Dodaj do ulubionych

Pierwsze oznaki wiosny

26.02.03, 22:17
Witam ciepło, serdecznie i wiosennie
pomimo tego, że nocne i poranne temperatury, szron i szadź oraz leżące gdzieniegdzie placki sniegu (tu na Dolnym Śląsku) mogłyby wskazywać, że zima ma się raczej dobrze.
A tu figa z makiem :-)
To co zauważyłam sama lub podsłuchałam lub po prostu zwęszyłam :-)
1. zauważyłam - pączki na krzewach i drzewach takie, że tylko czekają aby pęknąć i na świat wypuscić pierwsze zielone wiosenne listeczki; najwczesniejsze byliny w moim ogrodzie też wytykają swoje jasnozieklone nosy jakby chciały sprawdzić, czy to już; no i trznadle cytrynowieją coraz bardziej :-), robią się takie cudownie cytrynowe
2. podsłuchałam - bezpośrednio, na własne uszy zalotne trele ptaków przy karmniku, pomimo trwających zimowych rytuałów (najgłosniej i najzalotniej dzwonią panowie sikorkowie), a są tacy , (i to dokładnie jest podsłuchane:-)) którzy słyszeli i wiosenne zalotne spiewanie trznadla;
3. przeczytane - koło Środy Śląskiej widziano i słyszano żurawie, na zbiorniku w Mietkowie widziano stado skowronków, które widziano także w okolicach Szprotawy (znaczy nie to samo stadko, tylko skowronki), w Turcji i Grecji sa już nasze bociany, które lecą 60 km na dzień, tak więc łatwo policzyć , kiedy będą u nas
4. a co zwęszyłam? od paru ładnych dni, bodajże od soboty mamy bardzo słoneczną pogodę. Słońce ogrzewa i oświetla wszystko dookoła i chociaż siedząc w tym czasie pracy, w pokoju na poddaszu niewiele z tego mam możliwość oglądać, to mam możliwość to wąchać. Przez otwarte okno do pokoju wchodzi bez pukania zapach wiosny, najpiękniejszy po zimie zapach na świecie

No myślę, że rzeczywiście najwyższa pora zacząć planować, a właściwie kończyć planować wiosenne prace ogrodowe.
Obserwuj wątek
    • malgosiaf Re: Pierwsze oznaki wiosny 27.02.03, 09:23
      Masz dużo szczęścia , u mnie w Warszawie śnieg leży na dziedzińcu jak w
      styczniu , grzebałam już w moich balkonowych doniczkach - ale nic jeszcze nie
      chce sie pokazać ( swoją drogą przy temp. -10 st. w nocy tez bym nie chciała
      kiełkować) , ale cierpliwie czekam na wiosnę !!!
      Słoneczko jest już wysoko , grzeje mocno , a w sobotę wysieję już coś w domku.

      Pozdrowienia.

      Małgorzata
      • elaos Re: Pierwsze oznaki wiosny 27.02.03, 10:39
        Rzeczywiście na Dolny Śląsk wiosna przychodzi trochę wcześniej, z czego bardzo
        się cieszę, ponieważ bardzo już mnie ciągnie do ogrodu. Dla mnie to jest
        właśnie pierwszy objaw wiosny, jak mnie świerzbią ręce i muszę pogrzebać w
        ziemi, choćby palcem w doniczce. A tak poważnie, na działce już wychylają się
        te odważniejsze rośliny - podejrzewam krokusy, nabrzmiewają pąki, powietrze ma
        jakiś inny, świeży zapach i przede wszystkim słońce wyrażnie grzeje od czego
        poweselały wszystkie ptaki. Pozdrawiam - Ela
    • penutka Re: Pierwsze oznaki wiosny 27.02.03, 16:33
      U mnie koło bloku już od jakichś dwóch tygodni pohukują sierpówki. A dzisiaj rano, korzystając ze
      słonecznego dnia, poszłam na działkę, żeby przyciąć krzewy czarnych porzeczek. Cała działka jest jeszcze
      pokryta śniegiem, co prawda już topniejącym. Patrzę, a tam po kupie starych gałęzi skacze
      najprawdziwszy szpak. A koło altanki z ziemi wychylają się cztery kiełki, sama nie wiem, no chyba
      tulipanów. Mam nadzieję, że nie zmarzną.
      • piasia Re: Pierwsze oznaki wiosny 28.02.03, 10:04
        no i kosy, kosy, KOSY!!!!!!!

        A poza tym wiosenne zapalenie oskrzeli, khe, khe, buuuuuuuuu :-(
        • dorkasz1 Re: Pierwsze oznaki wiosny 28.02.03, 14:35
          Piasia,
          no wreszcie cos napisalas, bo juz myslalam, ze w Jurze Krakowsko-
          Czestochowskiej taka wiosna, ze nie masz czasu na pisanie, a tylko dlubiesz w
          ziemi :)))
    • danam Jeszcze zima! 28.02.03, 17:14
      Ranek mroźny. Na podwórku niezmiennie 30 cm śniegu, którego tylko górna warstwa
      zmienia swoją twardość w zależności od pory dnia. Wschodzące słońce rozświetla
      te białe połacie wydobywając z nich diamenty lodowych kruszynek. Za płotem las
      sosnowy dumnie prezentuje swoją zieleń, której nocny mróz nie zdołał otulić
      mgiełką szadzi. W południe słoneczko „przypieka” mocno. Słyszę jak moja
      drewniana chałupka „mizdrzy” się do tych złotych promieni, poskrzypując z
      zadowolenia. Ciężkie sople już dawno spadły, a na dachu między łatami białego
      śniegu panoszy się czerwień dachówki.
      W karmniku ruch nieco mniejszy, ale sikorki są niezawodnymi stołownikami.
      Radosne ich dzwonienie rozbrzmiewa ze wszystkich stron, a od czasu do czasu
      między ich odgłosami słychać śpiew kosa. Dorosłe sosny wyrastają z białego
      podłoża dekorując ścianę lasu trzema kolorami. Od dołu są szaro bure, wyżej
      brązowe, a pod zielonymi koronami rudzieją. Droga wijąca się przez las „mami”
      kolorami tęczy, które wydostają się z lodowych połaci.
      Widać, że jeszcze walka trwa, jeszcze zima panoszy się w zakamarkach cienia,
      ale słonko już coraz wyżej i coraz mocniejsze, dzięki czemu i nam coraz
      radośniej.
      Danuta.
      • moni_citroni Re: Jeszcze zima! 28.02.03, 19:27
        U nas juz prawie wiosna - sroki buduja gniazdo, malutkie ptaszki spiewaja jak
        nakrecone, przebisniegi juz kwitna a niektore drzewa maja paczki :-)
        • ptasik No i przyszłą wiosna :-) 02.03.03, 20:18
          Bezapelacyjnie przyszła wiosna ! Otóz dzisiaj po południu, pomimo pełnego wyposażenia ptasiej stołówki w najlepsze jedzenie pierzastych, nie było w niej ani jednego gościa buuuuuuuuu :-)))
          • jerzy.wozniak Re: No i przyszłą wiosna :-) 02.03.03, 21:45
            No cóż Katula nie martw się, kruszyny poszły szukać lokum na wychowanie
            młodych. Powinnaś być z tego dumna dzięki tobie i dokarmianiu ich zimą, pewnie
            w tym roku pojawi się kilka ptasich par więcej! Wybacz im to porzucenie - serce
            nie sługa! Wrócą następnej jesieni, aby choć trochę umilić ci życie w
            oczekiwaniu na wiosnę.
            Jurek
            • dorkasz1 Re: No i przyszłą wiosna :-) 03.03.03, 20:40
              U mnie od 3 dni tez nie jedza. W sobote zostal wysprzatany balkon i oto mamy
              wiosne. Nie widac jej jeszcze za bardzo i nie czuc, ale ona jest. No bo
              przeciez marzec, to juz wiosna!!!
    • miru57 Re: Pierwsze oznaki wiosny 06.03.03, 18:14
      A na moim poddaszu, które jest nieszczelne, budzą się teraz roje wielkich,
      czarnych much, które tam przezimowały. Mało to romantyczne i aż się brzydzę
      tam zaglądać...
      • piasia Re: Pierwsze oznaki wiosny 07.03.03, 10:06
        Ćma w kuchni!!!!!! Jasnoszarobeżowa wylazła gdzieś z kąta i fruwała pod
        sufitem. Złapałam ją i wyniosłam na klatkę schodową, gdzie chłodniej i
        ciemniej - niech jeszcze śpi!
        A poza tym - zima trzyma. Słońce świeci, ale z ziemi jeszcze nic ciekawego nie
        wychodzi.
        Ptaki nadal odwiedzają moją stołówkę, choć już nie tak tłumnie. I tyle z wiosny
        na Jurze....
    • zen6 Re: Pierwsze oznaki wiosny 07.03.03, 21:16
      Witam!
      Dzisiaj, niestety aura zrobiła psikusa w Szczecinie nasypało 15 cm śniegu.
      Oczywiście śnieg po południu prawie całkowicie stopniał. Ptakom daje jedzonko
      do karmnika. Zrobiłem pierwsze zasiewy na parapecie, przyciąłem 3-letnią
      winorośl. Po kilku pięknych słonecznych ale też i mroźnych dniach jest cieplej
      ale brzydko ponuro to znak że "W marcu jak w garncu"Chyba już wiosna wkracza
      powoli.
      • dorkasz1 Re: Pierwsze oznaki wiosny 09.03.03, 18:08
        Wczoraj postanowiliśmy zacząć wiosnę. Pojechaliśmy na działkę, na której mam
        nadzieję, że w tym roku zaczniemy budować dom. Ziemia jeszcze zamarznięta. Cała
        działka porośnięta jest pięknymi okazami nawłoci. Są piękne, ale ich ilość
        wyklucza jakiekolwiek inne rośliny, poza perzem oczywiście. Dzień spędziliśmy
        pracowicie wyłamując wyschnięte gałęzie, a nad głowami niestrudzenie śpiewał
        nam skowronek. Unosił się na tle błękitnego nieba i śpiewał, śpiewał, śpiewał.
        To już chyba wiosna?
        • piasia Re: Pierwsze oznaki wiosny 10.03.03, 09:12
          Na "mojej" słowikowej łące jeszcze szaro i buro.... Suche badyle, suche trawy,
          wszystko pdomokłe. Już pojawiają się wypalone polany - już zaczęło się
          ogólnopolskie podpalanie traw.

          Byłam tam w piątek - nad drzewami krążyło stado srok - ze dwadzieścia sztuk. Po
          rzece pływała para kaczek krzyżówek. I tyle całej wiosny...

        • piasia Re: Pierwsze oznaki wiosny 10.03.03, 09:23
          już zaczęło się wypalanie traw.
          Na "mojej" słowikowej łące nadrzecznej pojawiają się pierwsze wypalone łaty. A
          poza tym - szarobure trzcinowisko, zeschłe osty, resztki nawłoci, sadźca
          konopiastego i innych badyli.

          Nad drzewami krązy stado srok - naliczyłam ich 19. Po wodzie pływa para kaczek
          krzyżówek.
          I tyle tej wiosny...

          Pies wraca ze spaceru utytłany po same oczy, od razu trafia pod prysznic, i tak
          trzy razy dziennie.

          Spod śniegu wylazły sterty śmieci, potrzaskanych butelek, folii, papierów.

          JA CHCĘ WRESZCIE PRAWDZIWEJ WIOSNY!!!! A nie tylko wiosennej chrypki i depresji!
    • danam Wiosna? 11.03.03, 14:16
      W górze wspaniałe błękitne niebo i szeroko uśmiechnięte słoneczko. Od czasu do
      czasu swoje terytorium patroluje para myszołowów. W koronach drzew wiatr gra
      swoją muzykę, której wtórują sikorki i kosy. Z oddali przyłączają się do tego
      chórku kruki.
      Na podwórku zalega śnieg, jeszcze biały i błyszczący w promieniach słońca.
      Gdzie niegdzie z pod niego wypływają strumyczki wody i umykają szybciutko jakby
      bały się, ze znowu Pan mróz unieruchomi je na jakiś nieokreślony czas?
      Sikorki wynoszą przysmaki z karmnika i ulatują z tą „zdobyczą” w las. Kot
      zrobił się niespokojny i biega z domu na pole i z powrotem. Ożywiony ruch daje
      się zauważyć wieczorem w okolicznym lesie. „Migające” latarnie sarnich kuperków
      i „chrumkanie” przemieszczających się dzików, które zagłusza nasz pies.
      Mimo śniegu, mimo kałuż, dzień jest piękny!

      Pozdrawiam! Danuta.
    • mjot1 Wiosna? Już wygra... 11.03.03, 14:23
      Ostatnie dwie noce były u nas pierwszymi w tym roku nocami z temperaturą
      powyżej zera.
      A w dzień +10 stopni... Toż to wręcz upał!

      W lesie i w studni naszego leśnego podwórka leży jeszcze sporo śniegu tylko
      ścieżki straciły swą lodową skorupę i zamieniły się w rzeczki z grząskim dnem.
      Ale z dachu już resztki śniegu spływają skapując kropelkami.

      Dziś z domu do pracy wyszedłem nie jak zwykle bladym świtem, lecz o 8 a
      wróciłem już w południe! Takie cuda zdarzają się czasem... Tylko czemuż tak
      rzadko?
      Miałem więc okazję spoglądnąć, co dzieje się na świecie...

      A dzieje się oj dzieje.
      Gdy wyszedłem z lasu w ten przepiękny słoneczny ranek natychmiast zauważyłem,
      że śnieg na odkrytych polach ginie wręcz w oczach.
      Biel panująca dotychczas niepodzielnie wyraźnie przegrywa ustępując miejsca
      subtelnym beżom, brązom i ciemnej brunatności wręcz czerni skib.
      Wyłaniają się też połacie ozimin z jakąś wyblakłą, co prawda, lecz przecie
      zielenią. Zielenią, za którą człek już tak bardzo się stęsknił...
      Strumyczki wody szemrzą cichutko spływając brudnymi smużkami w niżej położone
      miejsca i nasączają odkrytą ziemię robiąc z niej grzęzawiska nie do pokonania.
      Słoneczko napełnia powietrze miłym ciepełkiem i jakąś taką atmosferą?...
      aromatem? Czymś nie dającym się bliżej określić, zlokalizować. Ale przecież
      wiemy, że to coś jest. Czujemy je wszystkimi zmysłami. I wiemy że jest to
      miłe...

      A nad tym wszystkim wiszą skowronki.
      A jeszcze w sobotę słyszałem tylko jeden urywany dzwoneczek przemykającego
      biedaka...
      W niedzielę, co prawda leciał jeden za drugim jednak jakby uciekając z tej
      naszej zaśnieżonej okolicy...
      A tu proszę! One już są! Już panują na słonecznym niebie i swoimi srebrnymi
      dzwoneczkami dzwonią, dzwonią, dzwonią...
      Lazłem więc tak z zadartym łbem do góry z gębą otwartą z zachwytu i radości i
      wpadałem co chwila w dziurę wypełnioną brudną wodą.
      Niechybnie dla jakiegoś postronnego obserwatora musiałbym się wydawać
      indywiduum, co najmniej dziwnym. Pewnie, dlatego nikogo nie spotkałem na swej
      drodze?
      Gdy doczłapałem do wsi do koncertu na dzwonki skowronków i wszędobylskich sikor
      dołączyły szpaki.
      Ich gwizdy a nawet pochrząkiwania i skrzeczenia jakoś dziwnie współgrały z
      dzwoneczkami. Nawet pienia zwykłych wiejskich kurów brzmiały harmonijnie i
      jakoś wesoło. W całości niechybnie była to pieśń radości.
      Pomimo wszechobecnego błocka jest naprawdę pięknie!
      Chce się żyć!

      Najniższe ukłony!
      Zachwycony M.J.
    • petro5 Re: Pierwsze oznaki wiosny 11.03.03, 18:20
      a u mnie w ogrodzie stoi woda, chyba sobie kupię kajak!?
      • ptasik Re: Pierwsze oznaki wiosny 11.03.03, 21:22
        Spokojnie, do mojego też jeszcze za bardzo się nie da wejść, ale pachnie wiosną.
        Na razie w ogrodzie królują dwa psy, krety i jakieś inne ryjące, sroki, które budują nowe gniazdo tuż obok zeszłorocznego (ciekawe dlaczego zrezygnowały ze swojego domu z zeszłego roku?), wróble, mazurki żółte dzwoneczki w czarnych czapeczkach, ale przede wszystkim błoto, błoto, błoto, ale pachnie wiosną, pachnie wiosną, pachnie wiosną!!! Słońce świeci prawdziwie wiosennie, nad polami i u mnie krążą drapole. Coraz częsciej spotykam przekamarzające się szpaki i jak dotąd zawsze stadnie i zawsze w bardzo intrygujących pozycjach i miejscach miejscach.
        Dni są bardzo ciepłe i prawie nie trzeba palić w centralnym...
        Ręce same rwą się do pracy...
        Ale najciekawsze spotkanie miałam dzisiaj tuz przed wyjazdem do pracy.
        Spotkałam terytorialnego skowronka wabiącego jakąś panią skowronkową, a wszystko to tuż, tuż obok mojego domu.
        • piasia Re: Pierwsze oznaki wiosny 12.03.03, 09:55
          Wiosnę mam na razie tylko na balkonie, gdzie wczoraj zroiłam porządek!
          Wyniosłam pół wiadra łupin od różnych nasion, którymi przez całą zimę
          dokarmiałam ptasięta.
          Od kilku dni stoi też na balkonie mój jaśmin (zimę spędził na nieogrzewanej
          klatce schodowej, i ma kilkanaście pączków).
          I stoi też przekwitający już hiacynt, "dostany" od przyjaciółki.

          JA CHCĘ WIOSNY!!!!!!!!!!!!!!!!!

          A poza tym zajrzyjcie tu, koniecznie!!!

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4879368
          • dorkasz1 Cztery szpaki 12.03.03, 12:45
            Cztery szpaki kąpały się dzisiaj w kałuży, a jakie były zadowolone:))))))))
            Moja grzeczna psina, na hasło - nie rusz!stała i gapiła się razem ze mną.
            Cóż za widowisko! Warto jest wstać rano żeby zobaczyć taki widok! Nawet
            przesilenie wiosenne jakby mniej dokucza :)))
    • elaos Re: Pierwsze oznaki wiosny 12.03.03, 14:30
      Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
      Nadajemy audycje z ptasiego kraju,
      Proszę, niech każdy nastawi aparat,
      Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad:
      Po pierwsze - w sprawie,
      Co świtem piszczy w trawie?
      Po drugie - gdzie się
      Ukrywa echo w lesie?
      Po trzecie - kto się
      Ma pierwszy kapać w rosie?
      Po czwarte - jak
      Poznać, kto ptak,
      A kto nie ptak?
      A po piąte przez dziesiąte
      Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
      Piptilitać i pimpilić
      Ptaszki następujące:
      Słowi,, wróbel, kos, jaskółka,
      Kogut, dzięcioł, gil, kukułka.
      Szczygieł, sowa, kruk, czubarka,
      Drozd, sikora i dzierlatka,
      Kaczka, gąskaa, jemiołuszka,
      Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
      Wilga, zięba, bocian, szpak
      Oraz każdy inny ptak.
      Pierwszy - słowik.
      Zaczął tak:
      "Halo! O, halo lo lo lo lo!
      Tu tu tu tu tu tu tu
      Radio, radijo, dijo, ijo, ijo
      Tijo, trijo, tru lu lu lu lu,
      Pio pio pijo lo lo lo lo lo
      Plo plo plo plo plo halo!"
      Na to wróbel zaterlikał:
      "Cóżto znowu za muzyka?
      Muszęzajrzeć do słownika,
      By zrozumieć śpiew słowika.
      Ćwir ćwir świrk!
      Świr świr ćwirk!
      Tu nie teatr
      Ani cyrk!
      Patrzcie go! Nastroszył piórka!
      Daje koncert jak kiepurka!
      Dość tych arii, dośćtych liryk!
      Ćwir ćwir czyrik
      Czyr czyr ćwirik!"
      I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać,
      Ćwierkać, czyrkać, czykczyrykać,
      Że ażkogut na patyku
      Zapiał gniewnie: "Kukuryku!"
      Jak usłyszy to kukułka,
      Wrzaśnie: "A to co za spółka?
      Kuku-ryku? Kuku-ryku?
      Nie pozwalam, rozbójniku!
      Bierz, co chcesz, bo ja nie skąpię,
      Ale kuku nie ustą;ię.
      Ryku - choć do jutra skrzecz,
      Ale kuku - moja rzecz!"
      Zakukała: "kuku! kuku!"
      Na to dzięcoł: stuku! puku!
      Czajka woła: "Czyjaś ty, czyjaś?
      Byłaś gdzie? Piłaś co? Piła, to wyłaź!"
      Przepióreczka: "Chodź tu! Pójdź tu!
      Masz co? Daj mi! Rzućtu! Rzuć tu!"
      I od razu wszystkie ptaki
      W szczebiot, w świergot, w zgiełk - o taki:
      "Daj tu! Rzuć tu! Co masz? Wriórek?
      Piórko? Ziarnko? Korek? Szmurek?
      Pójdź tu, rzuć tu! Ja ćwierć i ty ćwierć!
      Lepię gniazdko, przylep to, przytwierdź!
      Widzisz go! Nie dam ci! Moje! Czyje?
      Gniazdko ci wiję, wiję wiję!
      Nie daszmi? Takiś ty? Wstydź się, wstydź się!"
      I wszystkie praki zaczęły bić się.
      Przyfrunęła ptasia milicja
      I tak się skończyła ta leśna audycja

      Ten wierszyk od razu przyszedł mi do głowy,gdy wczoraj byłam na cmentarzu
      osobowickim.Był tam taki harmider jakby zleciały się ptaki z całego miasta by
      sobie opowiedzieć nowe wieści.W końcu nie widzały się tyle miesięcy, a ja nigdy
      nie słyszałam tak wielu,różnych ptasich głosów jednocześnie.
      • piasia Biją się kosy 13.03.03, 07:44
        Wczoraj moja znajoma obserwowała dwa bijące się samce kosów. Tlukły się na
        samym środku jezdni! Ludzie je próbowali przeganiać, samochody trąbiły, a one
        nic - lały się między sobą i o Bożym świecie nie wiedziały.....

      • jerzy.wozniak Re: Pierwsze oznaki wiosny 13.03.03, 10:05
        Witam na forum Gazety!
        Pięknie dziękujemy! My zadeklarowani ptaszoluby! Tak wiosna już na całego, ale
        tylko w naszych serduszkach tak naprawdę ziemia zmarznięta na co najmniej metr
        i długo jeszcze pełnej wiosny nie zobaczymy. Czy tam u was na zachodzie coś
        kwitnie?? Czekam na wieści o oczarach, leszczynach czy zawilcach i
        przebiśniegach!!
        Błagam te wieści są mi potrzebne, aby rzetelnie pisać o przyrodzie!
        Jurek
        • dorkasz1 Re: Pierwsze oznaki wiosny 13.03.03, 15:05
          Zgłaszam się z Wrocławia. Może mieszkam w cieplejszej części miasta niż
          Elaos :))), ale u mnie kwitnie już leszczyna i w zacisznej części ogrodu -
          przebiśniegi. Krokusy rzeczywiście jakieś skurczone, a część prawdopodobnie
          została zjedzona przez nornice albo po prostu wymarzły.
          Chmury chyba zrobiły dzisiaj pokaz mody albo defiladę jakąś, bo maszerują po
          błękitnym niebie i zmieniają kształty, kolory... Jest pięknie mimo, że
          niekoniecznie bardzo wiosennie.
    • elaos Re: Pierwsze oznaki wiosny 13.03.03, 10:54
      Na Dolnym Sląsku jeszcze nie widziałam niczego kwitnącego (może gdzieś
      przebiśniegi?), w ogrodzie wyszły krokusy, ale jakoś skurczyły się jakby w
      sobie i nie mają zamiaru wychylać się dalej.We wtorek było we Wrocławiu 15 st.
      w środę sypał grad, a dzisiaj rano 0 st. i padał śnieg. Więc z wiosny chyba
      nici.A pamiętam, że w poprzednich latach już wychodziło się w pole i sporo
      nasion mieliśmy już posiane.
      • piasia Re: Pierwsze oznaki wiosny 13.03.03, 12:27
        W Częstochowie koło urzędu miasta zakwitły krokusy!

    • danam Oj! Jeszcze...! 14.03.03, 18:35
      Wyszłam z domu i od razu usłyszałam iście wagnerowską muzykę, jaką wiatr grał
      wśród drzew. Nieśmiałe promyki słońca przebijały się przez chmury, które
      wyglądem przypominały bałwany na wzburzonym oceanie. Minęłam rozkołysane sosny
      i wyszłam na otwartą przestrzeń. Po obu stronach drogi posadzono sadzonki
      sosenek, które pozbywszy się śniegowych futer ciekawie spoglądały na świat.
      Wszak to ich pierwsza wiosna. Na polach śniegu nie widać, a plamki czerni w
      beżu suchych traw, to świeże kretowiska. Na de mną przeleciał krogulec, a z
      krzewów wyfrunął bardzo „rozczochrany” trznadelek i przysiadł nieśmiało na
      drutach telefonicznych.
      Wiatr na otwartej przestrzeni „gonił” wszystko, co tylko dało się unieść. Chyba
      jednak wiosna nieśmiało zagląda na nasze tereny.
      Po kilku godzinach wracam i...? Ciekawskie sosenki znowu przykryte białymi
      futerkami, pola białe, kołyszące się sosny zrzucają z siebie śnieg , który
      tworzy białą mgłę na drodze. I znowu biało, biało, biało.
      W moim karmniku ruch. Sikorki wiszą jak klejnociki uczepione siatek z
      przysmakami, dzięcioł pstry „ozdabia” pień wisienki i też podjada, a pod
      drzewkiem para kosów uwija się wyjadając przysmaki, które spadają z siatek.
      Widok miły dla oczu, ale zapewne nie oznacza rychłego nadejścia upragnionej
      wiosny.
      Dobrze, że mimo chmur słoneczko rozjaśnia krajobraz.
      Pewnie jeszcze ostatnie remanenty Pani Zimy i... Wiosna!!

      Pozdrawiam wszystkich. Danuta.
    • jerzy.wozniak Re: Pierwsze oznaki wiosny 14.03.03, 21:51
      Witam na forum!
      Dziękuję za informacje i oczywiście czekam na następne, szczególnie z
      zimniejszych okolic kraju! Ale rokuję kiepsko w okolicach Warszawy grunt
      przemarzł na 1 metr to już naprawdę nieźle tym bardziej że tu budowlańcy
      przewidują zaledwie 80 cm jako górną granicę. Oczywiście opóźni to wegetację,
      nawet gdy będzie znacznie powyżej zera – a tymczasem zima i zima. Dlaczego nie
      żyjemy gdzieś gdzie jest tak pięknie ciepło!!!!!!!
      Pozdrowienia,
      Jurek
    • danam I w las! 16.03.03, 19:18
      Kiedy tylko słoneczko zdołało porozpychać chmury i popatrzeć na ziemię,
      wyruszyliśmy z małżonkiem zobaczyć, jakie zmiany zaszły w otaczającym nas lesie?
      Przebrnęliśmy przez jeszcze zalegające w lesie śniegi ze śladami zwierząt i
      wyszliśmy nad małe rozlewisko.
      Po przeciwnej stronie ściana lasu cieszyła się promieniami słońca. Brązowe pnie
      sosen z zielonymi pióropuszami chwiały się lekko kołysane wiatrem. Na ich tle
      połyskiwały smukłe brzozy ubrane w białe sukienki z ciemnymi wzorkami. Starsze,
      jak przystało okryły się seledynowym szalem. Na ziemi panoszy się mech
      prezentując różnorakie wzory i odcienie zieleni. Zeszłoroczne liście głuszą
      nasze kroki.
      Druga część lasu pokryta białą śniegową kołderką, spod której wyglądają
      krzewiny jagód rozweselając oczy. Gdzie niegdzie wychylają się przekwitłe
      wrzosy – wspomnienie jesieni.
      Nadal panuje cisza.
      Jedynie para kruków niezadowolona z naszego towarzystwa kracze przeraźliwie.
      Służby sanitarne złożone z dzięciołów ostro zabrały się do pracy.
      Przy drodze maleńkie bazie nieśmiało ukazują swoje popielate kotki.
      Jeszcze zima panoszy się u nas, jeszcze wspomaga ją w nocy mróz, ale słoneczko
      coraz wyżej i coraz mniej białych połaci.
      Coraz głośniej szemrze woda w małych strumyczkach.
      Koło domu sikorki radośnie dzwonią zagłuszając dostojną zimową ciszę.
      Coraz radośniej nam w duszy gra.

      Pozdrawiam wszystkich!
      Danuta.
      • malgosiaf Re: I w las! 20.03.03, 10:34
        Dzis widziałam w Warszawie kwitnące przebiśniegi !!!
        A z nieba walił snieg ...

        Szkoda gadać .
    • danam Brrrr! 20.03.03, 18:02
      Ostatnie prace porządkowe Pani Zimy!
      Trzeba pozamiatać! Po co wyciągać odkurzacz? Zostało jeszcze trochę białych
      drobinek, które zrzucę na ziemię, tam się przydadzą do przykrycia brudnych,
      szarych podwórek. Muszę niestety Wiośnie ustąpić miejsca!
      Tak w ostatnich dniach pewnie myśli Pani Zima?

      Po słonecznym poranku nie ma ani śladu. Chmury przykryły niebo, zrobiło się
      szaro i tylko spadające białe płatki śniegu rozjaśniają nieco horyzont.
      Dzięcioł i sikorki w dalszym ciągu korzystają z mojej stołówki.
      Wieczorami temperatura spada poniżej 0, więc na naszym podwórku walają się
      jeszcze białe płaty śniegu. Jedynie w miejscach bardziej nasłonecznionych
      pokazała się trawa.
      Wiatr szumi raz głośniej, raz ciszej od czasu do czasu przerywając swoją
      muzykę, by posłuchać głosu szybujących myszołowów. Wszyscy już chcemy wiosny!

      Pozdrawiam! Danuta.
      • elaos Re: Brrrr! 21.03.03, 11:04
        Wrocław - rano o 6 godz. minus 5 st. i piękne błękitne niebo bez jednej
        chmurki.Przez szyby widać jakby wiosnę, ale jak się wyjdzie na zewnątrz to czuć
        jeszcze zimę.Oczywiście,jak co roku przegapiłam,kiedy odleciały te czarne
        zimowe ptaszyska - co też zapowiada że wiosna tuż-tuż (tylko jak Matka Natura
        rozumie "tuż-tuż".
    • magdabi Re: Pierwsze oznaki wiosny 21.03.03, 15:19
      Pierwszy dzień wiosny. Zimno i wieje. Na szczęście słońce stanęło na wysokości
      zadania i przynajmniej zza szyby nieźle to wygląda. Ale poza oknem wszystko się
      zatrzymało jakby zamrożone. Pąki na gruszy i brzoskwini nieruchome, krokusy jak
      przed miesiącem. I ani rusz! Jedynie sasanki na balkonie wypuszczają omszałe
      listki.
      Zbuntowałam się na taki dojmująco-dołujący brak wiosny i sama ją sprowadziłam
      na balkon. Kupiłam różowe, pomponiaste stokrotki, miniaturowe żołte i
      niebieskie bratki, i niezapominajki. Mam je od tygodnia i mają się dobrze.
      Niewiele tego jest ale wrażenie jest niesamowite. Dookoła szaro, bezlistne
      gałęzie a tu taki no, zaczarowany ogród. Z innej bajki taki.
      • ptasik Re: Pierwsze oznaki wiosny 21.03.03, 18:45
        Witam wszystkich serdecznie i mimo wszystko wiosennie !!!
        Jak to mówi Danka nosy do góry
        No cóż natura ma swoje prawa, raz na jakiś czas zima trzyma mocniej i dłużej. Jak dzisiaj pamietam niesamowite mrozy jeszcze w kwietniu.
        Zrobiłam inwentaryzację w ogrodzie w zeszłą sobotę i stwierdzam, że wiosna jest bardzo blisko, bliżej niż myślicie.
        No faktem jest, że rzecz dotyczy Dolnego Śląska (Elaos do Wrocławia mam niespełna 90 km), gdzie generalnie zawsze jest cieplej niż na wschodzie (mam na mysli tereny od Mazur, przez Lubelszczyznę, aż po Bieszczady).
        U mnie też np. od wczoraj jest niemiłosiernie zimno
        - ALE:
        po pierwsze jak wstaję tak mniej więcej koło 5,30 to budzi mnie cudowny świt i wschodzące słońce oświetlające okolicę w taki niesamowity sposób, że wygląda bajkowo.
        - w te same poranki w drodze na autobus, a potem w mieście z autobusu, przez park do pracy towarzyszy mi prawdziwe ptasie radio, mało tego w tych samych miejscach siedzą ci sami ptasi panowie i szukają żon
        - po trzecie leszczyna jest w pełnym rozkwicie, kwitną bazie, pęcznieją pąki :-) na drzewach i krzewach, z ziemi wychodzą cebulowe, irysy, lilie
        - po czwarte sroki skończyły budować gniazdo a wszystkie budki lęgowe są zasiedlone
        - po piąte to samo wiosenne słońce w połączeniu z panem mrozem, który najwidoczniej (taką mam nadzieję ) przyszedł siępożegnać sprawiały, że przejrzystość powietrza była pyszna i było widać całą bliską i daleką okolicę, wszystkie wzgóki i pagórki, wszystkie kępy drzew i pojedyncze drzewa
        - a po szóste wczoraj w okolicy domu, mojego domu ktoś widział zająca!!!
        - a po siódme....pozwolę sobie otworzyć wątek wiosenny

        Tak więc pozdrawiam mimo wszystko wiosennie
        Katula

    • mjot1 Nareszcie!? 24.03.03, 18:36
      Cudowny dzień!

      Przepiękny wschód słońca we wszystkich odcieniach czerwieni i potem słoneczko
      na błękitnym niebie aż do różowej poświaty na zachodnim nieboskłonie.
      Rano człapiąc do przystanku spotkałem pierwszą w tym roku kunsztowną
      płaskorzeźbę z jakiejś biednej żabki wykonaną misternie przez jakiegoś artystę
      przy pomocy automobilu.
      Później będąc w plenerze po raz pierwszy w tym roku zobaczyłem rudnicę, która
      rojnie wynurzyła się z kopca i „rozpełzła” po okolicy.
      No i ptasząt dziki wrzask!
      Ptasząt wszelakich i tych tubylczych i tych napływowych, które już zdążyły
      przybyć. Wrzask szczery i radosny!

      No i w człeku tak dziwnie jakoś krew chyba szybciej krążyć zaczęła!?
      No i po członkach błogo rozlazła się „słabizna wiosenna” i dopadła go
      wewnętrzna potrzeba „nicnierobienia”...
      No i radośniej patrzymy na wszystko i wszystkich...

      To już chyba jest ta wiosna?!

      Najniższe ukłony!
      Zachwycony i wrzeszczący: Jeszcze! M.J.
      • ptasik Ano, nareszcie 24.03.03, 20:41
        Wiem, że jest, z całą pewnością już jest...
        Z wrażenia zapomniałam się przywitać, ale od soboty jest tak niesamowicie pieknie, ciepło, słonecznie, wiosennie. W sobotę i w niedzielę mogłam się oddać rozpuście i wyjść do ogrodu. Jak ja to lubię, jak ja lubię niesamowicie po prostu być w ogrodzie. Ileż niesamowitej frajdy sprawiło mi grabienie, sprzatanie po zimie i palenie ognisk z tych resztek.
        A wczoraj wzięłam psiaka i poszliśmy na długi cudowny spacer. Powietrze niesamowcie pachniało wiosną oczywiście, słońce świeciło jakoś tak jaśniej i weselej - wiosennie oczywiście, a w lesie słyszelismy bębniące dzięcioły , przekrzykujące się śpiewaki wszelkiej maści, widzieliśmy dwa motyle (cytrynowego i pomarańczowo-rudego), widzieliśmy trochę innych stworków fruwających, widzieliśmy pączki na drzewach i krzewach, widzieliśmy leszczyny obsypane baziami. Na dzrewach we wsi kłóciły się stada szpaków. Niebo było bajecznie błękitne.
        No ja tam stwierdzam, że przyszła w całej okazałości i bardzo się z tego cieszę
        Pozdrawiam zatem wiosennie
        Katula
    • jerzy.wozniak Re: Pierwsze oznaki wiosny 25.03.03, 23:05
      Witam na forum Gazety!
      Nie wiosna tylko przedwiośnie, wiosna zaczyna się w danej okolicy, gdy
      zaczynają kwitnąc zawilce. W przyrodzie jest bowiem tak, że to nie daty ale
      konkretne nazwijmy to zjawiska świadczą o pojawieniu się wiosny. Może więc
      krotko o wiośnie?
      Po zimowym odpoczynku rośliny budzą się do życia w najróżniejszych okresach.
      Zależy to nie tylko od odporności poszczególnych gatunków na zimno, ale –
      przede wszystkim – od głębokości, na jakiej znajdują się ich korzenie. Gleba
      rozmarza stopniowo, w pierwszej kolejności umożliwiając rozpoczęcie wegetacji
      tym roślinom, których cebule lub korzenie są ukryte płytko pod powierzchnią.
      Wiosna kalendarzowa nie ma niewiele wspólnego z rzeczywistym pojawieniem się
      jej w ogrodach. W naszych warunkach klimatycznych jest niezwykle kapryśna, a
      częste powroty zimna nie ułatwiają roślinom podjęcia wiosennej wegetacji. Może
      właśnie dlatego z takim upodobaniem sadzimy w ogrodach te najbardziej odważne –
      jak krokusy, przebiśniegi czy oczary. Pierwszym okresem, w którym rośliny
      rozpoczynają wegetację, jest przedwiośnie – wawrzynki, oczary i leszczyna.
      Przedwiośnie kończy się wraz z pojawieniem się zawilców. Zaczyna się wczesna
      wiosna, zaś jej pełnię wyznaczają świeżozielone liście na drzewach i kwitnące
      konwalie.

      Kwitną nawet zimą
      Zima i przedwiośnie nie muszą być w naszych ogrodach czasem smutnym i szarym,
      bowiem wielu gatunkom niestraszne są kaprysy pogody. Ciemierniki kwitną nawet
      zimą - od grudnia do końca marca, a ich kwiaty mogą przeczekać pod śniegiem
      nawroty niekorzystnej aury. Niektóre gatunki, jak ciemiernik czerwonawy, mają
      niezwykle trwałe kwiaty o jaskrawych kolorach. Najlepiej rosną w zacisznych
      słonecznych miejscach, na wilgotnej i próchniczej glebie. Rzadko spotykanym
      krzewem, kwitnącym nawet w lutym, jest oczar. Roślina ta ma niewielkie
      postrzępione kwiaty i doskonale komponuje się z krzewami iglastymi.

      To już nie zima
      Przedwiośnie to okres bardzo zmiennej pogody. W słoneczny dzień może być bardzo
      ciepło, lecz nocą, przy bezchmurnym niebie, temperatury spadają znacznie
      poniżej zera. Nagłe nawroty chłodu i opadów śniegu utrudniają podjęcie
      normalnej wegetacji. O dziwo, w tym czasie rozwija swe piękne kwiaty wiele
      roślin. Tylko tych najpopularniejszych jest około 25 gatunków i większość z
      nich zadowala się warunkami przeciętnego ogrodu. Niektóre, jak ranniki, w samej
      nazwie mają wczesne witanie wiosny - kwitną na przełomie lutego i marca,
      wnosząc do naszych ogrodów pierwsze kolory.
      Na przedwiośniu kwitnie też leszczyna i dereń jadalny. Zwykle kojarzymy je z
      delikatnymi kwiatami przebiśniegu pospolitego zwanego popularnie śnieżyczką.
      Jak sama nazwa wskazuje, roślina ta kwitnie, gdy na polach leży jeszcze śnieg,
      a jej delikatne kwiaty często kołyszą się u stóp rozpuszczającego się w
      wiosennym słońcu bałwana. Razem z nią wiosnę do ogrodu wprowadza inna popularna
      roślina cebulowa – krokus. Mimo delikatnych kwiatów jest równie odporny na
      zimno jak śnieżynka i często wychyla swe kolorowe kwiaty spod świeżo opadłego
      śniegu.
      W lasach mieszanych najwcześniej wita wiosnę inny roślinny Eskimos – wawrzynek
      wilczełyko. Napełnia on pusty i smutny o tej porze roku las silnym zapachem
      różowych, zebranych wzdłuż gałązek kwiatów. Wawrzynki, a jest ich kilka
      gatunków, to coraz popularniejsze rośliny ogrodowe, pomagające uwierzyć, że
      mimo chłodu i powracających opadów śniegu wiosna zaczyna się na dobre.
      Coraz częściej w naszych ogrodach pojawiają się, kwitnące razem ze śnieżynką i
      krokusami, wrzośce. Te niewielkie krzewinki o dekoracyjnych kwiatach i liściach
      to kuzynki naszego wrzosu. Razem z innymi roślinami budzącymi się do życia o
      tej porze roku mogą tworzyć rozlegle wielobarwne rabaty. Najczęściej uprawiany
      jest wrzosiec krwisty – najbardziej odporny i kwitnący najwcześniej. W handlu
      oferowanych jest co najmniej 8 jego odmian, różniących się barwą kwiatów – od
      fioletowoczerwonych poprzez różowe, aż do białych. Rośliny te najlepiej
      wyglądają, gdy posadzimy je w grupach liczących kilkanaście sztuk.

      Nareszcie wiosna!
      Kiedy tylko się ociepli, większość roślin zaczyna rozwijać się tak
      gwałtownie, że trudno powiedzieć, kiedy tak naprawdę zaczyna się pełnia wiosny.
      Pierwsze w ogrodach - oprócz roślin cebulowych, takich jak zawilce czy
      ziarnopłon - rozwijają się byliny: sasanki, miłek wiosenny, pierwiosnki,
      przylaszczki, barwinek i fiołek wonny. Jednak dla nas, mieszczuchów, okres ten
      zwykle kojarzy się ze sprzedawcami bazi, co oznacza, że kwitną już wierzby. Ich
      białe, nierozwnięte kwiatostany to nieodłączny atrybut świąt Wielkanocy. W tym
      czasie zaczynają kwitnąć pierwiosnki oraz pojawiają się pierwsze tulipany.
      Prawdziwy koniec zimy wyznacza jednak kwitnąca forsycja. To niewątpliwie
      najpopularniejszy wiosenny krzew, którego jaskrawożółte, obfite kwiaty
      nieodłącznie kojarzą się z ciepłą wiosenną pogodą.
      Jerzy Woźniak
      • piasia przebi... co? 27.03.03, 09:55
        Przebiśniegi? Gdzie jeszcze jest śnieg?U nas to raczej przebibłoty! :)))))

        Całe stada przebibłotów widziałam wczoraj w Koszutach wokół muzeum Ziemi
        Średzkiej. Co za widok...
        • mkhj Re: A U NAS NIE MA BŁOTA ! 27.03.03, 10:32
          Pierwszy raz od wielu lat nie ma wiosna błota.Co nie znaczy, ze wszystko
          stracone. Jeszcze mogą być deszcze, ale mam nadzieje, że niezbyt obfite.
          Śniegu było multum, ale roztopił sie tak niepostrzeżenie, że az przyjemnie.
          Niech tylko ziemia rozmarznie bo niestety jeszcze na głębokości sztychu jest
          zmarznięta. Nawet woda w studni ma lodową skorupe. Przyznam sie, że pierwszy
          raz widziałam tej zimy zamarznięta wodę w studni (oczywiście nie do dna, choć
          studnia niegłęboka).
          Teraz czekam na odmarznięcie ziemi żeby móc wsadzić konwalie. Niestety zdążyły
          mi w domu zakwitnąć. Nie wiem czy im nie zaszkodzi wsadzenie do ziemi, ale nie
          wiem co robić. Może obciąć kwiaty???
          Może ktoś wie?????
          pozdr mkhj
          • mjot1 Do Mkhj 29.03.03, 11:12
            Niestety! Nie odpowiem na postawione przez Ciebie pytanie, bo odpowiedzi nie
            znam. Przeciwnie! Postawię pytania własne :-)
            Czy konwalie te to takie prawdziwe leśne?
            Jeśli tak. To jak znalazły się w Twojej doniczce?

            Nie! Nie będę czepiał się, że są pod ochroną i tak dalej...
            Ja też chcę je mieć po prostu.
            Chcę je tylko troszeczkę przeprowadzić. Chcę by rosły tuż za mym płotem też w
            lesie a nie mam zielonego pojęcia jak się do tego zabrać.
            Czy trzeba je wykopywać? Czy trzeba zbierać nasionka? Kiedy i jak?

            Najniższe ukłony!
            Laik kompletny M.J.
    • gedan Re: Pierwsze oznaki wiosny 27.03.03, 11:36
      wydawalo mi sie ze nad Dolny Slask wiosna nodciaga
      szybciej jednak po przeczytaniu tego listu stwierdzilem,
      ze do mnie do Katowicach wiosna przyszla wczesniej.
      Od tygodnia spiewaja drozdy spiewaki a od prawie dwoch
      zieby. Od jakiegos czasu loty tokowe odbywaja golebie, w
      tym grzywacze, ktore przylecialy jakis tydzien temu.
      ostatnio widzialem nawet dwa motyle!
      a jak to jest w innych regionach kraju?

      pozdrawiam :-)
      • piasia konwalie wiosenne ;) 31.03.03, 10:08
        Najpierw do MKHJ - poczekaj aż zrobi się cieplej i po prostu je posadź w
        ogrodzie, w miejscu lekko zacienionym. Nic im nie obcinaj - kwiaty i tak już
        zwiędły, a liście sa potrzebne, żeby przez całe lato ciężko pracować przy
        gromadzeniu zapasów.

        Teraz do Mjota - zasadniczo kłącza konwalii sadzi się w sierpniu, gdy mają już
        wytworzone solidne pąki na następny rok, ale Bogiem a prawdą można to robić
        kiedy tylko dusza zapragnie a oczy dostrzegą tę jedyną, wymarzoną roślinę,
        którą musimy mieć teraz, już, natychmiast, bo inaczej serce nam pęknie z żalu ;)

        Ważne tylko, żeby wykopać ją (a potem posadzić) delikatnie i z uczuciem. I
        solidnie podlać.

        PS: sama kiedyś w kieszeni przemycałam z lasu przylaszczki, ściśle chronione,
        ale o tym sza!
        • mjot1 Re: konwalie wiosenne ;) 31.03.03, 19:09
          Dzięki serdeczne Piasiu!
          Na Ciebie jak widać zawsze można liczyć. :-)
          Zastosuję się do Twoich wskazówek i wydłubywał będę kłącza starając się dokonać
          szkód jak najmniejszych.
          A w ogóle to pewnie zacznę zwlekać różne różności z lasu pod swój płot...
          Po czym gdy już zwłóczę te różności to zarosnę „zielskiem” wszelakiem!
          Ale o tym też cicho sza!

          Najniższe ukłony!
          Wdzięczny M.J.

          PS A MKHJ pewnie gdzieś wyemigrowała?
          • jerzy.wozniak Re: konwalie wiosenne ;) 31.03.03, 21:10
            Mjocie i reszta, co to zakradacie się do lasów odgarniając wywalone przez
            wieśniaków i miastowych śmieci, aby dobrać się do klaczy pięknych konwalijiii.
            Pamiętajcie, że sadzimy je płytko tuz pod powierzchnia ziemi co najwyżej na 3-5
            cm, nie głębiej. Pani Krauze (alfa i omega od cebulowych i kłączowych) radzi je
            sadzić jesienią, ale tak jak piszecie konwalii wszystko jedno prawie zawsze się
            przyjmuje, pod warunkiem ze nie ruszyła z wegetacją.
            A wiosna właśnie w odwrocie i tu w tej Warszawie jej nie widać. Wczoraj
            odwiedziłem moje młodzieńcze odstępy w PK czyli Kampinosie i co ?
            Ha!!! po raz pierwszy podczas moich zapisków prowadzonych od 1970 roku
            znalazłem 28 marca wygrzewające się na słońcu żmije! Co ciekawe same samce.
            Chyba szpanowali przed pciom przeciwną swe zahartowanie. Temperatura podłoża,
            tam gdzie rozwalały na słońcu swe ciałka podłużne i piękne wynosiła 15C,
            powietrza 19 zaś one nagrzały się do ponad 30C!. Wszystkie pięknie wyglądały,
            czego nie mogę powiedzeń o innych gadach, które łapie po zimowym śnie.
            Szczególnie gniewosze są w opłakanym stanie wyglądają jak uciekinierzy z obozów
            koncentracyjnych – żebra na wierzchu. Żmije natomiast tłuściutkie ze ho! Muszą
            mieć tu świetne warunki i żarła w bród. Z czego się cieszę bo żmija to cudowne
            stworzenie! Natomiast co do reszty to cisza! Nawet żaba trawna, której skrzek
            tworzy się w jajowodach już podczas zimowania, jeszcze nie wyległa na całego!
            To dziwne, bo mam zapiski ze czasem spotykałem je już pod koniec lutego! A tu
            cisza, tylko w dwóch miejscach w zacisznych bajorach znalazłem nieśmiało
            bulgoczące samce. Ale do prawdziwych godów daleko.
            Tym czasem mój kumpel z Anglii przysłał mi mapę pogody z której wynika, że pani
            zima wraca – angielski humor!
            Z ptaków też nie wiele widziałem! Cisza jakaś okrutna, oczywiście zięby i inne
            wcześnie gniazdujące ptaszyny cos tam gadają, ale las jest jeszcze na dobre
            uśpiony. Nie kwitną wawrzynki wilczełyka co napełniają las niesamowitym aż
            mdłym zapachem – co jest? może tam u was na zachodzie jest bardziej wiosennie???
            Pozdrowienia,
            Jurek
            • mjot1 Re: konwalie wiosenne ;) 01.04.03, 14:16
              Dzięki Panie Jerzy za uzupełnienie informacji dotyczących kłącza!
              Z porad nie omieszkam skorzystać!

              Co do wiosny...
              Faktycznie! Wczorajsze popołudnie nie nastrajało optymizmem.
              Huraganowe porywy wiatru i co chwilka sypało śniegiem! Brrrr... Paskudztwo!
              Dzisiejszy dzień, choć z chłodnym wiatrem to jednak słoneczny i piękny! Po
              błękitnym niebie pędzą cumulusy... Może się uda?

              Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa w zeszłym tygodniu też miała przyjemność
              widzieć żmiję. Niestety już niedziałającą!
              Biedaczka po przeżyciu zimy wynurzyła się zwiedziona pięknym słoneczkiem i
              natychmiast jakaś istota „rozumna” pozbawiła ją życia! Człowiek jednak potrafi!
              W sobotę doniesiono mi także, że powynurzały się zaskrońce!
              No i kwitnie już podbiał.
              No i ptaszęta drą się zdecydowanie radośniej!
              No i są już także w środku lasu nie tylko przy naszej restauracji jak
              dotychczas.
              Też już zawitały do nas zięby! Początkowo Pan Zięba sprawdził teren dokładnie
              poczym sprowadził dwie damy. On jest chyba jakiś arabski?


              Najniższe ukłony!
              Donoszący, co prawda nie z zachodu a wręcz przeciwnie M.J.
              • ptasik Wiosennie, oj wiosennie 01.04.03, 22:04
                Witam i z Zachodu, troszku nawet dzikiego zważywszy na okolice, z których opisuję tę wiosnę.
                Uprzejmie donoszę, że wiosna w pełni. Na niedzielnym spacerze spotkałam pierwszą tego roku, ale za to jakżeż piekną dzięki temu :-) i jeszcze zimowo leniwą ropuchę. Stałyśmy sobie naprzeciwko siebie dłuższą chwile i gapiły sobie w oczy. Ja jej pstryknęłam parę zdjęć a ona nic, niczym zawodowa modelka. Dopiero po chwili leniwie oddaliła się na łakę.

                Ptaki świergola iście wiosennie. I tak po kolei - w lesie swoim "wiosennym" śpiewem zachwyciły :-) mnie sójki, a przy okazji wciągnęły w bagna po kolana . Wciągnęły bo szłam za ich głosem. Warto było wiosenne sójki są piekne. Potem, jak już wlazłam w te bagna to szłam sobie zupełnie spokojnie dalej wabiona :-) głosem zięb, ale żeby było smieszniej to kilku konkurujących ze sobą panów zięb. W tej samej okolicy słyszałam mnóstwo dzwoniących zalotnie sikorek i jednego jastrzębia. Widziałam także pierwsze wiosenne słonecznie żółte kwiatki (MJocie, czy to podbiał właśnie?)
                Natomiast od soboty na polu oziminy przed domem miałam okzaję obserwować parę czajek w tańcu godowym. Zalotnie wrzeszczą także kruki.
                W niedzielę natomisat przyleciał się przywitać ze mną pierwszy tego roku kopciuszek, a nad domem..... nad domem kołował bocian biały.
                Z bzów (lilaków) coraz bardziej wystaja pączki kwiatowe - już można policzyć płatki, magnolia zakwitnie niemalże lada dzień, winobluszcze mają coraz większe czerowone pączki, w sad pokrywa coraz wyraźniejsza zielona pierzynka z trawy, z ziemi wystają piwonie, tulipany, pierwiosnki........

                Mogłabym tak jeszcze bardzo długo. Oznajamiam po prostu - mamy wiosnę, na zachodzie na pewno
    • danam Ciepełko...? Brrr! 06.04.03, 16:18
      Od wczoraj mamy krajobraz styczniowy raczej niż kwietniowy. Co prawda Wiosna
      zagrzmiała, ale w odpowiedzi Zima sypnęła sowicie śniegiem i teraz trwa na
      swoim posterunku.

      W mojej stołówce oprócz stałych bywalców tj. kosów, dzięcioła pstrego dużego,
      kowalika i wszystkich rodzajów sikorek, pojawiła się nowa liczna grupa. Tak,
      więc dodatkowo mam na utrzymaniu stadko zięb, rudziki, pokrzywnice i drozda
      śpiewaka. Cieszę się, że mogę tym skrzydlatym braciom pomóc w tych ciężkich
      chwilach, ale martwi mnie, czy poradzą sobie z wysiadywaniem jajeczek.
      Prognozy pogody zapowiadają cały tydzień z opadami i mrozami do minus 5 stopni.
      Jak sobie poradzi biedny bociek, który przyleciał do gniazda we wsi i czeka na
      swego partnera??

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
      Danuta.
    • zen6 Re: Pierwsze oznaki wiosny 06.04.03, 17:46
      Witam !
      W Szczecinie dzisiaj co godzinę jest zmiana pogody słonecznie i śniegowo
      Temperatura 5 stopni powyżej zera. O teraz słoneczko zaświeciło. Kwiecień
      plecień bo przeplata trochę zimy trochę lata - przysłowia są mądrością narodu.
      Pozdrawiam - Zenon
    • danam Ha ha! 07.04.03, 21:22
      Wcale nie było mi do śmiechu, kiedy rano spojrzałam przez okno.
      Trzeba było włożyć ciepłą kurtkę, gumofilce na nogi i zabrać się za odsnieżenie
      na podwórku ścieżek od stodoły do domu i bramki wyjściowej. Oczywiście w
      pierwszej kolejności musiałam odśnieżyć spory „placyk” pod wisienką dla moich
      skrzydlatych przyjaciół.
      Zięby opanowały podwórko (te odśnieżone kawałki) i wspólnie z pozostałymi
      stołownikami zajadały przygotowane dla nich jedzonko.
      Nowi goście to jer, piecuszek i pliszka siwa, która raczej samotnie
      przemieszczała się przy stodole. Reszta gromadnie pożywiała się pod wisienką.
      Były tez awanturki, przepychanki, „wzloty i upadki”, ale nic złego nikomu się
      nie stało.
      Niestety jutro też dzień zacznę od odśnieżania i uzupełnienia jedzonka dla
      ptasząt.
      Mimo wszystko, to wspaniałe ptasie widowisko za oknem.
      Dla tych ślicznych skrzydlaków, to walka o przetrwanie.
      Cieszę się, że mogę im pomóc!!

      Pozdrowienia z zaśnieżonego wschodu dla wszystkich.
      Danuta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka