Dodaj do ulubionych

do antaresa- żółtobrzeżek

08.07.02, 11:07
Jakiś czas temu pytałam na tym forum o pewnego stwora wodnego, którego byłeś
łaskaw zidentyfikować jako larwę żółtobrzeżka. Pragnę Cię poinformować, że owa
larwa zeżarła mi wszystkie kijanki, poobgryzała karasie, żwiru też jakby mniej
się zrobiło :))), nie było wyjścia trzeba było grubą już gadzinę wywieźć do
pobliskich stawów skąd była zresztą wyłowiona. Antaresie, sam mnie uprzedzałeś
jaki numer z tego żółtobrzeżka. Mam pytanie do Ciebie, czy nie wiesz, czy tylko
larwa jest tak strasznie żarłoczna, czy dorosły osobnik też, miałam nadzieję że
będę światkiem metamorfozy z larwy w dorosłego owada - niestety doznałem tylu
spustoszeń, że szok. Ciekawa jestem czy długo się przepoczwarza? Pozdrawiam,
fargo.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: do antaresa- żółtobrzeżek 08.07.02, 16:19
      Taki sam jak jego dziecinka. Dorosły pływak tez jest żarłoczny i powoduje
      wybijanie mniejszych ryb a większe poważnie okalecza. Ma jeszcze ta przewagę
      nad swym dzieciątkiem że bardzo dobrze lata.
      Pozdrwawiam,
      Jerzy Woźniak
    • antares777 Re: do antaresa- żółtobrzeżek 08.07.02, 17:46
      Witaj fargo, witaj Panie Jerzy, witajcie zainteresowani.

      I znów uczucia mieszane: z jednej strony radość, że się nie pomyliłem, a z
      drugiej - szkoda, że tak się nie stało.

      Swoją dziurę w ziemi wykopałem już parę lat temu, napełniłem wodą i zacząłem
      czytać tu i ówdzie, co możnaby do tej wody (28m3) było wpuścić. Gdy dotarłem do
      opisu tytułowego bydlaka i jego obyczajów - zniechęciłem się. Nie wpuściłem
      żadnej rybki, wciskając zaintrygowanej okolicy najzwyklejszy kit, że najpierw
      trzeba, prawda, roślinki rozmnożyć. Jednocześnie zacząłem intensywnie
      podpatrywać życie w mojej "toni". Bydlak zjawił się wkrótce - najpierw
      przyleciały osobniki dojrzałe - trzeba przyznać, że niezwykłej urody - a
      później pojawiło się toto. Toto było najpierw małe - 5mm długości, ale obok
      były już - nie wiadomo skąd większe - 15mm, potem 30mm i jeszcze większe.
      Obserwowaliśmy z całą rodzinką, jak się pożerały nawzajem. To prawda: nawzajem
      na siebie polowały i pożerały. W międzyczasie pojawiły się żabki - nie wiadomo
      skąd i dają przecudne koncerty przez całą dobę, powodując niespodziewane przeze
      mnie zachwyty u okolicznych sąsiadów. Ubiegłej wiosny były też dwie traszki -
      bardzo tajemnicze stwory o kształcie mini-gadów kopalnych.
      PISZĘ O MOIM ZACHWYCIE, a jeśli się to komuś nie podoba - to jego sprawa, a
      jeśli da temu wyraz - też jego sprawa i tylko jego.
      Czy wpuszczę ryby? Już wpuściłem kilogramowe amury, aby mi posprzątały potworne
      ilości glonów, a ponieważ zabrały sie do tego bardzo solidnie - zarzucam
      przedwieczorną wędkę - dodatkowa frajda. Ale o wpuszczeniu innych ryb na razie
      nie myślę. Wystarczą mi żaby i te bydlęta.

      Z pomachiwajkami
      Stary zgred
      • tassman concertos ropuchos 09.07.02, 10:04
        Zgredzik,

        Kiedy mnie zaprosisz na koncert ropuch do twojego grajdołu....??

        tassman:)
        • antares777 Re: concertos ropuchos 10.07.02, 02:12
          tassman napisał(a):

          > Zgredzik,
          >
          > Kiedy mnie zaprosisz na koncert ropuch do twojego grajdołu....??
          >
          > tassman:)

          A to ci pieszczoszek, no no no! Nic z tego, ja łowię na robaka.

          Chciałoby Ci się koncerciku moich ropuszek pieszczoszku, co?
          A później zaczniesz im opowiadać swoje głodne kawałki i pozdychają ze śmiechu,
          tak jak Twoja żyrafa i hipcio? Nie licz na to.
          I tylko nie płacz, że Cię nie chcę kochać.

          Wesołego życia
          Stary zgred
    • antares777 do Fargo - uzupełnienie 08.07.02, 17:56
      Winien jestem uzupełnienie do poprzedniego postu, a stało się tak dlatego, że
      pisząc cokolwiek, nie widzę treści innych postów. Przyczyną jest pospolity brak
      kompetencji autora oprogramowania tej strony - nieuk nie potrafił sobie
      wyobrazić, że piszący chciałby mieć przed oczami teksty, do których pisze
      komentarze. W nagrodę skierowałbym go na kurs prostowania ogórków.

      Nie znam więcej szczegółów dotyczacych tego stwora, a w szczególności cyklu
      jego rozwoju. W mojej dziurze występują jednocześnie osobniki dorosłe różnych
      rozmiarów - do 5cm długości i postaci larwalne - od ledwie dostrzegalnych do
      kilkucentymetrowej długości

      Pozdrawiam jeszcze raz
      Stary zgred
      • fargo Re: do Fargo - uzupełnienie 09.07.02, 09:46
        Cholercia, to znaczy, że ten parszywiec któregoś dnia może po prostu sobie
        przylecieć do mojego oczka, nażreć się i dalej szukać "Leszka na kajak"?
        Dobrze, że ludziom nie wygryza tego i owego:)))).
        Antares, dzięki za odpowiedź, ale czy nie boisz się o swoje amury, wiem że to
        olbrzymia ryba, ale żółtobrzeżek (taka ładna nazwa a tak nie pasuje do jego
        obyczajów) chyba podgryza wszystkie ryby?
        A może Pan Jerzy jeszcze tu zajrzy i napisze jeszcze coś ciekawego o tym
        wampirku? pozdrawiam fargo.
        • antares777 Re: do Fargo - z ostatniej chwili 18.07.02, 02:44
          Hej Fargo!
          Poszedłem dziś nad moją dziurę i zacząłem wpatrywać się w toń. Patrzę, patrzę,
          patrzę i nie widzę tych bydlaków - przedtem od nich się roiło. Na pewno młode
          larwy - takie do 10mm są, bo pompa ciągle je wyrzuca do "przedziału
          filtracyjnego", a ja je stamtąd za pierze i na powietrze świerze - na mój rozum
          powinno im to szkodzić. Natomiast w dziurze nie widzę larw większych - czyżby
          posmakowały amurom - jaroszom? Nie wiem co o tym sądzić.

          Natomiast niepokoi mnie coś innego, a mianowicie sposób bycia moich rybek.
          Ostatnio zachowują się nerwowo i jest to dość delikatne określenie, bo co
          chwilę rzucają się do panicznej ucieczki. Dawniej nie płoszyły się nawet wtedy,
          gdy stojąc na brzegu wykonywałem gwałtowne ruchy. Również straciły apetyt, bo
          glonów zaczęło przybywać. Jedynym wytłumaczeniem jest (to wymyśliłem sam), że
          brak im przewodnika, którego zaprosiłem na kolację - miał sporo ponad kilogram.
          Pytanie, czy powołają następnego i sytuacja się unormuje, czy też będę musiał
          wszystkie zaprosić na obiad z udziałem sąsiadów, a do dziury wpuścić nowe?

          Z pomachiwajkami
          Stary zgred
          • fargo Re: do antaresa 18.07.02, 10:00
            A może Twoje amury jednak boją się żółtobrzeżka ( Ty go nie widzisz, ale to nie
            znaczy że go nie ma) Czy ten amur którego zjadłeś(pewnie był pyszny) nie miał
            żadnych ran na ciele? U mnie poraniły młodego karpia który po prostu któregoś
            dnia wypłynął brzuchem do góry:((
            A może jest tak jak piszesz, że brak im przewodnika - ale tu przydałby się
            ichtiolog, ja nie znam obyczajów ryb, wiem tylko które są dobre:)) pozdro.
            fargo.
            • antares777 Ostatnie obserwacje 23.07.02, 01:32
              Hej!
              Rybki się uspokoiły i znów zabrały się za glony. Twierdzę tak, bo pompa wyrzuca
              duże ilości poszarpanych kłaczków, a glony, gdy są "w całości" nie poddają się
              pompowaniu. Podejrzewam, że owe dziwne zachowanie się ryb było spowodowane
              upałami i (kto wie) atmosferą naładowaną elektrycznością.
              Nadal nie widzę śladów żółtobrzeżka ani jego larw - chyba je ryby wtrąbiły.
              Amury wcale nie są wyłącznie jaroszami. Z przeróżnych przynęt, jakie
              stosowałem, najbardziej podchodzi im mała dżdżowniczka na głębokości 30-40 cm,
              więc dlaczego nie miałyby kosztować larw?
              A może one tak się awanturowały bo im larwy wyszły i nie miały czym przegryzać
              owego zielonego świństwa? Teraz się uspokoiły bo pewnie stwierdziły że
              awanturami nic nie wskórają.
              Trzeba będzie którąś wyciągnąć na zwierzenia ;)

              Z pomachiwajkami
              Stary zgred

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka