Dodaj do ulubionych

prawda czy mit?

13.04.06, 03:34
Dosc czesto na tym forum spotykam sie z zaleceniem/rada, zeby w celu
poprawienia gliniastej gleby dodac piasku. Jako niedoswiadczony ogrodnik
przyjmowalam to jako dosc oczywiste a przede wszystkim skuteczne.

Zdziwilam sie bardzo, kiedy buszujac po amerykanskich stronach i forach
ogrodniczych spotkalam sie z ostrzezeniem, zeby pod zadnym warunkiem nie
dodawac piasku do gliny bo otrzymamy efekt odwrotny; utwardzimy glebe i
zrobimy ja jeszcze mniej przenikalna dla wody.
Tutejsi ogrodnicy twierdza, ze przez dodawanie piasku do gleby otrzymamy ni
mniej ni wiecej tylko cement!
Co Wy na to?
Gdyby byla taka potrzeba, sluze cytatami z ogrodniczej fachowej prasy.
Obserwuj wątek
    • podyanty Re: prawda czy mit? 13.04.06, 05:01
      Dzien dobry Marto,

      Nie wiem czy to prawda czy to mit - ja dodaje zgodnie z tutejszymi zaleceniami
      gypsum oraz kompostu (wlasnej produkcji) ile wlezie.
      PS Mam pare nowych nabytkow - rozmaryn kolumnowy, lawenda francuska zebolistna
      (?) oraz jedno takie tubylcze co kwitnie w zimie na fioletowo (jestem w robocie
      i nie pamietam nazwy).
      • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 06:35
        podyanty napisała:

        > Dzien dobry Marto,
        >
        > Nie wiem czy to prawda czy to mit - ja dodaje zgodnie z tutejszymi zaleceniami
        > gypsum oraz kompostu (wlasnej produkcji) ile wlezie.
        > PS Mam pare nowych nabytkow - rozmaryn kolumnowy, lawenda francuska zebolistna
        >
        > (?) oraz jedno takie tubylcze co kwitnie w zimie na fioletowo (jestem w robocie
        >
        > i nie pamietam nazwy).

        Jak sie masz?)))
        Bardzo tajemnicz brzmia nazwy nowych nabytkow, zwlaszcza te kolumny i zeby.))
        A czy to fioletowe to moze jacaranda?
        U mnie beda kwitnac chyba w maju i musze wtedy zrobic zdjecia, bo ulice we
        fioletowej oprawie to widok zjawiskowy!
        Dobrze, ze piszesz bo zaczelam miec jakies niejasne podejrzenia i winy poczucia...))
        p.
        • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 06:46
          Oto przekopiowany artykul, ktory ukazal sie w pismie "International Garden
          Center z 2 lutego 2006.




          Soils



          By Tamara Galbraith

          We see the term in plant care descriptions all the time: "Must have
          well-draining soil."

          So, just what does "well-draining" mean, and how do we know if we have it?

          In a nutshell, well-drained soil can be said to exist where water is removed
          from the soil readily (but not rapidly) and soils are not wet for significant
          periods of time. The best well-draining garden soil will consist of a nice
          balance of sand, clay, silt and organic matter.

          But how do you tell if your soil is in need of improvement? Try this test in
          various locations in your garden when conditions are dry: dig a hole one foot
          deep by one foot wide. Fill the hole to the top with water, then time how long
          it takes for the water to completely drain. The ideal time should be between 10
          and 30 minutes.

          If the water drains in less than 10 minutes, it's likely that your soil has a
          lot of sand in it. Adding organic matter will help immensely. Either till it
          into the soil or just add it on top in the fall or spring and allow nature to
          take its course. Here in the Beach Cities, this is typically what our soil is
          like. These are sand dunes after all!

          On the flip side, if the water takes 30 minutes or more to drain from the holes
          you dug, you probably have soil that is heavy on the clay side. As with a sandy
          situation, organic matter will do wonders for your soil. So will raised beds
          comprised of a balanced garden soil. Amend with Nurserymen's Black Forest and/or
          Master Nursery Bumper Crop. Break up the clay clumps with your shovel or rake.
          Also, it does help to break up clay by including gypsum in your amending
          regiment. Just follow the instructions on the gypsum packaging.

          Two things to stay away from in amending clay soil, however: rototillers and
          sand. A tiller could be a waste of time in a bed heavy with clay, unless you
          have a very heavy duty one (or rent one). As a resident of an area with heavy
          clay soil , let me tell you that rototilling on heavy clay is not a fun job.

          Secondly, although many people think the well-draining qualities of sand will
          balance out the heavy water retention of clay, the opposite is true. What you
          create when you add sand to clay soils is basically...cement. Don't do it.
          Again, dig in a good organic amendment or add it on top of your clay-ish beds
          each fall or spring and have some patience. The earthworms and Mother Nature
          will do their stuff in time.
        • podyanty Re: prawda czy mit? 13.04.06, 17:20
          Nie pisalam bo mialam ostatnio kiepska passe y compris skradziony samochod (sie znalazl, na
          szczescie
          nienaruszony). Sorry, wkrotce sie poprawie ...
          Na przeprosiny kilka zdjec :
          img228.imageshack.us/img228/7776/fp20060325094054aapittosporum3.jpg
          img382.imageshack.us/img382/2899/fp20060325093624aaaucuba3uz.jpg
          img382.imageshack.us/img382/9539/dsc01352starflower5yj.jpg
          Zebate nabytki sfotografuje jutro.
          Nie, nie kupilam jacarandy - u nas jest na nia chyba ciut za zimno, a szkoda!



          • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 20:45
            podyanty napisała:

            > Nie pisalam bo mialam ostatnio kiepska passe y compris skradziony samochod (si
            > e znalazl, na
            > szczescie
            > nienaruszony). Sorry, wkrotce sie poprawie ...
            > Na przeprosiny kilka zdjec :
            > <a
            href="img228.imageshack.us/img228/7776/fp20060325094054aapittosporum3.jpg"
            target="_blank">img228.imageshack.us/img228/7776/fp20060325094054aapittosporum3.jpg</a>
            > <a
            href="img382.imageshack.us/img382/2899/fp20060325093624aaaucuba3uz.jpg"
            target="_blank">img382.imageshack.us/img382/2899/fp20060325093624aaaucuba3uz.jpg</a>
            > img382.imageshack.us/img382/9539/dsc01352starflower5yj.jpg
            > Zebate nabytki sfotografuje jutro.
            > Nie, nie kupilam jacarandy - u nas jest na nia chyba ciut za zimno, a szkoda!
            >
            >
            >
            Fiu-fiuuu!
            Ktos zaczal szalec z digital!!!!!))))))
            Swietne!
      • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 20:43
        podyanty napisała:

        > Dzien dobry Marto,
        >
        > Nie wiem czy to prawda czy to mit - ja dodaje zgodnie z tutejszymi zaleceniami
        > gypsum oraz kompostu (wlasnej produkcji) ile wlezie.



        To jest to.
        Oni pisza o gipsie tez. A glownie o komposcie (jesli dobrze rozumiem "material
        organiczny" to takze kompost, prawda?)
    • foxtrot3 Re: prawda czy mit? 13.04.06, 10:21
      Pinkink piasek nie rozluzni struktury gliny, kora a i owszem, zapewne o to chodzilo usa-ńczykom. Choc piaskowanie ma swoje zalety ale przy glebach torfowych.
      • pinkink material organiczny + cierpliwosc 13.04.06, 20:41
        foxtrot3 napisał:

        > Pinkink piasek nie rozluzni struktury gliny,
        kora a i owszem, zapewne o to cho
        > dzilo usa-ńczykom.


        Dokladnie o to. Powiadaja, ze organiczny material wkopany w gorna warstwe
        gliniastej gleby wiosna czy jesienia plus cierpliwosc to dwa czynniki, ktore od
        nas zaleza.
        Reszte zrobia, jak pisze autorka, dzdzownice i Matka Natura.








    • jokaer Re: prawda czy mit? 13.04.06, 10:37
      faktycznie jak robiłam taką mieszankę kaktusom, trochę piasku i glina to sie to
      zamieniało w skałę i nie robię już, tylko żwir raczej grubszy, próchnica i
      glina- Jola
      • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 20:32
        jokaer napisała:

        > faktycznie jak robiłam taką mieszankę kaktusom, trochę piasku i glina to sie to
        > zamieniało w skałę i nie robię już, tylko żwir raczej grubszy, próchnica i
        > glina- Jola

        Zazdroszcze Ci spostrzegawczosci--ja pewnie dosypalabym w takiej sytuacji wiecej
        piasku.)))
    • ciociaklementyna Re: prawda czy mit? 13.04.06, 16:56
      pinkink napisała:

      > Tutejsi ogrodnicy twierdza, ze przez dodawanie piasku do gleby otrzymamy ni
      > mniej ni wiecej tylko cement!

      Nie probowalam piasku, nie czytalam fachowej prasy. Mam ziemie z natury bardzo gliniasta, ale od
      czasu, kiedy zaczelam uprawiac swoj ogrodek, dodaje do niej torf, kompost i suche liscie. Po kilkunastu
      latach mam dosc sypka i przepuszczalna ziemie, choc wciaz w czasie suszy, nie podlewana przez jakis
      czas potrafi wyschnac miejscami na twarda, pekajaca skorupe.
      Ale co roku jest lepiej.
      • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 20:30
        ciociaklementyna napisała:


        >
        > Nie probowalam piasku, nie czytalam fachowej prasy. Mam ziemie z natury bardzo
        > gliniasta, ale od
        > czasu, kiedy zaczelam uprawiac swoj ogrodek, dodaje do niej torf, kompost i suc
        > he liscie. Po kilkunastu
        > latach mam dosc sypka i przepuszczalna ziemie, choc wciaz w czasie suszy, nie p
        > odlewana przez jakis
        > czas potrafi wyschnac miejscami na twarda, pekajaca skorupe.
        > Ale co roku jest lepiej.

        Moze szczesliwie sie zlozylo, ze nie czytalas fachowej prasy, bo mnie zdazylo
        sie widziec wlasnie rade na gline: dodawac piachu raz po raz az; do skutku.))

        W gazetce, ktora przychodzi na moj e-mail dwa razy w miesiacu zamieszczane sa
        rozne uzyteczne rady i , co bardzo sobie cenie, zredagowane w milym i
        trafiajacym do ludzi stylu. Polska fachowa literatura przeciwnie; wszelkie
        instrukcje i porady to z reguly 'droga przez meke'.
        Z reguly upstrzona jest bardzo specjalistyczna terminologia, niepojeta dla
        normalnego czlowieka .))

        Pozdrawiam cioteczke,
        p.
        • efedra Re: prawda czy mit? 13.04.06, 21:10
          pinkink napisała:

          > W gazetce, ktora przychodzi na moj e-mail dwa razy w miesiacu zamieszczane sa
          > rozne uzyteczne rady i , co bardzo sobie cenie, zredagowane w milym i
          > trafiajacym do ludzi stylu.

          Czy nie bedzie to za duzo, jezeli poprosze o adres tej gazetki? (jezeli nie jest wydawana wylacznie dla
          klimatu florydzkiego)
          Wzajemnie pozdrowienia i fotografuj dalej, bo Twoje zdjatka szalenie mi sie podobaja.
          Zazdroszcze talentu i aparatu. I chyba czasu na fotografowanie.
          ck.
          • pinkink gazetka juz w Twojej skrzynce!))) 13.04.06, 22:23
            efedra napisała:

            >
            > Czy nie bedzie to za duzo, jezeli poprosze o adres tej gazetki? (jezeli nie jes
            > t wydawana wylacznie dla
            > klimatu florydzkiego)


            Wcale nie za duzo i bardzo mi milo, ze moge to zrobic.))
            Juz wyslalam gazetke na Twoj gazetowy adres. Jak chcesz uzyc w tym celu innego
            adresu,albo sama go przesteruj albo daj mi znac na moj gazetowy e-mail i ja to
            zrobie z przyjemnoscia.
            Ja nie mieszkam szczesliwie na Florydzie. Tam jest goraco i bardzo duszno.)))
            Mieszkam na drugim, zachodnim wybrzezu, nad Pacyfikiem.)))
            Dziekuje za dobre slowa. Pochwaly klade na poczet egzotyki, ktora i mnie nie
            przestaje zachwycac..
            Pozdrawiam,
            p.
            Daj znac, czy gazeta doszla
        • mirzan Re: prawda czy mit? 13.04.06, 22:10

          > Z reguly upstrzona jest bardzo specjalistyczna terminologia, niepojeta dla
          > normalnego czlowieka .))

          Czy mogłabyś zdradzić, jakich tajemniczych nazw używają w tym piśmie?
          Jestem ciekawy, czy zrozumiem.
          Mirzan
          • litorija Re: prawda czy mit? 13.04.06, 22:22
            a gdyby zamiast piasku - torf? myśle że to lepsze połączenie :)
          • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 22:31
            mirzan napisał:

            >
            > > Z reguly upstrzona jest bardzo specjalistyczna terminologia, niepojeta dl
            > a
            > > normalnego czlowieka .))
            >
            > Czy mogłabyś zdradzić, jakich tajemniczych nazw używają w tym piśmie?
            > Jestem ciekawy, czy zrozumiem.
            > Mirzan

            Pewnie nie wyrazilam sie dostatecznie jasno. W amerykanskiej ogrodniczej gazetce
            uzywaja niezwykle prostego jezyka i potocznego stylu.
            Polskie poradniki, z roznych zreszta dziedzin, maja sklonnosc do
            "przenaukowienia" i staja sie malo strawne.
            Taka jest moja obserwacja no i opinia.

            Czy mam zrozumiec, ze masz chec na te "prosta" gazetke ?
            Jesli tak, bardzo prosze! Juz jest w Twojej skrzynce. )))
            Jesli niewlasciwie Cie zrozumialam--napisz: "unsubscribe" i po klopocie.)))
            • mirzan Re: prawda czy mit? 14.04.06, 09:35

              > Jesli tak, bardzo prosze! Juz jest w Twojej skrzynce. )))

              Dzięki, ale jest mały kłopot, nie znam angielskiego.
              • pinkink Re: prawda czy mit? 14.04.06, 22:40
                mirzan napisał:

                >
                > > Jesli tak, bardzo prosze! Juz jest w Twojej skrzynce. )))
                >
                > Dzięki, ale jest mały kłopot, nie znam angielskiego.


                Tak, to rzeczywiscie klopot.
    • leda16 Re: prawda czy mit? 13.04.06, 19:34
      Prawda.Moje doświadczenia płyną z sadzenia roślin wodnych. Miesza się glinę z
      piaskiem. Po roku w doniczkach umieszczonych pod wodą wytwarza się gęsta, zbita
      kula złożona z tej "gleby" i korzeni rośliny, a sama roślina dusi się w tym ze
      szkodą dla liści i kwiatów. Na szczęście teraz w sklepach ogrodniczych pojawiła
      się ziemia do roślin wodnych.
      • pinkink Re: prawda czy mit? do Ledy16 13.04.06, 20:21
        leda16 napisała:

        > Prawda.Moje doświadczenia płyną z sadzenia roślin wodnych. Miesza się glinę z
        > piaskiem. Po roku w doniczkach umieszczonych pod wodą wytwarza się gęsta, zbita
        >
        > kula złożona z tej "gleby" i korzeni rośliny, a sama roślina dusi się w tym ze
        > szkodą dla liści i kwiatów.



        A jednak....
        Ciesze sie, ze potwierdzasz stanowisko amerykanskich ogrodnikow bazujac na
        wlasnym doswiadczeniu. To jest najcenniejsze.

    • nnike Re: prawda czy mit? 13.04.06, 22:39
      pinkink napisała:

      > Zdziwilam sie bardzo, kiedy buszujac po amerykanskich stronach i forach
      > ogrodniczych spotkalam sie z ostrzezeniem, zeby pod zadnym warunkiem nie
      > dodawac piasku do gliny bo otrzymamy efekt odwrotny; utwardzimy glebe i
      > zrobimy ja jeszcze mniej przenikalna dla wody.

      > Co Wy na to?

      Co ja na to?
      Mam w domu glinę. W postaci zięcia, więc podawanie piasku, ani torfu i tak nie
      wchodzi w rachubę :)))))))
      • pinkink Re: prawda czy mit? 13.04.06, 22:42
        nnike napisała:

        > pinkink napisała:
        >
        > > Zdziwilam sie bardzo, kiedy buszujac po amerykanskich stronach i forach
        > > ogrodniczych spotkalam sie z ostrzezeniem, zeby pod zadnym warunkiem nie
        > > dodawac piasku do gliny bo otrzymamy efekt odwrotny; utwardzimy glebe i
        > > zrobimy ja jeszcze mniej przenikalna dla wody.
        >
        > > Co Wy na to?
        >
        > Co ja na to?
        > Mam w domu glinę. W postaci zięcia, więc podawanie piasku, ani torfu i tak nie
        > wchodzi w rachubę :)))))))
        >

        Pozostaje material organiczy i cierpliwosc. Tak, jak pisali.)))
        • zastepowa Re: prawda czy mit? 14.04.06, 01:17
          Super,
          a ja zastanawiam się gdzie podziała sie wywrotka piasku ?
          Ziemia jak była skorupą w upały tak nadal jest. W mokre lata lepi się i ugina .
          W takim razie od jutra stosuję tylko torf , korę i kompost.
          pozdrawiam gorąco
          Małgorzata
      • ciociaklementyna Re: prawda czy mit? 14.04.06, 01:27
        nnike napisała:

        > Mam w domu glinę. W postaci zięcia, więc podawanie piasku, ani torfu i tak nie
        > wchodzi w rachubę :)))))))

        Nike, dopoki nie sadzisz na zieciu kwiatkow, nie ma chyba problemu.
        Ale mysle, ze on powinien na wszelki wypadek duzo pic.
        ck.
        • pinkink Re: prawda czy mit? 14.04.06, 03:29
          ciociaklementyna napisała:

          > nnike napisała:
          >
          > > Mam w domu glinę. W postaci zięcia, więc podawanie piasku, ani torfu i ta
          > k nie
          > > wchodzi w rachubę :)))))))
          >
          > Nike, dopoki nie sadzisz na zieciu kwiatkow, nie ma chyba problemu.
          > Ale mysle, ze on powinien na wszelki wypadek duzo pic.
          > ck.


          )))
        • nnike Re: prawda czy mit? 19.04.06, 01:11
          ciociaklementyna napisała:

          > Ale mysle, ze on powinien na wszelki wypadek duzo pic.

          Ciiii..., bo jeszcze się sprawdzi ;)
    • ignorant11 Ja myslę, że... 19.04.06, 00:37
      Sława!

      Z tym piaskiem to ja nigdy nie próbowalem, choc mam nie gline nawet a ił...

      Najlepszym dodatkiem jest napewno kora taka wielkosci kciuka.

      Bo kora magazynuje wode rozkłada się i tworzy wraz z częsciami spławialnymi
      kompleks sorpcyjny.

      Wplukanie kwasów humusowych wglab gleby nie powinno chyba pogorszyc jej
      własności, ale przeciwnie zwiekszyć miąższośc wartwy uprawnej.

      A z piaskeim to chyba jest tak,że paisek pozsytaje w górnej wartwie ale pomaga
      wypłykiwac częsci spławialne, które potem tworzą tak zwana podeszwe płuzną-
      bardzo twarda warstwę w podglebiu, która w rolnictwie co jakiś czas tzreba
      rzobijać specjalnymi metodami.

      Jakie sa jednak zalety kory?

      Ekonomia!

      Nie wiem jak u Ciebie, ale w Polsce mozna kore dostac za darmo z tartaków jako
      odpad...

      Po drugie jest ona lekka i ma bardzo duza objetość o co chyba nam chodzi w
      Twoim zastosowaniu...

      Po tzecie ma duża lub przy zaawansowanym rozkladzie bardzo duża pojemnośc wodna
      porównywalna z najlepszymi torfami.

      Tory odradzam, bo drogie pozatem są rozwiewane, a gdy wsychna to traca swoje
      wlasności.

      Nie nalezy tez zakopywać świeżego kompostu, bo zacznie gnic bez powietrza i
      będzie wydzielał siarkowdór trujacy dla roslin.

      Inne materialy to sieczka ze slomy ( duuuża objetośc), trociny, liscie...

      Taką ciezka ziemie nalezy ściółkować, bo pod nia nie bedzie wysychac, a
      dzdzownice zrobia swoje.

      Zatem co proponuje?

      dac duuuzo kory, przekopac ja...

      Potem wysiewac nawozy zielone o glebokim i silnym systemie kozreniowym jak np
      bobik, rzepak...

      I sciólkować glebe trocinami, zrebkami sieczka ze slomy lub kora dekoracyjna.

      Ja stosuje butwine lesna, ktora przekopuje albo wykładam warstwami.

      Do tego liscie, trociny...

      Drobne gałazki, pociete, zrebki itp...

      Warto pamietaćaby zwiekszac nawozenie azotem ok 30% wiecej gdyż taki jałowy
      material jak kora trociny rozkładając sie będa wykazywaly silna sorbcje
      biologiczna i baterie rozkladajace celuloze będą deficyt azotu uzupelniały z
      otoczenia, wiec rosliny moga wykazac nawet glod azotowy.

      PO pewnym czasie ten azot bedzie oddawany wraz z rozkldame bakterii.


      JA robie sobie lesny kompost z igliwia( mam plantacje choinek) lisci debowych,
      trocin, chrustu, chwastów, zrebków...


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • pinkink Re: Ja myslę, że... do Ignoranta11 19.04.06, 22:15
        Hi, Ignorancie 11

        wstawiajac informacje zaczerpnieta z amerykanskiego pisma ogrodniczego o
        wplywie piasku na jakosc gliniastej gleby mialam na uwadze dwa cele:

        - zaprezentowanie zupelnie przeciwstawnego stanowiska niz to, z ktorym sie
        zetknelam czytajac polskie zrodla (i juz to samo bylo dla mnie wystarczajaco
        dobrym powodem, zeby go przedstawic tu, w tym gronie,) oraz

        - pokazanie stylu poradnictwa, ktory mnie, ogrodnikowi z bozej laski, niemniej
        kochajacego to, czym sie teraz zajmuje, bardzo odpowiada; mianowicie prostych,
        lekkich czasem nawet dowcipnych zalecen, ktore tak roznia sie od tego co
        spotykalam/spotykam w mojej starej /i kochanej/ ojczyznie.
        Mozesz to nazwac jankeskim, prymitywnym, plytkim pojsciem na latwizne i ja nie
        bede protestowac.)))

        Tak. To jest moje hobby czyli cos, co robie z radoscia a ja lubie recepty proste
        i skuteczne. Czytajac amerykanskie porady, (tu:ogrodnicze) nie musze czuc sie
        winna, ze nie uwazalam na lekcjach chemii.)

        Musze Ci wyznac, ze czytajac Twoj list czasami tak sie czulam... "Kompleksy
        sorpcyjne", "bakterie rozkladajace celuloze, uzupelniajace deficyt azotu"...
        "czesci splawialne", "podeszwy pluzne" to nieco zbyt "geste" jak na to, czego
        chcialabym sie dowiedziec w sprawie mego ogrodeczka.
        Mam nadzieje, ze sie nie obraziles.))

        Gliniasta ziemia to nie jest jakos specjalnie moj problem.
        Tartakow tu nie ma. Slomy ani sieczki tez. Ani nawet lasow z igliwiem.
        Ale dobrze, ze o tym napisales. Przyda sie komus na pewniaka!

        PS.
        w jakim jezyku jest Twoje "firmowe" powitanie?
        Ukrainski? Slowenski?)))
        Pozdrawiam
        p.


        • ignorant11 Re: Ja myslę, że... do Ignoranta11 20.04.06, 18:22
          pinkink napisała:

          > Hi, Ignorancie 11
          >
          > wstawiajac informacje zaczerpnieta z amerykanskiego pisma ogrodniczego o
          > wplywie piasku na jakosc gliniastej gleby mialam na uwadze dwa cele:
          >
          > - zaprezentowanie zupelnie przeciwstawnego stanowiska niz to, z ktorym sie
          > zetknelam czytajac polskie zrodla (i juz to samo bylo dla mnie wystarczajaco
          > dobrym powodem, zeby go przedstawic tu, w tym gronie,) oraz
          >
          > - pokazanie stylu poradnictwa, ktory mnie, ogrodnikowi z bozej laski,
          niemniej
          > kochajacego to, czym sie teraz zajmuje, bardzo odpowiada; mianowicie prostych,
          > lekkich czasem nawet dowcipnych zalecen, ktore tak roznia sie od tego co
          > spotykalam/spotykam w mojej starej /i kochanej/ ojczyznie.
          > Mozesz to nazwac jankeskim, prymitywnym, plytkim pojsciem na latwizne i ja
          nie
          > bede protestowac.)))

          +++Ja jestem prousański i bardzo mi sie to podoba.
          >
          > Tak. To jest moje hobby czyli cos, co robie z radoscia a ja lubie recepty
          prost
          > e
          > i skuteczne. Czytajac amerykanskie porady, (tu:ogrodnicze) nie musze czuc sie
          > winna, ze nie uwazalam na lekcjach chemii.)

          +++No ale trzeba jednak odróżniac nawozy azotowe od wapniowych...
          :))

          >
          > Musze Ci wyznac, ze czytajac Twoj list czasami tak sie czulam... "Kompleksy
          > sorpcyjne", "bakterie rozkladajace celuloze, uzupelniajace deficyt azotu"...
          > "czesci splawialne", "podeszwy pluzne" to nieco zbyt "geste" jak na to, czego
          > chcialabym sie dowiedziec w sprawie mego ogrodeczka.
          > Mam nadzieje, ze sie nie obraziles.))

          +++No jasne,że nie...
          :))
          Ja pisałem nieco w usńskim stylu, ale uważam,że tzreba go nieco uzasadniac, aby
          rozumieć co sie robi. Potrafic odróznic sesnowne rady od nonsesownych...

          >
          > Gliniasta ziemia to nie jest jakos specjalnie moj problem.
          > Tartakow tu nie ma. Slomy ani sieczki tez. Ani nawet lasow z igliwiem.
          > Ale dobrze, ze o tym napisales. Przyda sie komus na pewniaka!

          +++Co za kraj! A mowią,że tam WSZYSTKO...
          :(((

          >
          > PS.
          > w jakim jezyku jest Twoje "firmowe" powitanie?
          > Ukrainski? Slowenski?)))
          > Pozdrawiam
          > p.

          +++Jakims ogólno slowiańskim.
          Po polsku, rosyjsku, sloweńsku...
          Podobno nazwa Slowianie wzieła się od slowa czy ci, mówili ludzkim głosem w
          odróżnieniu od wszystkich Niemców, Nieńców (barbarzyńców nie znających ludzkiej
          mowy).
          Ale tez jest inna etymologia,że: od ulubionego słowa sława, od sławnego ludu...
          >
          >
    • jerzy.wozniak Re: prawda czy mit? 19.04.06, 05:44
      Samego piasku się oczywiście nie dodaje. Dodajemy kompostu lub innych dodatków
      organicznych jak nawozy na słomie w celu wzbogacenia podłoża w materię
      organiczną oraz piasku w celu wytworzenia kapilar, ułatwiających krążenie wody
      w podłożu. To do naszych gleb gliniastych. W innych krajach gleby gliniaste
      powstają na bazie zupełnie innej skały macierzystej i nie mają one wiele
      wspólnego (poza nazwa ) z naszymi glebami gliniastymi. Wpłynął na to również
      inny klimat oraz inna szata roślinna. Nasze gleby powstały w odmiennych
      warunkach, a szata roślinna była tu zawsze bardzo bogata, co sprzyjało
      tworzeniu się gleb żyznych niezależnie od tego na bazie jakiej skały
      macierzystej powstały.
      Jurek
      • pinkink podsumowanie? 19.04.06, 22:31

        Czyli mialam racje, ze oficjalne stanowisko polskiej nauki, ktorej
        reprezentantem jest tu specjalista p. Jurek W., zaleca sypanie piasku do
        gliniastej ziemi jako remedium !

        Wniosek z jego wypowiedzi plynie taki, ze polska gleba jest zupelnie rozna /w
        domysle--duzo lepsza/ od wszystkich pozostalych i jej wiazanie z piaskiem nie
        szkodzi.

        Ciekawy wniosek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka