Dodaj do ulubionych

pelargonie

30.07.05, 22:06
Moje pelargonie bluszczolistne na balkonie mają dziwne objawy, że coś jest nie
w porządzku, czego nie mogę znaleźć w żadnej książce. Są to w tym roku kupione
sadzonki, na dnie donic jest keramzyt i specjalna ziemia do pelargonii.
Zasilam je odżywką "planton K" do pelargonii. Kwitną pięknie ale tracą liście,
przez to wyglądają jakby były rzadkie. Liście żółkną i usychają a niektóre
mają brązową obwódkę. Co mam robić aby je uratować??? a wogóle jak zajmować
sie nimi aby były tak bujne i zielone jak na niektórych balkonach? Ps. balkon
mam od wschodniej strony
Obserwuj wątek
    • gebo13 Re: pelargonie 31.07.05, 01:05
      To o czym piszesz może mieć wiele powodów,aby tak właśnie Twoje pelargonie się
      zachowywały.W naturze tych roślin jest kwitnienie do "upadłego" jeśli slońca
      dosyć.Mogą mieć za mało wilgoci w glebie.Nieważne,że podlewasz,ale czy za 4h
      jest jeszcze gleba wilgotna? Dałaś keramzyt,a doniczki,skrzynki masz w słońcu?
      czy wewnątrz balkonu osłonięte od promieni? Nawozisz systematycznie,a ziemia za
      szybko wysycha...tak podejżewam.Na balkonie keramzyt,to nieporozumienie...Pisz
      jeszcze a coś poradzimy.
      • heart_of_ice Re: pelargonie 31.07.05, 01:55
        od razu mowie, ze ja sie na pelargoniach nie znam, ALE znam te objawy;
        i to nie jest kwestia wilgoci, twoje pelargonie niestety na cos choruja...
        niestety, nie pamietam co to bylo...
        i mam na to dowod: mam na balkonie dwie odmiany pelargonii, maja takie same
        warunki, wilgoc, naslonecznienei itp i jedna odmiana choruje - od poczatku, a
        druga caly czas ma sie swietnie...

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - zwyjątkiem pokusy.
        • gebo13 Re: pelargonie 31.07.05, 22:44
          heart_of_ice napisała:

          > od razu mowie, ze ja sie na pelargoniach nie znam, ALE znam te objawy;
          > i to nie jest kwestia wilgoci, twoje pelargonie niestety na cos choruja...
          > niestety, nie pamietam co to bylo...
          > i mam na to dowod: mam na balkonie dwie odmiany pelargonii, maja takie same
          > warunki, wilgoc, naslonecznienei itp i jedna odmiana choruje - od poczatku, a
          > druga caly czas ma sie swietnie...
          >
          > Pauli
          > --
          > Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - zwyjątkiem pokusy.

          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          >Choroba grzybowa nieatakuje naraz wszystkiego,jak leci...Jak możesz,to wklej
          jakieś zdjęcia z tych najlepszych pelargoni i z tych najsłabszych.Na dzień
          dzisiejszy Ci powiem,że podsyp roślinki popiołem z grilla i podlej.Jak nie
          masz,to kup mocznika i do 10l daj małą garstkę.Wymieszaj.podlej i pilnuj
          wilgoci w ziemi(wystarczy tego lata).Przypuszczam,że ziemię kupiłaś do 4 liter
          i za bardzo Ci wysusza.
    • k.inka1 Re: pelargonie 01.08.05, 09:17
      a moze podlewasz je "po lisciach" one tego bardzo nie lubia. poza tym na
      lisciach pelargoni jezeli sa nieregularnie podlewane powstaja wlasnie brazowe
      korkowate zgrubienia i naloty. ale zolkniecie i obsychanie lisci prawie na
      pewno ma zrodlo w moczeniu lisci - stad juz nie daleko do choroby grzybowej
      ktora pelargonie "lapia" kiedy maja za duzo wilgoci. najlepiej uwazac przy
      podlewaniu i nie moczyc lisci i lodyg.
      • heart_of_ice Re: pelargonie 01.08.05, 18:57
        k.inka, wiem, jak wyglada lisc cierpiacy od polewania woda:) uwierz mi, to nie
        to; generalnie cos tam o roslinach wiem:)
        gebo, dzieki za rade, sprobuje, chociaz nie jestem przekonana, ze to grzybowa
        choroba, bo juz by sie rozlazla po wszystkich pelargniach... i plamy troche nie
        takie...
        ale co tam, poeksperymentowac nie zaszkodzi;)

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.
        • gebo13 Re: pelargonie 01.08.05, 23:04
          Nie pisałam,że to choroba grzybowa,wręcz przeciwnie.Z opisu wnioskuję,że
          pelargonie są w jakiś sposób niedostatecznie nawadniane,lub mają za mało
          azotu.Zdjęcie by tu bardzo pomogło.
          • heart_of_ice Re: pelargonie 01.08.05, 23:58
            zle zrozumialam, przepraszam
            zdjecia nie mam, moze rzeczywiscie brak azotu, chociaz to by sie odbilo na
            kolorze lisci ogolnie, a nie od razu (i wylacznie) na krawedzi...
            a nawadniane sa ok, a gdyby bylo za malo to wszystkim, a nie tylko trzem sztukom:)

            Pauli
            --
            Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.
            • gebo13 Re: pelargonie 02.08.05, 00:29
              Wiesz,ja też tylko gdybam,bo pelargoni nie widzę.Moja sąsiadka miała podobny
              problem.Ma taras zaokrąglony i na część skrzynek pada słońce od rana do
              wieczora.Ma zasadę podlewać tylko takim roztworem ze skorupek po jajkach.Ziemię
              miała jakąś torfową i bardzo się zbijała od suszy i temperatury.Kwitły
              wprawdzie,ale bardzo marne były ogólnie.To było w ubiegłym roku.Teraz ma ziemię
              moją z kompostownika,od strony nagrzewania się skrzynek włożyłyśmy folię
              perforowaną(popraw jak żle napisałam)Do ziemi dodałam popiół z węgla drzewnego
              i sąsiadka jest zadowolona.Napewno tam kombinuje z tym swoim roztworem,ale tak
              posadzone przeżyją do jesieni...byle by tylko podlewała...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka