Dodaj do ulubionych

Czym odkamienić studnie?

05.08.05, 08:17
Mam problemy ze studnią na ogrodzie z której elektrycznie czerpię wodę z
głebokości 7 m. Znajomy podpowiada mi, że powinnam ją chemicznie odkamienić.
Czy jest jakiś środek chemiczny do odwapniania (odkamieniania?) studni.
Szukałam, pytałam po sklepach - nikt nic nie wie na ten temat. Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • haraposkutya Re: Czym odkamienić studnie? 05.08.05, 17:47
      Najlepiej spytaj znajomego co dokładnie miał na myśli.

      Odkażenie studni(jeśli czerpie się wodę dla celów spożywczych lub higienicznych)

      Zmiękczenie wody (nie studni) jesli ma trafić (woda, nie studnia) do pralki, boilera, itp.

      Wytrącenie z wody (nie ze studni) minerałów niekoniecznie ulubionych przez niektóre rośliny (np. wapń
      • lorusia4 Re: Czym odkamienić studnie? 06.08.05, 08:35
        Jako że pora sniadania, pomoże mi przykład czajnika elektrycznego. Jego części
        metalowe, dokładnie elementy grzejne pokrywają się zawsze kamieniem i trzeba ten
        kamień usunąć. Czym, jak, usunąc ten kamień z urządzeń które znajdują sie na
        dnie mojej studni ogrodowej? Z czajnikiem mogę sobie poradzić bo wsypuję na dno
        tego czajnika środek ogólnodostępny w sklepach i ...po herbacie hi,
        hi...Asolutnie nie! Zaproszę na pyszną herbatkę tego, kto mi pomoże odkamienić
        moją studnię ogrodową.
        • mjot1 Hm... 06.08.05, 10:01
          Imbryk swój elektryczny „odkamieniarz” tylko i wyłącznie ze swego sknerstwa :-)
          Tak tak i proszę nie miej pretensji do mnie za szczerość :-)
          Otóż:
          Po pierwsze primo „odkamieniony” element grzejny szybciej przekazuję ciepełko
          wodzie, więc oszczędzasz na elektryczności.
          Po drugie primo „odkamieniając” ów element grzejny przedłużasz
          jego „żywotność”, więc oszczędzasz na ewentualnych naprawach czy też zakupie
          nowego imbryka.

          Wszak ów „kamień” to nic innego jak osadzające się „dobra”, które tkwią w
          wodzie. Podczas skomplikowanego procesu jakim jest gotowanie wody na „herbacian
          cukru” pod wpływem wysokiej temperatury, parowania etc. etc. owo osadzanie się
          jest zdecydowanie przyspieszonym.
          Jak wiemy w przyrodzie nic nie jest za darmo. „Odkamieniając” ten swój imbryk
          zyskujesz żywą gotówkę, lecz jednocześnie pakujesz w tę swoją herbatkę jakieś
          świństwo, które choćby i śladowo to jednak tkwi na ściankach imbryka.

          Lecz qrcze nijak nie mogę pojąć, po jakie licho chcesz „odkamienić” całą
          studnię?
          Toż to właśnie ten kamień nadaje wodzie smak. Spróbuj kiedykolwiek wody
          destylowanej.

          Mam nadzieję cichutką, że Antares (jeśli znajdzie chwilkę wolną) wyjaśni to
          zdecydowanie dokładniej i jaśniej.

          Najniższe ukłony!
          Ceniący sobie minerały w wodzie tkwiące M.J.
          • haraposkutya Re: Hm... 06.08.05, 12:29
            Niby tak, ale...

            Podczas gotowania kamień wytrąca się tak, czy tak, minerały są więc "tracone"
            z zasady. Studnia zas siedmiometrowa nie daje gwarancji czystości mikrobiologicznej, więc wodę z niej gotować się powinno.

            Dla pocieszenia - prawidłowo odżywiający się Homo sapiens minerały pobiera z pokarmem - w płynach są zbyt rozcieńczone, aby miały znaczenie. Dotyczy to również tzw. stołowych wód mineralnych; te silnie zmineralizowane i tak zalecić powienien lekarz.

        • haraposkutya Re: Czym odkamienić studnie? 06.08.05, 12:35
          Kamień wytrąca się powyżej pewnej temperatury, nie bardzo wyobrażam sobie, jakim cudem może to dotyczyć "urządzeń na dnie studni". Pędzisz tam bimber? ;)

          W każdym razie, cokolwiek tam się wytrąciło albo osadziło, można usunąć po demontażu. Nie wyobrażam sobie skażenia całej studni jakimś żrącym preparatem-
          jak tu kontrolować taki proces?
          Wyciągnięcie kosza lub pompy głebinowej, to chyba nie taka znowu skomplikowana sprawa? Chociażby po to, by sprawdzić, czy opłaca się konserwować, czy też raczej powymieniać, co trzeba.
          • wcyrku1 " babskie gadanie" nt studni i herbaty 06.08.05, 13:28
            Wlaściwą odp. podał Haraposktya, nie ma takiego pojęcia jak odkamienianie
            studni. Wodę uzdatnia się w różnych urzadzeniach najprostszym jest czajnik a
            najlepszym jest odwrócona osmoza. Destylat jest bez smaku dlatego jest najlepszy
            !!! Wszystkie "dodatki " w wodzie zmieniaja smak herbaty, potraw ,napojów.
            Dlatego czajników nie należy ODKAMIENIAĆ !!! Smacznego.
            • lorusia4 Oj nie będzie tej herbatki... 06.08.05, 13:48
              i tak przeszliśmy do czajnika a mnie pompa nie ciągnie wody bo ponoć siatka
              która oplata rurę z dziurkami pokryła się kamieniem i ta przeszkoda odgrodziła
              od wody! Rury wyciągnąć się nie da bo wgryzła się do ziemi na głebokość 7 m,
              woda tam jest na pewno. Mnie nie chodzi o uzdatnianie wody, ja chcę żeby ta woda
              do mnie dotarła. Oj, nie będzie tej herbatki...
              • haraposkutya Re: Oj nie będzie tej herbatki... 06.08.05, 16:06
                Może nie tyle pokryła sie kamieniem, co zamuliła. Drzewiej czerpano wodę ze studni wiaderkiem, bełtając przy okazji i odmulając po troszku na bieżąco.
                Pompa ciągnie "na spokojnie" i muł osadza się bez przeszkód.

                Studnię należy regularnie oczyszczać, i są firmy, które to robią. Amatorom odradzam, jako że wciąż słyszy się o tragediach, które stały się udziałem
                osób, wydawałoby się, nieco obeznanych z tematem. Dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza i zbiera się na dnie studni (nad lustrem wody), podobnie jak
                w piwnicach, w których fermentują duże ilości wina.
                Radzę zwrócić się do fachowców i porzucić mrzonki o preparacie, który wystarczy wrzucić do studni, by zdziałał cuda. Ile tego musiałoby być dla odpowiedniego stężenia. I dlaczego miałby oczyścić kratkę, a nie nadgryźć betonowych kręgów?
                Beton, to też rodzaj kamienia.
              • haraposkutya Re: Oj nie będzie tej herbatki... 06.08.05, 16:30
                To, co napisałem powyżej, odnosi się do studni kopanych, ale po uważnieszj lekturze Twojego postu doszedłem do wniosku, że mowa o studni wierconej. W takim układzie pole manewru jest jeszcze węższe. Powinnaś zwrócić się o poradę do odpowiedniej firmy i nastawić na to, że być może trzeba bedzie wiercić nową studnię.
              • abstrakt2003 Re: Oj nie będzie tej herbatki... 08.08.05, 08:07
                lorusia4 napisała:

                > i tak przeszliśmy do czajnika a mnie pompa nie ciągnie wody bo ponoć siatka
                > która oplata rurę z dziurkami pokryła się kamieniem i ta przeszkoda
                odgrodziła
                > od wody! Rury wyciągnąć się nie da bo wgryzła się do ziemi na głebokość 7 m,
                > woda tam jest na pewno. Mnie nie chodzi o uzdatnianie wody, ja chcę żeby ta
                wod
                > a
                > do mnie dotarła. Oj, nie będzie tej herbatki...

                ====================================================
                rurę stalową z filtrem z głębokości 7m da się wyciagnąć tylko po co?
                ======
                Sprawa wyglada powazniej. To wcale może nie być kwestia odłożonego "kamienia"
                na fitrze. Mam następujące pytania:
                - ile lat ma studnia?
                - jak głęboko znajduje się swobodne zwieciadło wód gruntowych (jakie było w
                czasie wiecenia?)
                - jaką wydajnosc ma pompa?
                - czy kłopoty z brakiem wody pojawiły się w okresie suszy?
                ==============================
                Inne mozliwe przyczyny braku wody w studni:
                - filtr osadzony został za płytko w stosunku do wydajności pompy. W czasie
                pompowania tworzy się lej depresji (woda opada w studni) Jeśli poziom wody
                opadnie ponizej górnej krawędzi filtra pompa zaczyna "ciągnąć" powietrze -
                zwyczajnie zapowietrza się (wina leży pos tronie tego kto zakładał studnię)).
                - od momentu założenia studni znacznie obniżył się naturaly poziom zwierciadła
                wód podziemnych. Efetk ten sam jak wyżej ale winna jest natura :)
                - Filtr został zainstalowany w gruncie o zbyt drobnych ziarnach (w złożu o
                niski współczynniku filtracji) jedyna rada to wiercić głębiej do piasków o
                grubszych ziarnach (winien ten kto zakładał studnię)
                - Filtr zakolmatował tzn. zapchał się ziarnami drobnej frakcji. Taki efekt może
                wystąpić także w dobrze załonych filtrach ale po wielu latach eksloatacji.
                Pozdr.
          • lorusia4 a w lajtungu osadza się kamień... 07.08.05, 08:45
            > Kamień wytrąca się powyżej pewnej temperatury, nie bardzo wyobrażam sobie, jaki
            > m cudem może to dotyczyć "urządzeń na dnie studni". Pędzisz tam bimber? ;)

            Jestem blondynką ale wiem i widziałam jak pan hydraulik wymieniał mi rury
            wodociągowe to były one w środku skamieniałe a przeciez tam temperatura wody
            jest stała , nie goraca...


            • haraposkutya Re: a w lajtungu osadza się kamień... 07.08.05, 16:08
              SANOSIL TWB
            • wcyrku1 Babskie gadanie - bez urazy 07.08.05, 22:33
              lorusia4 napisała:

              > > Kamień wytrąca się powyżej pewnej temperatury, nie bardzo wyobrażam sobie
              > , jaki
              > > m cudem może to dotyczyć "urządzeń na dnie studni". Pędzisz tam bimber? ;
              > )
              >
              > Jestem blondynką ale wiem i widziałam jak pan hydraulik wymieniał mi rury
              > wodociągowe to były one w środku skamieniałe a przeciez tam temperatura wody
              > jest stała , nie goraca...
              >
              >
              ><><><><><
              Mój poprzedni post miał być bardziej wyczerpujący ale został z niego tylko
              tytuł. Byłem spakowany do wyjazdu na działkę - jak zacząłem pisać nagle
              odtrąbiono odjazd. Babskie gadanie tzn to jest kolejny temat gdzie autorka
              tematu w kuriozalny sposób zadaje pytanie nie podając w zasadzie żadnych danych.
              Tak było niedawno w tamatach: - szambo w ogrodzie, staw i rzeczka itd. Dopiero
              wyrażne moje stwierdzenie " brak danych" + dyskusja pozwala zorientować się o co
              właściwie chodzi. Nie napisałaś na jakiej podstawie twierdzisz że filtr
              jest "zarośnięty", robiłaś remont pompy? , masz nowa pompę i mimo to nie masz
              wody? dla mnie to też brak danych.
              Nie będę tutaj pisał poradnika dla blondynek "40letnia
              instrukcja obsługi rur, pompy i czajnika" dlatego wypowiem się tylko nt
              poruszonych tutaj zagadnien. Nie odkamienia się studni tylko czyści okresowo
              rury, zbiorniki/czajniki/ i pompy. Piszesz: rura wgryzła się ...nie można jej
              wyciągnąc, filtr siatkowy pokrył się kamieniem ... - filtr można częściowo
              udrożnić tzw uderzeniami wodnymi to może zrobić firma specjalistyczna. W
              praktyce z powodu stosowania kiedyś kiepskich materiałów regeneracja rur i
              filtra jest problematyczna. "Złota rączka" bez specjalistycznego
              usprzętowienia - rury z ziemi nie wygryzie nawet za najlepszą herbatkę.
              Piszesz że musiałaś wymieniać
              rury ...skamieniałe w srodku ... woda nie goraca ... Woda jest najlepszym na
              ziemi rozpuszczalnikiem stale coś rozpuszcza w innym miejscu oddaje. Nie będę
              wymieniał metod zmiękczania /demineralizacji/ przypomnę tylko że termiczna jest
              metodą gwałtowną/ czajnik/. W rurach z zimną wodą odbywa się proces taki sam
              jak w jaskinich oglądamy rosnące z kapiącej zimnej wody stalaktyty. Woda
              wydostająca się z gruntu do studni ulega rozprężeniu, uwalniają się częściowo
              gazy - zmienia się więc Ph, zdarza się że napowietsza się tlenem - jest już
              inną wodą, usuwane są wiecej/mniej dotychczasowe składniki mineralne. Odkręcasz
              kran zmienia się ciśnienie, woda plynie - na kolanku, zwężeniu, siateczce
              filtra, przy zaworze - przepływ jest turbulentny - w tych miejscach
              demineralizacja jest wzmożona. Metody chemicznego czyszczenia odcinka ssącego i
              filtra na podstawie opisu na forum nie mogę podać. Konieczne jest rozpoznanie
              miejscowych warunków technicznych co do możliwości jej zastosowania.
              • wcyrku1 Re: Babskie gadanie - bez urazy 10.08.05, 12:39
                wcyrku1 napisał:

                > lorusia4 napisała:
                >
                > > >
                > > )
                > >
                > > Jestem blondynką ale wiem i widziałam jak pan hydraulik wymieniał mi rury
                > > wodociągowe to były one w środku skamieniałe a przeciez tam temperatura w
                > ody
                > > jest stała , nie goraca...
                > >
                >
                > >
                > ><><><><><
                >
                > .
                > Tak było niedawno w tamatach: - szambo w ogrodzie, staw i rzeczka itd. Dopiero
                > wyrażne moje stwierdzenie " brak danych" + dyskusja pozwala zorientować się o c
                > o
                > właściwie chodzi. Nie napisałaś na jakiej podstawie twierdzisz że filtr
                > jest "zarośnięty", robiłaś remont pompy? , masz nowa pompę i mimo to nie masz
                > wody? dla mnie to też brak danych.
                > Nie będę tutaj pisał poradnika dla blondynek "40letnia
                > instrukcja obsługi rur, pompy i czajnika"
                >
                >
                _____________________^______________________
                Kropko czy o takie dziadowskie gadanie Ci chodziło?
                Sądzę że Lorusia wybaczy nam że nie wspomnieliśmy o
                elektryku. A mnie nie posądza o arogancję.
                _____________________^______________________
            • wcyrku1 Re: a w lajtungu osadza się kamień... 09.08.05, 15:45
              lorusia4 napisała:

              > >
              > ,
              > > . Pędzisz tam bimber? ;
              > )
              >
              > Jestem blondynką ale wiem i widziałam ... ><><><>< ...lajtung? a co to jest?
              >
              > jest stała , nie goraca... a prowokarorka.
              >
              >
              • lorusia4 małe wyjaśnienie 09.08.05, 21:53
                Małe wyjaśnienie. Trzeba było zamontować holender na dychtung a ferszraubung na
                konus. Zastosowano colcange bez holajzy, lajtung abszperowano bo nie był
                zablindowany. Nie trzeba było szwajsować.
                Pozdrawiam serdecznie.
    • abstrakt2003 Szkoda czasu i pieniędzy przy tak płytkiej studni! 08.08.05, 07:51
      Lepiej wywiercic nową obok. Koszt to ok. 300-400 zł + materiał (filtr+6m rury)
      Takie wiercenie nie powinno kosztować więcej niż 50-60 zł. za m/b. Oczywiście
      są wiertacze którzy biorą 100 i 200 zł za metr ale takie ceny obowiązują przy
      wierceniach głębszych i rurowanych. W tym przypadku nie ma mowy o rurowaniu.
      PS
      Mówię o cenach w rejonie Warszawy.
      Pozdr.
      abstrakt geolog :)
    • lorusia4 do tych, co nie mieli skamieniałego serca 09.08.05, 11:27
      Wszystkim tym, którzy nie mieli skamieniałego serca i próbowali mi pomóc
      serdecznie dziekuję. Pompa działa, woda płynie, bo...przyszedł pan elektryk i
      stwierdził, że silnik jest blokowany przez jakiś paproch. Hi,hi,hi... Krecił nie
      całą mocą! (dobrze że się nie spalił) Teraz się kręci i woda leci! A herbatkę
      przygotowywała bedę w zapiziałym czajniku z kamieniem na dnie. Przekonaliście mnie.
      • kropka Re: do tych, co nie mieli skamieniałego serca 09.08.05, 22:09
        cudo!
        :))))))))))))))))
        • wcyrku1 Re: do tych, co nie mieli skamieniałego serca 10.08.05, 10:09
          kropka napisała:

          > cudo!
          > :))))))))))))))))
          _____________________^___________________
          __ Domyślałem się że lorusia to prowokatorka, od początku wszystko
          wiedziała o lajtungu a dopiero na koniec nam powiedziała
          • kropka Re: do tych, co nie mieli skamieniałego serca 10.08.05, 11:06
            dlaczego prowokatorka???
            Normalna baba. Jak woda nie leci, to znaczy - studnia zapchana. Logiczne :)
            Chciałam zauważyć, że żaden z panów, mimo uczonych wywodów, też nie
            zaproponował sprawdzenia pompy :P
            Ja też kiedyś miałam straszną awarię studni. Studniarz pogłębił, elektryk pompę
            rozebrał, kabel wymienił, wtyczkę rozkręcił - i nic. Dopiero dziecko odkryło,
            że w kontakt wetknięty jest kabel od lampy, a nie od pompy :)
            Studnia to w ogóle bardzo skomplikowaną rzeczą jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka