fargo
08.07.02, 11:07
Jakiś czas temu pytałam na tym forum o pewnego stwora wodnego, którego byłeś
łaskaw zidentyfikować jako larwę żółtobrzeżka. Pragnę Cię poinformować, że owa
larwa zeżarła mi wszystkie kijanki, poobgryzała karasie, żwiru też jakby mniej
się zrobiło :))), nie było wyjścia trzeba było grubą już gadzinę wywieźć do
pobliskich stawów skąd była zresztą wyłowiona. Antaresie, sam mnie uprzedzałeś
jaki numer z tego żółtobrzeżka. Mam pytanie do Ciebie, czy nie wiesz, czy tylko
larwa jest tak strasznie żarłoczna, czy dorosły osobnik też, miałam nadzieję że
będę światkiem metamorfozy z larwy w dorosłego owada - niestety doznałem tylu
spustoszeń, że szok. Ciekawa jestem czy długo się przepoczwarza? Pozdrawiam,
fargo.