Wierzba dla Boruty

03.04.03, 14:04
Witam serdecznie
Bardzo podobają mi się ogławiane wierzby takie co to w nich mieszkają różne
bajkowe stwory. W moim ogrodzie miejscami jest wysoki poziom wód gruntowych,
a w okolicy trafiają się takie wierzby. Czy z gałązki urosła by prawdziwa
wierzba? Czy to prawda, że wierzba osusza teren na którym rośnie?
Ela
    • piasia Re: Wierzba dla Boruty 04.04.03, 10:05
      W wierzbach mieszkał Rokita (nie Jan Maria) ;))))))))

      Takiej wierzby można się doczekać po wielu latach systematycznego ogławiania.
      Ot, taki mazowiecki pejzażyk ;)))

      pzdr
      • elaos Re: Wierzba dla Boruty 04.04.03, 10:14
        Rokita czy Boruta - jeden diabeł.
    • elaos Re: Wierzba dla Boruty 04.04.03, 11:18
      W większości podań i legend, wierzba występuje jako mieszkanie czarta. różne
      były czarty i różne miały upodobania siedliskowe. Starych dziuplastych
      wierzbach stojących na rozstaju dróg lubił siedzieć czart Napaśnik albo
      Przechera, Frant, diabły nocne. Każdy z nich krzywił dyszle by wozy zjeżdżały
      na manowce, usypiał utrudzonych woźniców lub rzucał na nich "niepamięt",żeby
      zapominali, dokąd jadą, odrywał koniom podkowy... Pokuśnik i Niecnocki,diabły
      dzienne przemieszkiwały zazwyczaj w wierzbach przy drodze prowadzącej do
      kościoła i do karczmy. Wiadomo dokąd ciągnęły biednego człowieczynę. W
      wierzbach rosnących na podmokłych łąkach, na brzegach rzek i sadzawek gnieździł
      się diabeł Rokita, siedział w kucki na bagnach i wyskakiwał z szuwarów tylko
      wtedy, jeśli zbłąkana istota ludzka sama pchała musię w łapy z duszą i ciałem.
      Diabeł Rokita szczególnie kocha się w starych krzywych suchych wierzbach.
      • piasia Re: Wierzba dla Boruty 04.04.03, 11:33
        elaos napisała:

        > W większości podań i legend, wierzba występuje jako mieszkanie czarta. różne
        > były czarty i różne miały upodobania siedliskowe. Starych dziuplastych
        > wierzbach stojących na rozstaju dróg lubił siedzieć czart Napaśnik albo
        > Przechera, Frant, diabły nocne. Każdy z nich krzywił dyszle by wozy zjeżdżały
        > na manowce, usypiał utrudzonych woźniców lub rzucał na nich "niepamięt",żeby
        > zapominali, dokąd jadą, odrywał koniom podkowy... Pokuśnik i Niecnocki,diabły
        > dzienne przemieszkiwały zazwyczaj w wierzbach przy drodze prowadzącej do
        > kościoła i do karczmy. Wiadomo dokąd ciągnęły biednego człowieczynę. W
        > wierzbach rosnących na podmokłych łąkach, na brzegach rzek i sadzawek
        gnieździł
        >
        > się diabeł Rokita, siedział w kucki na bagnach i wyskakiwał z szuwarów tylko
        > wtedy, jeśli zbłąkana istota ludzka sama pchała musię w łapy z duszą i
        ciałem.
        > Diabeł Rokita szczególnie kocha się w starych krzywych suchych wierzbach.

        No proszę, jaki sie ładny wątek zrobił ;)
        Borutę pamiętam jako diabła szlachciurę, w kontuszu, a ten bidny Rokita to taki
        chłopek roztropek, zawsze wykiwany ;)

        A wracając do wierzby - wyrośnie z gałązki, tylko tzreba trochę poczekać... ;)
    • elaos Re: Wierzba dla Rokity 04.04.03, 14:15
      Na Kujawach znany jest Rokita Wierzbowy, czort na wskroś pożyteczny, bo za
      jego przyczyną tyle wierzb w okolicy rośnie.Ukarał bowiem chłopaka, co witki
      wierzbowe bez wyraźnej potrzeby łamał, każąc mu przez życie całe sadzić przy
      drogach te piękne drzewa.
      • wkrasnicki Re: Wierzba dla Rokity 04.04.03, 18:48
        A ja wlasnie zasadzilem w ubiegla sobote wierzbe na
        dzialce. Rokity nie widzialem, na rachunku tez go nie
        bylo. Czy on czasem nie jako dziki lokator sie
        umiejscawia? :-)
    • mjot1 Taaa... 05.04.03, 07:57
      A w Łańcucie miał swe gniazdo diabeł z krwi i kości Stadnicki niejaki, co
      okrutnie uprzykrzał życie mężowi świątobliwemu niezwykle niejakiemu
      Opalińskiemu. Ów to Opaliński właśnie w podzięce Opatrzności za obronę przed
      diabłem wcielonym Stadnickim ufundował był onegdaj klasztor w Leżajsku.
      A mnie bliżej jakoś do Stadnickiego warchoła nad warchołami!

      Tylko, co to ma wspólnego z iwmi czy rokitmi...?

      Najniższe ukłony!
      ...jak Filip z konopi...? M.J.
    • jerzy.wozniak Re: Wierzba dla Boruty 05.04.03, 21:09
      Witam na forum Gazety!
      Tak co do osuszania gruntu to szczera prawda wyobraźcie sobie że wierzba
      potrafi w ciągu roku odciągnąć z gruntu nawet do 180 000 litrów wody. Może to
      powodować przy ciężkich gliniastych glebach nawet lokalne obsunięcia się gruntu
      wywołane osuszaniem podłoża. Dlatego wierzb nie należy sadzić blisko domów
      mieszkalnych gdyż odciąganie wody szczególnie na terenach mokrych może
      powodować pękanie fundamentów. Ale wierzba Boruty to najcenniejsza ozdoba
      polskich łąk. Mam dwie i już nie raz chłopi dostali po głowie gdy chcieli je
      wyciąć na trociny do okadzania pszczół. Dbam o nie jak o najcenniejsze moje
      sukulenty! I nie wyobrażam sobie polskich krajobrazów bez ich szerokich głów
      pokrytych rzadkimi włosami cienkich gałązek. Tym bardziej ze jest to tak
      żywotne drzewo. Na działce posadziłem kilka grubych kiji (20 cm średnicy) do
      góry nogami, miałem bowiem nadzieje że się nie ukorzenią i przybiję do nich
      deski robiąc ławeczki, co by wsłuchiwać się w większym komforcie w śpiew
      rokitniczek. Ale gdzie tam dziś to już wielkie drzewa jak one to robią?
      Jurek
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
Pełna wersja