29.06.03, 20:19
Drogi Ekspercie, mam problem ;)))
otóż:
Czy ekspert zna jakąś bezkrwawą metodę pozbycia się kreta z ogródka????
Ogródek - żadne cudo, kawałek trawnika za domem, żona posadziła parę
kwiatków, dziecko ma się gdzie bawić, o psie nie wspomniając (Alaskan
Malamute, lubi poszaleć ;) ). A tu bydlę takie - psianoga, od tygodnia
codziennie nowy kopiec, cały trawnik rozryty, dziecko zamiast na trawce bawi
się w piasku (jak jest pogoda) albo w błocie (jak akurat padało). No, szlag
człowieka trafia!!!
Nie chciałbym bydlaka uszkadzać, tylko jakoś nakłonić do zmiany miejsca
zamieszkania (kurczę, o 50 metrów za płotem zaczynają się łąki, niech sobie
tam kopie do woli, nikogo to nie wzruszy...
Pytałem paru znajomych o większym doświadczeniu ogrodowym (bo ja mam ogródek
dopiero rok z groszami), ale pukali się znacząco w czoła, twierdząc, że kret
to jak dopust Boży - nic nieporadzisz, trzeba polubić...
A może jednak??
P.


Obserwuj wątek
    • control Re: KRET!!! 29.06.03, 22:41
      poszukaj w archiwum, był bardzo długi i wyczerpujacy watek o krecie
      • andzia31 Re: KRET!!! 30.06.03, 08:02
        Kup kilogram sledzi solonych, jesli beda duze to mozesz je pocwiartowac i
        kawalki sledzia wkladaj do kazdej nowej dziury.
        Krety nie lubia tego zapachu - szczegolnie rozkladajacej sie ryby.

        To jest chyba najbardziej humanitarny sposob eksmisji:-)

        ps. Metode opatentowalam:-)
        Tantiemy prosze niezwlocznie przeslac na moje konto.
        • puuchatek Re: KRET!!! 30.06.03, 10:25
          andzia31 napisała:

          > Kup kilogram sledzi solonych, jesli beda duze to mozesz je pocwiartowac i
          > kawalki sledzia wkladaj do kazdej nowej dziury.
          > Krety nie lubia tego zapachu - szczegolnie rozkladajacej sie ryby.

          Oj, to chyba nie jest metoda dla mnie. Bo kret może i się wyniesie, ale ten
          zapach NIEWĄTPLIWIE przypomnie mojemu psu, że jest malamutem i lubi kopać, i
          cały rok szkolenia weźmie w łeb. A jak MALAMUT zacznie kopać, to niech się
          każdy kret schowa. Gorzej, niż koparka.

          P.
          • dolby2 Kret! kret...! I po krecie... 30.06.03, 13:11
            Najlepiej drania zabić na śmierć. Niestety krety mają nawiedzonych obrońców, o
            czym można się przekonać przeglądając wątki z ubiegłego roku. Niektórzy z nich
            przekonywali nawet, że warto zaprzyjaźnić się z szerszeniami. (Dla mnie był to
            dowód, że Internet dotarł do Pruszkowa!) A więc może olej napędowy? Kup w
            aptece 10 najtańszych bandaży szerokości 10 cm (po 50 gr), a na stacji
            benzynowej ropę. Kiedy zobaczysz nowy kopiec usuń do taczki ziemię (nie
            rozgarniaj, bo zniszczysz trawę wokól kopca), a do kreciej nory wsuń jak
            najgłębiej bandaż nasączony ropą. Zatkaj wylot zeschłą trawą i zasyp do poziomu
            ziemią. Wgłębienia w ziemi uzupełniaj systematycznie piaskiem, tak aby nie
            zasypać przebijającej się trawy. Będzie to trochę trwało, bo musisz mu
            zasmrodzić większość korytarzy. Musisz być cierpliwy i konsekwentny. A że to
            olej napędowy? No to co? Zawsze to lepsze niż przeorany warzywnik, wywalone
            wrzosy i zdewastowany trawnik. Przynajmniej dla mnie.
    • jerzy.wozniak Re: KRET!!! 30.06.03, 12:44
      Witam na forum Gazety!
      Poszukaj wątku o kretach jest tam ze 100 pomysłów jak się go pozbyć w tym kilka
      moich. Niestety wszystkie mało skuteczne co staram się od lat wyjaśnić!
      Powodzenia w boju z tym uparciuchem!
      Jerzy Woźniak

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka