piasia
22.04.03, 08:10
Byłam wczoraj na wycieczce w jurajskich bukowych lasach. Ludzie, co za widok!
Bezlistne, szare drzewa, dołem dywan rudych, suchych liści, i ogromne polany
kwitnących białych zawilców! Gdzieniegdzie ubarwioneto było kępą
jasnofiołkowych przylaszczek. Poezja po prostu!
Ale niektóre z tych zawilców były dziwne. Bo umówmy się że zawilec gajowy to
listek pietruszkopodobny i jeden biały kwiatek z żółtym środkiem wyrastający
na łodyżce ze środka tego pietruszkopodobnego liścia.
A co to jest w takim razie - listek pietruszkopodobny (właściwie to
zawilcopodobny, a nawet nie "podobny" tylko identyczny) i zawilcowate
kwiatki, wyrastające z tego liścia w ilości kilku, a nawet kilkunastu sztuk
na jednej łodyżce? Te "zawilce bukietowe" rosły w tych samych miejscach co
zwykle zawilce, wszystko miały takie samo, tylko były wyższe prawie
dwukrotnie no i miały po kilkanaście kwiatków. Czy to jakieś mutanty czy inny
gatunek?
Bałagam, odpowiedzcie szybko, bo może trzeba ściągnąć na Jurę jakichs
botaników, zanim te cuda natury przekwitną ;)