puuchatek
29.06.03, 20:19
Drogi Ekspercie, mam problem ;)))
otóż:
Czy ekspert zna jakąś bezkrwawą metodę pozbycia się kreta z ogródka????
Ogródek - żadne cudo, kawałek trawnika za domem, żona posadziła parę
kwiatków, dziecko ma się gdzie bawić, o psie nie wspomniając (Alaskan
Malamute, lubi poszaleć ;) ). A tu bydlę takie - psianoga, od tygodnia
codziennie nowy kopiec, cały trawnik rozryty, dziecko zamiast na trawce bawi
się w piasku (jak jest pogoda) albo w błocie (jak akurat padało). No, szlag
człowieka trafia!!!
Nie chciałbym bydlaka uszkadzać, tylko jakoś nakłonić do zmiany miejsca
zamieszkania (kurczę, o 50 metrów za płotem zaczynają się łąki, niech sobie
tam kopie do woli, nikogo to nie wzruszy...
Pytałem paru znajomych o większym doświadczeniu ogrodowym (bo ja mam ogródek
dopiero rok z groszami), ale pukali się znacząco w czoła, twierdząc, że kret
to jak dopust Boży - nic nieporadzisz, trzeba polubić...
A może jednak??
P.