agawa1977
24.07.05, 12:23
Witam.Niedawno kupiłam mały ogródek z niewykończoną altanką (bez dachu).
Nie jest to duża działeczka bo ma 4,5 na 45 m.Nawet to wszystko niezle
wygląda bo na samym końcu stoi ta "altanka", potem tak za ok 5 m jest duża
czereśnia i 2 śliwki. Jest tam parę krzaczków agrestu i czarnej pożeczki
wprawdzie takie dziczki ale owoców ogrestu było nawet sporo.
I potem do samego dołu (bo działka jest trochę z górki) jest tylko trawa,
chwasty chwasty chwasty.
Dodam że ziemia jest raczej gliniasta, mokra, ciemna.
Mam pytanko. Nie wiem czy dobrze zrobiłam bo posadziałam 3 krzaczki borówki
amerykańskiej. Dałam torfu i trochę nawozu.
Drugie pytanko to czy mam przyciąć agrest.
Trzecie może wam się wydawać idiotyczne ale ja naprawde nie mam pojęcia jeśli
chodzi o roślinki dopiero się ucze, chodzi mi o to czy mogę teraz czy w
najbliższym czasie posadzić tulipany, hiacynty i narcyzy, czyli kupić w
ogrodniczym cebulki i wkopać do ziemi(prosze nie śmiejcie się z tego pytania)
Kiedyś słyszałam że coś się najpierw robi z tymi cebulkami przed wsadzeniem
do ziemi, albo że się wykopuje na zime. Kurcze chyba trochę zamotałam pytanie.
I jeszcze jedno koleżanka ma dużo konwalii i chce się ich teraz pozbyć.Czy to
dobra pora abym je mogła wkopać na swoją działeczke?