Dodaj do ulubionych

U sasiada na dachu...

12.04.07, 00:52
.. siedzi wrona i glosno kracze, od czasu do czasu tez cos spuszcza - jakby
biala krede - nie wiem co to moze byc ale spada to na ziemie i zostawia biale
slady.
boje sie ze do mnie tez przyleci i to samo bede miala, bardzo mnie to
martwi - jak jej sie pozbyc?

prosze o rady jak ratowac moj ogrodek.

Venus

ps. moze powinnam sasiadowi powiedziec o tej wronie?? bo moze o tym nie wie,
a one takie obrzydliwe, w smieciach grzebia i rozwlekaja po calej ulicy...
Obserwuj wątek
    • pieskuba Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 08:01
      Venus, wal z armaty, migiem!!!
      • ewa553 Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 08:07
        odbilo Ci totalnie, kochana?
        • venus22 Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 08:10
          niby dlaczego? jednym przeszkadzaja wroble, innym szczury, mnie akurat wrony
          sie nie podobaja.

          malo tego, okazuje sie ze mam wiekszy problem z nimi - bo oprocz wrony co
          krakala u sasiada, NA MOIM WLASNYM TRAWNIKU z przodu przechadza sie ich z piec
          naraz!!!!!!!

          jestem zrozpaczona bo wala mi tam kupy i wyciagaja dzdzownice a jak wiadomo
          dzdzownice spulchniaja ziemie wiec sa pozyteczne.

          a ty zamiast mi pomoc to sie jeszcze nabijasz i dokuczasz.

          Venus
          • pimpirim Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 08:23
            hahaha..znowu uśmiech na początek dnia :) dzięki
          • ewa553 Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 08:24
            no dobra, zaczne Cie od zaraz traktowac jako elemnt rozrywkowy forum:))))
            Pozdrawiam lecac do ogrodka, zanim bedzie znowu upal. Wczoraj byly 22 stopnie.
            • sieela Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 08:37
              Ale się uśmiałam od rana z nas (wliczając siebie).Ale chciałabym mieć te 22
              stopnie.Fajnie by było.Jeszcze dwa dni i weekend ....działeczka pod laskiem
              czeka.Mam nadzieję,że będzie ciepło bo mnie też... zauroczyło.Pozdro
    • y3y Re: U sasiada na dachu... 12.04.07, 19:27
      Byc moze watek mial byc zabawny a moze mial na celu kogos osmieszyc a wyszedl z
      tego zalosny belkot. Na publicznym forum oczekuje sie odrobine kultury osobistej
      i poszanowanie zdania innych uczestnikow forum. Warto rowniez posiasc
      umiejetnosc dyskutowania i traktowania innych tak , jak sami chcielibysmy aby
      nas traktowano.

      pozdrawiam
    • dakusia nie martw sie o dzdzownice, wystarczy ich 12.04.07, 22:06
      dla Twojego ogrodka :-)
      To natura i ekosystem ( ptaki jedza dzdzownice i tak juz zostanie )nie mozemy
      tego przerwac.
      • venus22 Re: nie martw sie o dzdzownice, wystarczy ich 13.04.07, 06:09
        no ale to krakanie, i te kupy, nawet nie wiesz jakie to rani moje uczucia
        estetyczne :(

        (i zeby chociaz cwierkaly a to takie ochryple kraaa krrraaaaa)

        Venus
        • cereusfoto Re: nie martw sie o dzdzownice, wystarczy ich 13.04.07, 09:55
          Proponuję zamknąć się w blokowisku i mieć "problem" z głowy. Brak mi słów po
          prostu. Jak można mieć dom i ogród a nie lubić ptaków - to tak jakbyś chciała
          mieć ładny trawnik ale ze względu na dużą ilość pracy przy nim kupiła sobie
          sztuczną wykładzinkę trawopodobną. To może mi jeszcze powiesz, że ze względów
          estetycznych przeszkadzają Ci np. dżdżownice, żuczki itp.
          Czy zimą nie odwiedzają Cię ptaki? Gdyby umiały czytać zaproponowałabym Ci abyś
          wywiesiła kartki w swoim ogrodzie ( jakieś "ładne" - rzecz jasna ) z
          napisem "Ptakom wstęp wzbroniony!".
    • anna.2007 Re: U sasiada na dachu... 13.04.07, 08:27
      U mnie bocian zasrał za przeproszeniem dach sąsiadowi. Z tym wronami to
      niestety nie do końca jest śmiesznie. W mojej okolocy jest akurat prawdziwa
      plaga. Od dwóch lat strasznie dużo wron i srok. Prawdopodobnie rolnik sasiad
      nie zabezpiecza padliny i innych odpadów.Nie ma pliszek, rudzików kilczyków no
      i moich ulubionych skowronków a bociany bardzo nerwowe. Zóta równowago w
      przyrodzie, gdzie jesteś.
      • venus22 Re: U sasiada na dachu... 13.04.07, 09:54
        sluchaj Anno u nas (Kanada) co jakis czas jest plaga kojotow. jak juz jest ich
        za duzo to zwykle natura sama sie wlacza- zaczyna im brakowac jedzenia, staja
        sie niedozywione, rozpoczynaja sie choroby, i ilosc kojotow naturalnie maleje.

        mysle ze tak jest ze wszystkim, i z czasem przyjdzie naturalna
        kryska na... wrony i sroki u ciebie.

        wroca rudziki i pliszki :)


        Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka