26.03.05, 18:27
Czy to prawda,ze modrzewie bardzo szybko rosną?
Jesienią posadziłam kilka,ale jeszcze nie widać nowych igiełek,takie suche
badylki sterczą,może sie nie przyjeły,albo za wczesnie wypatruje?
Gdy sadziłam miały ok.25 cm
Obserwuj wątek
    • aguska4 Re: Modrzewie 26.03.05, 18:40
      oczywiście , że za wcześnie, musisz uzbroić się w cierpliwość , ja też czekam z
      niepewnością co mi odbije a co nie i mam nadzieję , ze wszystko będzie na tak :)
      pozdrawiam Aga
      • nnike Re: Modrzewie 26.03.05, 19:02
        Ja też uzbrajam się w cierpliwość ;)
        Mam poutykane w zacisznym miejscu, gałązki przepięknej odmiany modrzewia,
        którego spotkałam w lesie jesienią i jedną dolną mi dał :)
        Zaglądam do nich codziennie, ponaglam wzrokiem i czekam. Wydaje mi się, że
        pączki trochę spęczniały. Może akurat?
        Rosłyby sobie w grupie, tworząc taką modrzewiową rodzinkę.
        Trzymajcie kciuki :)
        • akinka6 Re: Modrzewie 26.03.05, 20:08
          Niestety modrzewie rzeczywiście bardzo szybko rosną, ale można je też doskonale
          formować. Nie przeszkadza im cięcie. Ja swój obcięłam do wys. ok. 2m, podcinam
          boczne gałęzie, poza tym na pień puściłam wiciokrzew i całość bardzo ładnie
          wygląda.
          • nelena Re: Modrzewie 26.03.05, 22:19
            Dzięki wszystkim za wypowiedzi,mnie akurat zależy,żeby szybciutko urosły,maja
            tworzyć swoisty parawan,zakrywający to i owo.
            Pozdrawiam i z niecierpliwością wypatruje zielonych igiełek!
            • aguska4 Re: Modrzewie 26.03.05, 22:55
              Ale ten parawan będziesz miała tylko latem:( ja z tego powodu wybrałam
              świerki, rosną wolniej , ale za to osłaniają także zimą. Przycinaj je troszkę
              będą bardziej gęste. Smacznego jajka . Aga
              • nelena Re: Modrzewie 27.03.05, 12:33
                Chacha Aga,masz rację,ale u mnie rośnie już ok 150 sosenek wzdłuz
                ogrodzenia,tylko jedna strona taka goła została,jakies 20 m dalej mam debowy
                las,także myślę,że te modrzewie będa fajnie wyglądać na jego tle.
                A parawan potrzebny glównie latem,bo w bikini chodze,zimą nie konieczny,moge
                podglądać sarenki.
                Trzymaj się i udanego wypoczynku w Święta!
                • akinka6 Re: Modrzewie 27.03.05, 18:32
                  Nelena, ale modrzewie potrzebują na swoje gałązki więcej miejsca niż świerki, a
                  jak za blisko posadzisz, to może będą się wzajemnie niszczyć.
                  • nelena Re: Modrzewie 27.03.05, 21:30
                    Tak wiem,posadziłam w odległości ok 4m od siebie,myślisz,że wystarczy?
                    • akinka6 Re: Modrzewie 28.03.05, 04:41
                      Neleno chyba wystarczy, ja co prawda mam tylko jeden modrzew, ale to ze względu
                      na wielkość działki - na więcej bym sobie nie mogła pozwolić. Zwróć jeszcze
                      uwagę gdy już pojawią się igiełki, czy na gałązkach nie ma białych maleńkich
                      plamek - to jakaś choroba, która w ub.roku atakowała modrzewie. Musiałam kupić
                      jakiś preparat (niestety nie pamiętam już nazwy i cały spsikałam) - pomogło.
                      Ale są jakieś środki, które zapobiegają brązowieniu iglaków, a które najlepiej
                      jest stosować właśnie wiosną.
                      • nnike Re: Modrzewie i prośba do Jurka :) 28.03.05, 08:15
                        Podobno jest zasada, by nie sadzić modrzewi w bezpośredniej bliskości ze
                        świerkami, gdyż to one są przyczyną tych kłaczków.

                        Jerzy, proszę, napisz coś więcej na ten temat :)
                        • nelena Re: Modrzewie i prośba do Jurka :) 28.03.05, 09:57
                          Dzieki za porady, na razie nie widziałam zmian chorobowych,ale to malutkie
                          drzewka i narazie,to czekam,czy sie wogóle przyjely,troche smętnie wyglądaja o
                          tej porze roku.Panie Jurku,prosze o coś więcej na temat pielegnacji tych
                          drzew,jesli mozna.
                          Pozdrawiam wszystkich miłośników modrzewi i ogrodu!
                        • ignorant11 Re: Modrzewie i prośba do Jurka :) 23.04.05, 00:29
                          nnike napisała:

                          > Podobno jest zasada, by nie sadzić modrzewi w bezpośredniej bliskości ze
                          > świerkami, gdyż to one są przyczyną tych kłaczków.
                          >
                          > Jerzy, proszę, napisz coś więcej na ten temat :)

                          Sława!

                          Wedlug moich danych a jest monografia kórnicka modzrewia oraz świerka
                          sasiedztwo tych drzew wpływa korzystanie na oba gatunki.

                          Sa zdrowsze i szybciej rosna.

                          A jakies choroby?

                          Może się i przenosza, ale przenosza sie z wielu innych roslin, wiec ja sie tym
                          nie przejmuje...


                          Pozdrawiam i zapraszam na:
                          Forum Słowiańskie
                          • nnike Re: Modrzewie i prośba do Jurka :) 23.04.05, 00:36
                            Dlatego napisałam "podobno" ;)
                            Ale... na wszelki wypadek, rozdzieliłam je szklarnią. Za - świerki, jodełki
                            kalifornijskie, sosny i daglezje, przed - modrzewie i brzozy, o :)
        • nnike Trzyma ktoś te kciuki? 13.04.05, 09:48
          za moje maleńkie, modrzewiowe eksperymentalne sadzonki? ;)
    • jabaja Re: Modrzewie 28.03.05, 16:11
      Witaj nelena co prawda nie na temat , ale mieszkasz w pieknej okolicy tam musi
      byc RAJ, przyznam sie ze Ci troszke zazdroszcze , ale zycze duzo powodzenia w
      uprawach ja mam modrzwia tylko jednego ma ok. 35 lat i wysokosc cyrka
      15m.pozdrawiam basia
      • nelena Re: Modrzewie 28.03.05, 19:31
        3 lata temu przeniosłam sie na wieś i tak próbuje sił w ogrodzie.Mam sporą
        działkę ok.3000m,wiec korzystam z mozliwości.Co śmieszniejsze,nigdy nie lubiłam
        prac w ogrodzie a teraz to moja pasja,tylko troche czasu brak...
        Pozdrawiam
    • kruszynka-91 Re: Modrzewie 29.03.05, 15:52
      Neleno,czy pewna jesteś że chodzi Ci o "parawan"?
      Na mój "parawan" składają się trzy modrzewie 30 lat,
      wys ok.20 m. a pierwsze gałęzie zaczynają się na
      wysokości 2 m. więc żeby skorzystać z osłony muszę
      chodzić na szczudłach.
      Pomyśl lepiej o innej osłonie,bo modrzewie to bardzo piękne,
      ale też bardzo duże drzewa,a rosną dość szybko.
      • nelena Re: Modrzewie 30.03.05, 08:04
        kruszynko,za 30 lat,to już chyba odechce mi sie rozbierac i wylegiwać na
        słonku, takze parawan nie bedzie taki konieczny a wówczas 20 m.modrzewie bedą
        cieszyć moje oczy.Póki co ,to troche zaslonia,zanim wyrosna tak pięknie.
        moze orientujesz sie jaki jest roczny przyrost,moje to narazie badylki ok.25
        cm..
        pozdrawiam
        • kruszynka-91 Re: Modrzewie 31.03.05, 00:22
          Neleno,myślę że przyrost każdej rośliny uzależniony jest od tego czy jej się w
          danym miejscu podoba.Ja mam działkę leśną, więc wszystko co z lasu rwie się do
          życia.Nad resztą muszę się sporo napracować żeby wogóle coś wyrosło.
          Mam samosiejkę modrzewia która ma ok.5 m.ale nie zwróciłam uwagi kiedy się
          pojawiła.Spytam kogoś z rodziny może byli uważniejsi to dam Ci znać.
          • nelena Re: Modrzewie 31.03.05, 10:52
            Kruszynko-wielkie dzieki!
            • kruszynka-91 Re: Modrzewie 31.03.05, 22:34
              Witaj Neleno.Chyba wiele Ci nie pomogę ponieważ ten modrzew został zauważony
              gdy miał"wzrost" ok.1 m.Myślę,że może mieć jakieś 6-8 lat.
              Ale miło mi było pogadać ponieważ robię to pierwszy raz.
              Chyba się osiedlę na tym forum, bo tu fajnie.
              Dobranoc.
              • nelena Re: Modrzewie 01.04.05, 07:53
                I tak dziękuję.Forum polecam,też jestem od niedawna,ale jest superowo,wiele
                ciekawych rzeczy sie dowiedziałam i ludzie niezwykle sympatyczni.moze sie
                spotkamy jeszcze przy którymś z watków.Pozdrawiam.A modrzewie obserwuję,chyba
                bede notowac roczne przyrosty,bo inaczej -wiadomo-pamieć ulotna.
                • zettka Re: Modrzewie 09.04.05, 18:03
                  Z tego co wiem,to rośnie bardzo szybko,nawet jeden metr rocznie przyrostu.
                  • wkrasnicki Re: Modrzewie 09.04.05, 19:49
                    zettka napisała:

                    > Z tego co wiem,to rośnie bardzo szybko,nawet jeden metr rocznie przyrostu.
                    __________________________________

                    Wiesz dobrze- wprawdzie pierwszego roku nieco mniej, ale po kilku musi już hamować, by dziury w
                    niebie nie zrobić. :-)
                    Przede wszystkim jednak jest to drzewo piękne, tajemnicze jak z bajki i przynajmniej jedno mieć
                    zwyczajnie wypada bo kłopotów raczej nie przysparza a oko cieszy.
                    • nelena Re: Modrzewie 09.04.05, 22:38
                      Bardzo sie ciesze,bo właśnie zauważyłam,ze modrzewie juz maja pąki,lada moment
                      będa pierwsze igiełki,tak to będzie pierwsza wiosna u mnie,sadze,ze jak sie
                      dobrze ukorzenią to ruszą w góre az miło!Ciekawi mnie jeszcze jaka jest
                      rozpiętość gałezi,moje drzewka rosną ok. 2 ,5 m od płotu,boję sie,żeby to nie
                      zahamowało rozrostu.
                      • tram_ktos Re: Modrzewie 12.04.05, 23:44
                        Ciekawi mnie jeszcze jaka jest
                        > rozpiętość gałezi,moje drzewka rosną ok. 2 ,5 m od płotu,boję sie,żeby to nie
                        > zahamowało rozrostu.
                        Oj, rośnie, rośnie. To jedno z najszybciej rosnących drzew naszej strefy
                        klimatycznej. W sprzyjających warunkach dorasta do 50 m wysokości, więc co mu
                        tam nawet 2-metrowy płotek. 3 lata i czubek jest ponad płotem! Żyje do 500 lat.
                        Musisz tylko pamiętać, że modrzew to drzewo światłożądne. Nie znosi cienia i
                        tłoku - wówczas staje się wątły i wybujały, zasychają mu dolne gałęzie. Jeżeli
                        chcesz wyhodować ładne, dorodne drzewa, musisz dać im dużo wolnej przestrzeni,
                        wycinając z czasem konkurencję (także część modrzewi, jeżeli rosną gęsto).
                        Chyba że chcesz mieć tylko żywopłot.
                        Podsumowując, jak modrzew będzie miał słońce, to "ruszy z kopyta".
                        I czasem nie okrywaj swoich "biedactw" na zimę, bo to drzewa rodzime,
                        całkowicie odporne na polskie mrozy.

                        Zachęcam też do uprawy starych, ginących odmian drzew owocowych na tradycyjnych
                        podkładkach - wątek stare, dobre odmiany.

                        Pozdrawiam i życzę sukcesów w uprawie
                      • tram_ktos Re: Modrzewie 12.04.05, 23:48
                        Pomyliłem się - wątek stare, zdrowe odmiany na tym forum

                        Zapraszam
    • nelena Re: Modrzewie 09.04.05, 22:40
      Acha,zapomnialam,czy mozna takie rozrośnięte gałezie przycinać? -to pytanie w
      zwiazku z bliskością ogrodzenia.
      • wkrasnicki Re: Modrzewie 09.04.05, 22:45
        nelena napisała:

        > Acha,zapomnialam,czy mozna takie rozrośnięte gałezie przycinać? -to pytanie w
        > zwiazku z bliskością ogrodzenia.
        ___________________________________

        Można nawet formować z nich żywopłot. To naprawdę odporne na ciosy drzewa. ;-)
        • nelena Re: Modrzewie 10.04.05, 10:36
          Jeszcze raz dziękuje za informacje,pozdrawiam wszystkich zainter.watkiem
          modrzewiowym!
          • kruszynka-91 Re: Modrzewie 12.04.05, 09:49
            Witaj Neleno, to znowu ja.Moje 30-letnie modrzewie nigdy nie były formowane.Jak
            juz pisałam sa olbrzymie a ich dolne gałęzie mogą mieć myślę ok.3 m.może nawet
            więcej.Gdy osiągają tak duże rozmiary to mają tendencję do obniżania się.Wtedy
            wycinamy to co nas głaszcze po głowach(rosną blisko domku).Zdarza się,że po
            takim cięciu wycieka znich sporo żywicy,moze to zależy od pory cięcia?Ale mimo
            to sa piękne i nie widzę aby im to szkodziło.Pozdrowienia.
            Ps.moje też mają juz śliczne zielone pączuszki.
            • nelena Re: Modrzewie 12.04.05, 20:57
              kruszynko,czy masz jakiś szczególny czas w którym przycinasz gałazki
              np.jesień?.Moje maleństwa tez mają zielone pączusie,obserwuje prawie codziennie
              i wydaje mi sie ,ze juz rosną,ale czy to możliwe,posadziłam na jesieni???
              Pozdrawiam
              • kruszynka-91 Re: Modrzewie 13.04.05, 17:56
                Dzień-bry!Mieszkam w Warszawie a działkę mam niestety za Radomiem więc droga
                dość daleka.Bywam tam kiedy tylko czas pozwala i finanse na przejazdy.Wiosna,
                lato, jesień-dziki szał(praca,dom,działka,praca,dom............).Dlatego też
                nie bardzo mogę się trzymać jakichś terminów cięcia.Gałąź przeszkadza w
                chodzeniu to ciach i już.Ale modrzewie są bardzo żywotne i rosną sobie
                spokojnie dalej.
                Piszesz czy możliwe,że Twoje maleństwa już rosną-przecież po to je posadziłaś a
                skoro mają zielone pączuszki to żyja,a skoro żyją to znaczy ze się przyjęły,a
                skoro się przyjęły to musza rosnąć i bez łaski.Bardzo jestem ciekawa ile urosną
                Ci w tym sezonie.Pozdrawiam.
    • a.klara Re: Modrzewie 12.04.05, 22:19
      Witam,
      Zajrzałam do tego posta i uśmiechnęłam się z rozrzewnieniem. Kiedy miałam 16
      lat, wraz z rodzicami sadziłam podobny badylek i wszyscy zastanawialiśmy się,
      czy się przyjmie. Dzisiaj, dwadzieścia lat póżniej, mamy przepiękne wielkie
      drzewo, które niemal sięga nieba (oczywiście kiedy się zadrze głowę do góry)-
      ma około 15/20 metrów.
      Pozdrawiam,
      Agata
      • nelena Re: Modrzewie 13.04.05, 08:28
        Agatko,z takim samym rozrzewnieniem-mam nadzieje,będzie patrzał mój synek,tez
        mi pomagał,chociaz dopiero ma dwa latka.Pozdrawiam
    • kruszynka-91 Re: Modrzewie 22.04.05, 13:35
      • melenka Re: Modrzewie 22.04.05, 14:16
        Wracam na niniejsze forum po 2 latach i nic się nie zmieniło... jak miło:) Ale
        ad meritum-kłaczki, o których ktoś wyżej wspomina to obrzydliwa (choć nie znam
        jej urody, bo dość mała jest) mszyca czyli ochojnik. Cholerstwo ma
        wysublimowane podniebienie i ta jego odmiana faktycznie potrzebuje świerka i
        modrzewia do pełnego rozwoju. Zmartwienie w tym, że drzewa te nie muszą rosnąć
        przy sobie, bo owad leniwy nie jest i pofatyguje się kawałeczek (jak daleki-nie
        wiem). Wczesną wiosną (więc chyba teraz już troszkę późnawo) radziłabym
        spryskać sowicie drzewa preparatem typu Promanal. A w sezonie, gdy tylko
        igiełki zaczną się łamnać, preparatami zwalczającymi mszyce. Zastanawiam się
        tylko, czy modrzew faktycznie padnie od bardziej zmasowanego ataku ochojników?
        Ja nie czekam i pryskam, ale zastanawiam się, co dalej, bo modrzewie mają już
        dobrze ponad 3,5 metra, a w miejscowym sklepie ogrodniczym pani parsknęła,
        że "chyba wiadomo", że w okolicy modrzewie nie majhą szans przez ochojnika...
        Aha, i na samych świerkach pojawiają się tzw. galasy, nieco przypominające
        szyszki, świadczące o ataku ochojnika. Może Ekspert Szanowny coś wspomni na
        temat tego szkodnika?
        • ignorant11 Re: Modrzewie 23.04.05, 01:12

          Sława!

          Nie wiem jak na modrzewiach, ale na swierkach NIE zwlacza sie ochojniakow w
          lasach, jedynie na plantacjach choinkowych...

          Ja u siebie NIE zwalczam a ludzie nawet chetniej kupuja z galasami(
          szyszeczkami) niz bez...

          Zatem daj se spokój, bo po co sie truć?

          Szkodliwośc ochojniaków jest pomijalnie mała.

          Zresztą chcę sobie wyobrazic opryski gdy będa one miały po 15-20m:)))
          A do tego czasu dochowasz sie sensownej rownowagi biologicznej i z ochojniakami
          bedziesz miała spokój...

          POkochaj ochojniaki, sa trendy:)))


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka