Dodaj do ulubionych

biedne oleandry

31.01.07, 14:10
miałam 3 przepiękne b.duże oleandry,przycięte na wiosnę,latem na
tarasie,jesienią i zimą w przeszklonej kuchni na nieogrzewanej
podłodze.Obecnie, starsze liście od brzegów zew.schną, młode pędy są
cienkieiłamią się,liście są rachityczne ,poskręcane, pączki kwiatowe nie są w
stanie się rozwinąć bo opadają.Co mam zrobić?
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: biedne oleandry 31.01.07, 19:01
      Nie wiem gdzie zimowałaś je poprzednio,ale przedewszystkim wynieś je do
      nieogrzewanego,ale w miarę jasnego pomieszczenia ,lub klatkę schodową jeśli
      masz.Jeśli będą zimowały w ogrzewanym pomieszczeniu(nieogrzewana podłoga nie ma
      znaczenia)to będą kwitły słabo,albo wcale.Jeśli są rozłożyste, to możesz je
      związać sznurkiem,aby zajmowały mniej miejsca.Musisz przyciąć zmarniałe pędy,a
      od marca je zasilić nawozem i nie skąpić później wody,bo lubią wilgoć i nawet
      wodę w głębokiej podstawce.Będzie dobrze,to dość odporne rośliny:DPozdrawiam.
      • vgoralska Re: biedne oleandry 31.01.07, 19:32
        dzięki za radę ale nie jestem przekonana że to jest tylko to.Zimowały
        poprzednio tak samo,mają światło od wschodu do zachodu słońca(b. dużo),temp.do
        20*,w miarę dużo wody,ale denerwujące są stare opadające liście,poskęcane młode
        liście i nierozwijające,opadające pączki kwiatów i plamy na starych
        liściach.Ponieważ były przycięte na wiosnę nie są już niestety rozłożyste, tak
        mi się wydaje przez tę "chorobę",proszę o radę.Na płd. Europy przy autostr.
        nikt o nie nie dba,nie spryskuje a jakie są piękne,prawda?Poradżcie!
        • robal74 Re: biedne oleandry 01.02.07, 09:38
          Obejrzyj dokładnie liście - szczególnie pod spodem. Być może to robota
          przędziorków. To maleńkie robale - pajęczaki chyba - koloru czerwonego (choć
          bywają też jasne), które wysysają soki. Liście i pędy pokryte są też jakby
          delikatną pajęczynką.
          U mnie zamelinowały się na zimę właśnie na oleandrach.
    • vgoralska Re: biedne oleandry 01.02.07, 10:18
      Nie nie ma żadnych robaczków tylko plamy schące na starych liściach,maleńkie
      jasnozielone młode listki,pękające cienkie łodyżki z młodymi nierozwijaącymi
      się pączkami kwiatków.Czekam również na opinię experta,pozdrawiam.
      • gabula777 Re: biedne oleandry 01.02.07, 10:58
        Miałam też kiedyś b.stary oleander i pewnej zimy zrzucił masę liści.Oprócz niego
        miałam jeszcze jeden młodszy i wyrzuciłam ten stary ,bo uznałam(nie wiem czy
        słusznie)że nie nadaje się już do dalszej uprawy.Oleandry mają bardzo silny
        system korzeniowy i zaczyna im po iluś latach być za ciasno w donicy,a
        przesadzić do jeszcze większej to kłopot.W naturalnym środowisku są takie
        piękne,ponieważ rosną w gruncie i nic nie ogranicza ich rozwoju.To takie moje
        zdanie,ale może wypowie się jakiś ekspert.Pozdrawiam.
        • stokrotka12311 Re: biedne oleandry 01.02.07, 15:46
          Witam! nie jestem ekspertem,ale bardzo lubię oleandry.Chcę ci pomóc! Jak często
          ich zimą podlewasz?Uważam też że mają za ciepło 10-15 stopni to góra, i zależy
          też od gatunku.Ja bym ci radziła ich trochę przesuszyć,i w chłodniejsze miejsce
          wstawić ,albo często wietrzyć pomieszczenie.Ja tak właśnie robię i są w dobrym
          stanie.Pozdrawiam.Jeśli chcesz to zapraszam -fotoforum..stokrotka12311tam są
          moje zdjęcia minn.oleandry.
    • jerzy.wozniak Re: biedne oleandry 02.02.07, 07:28
      Objawy takie to złe podlewanie oraz zbyt ciepłe pomieszczenie, poniżej nieco
      obszerniej.
      Oleandry - rośliny zapomniane
      Oleander pospolity rośnie na wybrzeżu Morza Śródziemnego oraz w niektórych
      regionach Azji. Od starożytności uprawiano go jako roślinę ozdobna, cenioną za
      piękne kwiaty i długi okres kwitnienia. Nie bez znaczenia był również fakt, że
      oleandry są wyjątkowo odporne i wytrzymałe na suszę. Z tego względu do dzisiaj
      należą do popularniejszych roślin służących do dekoracji kompleksów hotelowych
      w południowych częściach europy i północnej Afryki.
      W XVIII i XIX wieku oleandry były najczęściej spotykanymi roślinami
      doniczkowymi. W lecie wystawiano je na słoneczne miejsca w ogrodzie, zimę zaś
      spędzały na nieogrzewanej werandzie lub w oranżerii. Dzisiaj są już rzadko
      spotykane; w naszych ciepłych mieszkaniach nie mogą zdrowo przezimować, a to
      właśnie jest warunkiem obfitego kwitnienia na wiosnę. Czasami spotkać je można
      jeszcze na wsiach, gdzie niegdyś były bardzo popularne. Z pewnością warto
      jednak zainteresować się tą mało kłopotliwą, a efektowną rośliną doniczkową.
      Być może niektórzy z was znajdą dla niej miejsce w coraz częściej budowanych
      przydomowych ogrodach zimowych.
      Ten wielki oleander
      Oleander jest okazałą rośliną - w donicy osiąga nawet do 4 metrów wysokości i
      może żyć kilkadziesiąt lat. Jego ozdobą są duże kwiaty zebrane w kwiatostany
      wyrastające na końcach pędów. Ogrodnicy wyhodowali ogromną liczbę odmian
      różniących się nie tylko barwą kwiatów, ale także ich kształtem i wielkością.
      Kwiaty nie utrzymują się na roślinie długo; zwykle przekwitają po 3 dniach, ale
      ich miejsce natychmiast zajmują nowe. W sprzyjających warunkach oleander
      kwitnie od maja do końca października, a w krajach śródziemnomorskich często
      przez cały rok. Niektóre odmiany hodowlane mają nie tylko duże (do 8 cm
      średnicy) kwiaty, ale również dekoracyjne liście z białymi, żółtymi lub
      różowymi przebarwieniami.

      Czego potrzebują?
      W okresie wegetacji światła i ciepła. Tylko wtedy oleander szybko rośnie i
      obficie kwitnie. W mieszkaniu jest mu zwykle za ciemno i aby cieszyć się jego
      kwiatami, należy wystawić go chociaż na balkon lub taras. W zimowych ogrodach
      oleander rośnie nawet w najbardziej gorących i nasłonecznionych miejscach. W
      takich warunkach musimy go tylko częściej podlewać i nie martwić się, że kwiaty
      szybciej przekwitają. To doskonała roślina, w cieniu której mogą rosnąć inne
      gatunki o delikatnych liściach i wrażliwe na silne słońce. Do ogrodu wystawiamy
      ją na początku maja, wybierając słonecznie i przewiewne stanowisko. Najlepsze
      są miejsca zadaszone, gdyż kwiaty oleandrów nie lubią moczenia. W chłodne
      deszczowe dni może pojawić się na nich szara pleśń. Porażone kwiaty należy
      szybko usuwać, aby grzyb się nie rozprzestrzeniał. Oleander, jak wszystkie
      rośliny wystawiane z mieszkania na bezpośrednie nasłonecznienie, musi być przez
      pierwsze dwa tygodnie cieniowany, szczególnie podczas słonecznej pogody
      (okrywany np. gazą, włókniną lub szarym papierem). Najlepiej wynosić go podczas
      ciepłej pochmurnej pogody, gdyż ryzyko poparzenia młodych liści przez słońce
      jest wówczas znacznie mniejsze i roślina szybciej się aklimatyzuje. Oleandry są
      odporne na zimno i nie szkodzą im przymrozki nawet do -5°C. Do mieszkania
      zabieramy je dopiero wtedy, gdy pogoda na dobre się zepsuje, zwykle w połowie
      października. Zimą rośliny te powinien być przechowywane w temperaturze do 10°
      C. Oleandry rzadko chorują, ale co pewien czas w okresie wegetacji należy
      profilaktycznie stosować owadobójcze pałeczki doglebowe - szczególnie u roślin
      stojących na wolnym powietrzu, gdzie narażone są na inwazje mszyc.
      Podlewanie. Mimo że oleander znosi nawet długotrwałe okresy suszy, w uprawie
      doniczkowej ziemia powinna być stale lekko wilgotna, gdyż przesuszony gubi
      dolne liście albo może zrzucić część pąków. W słoneczne dni powinniśmy podlewać
      go ciepłą wodą. Do tego celu najlepiej używać deszczówki lub wody
      przegotowanej. W chłodniejsze i pochmurne dni podlewamy roślinę rzadziej, gdyż
      wtedy jej zapotrzebowanie na wodę jest mniejsze. W okresie zimy, gdy oleandry
      przechowujemy w chodnych pomieszczeniach, górna warstwa ziemi w donicy powinna
      być sucha. Zapobiegawczo, aby nie dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej,
      co 10-14 dni wlewamy trochę wody na podstawkę. Im chłodniejsze pomieszczenie,
      tym podlewanie powinno być bardziej skąpe.

      Doniczki i podłoże. Oleandry najlepiej sadzić do dużych doniczek, tak aby
      starczyły na kilka lat. Krzewy te nie lubią przesadzania i należy to robić
      dopiero wtedy, gdy korzenie całkowicie przerosną podłoże. Dla dużych okazów
      najlepsze są obszerne ceramiczne donice z uchwytami służącymi do przenoszenia.
      W przypadku bardzo dużych egzemplarzy przesadzanie może być bardziej
      kłopotliwe, lepiej więc co roku w donicy wymieniać jedynie górną warstwę ziemi.
      Odpowiednie dla oleandra podłoże powinno składać się z żyznej ziemi
      kompostowej, gliny, torfu i gruboziarnistego piasku w stosunku 3:1:2:1. Duże
      okazy należy regularnie zasilać. Przed kwitnieniem i podczas jego trwania
      stosujemy nawozy dla roślin kwitnących. Od sierpnia musimy zaprzestać
      nawożenia, aby spowolnić wzrost rośliny, co pomoże młodym przyrostom zdrewnieć
      jeszcze przed zimą.
      Z hotelu do mieszkania
      Polacy coraz więcej podróżują i wielu turystów, widząc pięknie kwitnące
      oleandry, próbuje przywieźć sadzonki do kraju. Niestety, większość jednak
      usycha przy próbie ukorzeniania. Dzieje się tak dlatego, że ukorzenić można
      tylko półzdrewniałe starsze pędy bez kwiatów i pąków. Sadzonki powinny mieć
      długość około 20 centymetrów i co najmniej 3 węzły, z których wyrastają liście.
      Po odcięciu sadzonki należy na kilkadziesiąt minut zanurzyć w naczyniu z wodą,
      aby usunąć lepki sok. Następnie obrywamy liście z dolnego węzła i umieszczamy
      sadzonkę w wilgotnym piasku. Można to zrobić już w hotelu. Zawiązki korzeni
      pojawią się już po tygodniu, ale młodą roślinkę przesadzamy do doniczek dopiero
      wtedy, gdy się dobrze ukorzeni czyli po 4-6 tygodniach. Sadzonki najlepiej
      robić wiosną i późnym latem. Cierpliwym polecamy rozmnażanie oleandrów z
      nasion. Zbieramy je, gdy tylko zaczynają pękać podobne do strąków owoce. Należy
      się z tym spieszyć, gdyż nasiona posiadają aparat lotny i są szybko zabierane
      przez wiatr. Musimy się też liczyć z tym że otrzymane w ten sposób egzemplarze
      nie będą miały kwiatów podobnych do roślin matecznych. Młode rośliny należy od
      czasu do czasu przycinać, gdyż wtedy lepiej się krzewią, starszym wycinamy
      tylko zdrewniałe, pozbawione liści pędy.
      Uwaga, truje!
      Oleander należy do rodziny toinowatych, której przedstawiciele posiadają we
      wszystkich częściach silnie toksyczne glikozydy. Po spożyciu mogą one wywołać
      zatrucie groźne dla zdrowia, a nawet życia. Oleandrem mogą zatruć się dzieci,
      zjadając liście lub kwiaty (również przekwitłe). Gdy wystąpią pierwsze objawy
      zatrucia - nudności i wymioty, należy szybko wezwać pomoc lekarską. Osoby
      wrażliwe nie powinny również spać w pomieszczeniu, w którym stoi kwitnący
      oleander.
      Jerzy Woźniak

    • vgoralska Re: biedne oleandry 08.02.07, 15:19
      Mam jeszcze raz pytanie do p.Jerzego Wożniaka,czy te oleandry mogą być zarażone
      jakimś grzybem?B.proszę o odp.,pozdrawiam.
      • jerzy.wozniak Re: biedne oleandry 09.02.07, 08:21
        Tak, ale zdarza się to rzadko i tylko wówczas gdy mają nieodpowiednie warunki
        do wzrostu. Oleander jest odporną rośliną i za to był ceniony przez nasze
        babcie. Z grzybowych najczęściej jest to szara pleśń i grzybowe zamieranie
        pędów.
        Jurek
      • jerzy.wozniak Re: biedne oleandry 09.02.07, 08:21
        Tak, ale zdarza się to rzadko i tylko wówczas gdy mają nieodpowiednie warunki
        do wzrostu. Oleander jest odporną rośliną i za to był ceniony przez nasze
        babcie. Z grzybowych najczęściej jest to szara pleśń i grzybowe zamieranie
        pędów.
        Jurek
        • ixeska Ja też potrzebuję pomocy!! 09.02.07, 08:35
          W połowie ubiegłego lata wszystkie liście mojego Oleandra latem pokrył taki
          szary nalot. Dalej rósł i kwitł. Nawet zawiązał nasiona.
          Jednak ten nalot utrzymuje się do tej pory. Wydaje mi się, że jest chyba coraz
          mocniejszy. Czy to grzyb?
          Jeśli tak to można go jeszcze uratować - jest piękny -wielki i gęsty.
          Czym go spryskać?
          Błagam pomóżcie!!!!

    • cereusfoto Re: biedne oleandry 09.02.07, 09:08
      A mój oleander w odmianie variegata póki co trzyma się dzielnie. Temperaturę ma
      ok. 15 stopni jest w pokoju przy dużym balkonowym oknie od strony południowej.
      Wcale nie zrzuca liści - no może z 5 szt. odpadło. Nawet rośnie trochę. W
      takich samych warunkach zimuje datura ale ta prawie zrzuciła wszystkie liście,
      ma tylko na samych wierzchołkach.
    • vgoralska Re: biedne oleandry 09.02.07, 11:51
      Jeszcze raz do p.J.Wożniaka.A może te poskręcane, jasnozielone,małe,młode
      listki i opadające pączki z łamiącymi się gałązkami to jest to "grzybowe
      zamieranie pędów"?Co wtedy robić?I czy mimo wszystko ,niedługo obciąć mocno
      pędy?Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka