Dodaj do ulubionych

kradzieze roslin

IP: *.MPI.Uni-Marburg.DE 15.10.01, 18:32
Moze ktos mi powie co zrobic - po raz kolejny okradziono moich rodzicow z roslin, tym razem
doszczetnie. Ukradli 18 iglakow, zostaly po chamsku wykopane z ziemi, lopata. Policja ani mysli
przyjac zgloszenia o kradziezy, "mala szkodliwosc" i tego typu bla bla, chociaz w sumie ukradli za duzo
duzo wiecej niz 500 zlotych. Ale jak zobaczylam mine mojego Taty to sie przestraszylam ze dostanie
zawalu. Wszystko zniszczone.
Obserwuj wątek
    • mhzk Re: kradzieze roslin 17.10.01, 11:08
      Mnie się zdarzyło to samo. Policja przyjęła zgłoszenie, ale śledztwo oczywiście
      umorzono. Zainstalowaliśmy alarm na działce, jak ktoś przejdzie poza ogrodzenie
      to włącza się syrena. Ale nowych iglaków już nie sadzę. Postawiłam na liściaste
      i byliny.
      • Gość: Dorota Re: kradzieze roslin IP: *.MPI.Uni-Marburg.DE 17.10.01, 11:54
        niestety byliny tez kradna; w czasie wakacji wycieli cala funkie bialoobrzezona, tak po prostu
        nozyczkami przy ziemi. zaczela wlasnie odbijac, ale nie wiadomo czy przezimuje.
        • Gość: mhzk Re: kradzieze roslin IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 15:25
          Na pewno wiosną odbije. A tak swoją drogą ten złodziej to jakiś idiota, albo
          robi to dla sportu. Szkoda, że w naszym pięknym kraju nie można takiego
          zastrzelić tylko dlatego, że wlazł na czyjś teren.
          • Gość: Dorota Re: kradzieze roslin IP: *.MPI.Uni-Marburg.DE 17.10.01, 18:56
            Mam nadzieje ze odbije, moze byc za slaba na przezimowanie. Poza tym kradna wszystko, ale nawet
            mniej mi szkoda tych narzedzi, kuchenki gazowej czy talerzy ale tych roslin. Przeciez nie urosna jak sie
            je wyrabalo lopata z ziemi jak na przyklad moje ulubione siedmioletnie juz cyprysiki groszkowege. A
            przychodza jak po swoje, niczego sie nie boja. Sprzedaja to potem na bazarku, ktory jest zaraz za
            plotem. Wycinaja kwiaty, ale tylko te duze, peonie tulipany, po krokusy nie chce sie schylac, ale
            zadepcza. Najgorsza jest ta bezsilnosc, my na prawde zyjemy w panstwie bezprawia. Drobna kradziez
            wiec nikogo nic nie obchodzi. A przeciez poczucie bezpieczenstwa ma sie wlasnie wtedy kiedy
            panstwo dziala w takich drobnych sprawach. ja mialam koncepcje pomalowania roslin na jakis
            jaskrawy kolor; po pierwsze to je zeszpeci, a po drugie beda zaznaczone. Trudno tylko wymyslec czym
            pomalowac zeby nie szkodzilo i trzymalo sie mocno.
            • Gość: XXL Re: kradzieze roslin IP: *.echostar.pl 17.10.01, 19:38
              Najgorsze, że ktoś musi kupować te rośliny.
              Taki sam działkowiec, który narzeka potem na kradzieze !
    • jerzy.wozniak Re: kradzieze roslin 18.10.01, 20:11
      Witam Na forum Gazety!
      No cóż, zrobić nie można wiele, osobiście kiedyś również ukradziono mi kilka
      roślin, ale przyznam ze policja szybko zabrała się do roboty i pogroziła
      złodziejowi. Mogłem oczywiście sądzić się w sadzie cywilnym ( prokuratura
      raczej nie podejmuje takich spraw), ale zrezygnowałem. Kradzieże świeżo
      wkopanych roślin są plagą szczególnie działek rekreacyjnych. Okoliczni
      złodzieje sprzedają rośliny przy drodze lub do zaprzyjaźnionych ogrodników.
      Pladze tej sprzyja brak możliwości udowodnienia że drzewko było przez nas
      kupione. Nie ma bowiem sposobu (poza uszkodzeniem kory) zaznaczenia rośliny.
      Znajomi wypali na pniu inicjały (znikają po kilku latach), ale jest to metoda
      tylko do odstraszenia złodziei sprzedających rośliny, statystyki zaś mówią, że
      najwięcej roślin kradną działkowicze działkowiczom i tu nie ma możliwości
      odnalezienia swoich, nawet znaczonych roślin.
      Może ktoś z czytelników forum znajdzie na to pewny środek, czekamy na pomysły.
      Kupno lwa nie wchodzi w rachubę jest bardzo drogi i idzie zima.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • Gość: dorota Re: kradzieze roslin IP: *.MPI.Uni-Marburg.DE 19.10.01, 10:13
        jerzy.wozniak napisał(a): . Kradzieże świeżo wkopanych roślin są plagą szczególnie działek
        rekreacyjnych.

        SWIEZO WKOPANYCH!!!!!
        moje cyprysiki byly 7-letnie, a najnowsze nasadzenie bylo sprzed roku!!!!!!!!
        Wlasnie problem w tym, ze ktos to kupuje. Nawet w moim wlasnym instytucie pan docent chwalil sie ze
        wlasnie kupil od pijaczka pod Hala takie tanie talerze. Jak mu powiedzialam ze pewnie z mojej dzialki
        to
        sie obrazil.
        I mam wrazenie ze to podstawowa kwestia, poki kupuja beda kradli. I poki policja nic (!) podkreslam
        NIC
        nie bedzie robila bedzie jak jest. I nikt nie bedzie miala ladnego ogrodka, bo zawsze kiedys sie dobiora
        i
        do niego.
    • Gość: dorota Re: kradzieze roslin IP: *.MPI.Uni-Marburg.DE 22.10.01, 11:25
      Ciekawa jestem czy jest mozliwosc wszczepiania chipow pod kore, tak jak sie teraz robi z psami. Nie
      da sie w ten sposob oznakowac kwiatow ani krzewow, ale juz drzewa by sie dalo. Nie wiem tylko czy
      jest to technicznie wykonalne, pod skora u psa jest mnostwo miejsca, drzewo ma tkanki znacznie
      twardsze.
    • Gość: ivo Re: kradzieze roslin IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 23.10.01, 10:51
      siostra moja kupila ponad 200 iglakow, i co zostalo 36, przy 70 powiazalam do plotu wszystkie i pokropilam
      wapnem, pomiedzy niektore wsadzilam powapnowane galazki, i pomimo tego ukradli, strasznie, ile pieniedzy
      pracy to kosztowalo, dlaczego polizia nie sprawdza na targu skad ci sprzedawcy to maja, dlaczego ludzie kupoja
      od pijaczkow tanie drzewka, przeciesz mogli by zawiadomic polizie, ze ktos ma na sprzedasz taki wyrwany iglak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka