ciemnotka
24.03.03, 17:13
Drogi Panie Jurku!!!
Mam na oku wierzbę samotnicę, która rośnie sobie na polu od ładnych kilku lat.
Źli ludzie chcą ją ściąć. Postanowiłam uratować jej życie i przygarnąć ją w
moim ogrodzie. Jak przesadzić drzewko (to nie jest wierzba płacząca, tylko
ta, którą się ogławia), które ma ze cztery metry??? Pewno ma korzeń długi jak
tasiemiec i co ja mam zrobić - odrąbać? Na jakiej długości?? A może dać sobie
spokój???
Pozdrawiam i z góry dziękuję za poradę