Dodaj do ulubionych

do Zyga5 w sprawie chleba

28.03.06, 19:00
Witaj Zygmuncie
Krzaczki baronowe i inne pięknie rosną i niedługo trzeba będzie im
przeprowadzkę urządzić. W tamtym roku 16 kwietnia miałam już wysadzone w
szklarni kwitnące krzaki. W związku z tym mam pytanie. Jak to jest z tym
chlebem moczonym do pomidorków? Podziel się z nami swoją wiedzą na ten temat,
proszę. Czy bułeczki suszone też nadają się do tego celu?
Obserwuj wątek
    • zyga5 Re: do Zyga5 w sprawie chleba 28.03.06, 22:47
      Witajcie.Mówiąc szczerze to ten chleb zastosowałem pierwszy raz w swojej
      karierze ogrodniczej.Otóż obok mnie jest stołówka i nie miałem problemu z jego
      zdobyciem.Ja wsadzałem pomidory duże sadzonki z pąkami początkowo do dużych
      doniczek z nową ziemią/część kupnej i część kompostowej/.Było to 1 kwietnia
      2005.Rosły tak do trzeciego grona podparte/przywiązane /do podpór z moich
      bambusików/miskanty gigant/.Rosnąc w doniczkach mają cieplej /korzenie/ oraz
      zajmują mniej miejsca w namiocie.Dodatkowo są osłonięte agrowłókniną.Dopiero
      wtedy/3 grona/ wysadzałem do ziemi w namiocie foliowym.Do wykopanego dołka na
      dno dawałem właśnie namoczony suchy chleb/taką garść z dwóch rąk/,oraz
      ekologiczny suchy kurzy nawóz.Po lekkim wymieszaniu wkładałem ostrożnie/żeby nie
      złamać/ pomidorka do dołka.Potem wszysto zasypałem lekko korą/mniejsze parowanie
      i mniej podlewania i rzadziej.Wtedy nie chorują.Opryskałem Brawem tylko od samej
      ziemi jeden raz i do końca zbiorów nie chorowały.
      Myślę ,że tam chodzi o ten kwas w chlebie więc bułki chyba odpadają.Ale odmiana
      też była odporna na choroby /Carmello/.Jeszcze kilka dni i będzie powtórka sadzenia.
      • efedra A mowilam, 28.03.06, 22:56
        ze to musialo byc 1 kwietnia?
        ck
        • zyga5 Re: A mowilam, 28.03.06, 23:09
          Daty się zgadzają,ale w tym roku roślinki będą mniejsze ,bo jest wiosna
          późniejsza.Trzeba chyba będzie je trochę podgrzać by wyjść na swoje terminy
          jedzenia.hehe
      • nnike A może wypadałoby napisać 28.03.06, 23:39
        kto jest autorem sposobu "na chleb"?...
        Nie Zyga5, nie ja, tylko ka1311:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=22776197&a=22866281
        i wszyscy podchwyciliśmy JEJ pomysł.
        Chciałabym, by zostało to zapamiętane.
        Niby patentu nie ma, ale pomysł jest jak najbardziej autorski!
    • brynia2 Koktajlowe pomidorki 29.03.06, 14:18
      Zygmuncie, dziękuję za odzew na temat chlebka. Myślę, że wiele osób skorzysta z
      tego wątku.
      Teraz mam problem z pomidorkami koktajlowymi. W poniedziałek przesadziłam je do
      większych doniczek, a dzisiaj zauważyłam, że dolne listki na końcach zwijają się
      i więdną. Domyślam się, że to jakaś infekcja grzybowa. Mam w domu Captan do
      zaprawiania cebul. Czy mogę łodyżki pomidorów potraktować tym środkiem?
      • zyga5 Re: Koktajlowe pomidorki 29.03.06, 16:38
        Jest to środek grzybobójczy to chyba też można.A może te listki/liścienie/
        lepiej po prosty odłamać/tylko delikatnie/
        • brynia2 Re: Koktajlowe pomidorki 29.03.06, 17:40
          Zygmuncie, ale zwiędnięte są liście, te pierzaste. To może ja je utnę
          nożyczkami, czy koniecznie trzeba odłamywać paluszkami? No, załamałam się po
          prostu, szkoda mi tych ładnych krzaczków.
          • agusia9917 Re: Koktajlowe pomidorki 29.03.06, 20:28
            jak one więdną na obrzeżach i się zawijaja pod spód,to mogą być poparzone od
            słonca , tak samo miałam ze swoimi winogronami stojącymi na parapecie okiennym
            • brynia2 Re: Koktajlowe pomidorki 29.03.06, 21:32
              Agusia, one właśnie więdną najpierw na czubku, potem bardziej do środka i
              zwijają się pod spód. Oby to przez słoneczko było. Poobserwuję je jeszcze jutro.
              Podtrzymałaś mnie na duchu, dzięki.
          • zyga5 Re: Koktajlowe pomidorki 29.03.06, 20:44
            brynia2 napisała

            ale zwiędnięte są liście, te pierzaste. To może ja je utnę
            nożyczkami, czy koniecznie trzeba odłamywać paluszkam
            Poddaję się,nie wiem co to może być.Kiedyś było jakieś futurozyjne więdnięcie
            pomidorów ale już o tym nie pamiętam.Możesz ciąć nożyczkami.
    • brynia2 Fałszywy alarm :-) 03.04.06, 13:46
      Agusia, chyba trafiłaś w 10-tkę z tym poparzeniem słonecznym. Tak jak radził
      Zygmunt, usunęłam dziwne listki, ale niczym nie psikałam. Okazało się, że
      wszystko samo minęło i teraz jest ok. Z tego powodu jestem bardzo szczęśliwa,
      myślę, że krzaczki też.
      • zyga5 Re: Fałszywy alarm :-) 03.04.06, 16:56
        No to super się skończyło.Nam też lżej.Im i Tobie życzymy zdrowia,a teraz wiosną
        szczególnie ono będzie potrzebne.
        • agusia9917 Re: Fałszywy alarm :-) 03.04.06, 19:12
          Mi też kiedyś ktoś podpowiedział, że to może być słonko, więc cieszę się, że i
          ja mogłam pomóc :)
          • brynia2 Re: Fałszywy alarm :-) 03.04.06, 19:34
            Dobre z Was duszyczki :-)))
            • foxtrot3 Re: Fałszywy alarm :-) 03.04.06, 20:45
              Bryniu wylamywanie lisci stosuje sie dla bezpieczenstwa. Bo jesli jest choroba wirusowa to na nozyczkach zostaje to świnstwo i nieswiadomie przenosisz na inne krzaki obcinajac inne liscie.
    • foxtrot3 Re: do Zyga5 w sprawie chleba 03.04.06, 20:48
      A czy macie moze suchy chleb dla qnia??
      • zyga5 Re: do Zyga5 w sprawie chleba 03.04.06, 21:17
        oxtrot3 napisał:

        > A czy macie moze suchy chleb dla qnia?

        Dla Qnia nie ma,tylko jest dla roślinek.
        .
        • brynia2 Re: do Zyga5 w sprawie chleba 04.04.06, 09:05
          Czy może być owies wielkanocny? Qń powinien być zadowolony ;-}
          • zastepowa Re: do Bryni2 w sprawie owsa 04.04.06, 22:00
            Beniu, jak chcesz mieć zielony owies na święta ( a nie dla konia), to już
            najwyższy czas aby go wysiać.
            Usłyszałam dzisiaj w programie "Maja w ogrodzie."

            pozdrawiam gorąco
            Małgorzata
          • foxtrot3 Re: do Zyga5 w sprawie chleba 05.04.06, 21:08
            Owsa to tsza by podeslac na Wiejska dla R.Beger:)))
    • brynia2 Czy można chlebek też pod krzaczki ogórkowe dać 06.04.06, 20:22
      czy może coś innego im zaserwować przy wsadzaniu do ziemi w szklarni? Tylko co?
      • zyga5 Re: Czy można chlebek też pod krzaczki ogórkowe d 06.04.06, 22:19
        brynia2 napisała:

        > czy może coś innego im zaserwować przy wsadzaniu do ziemi w szklarni? Tylko co?

        Dla nich chlebka nie dawałem,więc nie wiem ale:

        Ogórek bardzo,bardzo lubi ciepło. Jak ktoś ma obornik na pryźmie / ale nie
        całkowicie przefermentowany-wtedy grzeje/ to można dać w wykopany rowek.Na nim
        usypać taki wałek z ziemi i wtedy posadzić ogórki.Uwielbiają to i rosna jak
        szalone.
        • brynia2 Re: Czy można chlebek też pod krzaczki ogórkowe d 07.04.06, 08:13
          zyga5 napisał:

          > Uwielbiają to i rosna jak
          > szalone.

          Zygmuncie, dzięki za szybką odpowiedź. Jest duża szansa, że moje ogórki
          zaszaleją :-)
    • brynia2 Re: do Zyga5 w sprawie chleba 11.05.06, 19:16
      Zygmuncie, co się z Tobą dzieje? Czyżby anemony wciągnęły Cię w swoje krzaczorki?
      A tak wogóle, to mam pytanie do Ciebie.
      Czy chlebek i obornik można też zastosować pod paprykę szklarniową?
      • brynia2 Re: Zygmuncie, co z Tobą się dzieje? 12.05.06, 20:47
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka