Dodaj do ulubionych

Cisy - jak rozmonożyć z jagód?

17.09.06, 22:17
Witam,

nazbierałam czerwonych jagódek cisów i zamierzam je wyhodować:-)
Usunięta została juz czerwona otoczka i nasionka sie suszą. I pytanie co
dalej...
Wysiać jesienią do doniczek zakopanych w ziemię czy też przezimować nasionka
w wilgotnym piasku i wysiać je dopiero na wiosnę?
A może ma ktoś już sprawdzoną metodę i sie chetnie nią podzieli bądź da mi
cenne wskazówki :)

Dzięki.

P.S. Ukorzenianie mnie nie " kręci"; chcę mieć maluszki z nasionek.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Cisy - jak rozmonożyć z jagód? 17.09.06, 22:29
      W tym wilgotnym piasku to musisz trzymać je dość długo, bo nasiona cisu zaleca
      się stratyfikować dwa lata. A właściwie półtora, bo zebrane jesienią wysiewa się
      w kwietniu (nie najbliższym oczywiście, tylko w następnym). Sieje się do gruntu,
      kiełkują nierówno, część nawet jeszcze po roku. Ale większość w ciągu dwóch
      miesięcy po wysiewie.
      • agrippina czyli powinnam prawie półtora roku stratyfikować? 18.09.06, 19:59
        ..w warunkach amatorskich, nie wiem czy uda mi sie przez taki okres czasu
        przetrzymać je w wilgotnym piasku w lodówce( bo tylko tu uda mi sie stały
        chlodek utrzmać).
        Nie wiem czy nie polegnę tutaj na placu boju .
        Nie ma jeszcze innego rozwiązania??

        pomocy!!
        • ignorant11 statyfikacja cisa 18.09.06, 23:35

          Sława!
          Wilgotny piasek jest ok.

          Ale nie w lodówce, ale raczej na balkonie.

          Nalezy pozwolic im przemarzac i nagrzewac sie naprzemiennie

          Własnie taka stratyfikacja w ziennej temperaturze jest uwazana za najlepsza.

          Dla twardych pestek w tym cisa stosuje sie równiez skaryfikacje, która polega
          na mechanicznym ołabieniu okrywy nasiennej przez przetarcie z ostrym piaskiem,
          drobnym zwirkiem.

          Cis mimo zastosowania tych metod trudno kiełkuje i nasiona moga przelegiwac
          nawet do 4 lat.

          Mimo iz nasiona cisa sa uwazane za trujace bywaja jednak zjadane prze gdyzonie,
          myszy lub nornice.

          JA onegdaj wysiałem pare kg nasion i potem znajdowalem bardzo wiele
          precyzzyjnie przecietych, które miałay wyjedzone środki.

          Dlatego tez rozmnazajac cis stosuje inna metode, czyli po prostu zbieram nalot
          i go szkólkuje.

          Z moich doswiadczeń wynika,że najlepiej szkólkuja sie sie nieco starsze juz
          zdrewniałe siewki



          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • qubraq Re: statyfikacja cisa 18.09.06, 23:45
            Wg mnie najlepiej nasiona cisa "stratyfikuja" w brzuchach ptaki ktore sie zywia
            czerwonymi osnówkami (osnowki sa smaczne slodkie i nietrujace!) a nasionka
            wydalaja z odchodami i takie nasionka lekko podtrawione przez kwasy żołądkowe
            ptaka sa idealne do rozmnozenia ale jak mowi Igno - po co sie chrzanic z
            siewkami skoro mozna sadzonkowac a cis sie bardzo latwo sadzonkuje - no moze
            nie wszystkie odmiany np. Ammersfort rotundifolia w ogole sie nie daje cholera
            a poza tym nigdy nie wiadomo co wyrosnie z siewki ...
            Andrzej
            • dakusia ta stratyfikacja, za duzo zycia mi chyba zabierze! 19.09.06, 06:50
              coraz bardziej "oniesmiela" ;-)
              coraz bardziej jestem przychylna do ukorzeniania!

              Czy jeszcze nie jest za pozno?Moge sprobowac jeszcze w polowie wrzesnia(cieply
              region naszej PL- Wroclaw) ?
              I czy dobrze bym postapila - biorac mlode max. 10 cm szczepki cisa z pietka, do
              ukorzeniacza, do dobrej ziemi wymieszanej z piaskiem i do doniczki zakopanej w
              ziemi. I zostawic to na dworze w ten sposob az do wiosny, i wtedy zobaczyc czy
              sie przyjelo?
              Czy moze ten sam sposob tylko gdzies w kwietniu/maju nastepnego roku??

              Dobrze planuje??
            • freo łatwiejsze jest sadzonkowanie 19.09.06, 10:18
              W kwietniu bieżącego roku do zwykłej ziemi w miejscu w pełni zacienionym
              wsadziłem 18 sadzonek (ułamanych kawałków gałązki wraz z tzw. piętką). Potem
              cały czas podlewałem to miejsce. Do dziś zielone igły ma 14. Chyba się
              przyjęły. Nie stosowałem żadnego ukorzeniacza.

              Więc chyba to jest najprostsza metoda.
              • ignorant11 Re: łatwiejsze jest sadzonkowanie 19.09.06, 12:58
                freo napisał:

                > W kwietniu bieżącego roku do zwykłej ziemi w miejscu w pełni zacienionym
                > wsadziłem 18 sadzonek (ułamanych kawałków gałązki wraz z tzw. piętką). Potem
                > cały czas podlewałem to miejsce. Do dziś zielone igły ma 14. Chyba się
                > przyjęły. Nie stosowałem żadnego ukorzeniacza.
                >
                > Więc chyba to jest najprostsza metoda.


                Sława!

                Napisz cos więcej o Twojej metodzie, moze i ja sie skusze.

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • freo Re: łatwiejsze jest sadzonkowanie 22.09.06, 17:41
                  Zauważyłem, że wiele sadzonek dobrze się przyjmuje pod wiśnią. Więc w ziemię
                  dosyć piaszczystą lecz stale mokrą wsadzam różne sadzonki, kawałki roślin. Np.
                  hortensje przyjmują się w 100%.

                  Dostałem gałąź cisa i ją podzieliłem na małe kawałki poprzez oberwanie z
                  piętką. I wsadziłem do ziemi. Nic więcej. Nie stosuje ukorzeniaczy, gdyż
                  niewiele przyspieszają ukorzenianie, a może wcale.
                  • ignorant11 Re: łatwiejsze jest sadzonkowanie 23.09.06, 02:43
                    freo napisał:

                    > Zauważyłem, że wiele sadzonek dobrze się przyjmuje pod wiśnią. Więc w ziemię
                    > dosyć piaszczystą lecz stale mokrą wsadzam różne sadzonki, kawałki roślin.
                    Np.
                    > hortensje przyjmują się w 100%.
                    >
                    > Dostałem gałąź cisa i ją podzieliłem na małe kawałki poprzez oberwanie z
                    > piętką. I wsadziłem do ziemi. Nic więcej. Nie stosuje ukorzeniaczy, gdyż
                    > niewiele przyspieszają ukorzenianie, a może wcale.



                    Sława!

                    OK zastosuje Twoja metode.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
              • dakusia Do Freo i innych Specow! 23.09.06, 08:13
                Jak sadzicie - czy teraz na jesien, probowac ukorzenic galazki czy raczej
                poczekac do wiosny??

                Pomocy... czas nagli ;-)

                Pozdrawiam
                • horpyna4 Re: Do Freo i innych Specow! 23.09.06, 10:25
                  Podręcznikowy termin sadzonkowania cisów to okres od września do marca, czyli
                  poza okresem wegetacji. A więc można i teraz, i na przedwiośniu. Tyle, że zimą
                  potrzeba szklarni (lub miejsca o podobnych warunkach). Czyli rób tak, jak Ci
                  wygodniej.
                  • dakusia dzieki 23.09.06, 10:37

            • szadoka Re: statyfikacja cisa 19.09.06, 12:47
              No wlasnie. Ja dawno temu slyszalam, ze jest to wrecz warunek konieczny,
              przejscie przez ptasi brzuszek.
            • ignorant11 Re: statyfikacja cisa 19.09.06, 12:57
              qubraq napisał:

              > Wg mnie najlepiej nasiona cisa "stratyfikuja" w brzuchach ptaki ktore sie
              zywia
              > czerwonymi osnówkami (osnowki sa smaczne slodkie i nietrujace!) a nasionka
              > wydalaja z odchodami i takie nasionka lekko podtrawione przez kwasy żołądkowe
              > ptaka sa idealne do rozmnozenia ale jak mowi Igno - po co sie chrzanic z
              > siewkami skoro mozna sadzonkowac a cis sie bardzo latwo sadzonkuje - no moze
              > nie wszystkie odmiany np. Ammersfort rotundifolia w ogole sie nie daje
              cholera
              > a poza tym nigdy nie wiadomo co wyrosnie z siewki ...
              > Andrzej

              Sława!

              O ptakach tez słyszałem, nawet podobno były próby wykorzystywania ptaków..?

              Ale ja nie pisałem o sadzonkowaniu, które zawsze w warunkach amatorskich jest
              trudne: terminy, tempratura, wilgotnosc itp.., ale o szkowaniu siewek z nalotu,
              który zbieram w parkach.

              Dzieki temu załoyzłem ok 120m zywopłotu(szpaleru) cisowego, na który z inaczej
              pozyskiwanym materiałem nie byłoby mnie stac...

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • ciociaklementyna Nalot??? 19.09.06, 19:16
                ignorant11 napisał:

                > o szkowaniu siewek z nalotu, który zbieram w parkach.

                Co to jest nalot???

                Znam nalot na migdalkach u chorego na gardlo,
                slyszalam o nalotach bombowych i o nalotach policyjnych.
                Nalot znajdywany w parku do zadnego z nich nie pasuje, a mam cisy, wiec bylabym wdzieczna za
                wyjasnienie - czego mam szukac.
                • ignorant11 Re: Nalot??? 23.09.06, 02:41
                  ciociaklementyna napisała:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > o szkowaniu siewek z nalotu, który zbieram w parkach.
                  >
                  > Co to jest nalot???
                  >
                  > Znam nalot na migdalkach u chorego na gardlo,
                  > slyszalam o nalotach bombowych i o nalotach policyjnych.
                  > Nalot znajdywany w parku do zadnego z nich nie pasuje, a mam cisy, wiec
                  bylabym
                  > wdzieczna za
                  > wyjasnienie - czego mam szukac.


                  Sława!

                  To jeszcze masz kolejne znaczenie tego słowa: geste wschody siewek drzew.

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
              • qubraq Re: statyfikacja cisa 21.09.06, 09:08
                ignorant11 napisał:

                > Ale ja nie pisałem o sadzonkowaniu, które zawsze w warunkach amatorskich jest
                > trudne: terminy, tempratura, wilgotnosc itp..,

                Sława! wiesz, że mnie sie samorodnie ukorzenialy gałązki cisowe z przycinania
                wywalone do dolka i przysypane ziemią i to zarowno jagodowe jak i Hicksy ?
                cześć!
                • ignorant11 Re: statyfikacja cisa 23.09.06, 02:42
                  qubraq napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > Ale ja nie pisałem o sadzonkowaniu, które zawsze w warunkach amatorskich
                  > jest
                  > > trudne: terminy, tempratura, wilgotnosc itp..,
                  >
                  > Sława! wiesz, że mnie sie samorodnie ukorzenialy gałązki cisowe z przycinania
                  > wywalone do dolka i przysypane ziemią i to zarowno jagodowe jak i Hicksy ?
                  > cześć!


                  Sława!

                  W rzecziwstości mam tylko jeden duzy cis, ale skoro tak powiadasz, to bede
                  wtykał w ziemie tco tylko utne z cisów, moze cus sie uda...

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
    • iskierka2929 Re: Cisy - jak rozmonożyć z jagód? 23.09.06, 21:06
      Agryppino coś ci poradzę , jak nasionka wyschną na przełomie list - grudzień
      wysiej je do gruntu ,ale mała uwaga ;nasiona leżą cały przyszły rok , dopiero w
      2008 wzejdą i zapewniam bardzo ładnie , dlatego musisz je zabezpieczyć przed
      zjedzeniem przez ptaków lub myszy . Moje nasionka leżakują w dużej metalowej
      puszce z siatką na wierzchu a po roku na wiosnę normalnie wysiewam je do gruntu.
      Bez żadnych lodówek. Nawiasem - podobie ma się rzecz z irgą . Pozdrawiam
      • agrippina Iskierko! Napisalam maila, prosze o odpowiedz :-) 24.09.06, 21:21
        Dziekuje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka