Clematis więdnie!

13.05.05, 07:37
Kupiłam niedawno Clematis odm. Julka, przesadziłam do dużej donicy z
drenażem, do ziemi PH 5,5-6,5 i coś dziwnego się z nim dzieje, a mianowiecie
ma dwa pędy i jeden z nich zaczyna więdnąć. Drugi wygląda normalnie. Dolne
liście lekko zżółkły więc je usunęłam. Ziemia nie jest ani przesuszona ani
zbyt wilgotna. Na razie roślina stoi w domu, ale nie na stanowisku bardzo
słonecznym, raczej w półcieniu. Kwiat kupiłam z tzw. pewnego miejsca,
wyglądał zdrowo. Naprawdę nie wiem ci się z nim dzieje. Co dalej robić?
    • miczurina Re: Clematis więdnie! 13.05.05, 11:32
      poradźcie co robić!
    • kasia.lambert Re: Clematis więdnie! 13.05.05, 23:24
      na moje to to bedzie "Clematis wilt" nie wiem, jak to sie fachowo po polsku nazywa

      problem w tym, ze clematis sadzi sie do dolka o ok 10 - 15 cm glebszego niz
      potrzeba, czyli w efekcie zakopujesz 10- 15 cm lodyzki
      to pomaga roslinie pzretrwac jesli zostanie zaatakowana przez te chorobe.

      radzilabym poszukac wiecej info na www.rhs.org.uk
      albo na www.bbc.co.uk/gardening/, nie ma to jak Alan Titchmarsh !!

      pzdr

      k
    • gebo13 Re: Clematis więdnie! 13.05.05, 23:44
      www.clematis.com.pl/wms/wmsg.php/1.html
      Może tu znajdziesz odpowiedż.Powojniki nie lubią kwaśnej ziemi i słońca przy
      nasadzie korzeni.
    • mon101 Re: Clematis więdnie! 14.05.05, 20:39
      Mialam ten sam problem, okazalo zie ze to typowa choroba dla clematisu gdy nie
      ma wystarczajacego odplywu wody, sadzac wazne jest zeby przy samym pedzie byl
      piasek. Ja niestety musialam clematis wyrzucic, ale zasadzilam nowy w tym samym
      miejscu przestrzegajac zasad sadzenia (gruz na dnie i piasek przy pedzie ) i
      teraz rosnie i kwitnie mi wspaniale. Choroba ta nazywa sie tu w
      Szwecji "visensjuka" czyli wlasnie "choroba wiedniecia", nie wiem jak nazywa
      sie po polsku.
      • magze Re: Clematis więdnie! 14.05.05, 21:22
        Przesadziłam mojego clematisa (ok miesiąc temu) i ....wszystko zwiędło. Do
        dzisiej nie wybiły zadne nowe pędy - nawet od ziemi. Czy to znaczy, ze ta
        choroba więdnięcia mogła go zaatakować? Czy z niego w takim razie już nic nie
        będzie?
        • jagoda_no ku pokrzepieniu 14.05.05, 23:13
          Może warto poczekać, przeczytajcie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=23908772&v=2&s=0
          • magze Re: ku pokrzepieniu 15.05.05, 18:05
            Dzisiej swojego MacKenzie scięłam, ale reszta została. A już chciałam wszystko
            wykopać.!!!!
    • miczurina Clematis więdnie! 16.05.05, 09:03
      Nie wytrzymałam nerwowo i uciełam dziada, zobaczymy co z nim dalej będzie. Stoi
      na balkonie i od tej pory nie interesuje mnie - może się "wystraszy" i zacznie
      rosnąć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja