IP: *.vgernet.net 28.10.01, 00:05
Na poczatku lata kupilam piekna fuksje.Byla duza i miala mase pieknych
kwiatow.Powiesilam ja przed wejsciem da domu i trzymala sie bardzo ladnie ale
przez tylko jakies dwa miesiace i potem zaczela gubic kwiaty i liscie.Pod
koniec lata obcielam ja zostawiajac tylko kilkucentymetrowe"kikuty"ktore po
kilku tygodniach przerodzily sie w piekne liscie a ja przed obawa zinma
wnioslam ja do domu.Slyszalam ze jest to kwiat domowy? Myslalam ze przetrzyma
mi zime i bedzie pieknie rosla.Niestety mimo podlewania strasznie zmarniala i
pogubila liscie.Zwracam sie z pytaniem czy moge ja jeszcze uratowac czy
powinnam wywalic i dac sobie spokoj z tym kwiatem.Fuksje podobaja mi sie
strasznie ale chyba nie warto kupowac aby po dwuch miesiacach wyrzucic.Wspomne
jeszcze ze nawozilam ja latem a wiec wydaje mi sie ze dbalam o nia w odpowiedni
sposob.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Fuksja 28.10.01, 10:09
      Witam na forum Gazety!
      Określenie rośliny domowe pasowało do fuksji kilkadziesiąt lat temu, gdy były
      one jednymi z najpopularniejszych roślin. Niestety obecnie nie tyle wyszły z
      mody, co zmieniły się warunki w naszych mieszkaniach. Dotyczy to szczególnie
      okresu zimowego. Fuksje podobnie jak oleandry do prawidłowego rozwoju i
      obfitego kwitnienia potrzebują przerwy spoczynkowej, podczas której powinny być
      przechowywane w temperaturze około 10-120C. Podczas okresy spoczynku gubią
      część liści co jest zjawiskiem normalnym. Z Pani krótkiego listu można
      wnioskować że:
      W lecie przesuszyła Pani roślinkę. Fuksje są bardzo wrażliwe na
      niedobór wody. Wystarczy jednorazowe przesuszenie podłoża, aby zgubiły liście,
      a przy niedostatecznej ilości wody więdną najmłodsze liście, kwiaty i pąki.
      Warto też zapewnić fuksjom wysoką wilgotność powietrza. Natomiast zbyt obfite
      podlewanie może doprowadzić do gnicia korzeni. Podłoże wiec podobnie jak u
      surfinii należy utrzymywać cały czas w stanie lekko wilgotnym. Podczas lata
      jest to bardzo trudne, szczególnie wtedy gdy rośliny rosną w przewiewnym
      miejscu lub wiszą w koszykach, gdzie parowanie jest kilka razy większe niż przy
      gruncie. Dlatego uprawiając fuksję warto dodać do podłoża żelu chłonącego wodę,
      który zapobiega przesuszeniu ziemi w doniczce.
      Fuksje nie lubią bezpośredniego nasłonecznienia, najlepsze jest miejsce
      widne, ale nie bezpośrednio nasłonecznione. Nadmiar słońca sprawia, że ich
      pędy szybko przestają rosnąć i drewnieją, liście żółkną i staja się mniejsze,
      pąki kwiatowe zaś więdną, zanim się rozwiną.
      W okresie wegetacji fuksje wymagają intensywnego
      nawożenia. Od kwietnia do sierpnia zasilamy je, co dwa tygodnie a nawet, co
      tydzień jeśli dawno nie były przesadzane. Nie zalecam stosowania nawozów
      dolistnych gdyż zostawiają plamy na liściach i kwiatach. Najlepiej używać
      nawozów do podlewania lub specjalnych nawozów długo działających jak np.
      Osmocote czy Plantacote. Intensywne zasilanie nawozami bogatymi w azot powoduje
      duży przyrost pędów, ale opóźnia kwitnienie. Więc w okresie kwitnienia zalecam
      podlewanie nawozami dla roślin kwitnących.
      Jak wspomniałem wyżej od października do marca fuksjom należy
      zafundować okres spoczynkowy. Jeśli nie, to i tak w cieplnym suchym mieszkaniu
      zaczną gorzej rosnąć i gubić liście. Na dodatek podlewane cały czas rosną, co
      przy niedostatku światła prowadzi do wyciągania się pędów i nienaturalnego
      wzrostu. Jeśli wiec nie mamy cierpliwości i warunków na przechowanie ich zimą
      (wiele osób wystawia wówczas rośliny na klatkę schodową gdzie jest znacznie
      chłodniej) lepiej co roku kupować nowe rośliny. Opieka nad fuksją jest trochę
      skomplikowana – np. ich ciecie, dlatego jeśli podobają się Pani te piękne
      rośliny należy kupić sobie poradnik, gdzie szczegółowo opisana będzie ich
      pielęgnacja. Ja niestety nie mam możliwości jak na razie zamieszczania
      wyczerpujących informacji o uprawie poszczególnych gatunków czy rodzajów
      roślin. W „Archiwum Gazety” leży kilkanaście moich artykułów szczegółowo
      omawiających pielęgnację poszczególnych grup roślin takich jak palmy, sukulenty
      czy rośliny sezonowo rosnące takie jak fuksje. Niestety ciągle nie mogą się one
      ukazać drukiem, gdyż redakcja uważa, że bardziej potrzebne są inne informacje.
      No cóż może wreszcie mi uwierzą! Chociaż wątpię, bo jakoś do tej pory nie
      przekonuje ich to, że tworząc najlepszą w Polsce stronę internetową o roślinach
      odpowiedziałem na ponad 1000 listów od czytelników i pozwalam sobie stwierdzić,
      że o ich potrzebach ma jakieś rozeznanie.
      Powodzenia i przepraszam za zbyt długie zakończenie.
      Jerzy Woźniak



      • Gość: Izabella Re: Fuksja IP: *.vgernet.net 28.10.01, 18:37
        Panie Jerzy dziekuje serdecznie za szybka i pelna informacji odpowiedz.
        Postaram sie "przezimowac" moja fuksje i zadbac o potrezbne jej warunki o
        ktorych pan wspomnial.Nie wiedzialam ze jest taka delikatna roslina.
        Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za ten dobry serwis jaki pan oferuje
        internautom.Do uslyszenia.



      • jerzy.wozniak Re: Fuksja 28.10.01, 20:05
        Witam ponownie!
        Pani Izo dziękuje za miłe słowa, co niestety w behaviour’ze internetowym zdarza
        się dość rzadko i bardzo się cieszę, że mogłem pomóc. Szkoda, że na stronach
        internetowych Gazety nie mam możliwości pisania dla Państwa takich artykułów,
        które będą zawierały rzetelne informacje. Jako naukowiec zajmujący się ochrona
        rzadkich gatunków roślin mam dostęp do zasobów największych ośrodków naukowych
        na świecie, oraz do opracowań firm uprawiających rośliny ozdobne do dekoracji
        ogrodów i wnętrz. To prawdziwe kopalnie wiadomości i aż mnie skręca że nie mogę
        się nimi podzielić z miłośnikami roślin.
        Pozdrawiam i proszę nie zapominać o Naszym forum!
        Jerzy Woźniak
      • agat1 Re: Fuksja 13.05.02, 09:18
        Ja też bardzo lubię fuksje i chciałam się podzielić swoim amatorskim sposobem
        na utrzymanie ich przy życiu. Po prostu odrywam od dorosłej rośliny coraz to
        nowe pędy boczne i robię z nich świeże sadzonki, dzięki temu mam ciągla fuksje
        w różnym stadium rozwoju (jedne kwitną, inne mają pąki, jeszcze inne dopiero
        się ukorzeniają). Wymaga to nieco zachodu, ale radosć też jest odpowiednio
        duża. A zimą rzeczywiście zdarza się, że któraś zmarnieje.
        Życzę powodzenia i pozdrawiam.
        A jeszcze pytanie do eksperta - widzialam fuksję - drzewko zasadzone przed
        domem i latem kwitło prześlicznie. Była to chyba taka sama roślina, jakie ja
        mam w doniczkach, tylko starsza. Czy można fuksję uprawiać w ogródku ? Jak ją
        zabezpieczac na zimę ?
        Z góry dziękuję za odpowiedź.

        P.S. A trawnik, o który pytałam jeszcze w lutym, już rośnie...
        AgaT
    • kasiaprim Re: Fuksja 09.05.02, 22:56
      Ekspertowi - piekne dzieki!
      A kolekcjonerce moze sie przyda strona:
      www.fuksje.prv.pl/
      • jerzy.wozniak Re: Fuksja 10.05.02, 08:03
        Dobrze że pojawiają się takie strony! O wielu roślinach można by bowiem pisać
        tygodniami. należy do nich z pewnością fuksja która doczekała się tak wielu
        odmian uprawnych, że trudno je zliczyć. Nie tylko różnią się kwiatami, ale
        również szczegółami uprawy. Dlatego dla tych którzy chcą zgłębić dany temat
        warto skoczyć na strony tematyczne np. o storczykach itd. Sam bowiem na forum
        nie jestem w stanie napisać wyczerpująco o wszystkim. Na dodatek na stronach
        tematycznych piszą zwykle praktycy ci, którzy maja doświadczenie w uprawie
        konkretnych odmian czy gatunków. Te rady są dla Was najbardziej użyteczne.
        Pozdrowienia,
        Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka