Dodaj do ulubionych

maranta i kalatea

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 22:57
Witam ponownie.
Mam okazałe egzemplarze maranty i kalatei. Maranta rośnie jak na drożdżach i
wygląda zdrowo, kalatea natomiast rośnie, owszem, ale podsychają jej brzegi
liści. Sądzę, że ma za suche powietrze. Spryskuję, podlewam i nic. Maranta stoi
w tym samym pokoju i jest tak samo pielęgnowana. Co jest grane?
Serdecznie pozdrawiam. Ewa
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: maranta i kalatea 08.12.01, 09:19

      Witam ponownie!
      Tak przy okazji, czy metoda którą Pan opisuje jest przez Pana sprawdzona?
      Wszyscy piszą, że kret tak jak inne owadożerne, nie tyka mięsa, które się nie
      rusza i w tym właśnie tkwi problem z trudnością przeniesienia go do sfer
      niebieskich. Poluje, bowiem używając słuchu i węchu. Wątpię, aby tknął takie
      świństwo. Chociaż z drugiej strony być może ta mieszanka w specyficzny sposób
      zakłóca jego węch prowokując do zeżarcia świństwa. Nigdy i nigdzie nie
      znalazłem wzmianki że kret wcina padlinę nawet świeżej daty. Ponieważ na forum
      spotykam się z tym, że moje listy są odbierane jako „atak” na piszącego tu
      oświadczam, że pisząc te słowa jestem jedynie niezwykle zainteresowany tą
      wiadomością. TU UWAGA PANIE O SLABYCH NERWACH ZAKOCHANE W FUTRZAKU TEGO NIE
      CZYTAJĄ!
      Poznanie i dotarcie do prawdy to jedyne co mnie interesuje. Dlaczego więc
      zmyślni faceci od koncernów chemicznych na to nie wpadli?? Będę wdzięczny za
      wszelkie dodatkowe informacje. Według mnie kreta odstrasza lub przenosi za
      nieboskłon sama trutka która jest niezwykle trująca (obecnie poszukiwany jest
      producent trutki któremu grozi śmierć, gdyż to co dawkował myszom kumulowało
      się w jego organizmie przez lata!) I tak sobie myślę może on tego nie tyka a
      wykańcza go (Panie nie czytają!!!) sama parująca trutka która pod wpływem
      wilgoci mięsa intensywniej paruje wypełniając korytarze.
      Bardzo to ciekawe i proszę mi to szczegółowo opisać. Szczególnie to czy widział
      pan ślady żerowania na kulkach czy nie?
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

      Witam ponownie!
      Ponieważ doczytałem, że jest Pan w trakcie stawiania domu odsyłam pana do
      mojego artykułu z dodatku do Gazety „Dom”, w którym dokładnie opisałem jak
      zakładać ogród. Proszę nie odbierać tego jako zbywanie, chętnie odpowiadam na
      wszystkie pytania, ale nie mogę blokować serwera powtarzającymi się
      odpowiedziami tasiemcami. Jeśli Pan chce to z przyjemnością wyśle ten artykuł E-
      mail’em.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

      Czekasz na odpowiedź Emilem?
      Ponieważ kilka osób prosiło mnie o odpowiedzi tak zwaną pocztą elektroniczną
      proszę o dołączanie do listu oddzielnie wpisanego adresu. Dotychczas żadna z
      moich odpowiedzi nie może być wysłana z powodu błędów w adresie zwrotnym.
      Bardzo proszę o wysłanie tych adresów, a inne osoby, które chcą uzyskać
      informacje „poufne” o spełnienie powyższej prośby.
      Pozdrowienia dla wszystkich czytelników forum!
      Jerzy Woźniak


      Z powyższych odpowiedzi wynika że za często czytujecie pisma o roślinkach
      dostępne w kioskach „Ruch”. Więc, widzę że nie tylko będę udzielał wam
      odpowiedzi na wasze pytania ale również zamieszczał moje mini recitale o
      botanice. Wiele jest, bowiem szczerych chęci pomocy, ale wśród nich jest wiele
      niezgodnych z prawdą. Przepraszam Was więc, że będę się wtrącał w wasze
      dyskusje. Nie będę robił tego bezpośrednio gdyż nie chce kogoś urazić, tym
      bardziej, że uważam chęć pomocy i podzielenia się uwagami za o wiele bardziej
      godne pochwały od nawet tej najbardziej prawdziwej informacji. Będę zamieszczał
      swoje wątki na różne tematy, które wyłowię z waszych wzajemnych dyskusji. I
      bardzo proszę nie traktujcie tego jako wymądrzanie się „Jaśnie Eksperta”. Forum
      ma służyć głownie szerzeniu wiedzy i czym więcej się dowiemy tym lepiej. Nie
      przeszkadza to oczywiście w tym, aby sobie internetowo pogadać, nie koniecznie
      o ogródkach, motylkach czy pajączkach (te ostatnie uwielbiam), ale również na
      tematy wcale z nimi nie związane.
      Za pomocą komputera można się bowiem zarówno odizolować od świata i utracić z
      nim jakiekolwiek relacje emocjonalne, jak również rozszerzyć krąg znajomych na
      niespotykana przed Internetem skalę. I tego wszystkim życzę!
      Jerzy Woźniak

      Witam na forum Gazety!
      No właśnie to co napisałaś. Jedynie, co może pomóc to postawić roślinę na
      podstawce wypełnionej woda. Niestety, kalatee to rośliny lubiące wilgotne
      powietrze i nawet latem jest ono dla nich za suche. Z tej rodziny w
      mieszkaniach najlepiej spisują się ktenante i stromante, niestety w
      kwiaciarniach wszystkie rośliny z rodziny marantowatych są opisywane jako
      maranta, a czasem kalatea. Stąd trzeba się na nich znać aby wybrać właściwy
      rodzaj. Na pewno kaltee są najładniejsze, ale również najbardziej delikatne.
      Nie widziałem jeszcze rośliny uprawianej w mieszkaniu, która nie miałaby
      podeschniętych liści.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka