Dodaj do ulubionych

ratować pomidory!

24.06.07, 20:26
na razie wszystko jest ok z moimi pomidorami ale wszyscy mnie straszą, że się
ich nie doczekam, bo pomidory to tylko w szklarni rosną a w gruncie to zaraza
ich zje, albo trzeba popryskać. No to po co ja mam te pomidory? Pryskane to
sobie mogę kupić w sklepie. Może je popryskać nawozem z pokrzyw, a może macie
jakieś sposoby? Już raz pryskałam i podlewałam tymi pokrzywami jak były
kwiaty, a teraz są już owoce, to nie wiem czy można. Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: ratować pomidory! 24.06.07, 21:04
      Jak nic ci nie żre, co po co pryskać?
    • tadeusz48 Re: ratować pomidory! 24.06.07, 21:37
      Wygląda na to że Wszyscy strasząc Cie mają rację gdyż przychodzi taka pora że
      liście a następnie owoce(szczególnie gdy jest ciepło i są mokre)dotyka choroba
      zwana zarazą ziemniaczaną.Jest kilka odmian które są w znacznej części czasu
      odporne na tą zarazę. Jeżeli nie masz jeszcze śladów tej choroby i koniecznie
      nie chcesz pryskać środkami grzybobójczymi to wydaje mi się że jedynym sposobem
      jest wykonanie zadaszenia( np z folii) nad rosnącymi pomidorami tak by na nie
      nie padał deszcz, podlewać je tak by nie zmoczyć liści oraz usuwać już
      niepotrzebne liście od spodu każdego krzaka( do wysokości zapalających się
      pomidorów) oraz zrobić swobodny przepływ powietrza wokół każdego krzaka pomidora
      by duże zagęszczenie nie powodowało zawilgocenia.Jedynym ratunkiem na zbiór
      pomidorów w przypadku" nic nie robienia" jest słoneczna bezdeszczowa pogoda.
      Jeżeli takiej pogody nie będzie a pewność jest duża to bez przykrycia ich możesz
      nacieszyć się niewielką ilością pomidorów a nawet ich nie zerwać wcale. Jeżeli
      będziesz czekać i pojawią się pierwsze oznaki choroby to już nawet i zadaszenie
      nic nie da. Moja rada nie gwarantuje pełnego zbioru owoców pomidorów ( chociaż
      zwiększa szanse) bez dokonania oprysków srodkami grzybobójczymi{minimum 1-2 razy
      przed rozpoczęciem zbiorów}.
      • bezsensu70 Re: ratować pomidory! 24.06.07, 23:14
        no to piękne pocieszenie. Ale przecież musi być jakiś środek grzybobójczy
        naturalny, bo czego używa się w rolnictwie ekologicznym? Muszę trochę poszperać.
        • bezsensu70 znalazłam! 24.06.07, 23:22
          środki stosowane w rolnictwie ekologicznym:


          1. Środki grzybobójcze

          *
          Bioblat 47 EC – w skład którego wchodzi naturalna lecytyna uzyskiwana z
          soi. Preparat ten w stężeniu 0,15% służy do ochrony roślin przed mączniakiem
          prawdziwym i zwalczania innych chorób grzybowych we wczesnym stadium infekcji
          *
          Bioczos – substancją czynną jest czosnek. Służy on do ochrony upraw
          warzywnych przed mączniakiem prawdziwym i rzekomym oraz innymi chorobami grzybowymi
          *
          Biosept 33 SL – środek na bazie owocu grejpfruta. Służy do zwalczania
          chorób grzybowych warzyw oraz kwiatów i krzewów ozdobnych. Chroni przed
          bakteriozą, zgnilizną twardzikową pomidorów, mączniakiem prawdziwym i kanciastą
          plamistością liści ogórków, mączniakiem rzekomym cebuli
          *
          Szkło wodne – stosuje się przeciwko chorobom grzybowym w okresie
          bezlistnym na drzewa i krzewy owocowe w stężeniu 1-2%.
          • bezsensu70 Re: znalazłam! 25.06.07, 00:04
            www.ogrody.cvd.pl/pliki/bezchemii.html
          • tadeusz48 Re: znalazłam! 25.06.07, 09:55
            Chyba nie wyobrażasz sobie by ktoś wymyślając środki ochrony roślin zapomniał o
            wpływie tych środków poprzez roślinę na zdrowie człowieka. Problem jest w
            stosowaniu ich w odpowiednim czasie, miejscu , proporcji i ilościach.
            Niezmiernie trudno w dzisiejszym świecie wychodować roślinkę bez stosowania
            różnych środków ją ochraniających od choroby. W przypadku pomidorów
            zaobserwowałem że gdy roślina wytworzy już piękne grona zielonych pomidorów
            nagle ( ciągu jednego dnia po otrzymaniu przej roślinę wilgoci) zaczynają gnić.
            Uprawiam pomidory amatorsko od kilkudziesięciu lat i kiedyś nie było problemów z
            ich uprawą. Od czasu gdy jedynum srodkiem był DDT minęło wiele lat i dzisiejsze
            środki ochrony roślin w tym środki bazujące na naturalnych produktach są o wiele
            bezpieczniejsze dla człowieka. Ja mam pomidory pod folią, w minimalnym zakresie
            stosuję środki grzybobójcze a mimo to co roku w póżnym okresie rośliny są
            atakowane przez zarazę ziemniaczaną i mączniaka. Powodzenia w szukaniu środków
            grzybobójczych ekologicznych i życzę skutecznej walki o zdrowe pomidory.
    • nikasob Re: ratować pomidory! 25.06.07, 14:05
      No nie chciałabym zapeszyć, ale ja już trzeci rok sadzę pomidory na działce,
      niczym nie pryskam, (jak zobaczę jakąś mszycę, to ją zbieram ręcznie) i nic tym
      pomidorom się nie dzieje. Mam 25 krzaków.
    • gp221 Re: ratować pomidory! 25.06.07, 14:51
      Poczytaj tutaj:
      forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=254&highlight=mleko
      • bezsensu70 Re: ratować pomidory! 27.06.07, 10:44
        super porady, dzięki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka