Dodaj do ulubionych

Stało się

15.10.05, 11:56
Bardzo dawno temu założono pewien ogród. W owych zamierzchłych czasach tak go
postrzegałem:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=9187972&a=9187972
Tu (przynajmniej wg mnie) panowała (w odróżnieniu od reszty wirtualnego
świata) jakaś swoista aura.
Tu jak w ogrodzie można było wypocząć, odetchnąć pełną piersią i nabrać
dystansu do codziennej rzeczywistości.
Tu jak w ogrodzie były drzewa i kwiaty, lecz także ich zapach i szmer
listków, ptasząt śpiew i brzęczenie owada. Tu nawet czasem zaszumiały
knieje...
Każdy bez trudu potrafił znaleźć tu zakątek dla siebie odpowiedni.
Jak wszędy i tu prowadzono dysputy, czasem zawzięte spory lecz jakoś inaczej,
jakimś jakby innym tonem...
Tu potrafiono bez wstydu zachwycać się. Tu nawet prawiono sobie komplementy.
Tu nawet zawiązywały się przyjaźnie. Tu spotykano się jak w prawdziwym
ogrodzie snując pogawędki przy ognisku ze szklanicą szlachetnego napoju w
dłoni. Tu nawet dochodziło do spotkań w realu...
Tu, pomimo istnienia „Towarzystwa Wzajemnej Adoracji” każdego „nowego” witano
z otwartymi szeroko ramionami, radośnie i serdecznie jak zagubionego wędrowca
na szlaku.
Tak było drzewiej... czy ktoś to pamięta?
A teraz?
Cóż... Chyba owa forma ogrodu niemodną się już stała. Wszystko widać mija...
Idzie nowe.
Powstaje ogród piękny i owszem, lecz jakiś taki... jakby z dystansu, zza
szyby oglądany... kolorowy, lecz jakby zbyt jaskrawy i bez zapachów, bez
szmerów, bez ciepła... Ogród ideał niczym fototapeta.
Tak zadbany, dopieszczony ogród nie może być dostępny dla każdego. Nic więc
dziwnego, że „nowych” zaczęto postrzegać z podejrzliwością. Ot wlezie taki
jeden z drugim profan i podeptać gotów albo i jakiegoś mniszka podstępnie
sabotażysta przywlecze.
Już niedaleko by pojawiły się wywieszki z zakazami...

Pojąłem wreszcie (ciemna masa), dlaczego tak wielu „staruszków” (byłych
bywalców tego forum) w ogóle już tu nie zagląda.
I ja w tym wszystkim ostatnio brałem czynny udział. Nie wiem czym mi oczy
zarosły?
Mogę tylko powiedzieć, że mam potwornego kaca moralnego i przepraszam.
Cóż stało się. Czas zapaść w letarg...

Najniższe ukłony! M.J.
Obserwuj wątek
    • pogotowieogrodnicze Re: Stało się 15.10.05, 15:16
      Znam jaskinie,w których się nie ryje-ani wzdłuż,ani wszerz,ani wprost,ani w
      poprzek,tylko w samą prawdę-w malutki otworek,przez który Bóg usiłuje podać rękę
      człowiekowi
      Stanisław Ignacy Witkiewicz
      • abstrakt2003 Bujaj się palancie!!!! 16.10.05, 15:22
        Z szacunkiem do mjota! Bo to w przeciwieństwie do ciebie jest KTOŚ!
        PS
        Jakim przwem niszczysz to forum!? Spadaj zarozumialcu gdzieindziej!!!!
        • nnike Re: Bujaj się palancie!!!! 16.10.05, 15:26
          Nareszcie!! Nie miałabym odwagi tak napisać, bo nie leży to w mojej naturze,
          ale w tym wypadku TAK! I jeszcze raz TAK!
    • limaki11 Re: Stało się 15.10.05, 17:09
      Mjocie kochany,przepraszam. Po trzykroć przepraszam - i ja tu dołożyłam
      niechlubną cegiełkę,wbrew swojej naturze. Coś sie z ludzmi dzieje niedobrego...
      Wlasnie przeczytałam Twoje przecudowne"raporty" ze spotkania w Piasiowisku.
      I znowu wrocila ta sama wspaniala atmosfera, spotkania wspanialych ludzi - i
      znowu poczulam sie wzruszona i rozbawiona.I kwicze rozbawiona,a Ty mnie prosze
      nie ślachtuj za to co bylo. BYłO.
      I przysiegam - juz nigdy .
      Tylko bądź.Bądź,bo dla takich ludzi jak Ty,jak Katula,Piasia,Kropka,Amadyn tu
      przychodzimy.
      Kłaniam sie nisko
    • litorija Re: Stało się 15.10.05, 21:32
      a moze MJ wolisz, aby ten Ogród opuścili nowi - np. ja?
      • nnike Re: Stało się 15.10.05, 21:59
        Albo i ja, bo jakoś niezręcznie się czuję po tym elaboracie...
        • joasia72 Re: Stało się 15.10.05, 22:51
          Nie sądzę, by Mjot chciał kogokolwiek stąd wyganiać, nowego czy starego:)))
          Jednak ma rację, na forum zrobiło się tak zadziornie, kłótliwie i złośliwie aż mi wstyd, bo też brałam w tym udział.

          Chyba wszyscy musimy "dać se luz". Nie zwracać uwagi na to, co nam przeszkadza, choć sądzimy, że to np. głupie lub niegrzeczne. Ja ze swej strony postaram się pisać tylko pozytywne rzeczy. Jak mnie coś wkurzy - napiszę ale nie wyślę:))
          Powinno mi ulżyć a nie sprowokuję nikogo do odpisania w podobnym stylu:)))

          Jeżeli któryś mój post będzie ignorowany – zrozumiem, że znowu przegięłam :))

          Pozdrawiam
          Joanna

        • arenaria Re: Stało się 15.10.05, 22:53
          Trzeba chyba pozbierać swoje zabawki i wrócić do swojego ogródka.
    • minuttka Re: Stało się 15.10.05, 23:29
      mjocie nie rób tego! Dzięki Tobie i innym miłym ludziom wiem, że nie sama
      przyglądam się przyrodzie w (niemym) zachwycie...
      • malinarak Re: Stało się 15.10.05, 23:46
        Nikt nikogo stąd nie wygania.To FORUM służy nam wszystkim.
        ,,Młodym" i ,,Starym"
        Jestem w tym w Ogrodzie od dwóch lat.
        Zawsze ,kiedy było mi źle,kiedy był deszczowy dzien,zagladałam tu.
        Tutaj zawsze świeciło słońce.Od czasu ,do czasu chmurzyło się,ale te chmury szybko
        przechodziły.Mam nadzieje ,że i teraz tak będzie.
        Nauczyłam się na tym FORUM bardzo dużo.Nie tylko jak się
        przesadza,rozsadza,kosi,przycina.Nauczyłam sie inaczej patrzeć na świat, który
        nas otacza.
        Wydaje mi się,że ludzie ,którzy kochaja przyrodę,muszą umieć kochać ludzi.
        M.Jocie,nie zapadaj w sen zimowy. Na świecie jeszcze świeci słoneczko.
        Od Ciebie też dużo się nauczyłam.Nie zamykaj się przed nami .
        Pozdrawiam.MAlina
    • mewa_smieszka Re: Stało się 16.10.05, 16:23
      Drogi Mjocie. Często czytam, mało piszę, czasem mam inny nick, jak mi się
      jakieś hasło gdzieś sformatuje przypadkiem(może dlatego nie jestem "stałym
      bywalcem"...). Lubię to forum, Ciebie, Eksperta, i "stałych bywalców", lubię
      sobie poczytać, pomarzyć, dowiedzieć się. Nie poddawaj się, to nie przystoi. Na
      wielu forach gazety tak jest, to nie znaczy, że to, co wartościowe ma zapaść w
      letarg....
      • ptasik Re: Stało się 16.10.05, 17:29
        Jak poczytałam dyrdymaly to aż się łezka w oku zakręciła...
        To były czasy, cudowne!!!!! ze wszech miar....
        Cudowne
        Nie mogłam się doczekać momentu kiedy będę mogla odpalić komputer i usiąść pod palmą, bełkotem tudzież szalejem i pleść tych naszych bzdur...

        I ja przynajmniej na czas jakiś się pożegnam
        Przyjaciołom stąd dziękuję i o Nich się nie martwię bo to przyjaźnie, które zostaną na całe życie
        Znajomych pozdrawiam i też im dziękuję
        • abstrakt2003 Re: Stało się 16.10.05, 18:12

        • abstrakt2003 Witaj Katulo! 16.10.05, 18:15
          Co się dzieje!?
          Najpierw mjot teraz ty!?
          To jakiś obłęd!
        • antares777 Re: Stało się 17.10.05, 00:38
          ptasik napisała:

          > PS. Jeśli wolno zastanówcie się kto i dlaczego tak naprawdę rozwalił forum

          Ja wiem i powiem.

          Jam to uczynił.

          Dlaczego?

          Bo nie godzę się na głupotę, tumiwisizm, nonszalancję i parę jeszcze innych
          rzeczy - jak choćby hipokryzja i wciskanie kitu. Taki już jestem.

          Jak to zrobiłem? - tego pytania nie było, a być powinno.

          Też odpowiem. Zadałem kilka niewygodnych pytań, które ubodły, bo padły z
          najmniej spodziewanej strony - przecież zdawałem się być "taki obłaskawiony".
          Przedstawiłem też moje myśli na tematy ogólne - które były w jawnej
          sprzeczności z obowiązującym tutaj obyczajem.

          A co najgorsze: wcale nie mam wyrzutów sumienia.

          Pomachiwajki
          Stary zgred
          • ptasik Re: Stało się 18.10.05, 08:38
            Chyba przecieniasz swoją rolę :P
            • antares777 Re: Stało się 18.10.05, 09:57
              Gdy coraz trudniej z wiekiem przecienić swe ciało - trza się ograniczyć do
              roli - niestety ;)

              A dla potomnych niech idzie nauka:

              "Łatwiej kijek obcinkować, niż go potem pogrubasić"
              /Alexander Hrabia Fredro/

              Pomachiwajki
              Stary zgred
      • akinka6 Re: Stało się 16.10.05, 17:38
        Nasz klimat ma to do siebie, że jesienią i zimą pozwala nacieszyć nasze oczy i
        serca pięknem wszystkich kolorów tęczy, cudownego złota, nieskazitelną bielą,
        drzewka i krzaczki otulone białą kołderką. Ileż razy MJocie i Ty o tym pisałeś
        i robiłeś to tak pięknie, że czytając Twoje posty dokładnie je widziałam. Razem
        z Tobą przez śnieg przedzierałam się Twoim duktem idąc do pracy, a teraz Ty
        chcesz mnie tego wszystkiego pozbawić ? Rzadko pisuję, bo wolę słuchać niż
        mówić, ale każdy Twój post jest dla mnie balsamem często na zbolałą duszę. Nie
        mam potrzeby kadzić Ci, ale nie pozbawiaj mnie i innych, którym sprawiasz tyle
        radości swoimi opowieściami dalszego ich przeżywania.
        • amadyn Re: Stało się 16.10.05, 19:45
          Kolory dnia
          Zieleń i róż
          Noc jak ciemny staw
          Burza i świt
          Tęczowy błysk
          Przenikanie barw
          Wszystkie one łączą się
          Na błękitnej arce tej

          Kolory flag
          Kolory skór
          Licytacja trwa
          Czyj gorszy gen
          Czyj lepszy Bóg
          Kto tu rację ma?
          Wojna wciąż na czerń i biel
          Na błękitnej arce tej

          Tak niewiele i tak wiele dzieli nas
          Tak nam blisko, a daleko jak do gwiazd
          Wciąż fałszywy śpiewa chór
          Coraz większy rośnie mur
          Gdy z rozumem nasze serca wiodą spór
          Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce
          Czemu pięknie nie umiemy różnić się
          Słowa ranią raz po raz
          Myśli ciążą niby głaz
          Tak niewiele i tak wiele dzieli nas...

          Jednaki los
          W płucach ten sam życiodajny tlen
          Gdzie tutaj sens
          Gdzie powód tu by zabijać się
          Tyle przecież miejsca jest
          Na błękitnej arce tej...

          Budka Suflera
          "Błękitna arka"
    • mjot1 Dajcież spokój 16.10.05, 20:02
      Aż mi się głupio zrobiło :-) przecie nie ma o co kopii kruszyć.

      Czyż można przechodząc mimo nie wstąpić do ogrodu? „Przecie stamtąd
      wyszliśmy...”
      Na Forum bywałem, bywam i chyba bywał będę przecie przyzwyczajenie drugą naturą
      się staje.
      Na pewno wstępował będę by przysiadłszy na wirtualnej ławeczce zajrzeć w ten
      czy ów wątek.
      A co do tego letargu, o którym wspomniałem to...
      No cóż ostatnio uświadomiłem sobie, że tak naprawdę to od lat piszę ciągle to
      samo. A ileż w końcu można smędzić?
      Mam nadzieję ze dzięki tym mym gryzmołom udało mi się zwrócić czyjąś uwagę na
      rzeczy zwykłe, choć widziane codziennie to jakże często niedostrzegane, że tuż
      obok też jest i piękno i życie. Ci, którzy chcieli to dostrzec dostrzegli. I
      jeśli udało mi się to w kilku przypadkach to cel swój osiągnąłem.
      I czegóż chcieć więcej?

      A forum? Cóż... Ono już się zmieniło.
      Przyjrzyjcie mu się dokładnie... Przypomnijcie sobie, czym było ono dawniej i
      porównajcie z tym, jakim jest ono dziś.
      Świat pędzi coraz szybciej. Ludziska nie mają czasu na to by sięgać po
      literaturę, by szukać, by się zadumać, by w końcu (jak dawny obyczaj nakazywał)
      grzecznie zagaić...
      Ot cisną na forum pytanie i żądają na nie natychmiastowej odpowiedzi.
      To ma być niejako wirtualna encyklopedia a raczej hipermarket gdzie towar w
      postaci gotowych odpowiedzi sam ma się pchać do koszyka.
      A jakiś tam ekspert, moderator czy usłużny forumowicz spieszący z pomocą? A
      kogóż on obchodzi.
      Forum to urząd, to sklep. Petenta (klienta) powinno się obsłużyć natychmiast, z
      uśmiechem i czołobitnym ukłonem.
      Forum jest dla nich. Jest po to by im służyć czy raczej usługiwać. Oni przecie
      zadali sobie trud by tu wstąpić i to wystarczy! Oni przecie uiszczają za
      internet.
      Takie czasy...

      Bajda wywleczona gdzieś tam z prehistorii...
      Koniec zimy. Śnieg spłynął już z pól. Leży jeszcze brudnymi kupami na poboczach
      dróg, ale i ten niknie powoli, lecz jednak systematycznie.
      Wszędzie wyłania się i panuje szarość, brud i zeszłoroczne śmieci.
      Jeszcze trwa chłód, jeszcze nocami niepodzielnie rządzi mróz. Jedynie
      południową porą słoneczko przypomina, że oto nadchodzi koniec panowania Pani
      Zimy...
      I raptem któregoś dnia właśnie na tym poboczu drogi, w tej brudnej szarości
      rozkwita kwiatek. Jaskrawo żółty punkcik aż razi swą radosną barwą. Na twarzy
      każdego, kto go dostrzeże błąka się mimowolny, łagodny uśmiech...
      To podbiał pospolity. Roślinka najpospolitsza z pospolitych. Taka zwykłość a
      zachwyca radosnym akcentem wśród ogólnej szarości.
      Później kwitnie wszędzie. Kwitnie wiele, wiele dni... I z każdym dniem
      powszednieje, nie zachwyca już, staje się zwykłym kwiatem, powszechnym,
      plebejskim wręcz niegodnym by zwrócić nań naszą uwagę.
      Takim właśnie pospolitym podbiałem stały się stare dobre obyczaje...

      Najniższe ukłony!
      W podzięce za słów miłych tyle elegancko wygły :-) M.J.
      • abstrakt2003 Mjocie ty w żaden letrag nie zapadaj! 16.10.05, 20:14
        nie wolno ci!
        ============================================
        Gdy czytałem twój post CIARY po plecach mi przeszły! Podbiał! Jeszcze śnieg w
        potoku a on już się wychyla! Wczesna wiosna Poddukielska wieś! Cóż za
        wspomnienie! Chałupka starym spsobem zbudowana! Czy były już wtedy jaskółki?
        Nie pamiętam, ale piewsze skowronki już chyba obwieszczały swoje przybycie!
        DZIĘKI SEDECZNE!!!!
        PS
        Pamiętaj mjocie że jesteś GOŚCIEM SPECJALNYM wszędzie gdzie się spotkamy! Idzie
        zima czas dokormiać ptaki - Zapraszam na forum Ornitologia! Tam jeszcze panuje
        spokój!
        PPS
        Jak ja nie cierpię hiper- super-! :)
        Pozdro serdeczne!
        PPPS
        mjocie czy korzystasz z poczty?
      • litorija Re: Dajcież spokój 16.10.05, 21:52
        Cóż, ptaki latają po niebie i one same decydują na którym usiąść drzewie, a choć
        na zimę od nas (niektóre) odlatują to przecież wiosną powracają do swoich gniazd..
        Drogi MJ pisania z polotem tez trzeba się nauczyć, a jak to zrobić jak tacy jak
        Ty odchodzą?
    • jerzy.wozniak Re: Stało się 17.10.05, 20:54
      Mjocie czysz ty Tak przeze mnie ceniony, ze względu na dystans do spraw małych,
      a wielkie serce mający do ważnych, dajesz się ponieść strumyczkom? Mjocie
      czytam was z uwaga jak zwykle, choć czasem rzadko się odzywam bo jak widzę
      radzicie sobie nieźle. Ciebie czytam ze szczególną uwaga, nie dlatego ze uważam
      Ciebie i innych najstarszych bywalców za starocia ale za tego kto ma naprawdę
      coś do powiedzenia. Otóż Mjocie mój najdroższy, dzięki wam zauważyłem że są dwa
      typy ogrodników – nie więcej. Pierwszy najpierw poznaje świat który go otacza,
      podziwia życie, które płynie obok nas, czasem stanie nad mrówką , lub innych
      chroboczkiem. Chłonie wibracje przyrody. Zaś jego ogród jest specyficznym on
      żyje, nie to nie znaczy ze jest wypielęgnowany, że zgodny z jakimś wydumanym
      kwenkiem szui, nie mającym nic wspólnego z chińską sztuką ogrodniczą. Jego
      ogród to jakby wyciął kawałek przyrody. Taki nie pisze o tym, że właśnie wredny
      bielinek zżarł mu 1/143 liścia kapusty. Co tam, on pisze tu o najważniejszych
      sprawach, o Życiu obok nas. Drugi typ to ceglany ludzik, jego interesuje tylko
      to, że ogród nie jest ideałem, a na iglaczku opadła mu przed wczoraj jedna
      igiełka i czym do cholery ma opryskać bo k.. sobie tego nie życzy. Jego ogród
      jest idealny, ale tylko z wyglądu, on nie żyje bo wszystko w nim jest niezgodne
      z regułami rządzącymi w przyrodzie, ale on ma to gdzieś, ogród bowiem ma być
      taki jaki on chce i koniec a te ku... róźaneczniki mają rosnąć przy
      nasłonecznionym murze i kropka (nie mylić z nasza wspaniała KROPKĄ). On nigdy
      nie będzie miał ogrodu w całym tego słowa znaczeniu, jego ogród będzie sztuczny
      jak całe jego życie. A wieczorem nie usiądzie z piwkiem patrząc jak w ostatnich
      promieniach słońca drze się kos. On z towarzystwem rozpali grilla i będą ryczeć
      na cały głos. A przyroda – a co to takiego?
      Teraz powiem szczerze ten drugi typ mnie nie interesuje, nie dlatego, że nigdy
      nie uważał na lekcjach przyrody z geografią, ale też dlatego, że on nie wie co
      to życie które nas otacza, widzi tylko siebie i swoje życie, mało, on tego
      świata co wre obok nie widzi i nie czuje.
      Dlatego prowadzę dalej to forum, że spotkałem tu takich jak Wy, wcale nie
      młodych i nie starych – normalnych. Gdybym spotkał tu tylko typ II to dawno bym
      z tego zrezygnował. I uczę się, uczę od was odczuwać to co jest obok, żałuję,
      że do tej pory żaden z waszych wspaniałych kawałków nie zaistniał poza tym
      forum, są genialnie napisane i pełne ciepła. Rzadko kto tak umie pisać, rzadko
      kto.
      To gdzieś jest tez wasza powinność, pisać aby obudzić ogrodnika I w tych którzy
      jeszcze nie zaczęli czuć prawdziwej ogrodniczej pasji, wcale nie polegającej na
      sadzeniu czy kopaniu durnych grządek, ale na tych chwilach, gdy wieczorem
      siedząc na leżaku widzicie i czujecie jak obok was dzieje się coś jeszcze, być
      może ważniejsze niż my i nasza zasrana cywilizacja.
      Nie zmuszę was abyście tu pisali, jednak uważam, że tak jak w szkole potrzebny
      jest prawdziwy pedagog, tak tu potrzebne jest pisanie o świecie który nas
      otacza. Dlatego już od początku przyjąłem zasadę ze możecie tu pisać i pytać o
      wszystko. Bo ogród to życie, które nas otacza. Jeśli go zrozumiemy, to zupełnie
      inaczej spojrzymy na nasz ogród i być może nie będziemy już wyć że na
      trawniczku ta k.. kret zrobił 3 (słownie trzy –bydlę) kopczyki. Ty i wielu z
      was specjalnie o tym nie piszecie rozumiecie bowiem że tam gdzie jest życie nie
      ważne są nasze reguły tylko te które rządzą światem. To trzeba tłumaczyć, dotąd
      aż nasze rządzenie się w ogrodzie bardziej skupi się na urządzeniu go zgodnie z
      wymaganiami posadzonych w nich gatunków niż wylewaniem chemii i tłuczeniem
      łopatą Pana kreta.
      Tego nie zrobię bez Was i moja obecność bez waszych wątków o życiu jest tu
      zbędna.
      Jurek

      • bacia40 Re: Stało się 17.10.05, 21:06
        B-R-A-W-O! BRAWO, BRAWO, BRAWO!!!!!!!!!! ale ładnie to ujęte...Wracajcie i
        zastosujcie mądrości Kropki, St.Zgreda (jak to brzmi!, aż bałam się napisać),
        tudzież innych.
    • wkrasnicki Re: Stało się 17.10.05, 21:41
      No to żeśmy się troszkę poszarpali za krawaty czy inne kokardy, ale pora do roboty, czyli popluć w ręce
      coby szpadel się nie wysmykał jak piskorz i dać upust energii (bo widać nadwyżki), a rzecz całą
      rzetelnie spisać by klawiatura mchem nie zarosła.
      Roboty jeszcze wszak niemało, a i zimą czas jakiś ogrodowi poświęcić trzeba, choćby i po to by osłony
      roślinom przejrzeć, a szturchnąć którą nieufnie by spod niej głodomora jakiegoś wyliniałego
      wypłoszyć, poprawić gdy wiatr potarga no i w ogóle mieć baczenie.
      Póki co jednak pora wszak na sadzenie jesienne, choć osobiście przyznam, że wolę wiosenne bo widzę
      co się z rośliną dzieje a o te jesienne niepokój drąży do wiosny. Ja już wprawdzie nie mam specjalnie
      wolnego miejsca a nie lubię gąszczu, niemniej w sobotę jadę na działkę, to i po drodze wpadnę sobie
      do ogrodniczego.
      No tak sobie popatrzę.
      • jerzy.wozniak Re: Stało się 17.10.05, 21:58
        No i tak trzymać, ogród jest po to, aby swobodnie oddychać i temu ma służyć też
        to forum. No i nie zapomnijcie napisać, co ciekawego było w ogrodniczym!!!
        Jurek
        • bacia40 Re: Stało się 17.10.05, 22:00
          CZEKAM NA MJOTA. (bo go lubię)
      • malinarak Re: Stało się 17.10.05, 21:59
        wkrasnicki napisał:

        wolnego miejsca a nie lubię gąszczu, niemniej w sobotę jadę na działkę, to i po
        > drodze wpadnę sobie
        > do ogrodniczego.
        > No tak sobie popatrzę.

        hahahahaha
        Już to widzę
        • joasia72 Re: Stało się 17.10.05, 22:02
          wkrasnicki napisał:
          po drodze wpadnę sobie do ogrodniczego.
          No tak sobie popatrzę
          :):):)
          Też tak zawsze mówię, a portfel biorę tylko tak sobie.

          pozdrawiam
          Joanna
      • mewa_smieszka niech się nie stanie ;-) 17.10.05, 22:00
        No i niech teraz który(a) spróbuje odejść :-)))))))))))

        Ja bardzo lubię jesienne sadzenie. Jest bardziej twórcze, te malutkie brązowe
        cebulki są inspirujące, ile piękna w nich drzemie, takiego piękna wymarzonego,
        wyśnionego. Ta piękna wiosna zaczyna się właśnie teraz, gdy świat zasypia - to
        jest niemal mistyczne.
        Wiem wiem, słowem malować nie umiem...
        ale lubię sadzenie jesienne :-)i zapach kompostu :-)

        a zimą najprzyjemniej poczytać coś na forum :-)
        Pozdrawiam
    • litorija Re: Stało się 17.10.05, 22:31
      A ja lubię jesień..choć przykro trochę, że liście spadają z drzew mieniąc się
      dla niepoznaki wspaniałymi kolorami.. lubię patrzeć na DRZEWA..na ich wspaniałe
      korony , które powoli odsłania wiatr.. na sploty kory..Jak szybko mkną chmury po
      jesiennym niebie.. Bałtyk częściej przypomina, że JEST wzburzając coróż
      fale..Pozdrawiam serdecznie wszystkich Forumowiczów.
      • malinarak Re: Stało się 17.10.05, 22:43
        A mnie ,,wzięło" na wspomiki.
        Siedzę juz przed tym kompem 4 godziny i czytam.
        CZytam o Kropczynych jeżach,o dzikim zwierzu w domu,o instrukcji sadzenia cebulek
        w/g wkrasnickiego,o kropkowym droździe itd,itp.
        Mam cały monitor pomazany.
        Idę spać.
        Pozdrawiam.MAlina
        • mirzan Re: Stało się 18.10.05, 00:33
          Dla poprawienia humoru-kto wie jaka to dynia,
          jak się ta roślina nazywa?
          Mirzan

          fotogalerie.pl/galeria/galeria_mirzan
          • nnike Re: Stało się 18.10.05, 00:49
            Nie wiem, czego w moim komputerze barkuje, ale ani IE, ani Firefox nie otwiera
            tych zdjęć :( Widzę tylko mrugające napisy "fotogaleria" :(
            • nnike Re: Stało się 18.10.05, 00:55
              Już wiem. Należało wyłączyć firewalla :)
              Piękna galeria!
          • gebo13 Stało się..normalnie 18.10.05, 00:50
            Mówisz Mirzan dynia,ta owłosiona?? Fajna! Nie mam pojęcia jak się nazywa,ale
            przypomniałeś swe piękne lilie,liliowce,hibiskusy...fajnie znowu być tak
            najnormalniej w Świecie na ogrodowych.. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
            • mirzan Re: Stało się..normalnie 18.10.05, 07:53
              Podpowiem-ta nibydynia ma w ziemi bulwy, podobne do ziemniaków.
              Czytałem że są jadalne.Próbowałem surowe, ale nie nadają się.
              Mirzan
              • ptasik Hmmm 18.10.05, 08:47
                Gdybym Go nie znała to napisałabym, że to prowokator:))))
                ALe dobrze Mu to wyszło:)
                Ba, bardzo dobrze:))))
                Wątek jak za starych dobrych czasów, musicie przyznać:)
                Siedzę się śmieję się do monitora:)
                Wygląda na to, że można jak Ludzie:)
                Że to ciągle w Nas na szczęście jest
                Tak więc pielęgnujmy nasze ogrody po staremu, tak aby żaden mniszek czy też
                kret krzywdy w nich nie zaznały.
    • bafra Re: Stało się 18.10.05, 09:58
      mjot1 napisał:

      > Czas zapaść w letarg...
      >
      > Najniższe ukłony! M.J.
      NIE!NIE!NIE! nie zgadzam się ,żadnego letargu ja chcę tu
      odpoczywać,bywać,czytać ,oglądać ogrody!!!!Ja chcę wiedzieć co u Was
      rośnie,jakie macie kwiaty,warzywa,robaki,chwasty!Ja chcę codzienie otwierać
      komputer i "lecieć" do ogródka!Ja w tym roku straciłam zbyt wiele,żeby jeszcze
      tracic Was i nie zagladac już na forum ! Nie zgadzam sie mamy tu
      być,mimo "tsunami" jakie chwilowo przez nas przeleciało.Pozdrawiam. bf
      • lucy50 Re: Stało się 18.10.05, 16:20
        No i znowu jestescie, Wy ktorych wypowiedzi i rady tak lubilam czytac.
        Ostatnio coraz rzadzie zagladalam na to forum a dawniej codziennie przed
        rozpoczeciem pracy, zeby byc w dobrym humorze na reszte dnia. Juz sie
        przestraszylam, ze zima bedzie bez Was. Ale jak widac to tylko chwilowe
        wyciszenie, zeby inni sie nawzajem "powyklocali".
        Bardzo sie ciesze ze nie daliscie sie zdominowac tym lubiacym inna atmosfere.
        • bacia40 Re: Stało się 18.10.05, 17:53
          "Co cie nie zabije to cię wzmocni" Chyba przed nami wiele ciepłych zimowych
          wieczorów.Pozdrawiam.
    • jerzy.wozniak Re: Stało się 18.10.05, 20:44
      Żeby jeszcze był czas na te wieczorne pogawędki, ach zawsze marzę o tym abyśmy
      tak zsiadali do klawiatur o jednej porze, to miło od razu wiedzieć co inni
      myślą na dany temat. A tak znów musze lecieć do klepania po klawiaturze, ale na
      inne tematy, głupie to życie.
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka