05.11.06, 09:46
mam w ogrodzie duza ilosc gladioli. nie wykopuje na zime cebulek, bo mieszkam
cieplo. ale mam jedno pytanie: liscie sa jeszcze ladnie zielone i nie wiem
czy je obcinac? z jednej strony czytalam tu, ze oslabia to cebule, z drugiej
strony jakos tak nieludzko obcinac zielone jeszcze liscie. co radzicie?
Obserwuj wątek
    • podyanty Re: gladiole 05.11.06, 10:14
      Kwiaty obetnij liscie zostaw az zdechna (albo prawie). Z tego co wiem to rosline oslabia formowanie sie
      nasion. Pzostawienie lisci dziala wrecz odwrotnie. Ale byc moze to tylko takie antypodalne przesądy ;)

      • horpyna4 Re: gladiole 05.11.06, 10:19
        To nie przesądy, liście asymilują, póki są zielone, czyli karmią cebulę. To samo
        dotyczy innych roślin, np. tulipanów. Zaleca się też pozostawienie jak
        najdłuższego kawałka zielonej łodygi po obcięciu przekwitającego kwiatu, z tego
        samego powodu.
    • ewa553 Re: gladiole 05.11.06, 12:31
      oj, dobrze ze zapytalam! Ani chybi zrobilabym blad. Dzieki!
    • przemoaj5 Re: gladiole 05.11.06, 19:22
      Wykop juz teraz , liscie przytnij, przechowuj w suchym pomieszczeniu,
      Przemo
      gg:7721862
      • ewa553 Re: gladiole 05.11.06, 22:04
        ani mi sie sni wykopywac:))))) mam ich conajmniej 100 i jak zmarzna to maja
        pecha. Wystarczy ze dalie musze wykopywac. Ale narcyze i tulipany zimuja w tym
        ogrodzie od wielu lat i nic im nie szkodzoi, wiec moze i te wytrzymaja?
        A swoja droga ciekawe, ze radzisz cos zupelnie innego jak Twoi poprzednicy,
        ktorzy zalecili zachowanie jeszcze zielonych lisci. Jestes oportunista czy
        wiesz lepiej?
        • horpyna4 Re: gladiole 06.11.06, 09:02
          Ewa, nie wiem, jak ciepło masz w zimie, ale nie można porównywać narcyzów i
          tulipanów z mieczykami (gladiolami). Narcyzy i tulipany zimują w największe
          mrozy, natomiast mieczyki uprawiane w ogrodach są mieszańcami nie wytrzymującymi
          naszych zim. Bo istnieją wprawdzie zimotrwałe mieczyki, ale są to gatunki dziko
          rosnące i nie tak efektowne. Uprawiają je raczej hobbyści.
          Może się zdarzyć, że zima będzie tak lekka, że bulwy mieczyków ogrodowych nie
          wymarzną, ale to się trafia raz na 50 lat. To samo dotyczy większości bylin
          normalnie nie zimujących u nas w gruncie.
          Najlepiej jest sadzić cebule czy bulwy wymagające wykopywania w plastikowych
          koszykach całkowicie zagłębionych w ziemi. Nawet istnieją specjalnie w tym celu
          produkowane i sprzedawane w sklepach ogrodniczych.
          A co do niechęci do zawracania sobie głowy wykopywaniem, to akurat ja Cię bardzo
          dobrze rozumiem. Po prostu nie uprawiam roślin wymagających wykopywania na zimę.
          Jest tyle pięknych i zimotrwałych, że te niezimotrwałe sobie odpuszczam. Bo
          sadzenie nowych co roku w dużej ilości, to jednak spory wydatek.
          • podyanty Do Horpyny 06.11.06, 09:51
            Horpyno,

            O ile dobrze pamietam Ewa mieszka w cieplejszych rejonach Niemiec. Wiec byc moze pozostawienie
            mieczykow w gruncie nie jest specjalnie ryzykowne ?
            • horpyna4 Re: Do Horpyny 06.11.06, 10:34
              Możliwe, że nie jest, tyle że nie należy tego porównywać z tulipanami i
              narcyzami. Bo z tego, że one zimują, naprawdę nic nie wynika, o to mi chodziło.
              A co zimuje w danej okolicy, to najlepiej wiedzą najbliżsi sąsiedzi, którzy
              mieszkają tam od wielu lat.
            • dakusia najcieplejszy rejon niemiec... 06.11.06, 14:21
              .... tez ma przymrozki, moim zdaniem zostawi sie je raczej na stracenie, jak
              sie ich of course nie wykopie :-)
              Holandia jest cieplejsza, niz najcieplejszy region Niemiec a tez sie gladiole
              wykopuje.
              Ogrod to ciezka praca, nie ma w nim miejsca dla leniuchow ;-)
    • ewa553 Re: gladiole 06.11.06, 17:13
      zaraz zmienie nick na "len ogrodowy":))))) No wiec nie wykopie, to byloby ponad
      moje sily - naprawde. Jak zmarzna, to maja pecha. Ja zasadze tak jak
      poprzedniczka tylko te, ktore zimuja w ziemi. Oczywiscie bywaja i u nas mrozy.
      Zobaczymy jak sie obejda z gladiolami. Nie omieszkam Was na wiosne zawiadomic!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka