Dodaj do ulubionych

Żywotniki - brązowienie i podcinanie

IP: *.chomiczowka.net.pl 06.11.01, 15:06
Witam,
śledząc posty na forum nie znalazłam odpowiedzi na poniższy problem: mianowicie
na działce, w kilku miejscach, posadziłam żywotniki. Rosną sobie ładnie od 2-3-
4 lat. W tym roku w jednej z grup (4 latki) ze zgrozą zauważyłam, że rośliny
brązowieją "od środka", a gdy sięgnęłam do igieł to właściwie wszystkie
zbrązowiałe zostały w mojej dłoni. Roślinki "przejrzały" - ich pokrój się nie
zmienił, ale przy pniu tuje są prawie łyse... Wspominał Pan, że brązowe igły
żywotników zielenieją wiosną. Cóż, te raczej nie maja szansy. Co się mogło
stać? I drugie pytanie, związane również z tujami - kiedy i jak je kształtować?
Tzn. o jakiej porze roku i na ile zdecydowane posunięcia zniesie żywotnik?
Posadziłam też kilka krzewów liściastych - m.in. derenie, forsycje - kiedy jest
pora aby te krzewy kształtować? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: Żywotniki - brązowienie i podcinanie IP: *.echostar.pl 07.11.01, 22:32
      U mnie to samo było z cyprysikiem groszkowym, cały
      zielony środek w przeciągu tygodnia zmarniał. Dosłownie
      został pył w rękach. Też zauważyłem podobne zjawisko u żywotników.
      Stało to się w tym samym czasie jak opadły drugoroczne igły na
      iglakach. Ostatnio dzwoniłem do Zakładu Dendrologii do Kórnika
      k. Poznania ( jest tam instytut ), ale upokojono mnie, że co
      pare lat są takie zjawiska. Związane jest to z bardzo wilgotnym
      latem w tym roku.

      pozdrowienia
    • jerzy.wozniak Re: Żywotniki - brązowienie i podcinanie 08.11.01, 22:20
      Witam na forum Gazety!
      Niestety nasze forum to dopiero niemowlę i nie uzbierało jeszcze wielu
      wiadomości. Wbrew ogólnemu mniemaniu rośliny iglaste są bardzo wrażliwe i
      chorowite. Co gorsza w pierwszym stadium choroby jest ona trudna do
      zdefiniowania nawet dla specjalisty. Dlatego udzielając porad na forum zawsze
      proszę o jak najdokładniejsze opisy. W tym wypadku może to być spowodowane
      przesuszeniem rośliny, lub poważną chorobą grzybową. Grzyba łatwo odróżnić,
      gdyż na uschniętych gałązkach tworzy się tak zwana nekroza, czyli obrączki z
      obumarłej kory. W takim wypadku wszystko, co znajduje się powyżej po prostu
      usycha. To, o czym pisałem to jedynie fizjologiczna wrażliwość drzew iglastych
      natomiast choroba o której piszę to tak zwane zamieranie pędów drzew iglastych.
      Chorują, na nią nie tylko żywotniki, ale również wiele innych iglaków.
      Chorobie tej można zapobiegać przez zapewnienie roślinom jak najlepszych
      warunków rozwoju, gdyż atakowane są głównie te zaatakowane przez mróz,
      przesuszone, poddane dużym wahaniom temperatury, lub przenawożone. Jeśli
      zauważy Pani charakterystyczne obrączki na pędach poniżej uschniętych części
      rośliny (czasem są na nich czarne plamki zarodników grzyba) to należy pędy
      wyciąć i spalić, a rośliny opryskać - Topsin M70 WP, Topas MZ 61 WP, Sportak
      Alpha 380 EC.
      Profilaktycznie należy opryskiwać rośliny fungicydami przynajmniej raz do roku.
      Podobnie jak przy innych tego typu chorobach, grzybnia zimuje na resztkach
      opadłych igieł i dlatego nie należy dopuszczać, aby gromadziły się one pod
      drzewami iglastymi.
      Ad.2 Drzewa iglaste należy ciąć najwyżej dwa razy w roku. Pierwszy raz wczesną
      wiosną(przed wypuszczeniem nowych pędów) i drugi raz latem. Z cięciem nie
      należy przesadzać, gdyż ogólnie większość drzew iglastych jest wrażliwa na
      restrykcyjne cięcie.
      Ad.3 Forsycje tniemy zaraz po przekwitnięciu, oraz jeśli intensywnie rosną
      na początku lata. Uwaga kwitną tylko na nowych pędach, więc jeśli je wytniemy,
      a nie urosną do jesieni na wiosna roślina może nie kwitnąć.
      Najczęściej uprawiane derenie można ciąć nawet kilka razy w roku, zależy to
      jednak od gatunku, gdyż cięcie znoszą dobre np. dereń rozłogowy i właściwy.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • Gość: J. Zając Re: Żywotniki - brązowienie i podcinanie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 19:48
        Brązowienie i usychanie igieł wewnątrz żywotników jest ich naturalnym objawem.
        Spowodowane jest to naturalnym wymieraniem starszych igieł oraz przede
        wszystkim słabszy dostęp do światła. Na szczęście wiosną krzewy zazwyczaj
        uzupełniają ubytki, zawsze więcej narośnie niż straci. Pozdrawiam.
        Jerzy Zając, iglaki.agrosan.pl
    • jerzy.wozniak Re: Żywotniki - brązowienie i podcinanie 02.12.01, 13:08
      Witam na forum Gazety!
      Szanowny Panie bardzo sobie cenię, gdy na pytanie wtrąci odpowiedź specjalista
      pod warunkiem jednak, że nie reklamuje on swoich stron, a jeśli nawet to
      reklama strony czy książki nie zawiera trzy razy więcej tekstu niż odpowiedź na
      pytanie. Na forum jest mnóstwo takich odpowiedzi, widać jednak ze nigdy nie
      popularyzował pan wiedzy, dla pana już pierwszy rzut oka wystarczy aby odróżnić
      chorobę grzybową od fizjologicznej czy od normalnych objawów związanych z
      wegetacja rośliny. Jak mnie ktoś pokaże niewielki fragment sukulenta to od razu
      powiem jaki to gatunek, podczas gdy większość botaników nie powie nawet czy to
      kaktus czy agawa. Dlatego opisując cokolwiek nie wystarczy w trzech zdaniach
      zbyć klienta. Należy to opisać szeroko, tak aby czytelnik mógł na podstawie
      opisu zorientować się z czym ma do czynienia i na co zwrócić uwagę diagnozując
      chorobę. Może Pan nie robił badań wśród czytelników, ja robię to często z
      moimi zdjęciami również chorób roślin iglastych (mam sfotografowane wszystkie
      choroby które mogą przytrafić się w ogrodowej uprawie tych roślin). Żaden z
      pytanych nie potrafił rozróżnić dla mnie różnych już na pierwszy rzut oka
      chorób. Wyciągnąłem stąd wniosek, że badane osoby to nie idioci, bo nie
      potrafią odróżniać takich prostych rzeczy, ale że nie wystarczy w katalogu
      chorób umieszczenie jednego zdjęcia z opisem, ale kilku pokazujących szczegóły
      zmian charakterystyczne dla danej jednostki chorobowej.
      Proszę wiec o wyjaśnienie na forum jak odróżnić następujące choroby żywotnika
      których objawem jest m.inn. brązowienie igieł:
      Przesuszenie roślin,
      Uszkodzenia mrozowe korzeni,
      Przemrożenie roślin,
      Brązowienie łusek spowodowane wiatrem i niską temperaturą - pospolite u roślin
      żywopłotowych sadzonych na otwartym terenie.
      Plamistość łusek, brązowienie (Didymascella thujina).
      Jesienne przebarwiania igieł,
      Zamieranie pędów drzew iglastych (Pestalotiopsis funerea),
      Fytoftoroza (Phytophthora cinnamomi i inne gatunki),
      Szara pleśń (Botrytis cinerea),
      Żerowanie miodownicy (Cinara cupressi),

      Jeśli pan tego nie zrobi to proszę skontaktować się z działem reklamy Gazety
      Wyborczej i uiścić odpowiednią opłatę. Forum zgodnie z regulaminem (należy go
      przeczytać tak jak instrukcję obsługi pralki przed włączeniem wtyczki do
      gniazdka) nie jest miejscem na zachwalanie i reklamę własnej działalności. Ja
      też piszę, tłumaczę i wydaję książki, ale nigdy o nich nie wspomnę na forum.
      Jak to się robi - patrz moja odpowiedź w wątku 83. Nie wiem zresztą jak
      podejdzie do tego osoba nadzorująca forum (może zdjąć artykuł uznając go za
      reklamę). Ja osobiście nie chciałbym zdejmować ze stron niczego, ale proszę
      wszystkich o przestrzeganie regulaminu. Uważam, że strony służą pożytecznej -
      to najważniejsze - wyminie informacji i jeśli zamieszczony wątek temu służy to
      OK. Natomiast jest pewna różnica pomiędzy reklamą która jesteśmy zewsząd
      otoczeni do zerzygania a założeniami istnienia forum. Jeśli Pana książka będzie
      dobra - czego Panu życzę - to niech się Pan nie martwi - polskie książki
      ogrodnicze to rarytas na naszym rynku i jak wskazują statystyki właśnie ich
      najbardziej poszukują klienci, tym bardziej, że na iglaki panuje niewyobrażalna
      moda.
      Co do kryptomerii to jako naukowiec nie po perelowskich studiach nie uważam aby
      11 letnie doświadczenia nawet ze 100 drzewami tego gatunku uprawianymi w jednym
      miejscu były jakimikolwiek wytycznymi dla czytelników. Są wówczas ciekawostką -
      oto pan X uprawia takie drzewko od 11 lat i ma następujące spostrzeżenia. Ja,
      radząc jak je uprawiać nie mogę inaczej zamieścić takiej wiadomości, gdyż
      czytelnik odbierze ją jako wskazówkę uprawową, a jako taką może je z
      powodzeniem zastosować sąsiad Pana X, a nie osoba mieszkającą w drugim końcu
      Polski.
      Czekamy na opisy chorób – utrapienia nie tylko amatorów żywotnika, ale również
      innych drzew i krzewów iglastych.
      Jerzy Woźniak
      • Gość: J. Zając Re: Żywotniki - brązowienie i podcinanie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.01, 18:32
        Witam serdecznie.
        Przyznam szczerze, że nie przeczytałem regulaminu i jest mi bardzo wstyd.
        Faktycznie, po przemyśleniu przyznaję Panu całkowitą rację i proszę, a nawet
        żądam usunięcia wszystkich moich wypowiedzi. Mam nadzieję, że nie sprawi to
        większych problemów, dodatkowo przepraszając.
        Moje wypowiedzi były skromne, fakt, spowodowane jednak dużym obciążeniem
        finansowym, jakie ponoszę przy połączeniach z siecią jako modemowiec. Chciałbym
        jednak podkreślić, iż nie negowałem wystąpienia choroby grzybowej, napisałem
        tylko, że obumieranie części ulistnienia jest procesem naturalnym, zwłaszcza
        wewnątrz rośliny. Ciekawe, jak zareagują niektórzy posiadacze żywotników,
        którzy dotychczas uznawali to za naturalny objaw, a po Pańskiej wypowiedzi
        wyciągną wniosek o chorobie grzybowej. Stosowanie środków ochrony roślin,
        zwłaszcza zapobiegawczo czy pielęgnacyjnie jest raczej błędną wskazówką. To w
        końcu chemia, szkodliwa dla człowieka, nawet przy zachowaniu szczególnej
        ostrożności.
        W przypadku 11 letniego doświadczenia z szydlicą mam już respekt, nie jest to
        roślina często uprawiana w naszym klimacie, zwłaszcza, że jej wymagania są dość
        istotne. Podejrzewam, że ktokolwiek zmierzy się z jej uprawą, będzie chciał
        wiedzieć wszystko, nawet od jednostki zajmującej się tą rośliną i niekoniecznie
        musi brać to za obowiązujący standard, ale właśnie za wskazówkę.
        Pozdrawiam, Jerzy Zając

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka