skoczek_25 05.10.07, 16:11 zniszczył mi trawnik .próbowalem swiecy dymnej elektro odstraszacza i wode lałem do nory i nic,jak kopał tak kopie.co radzicie?tylko nie kazcie mi pilnowac o 5 rano bo to tez za mna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mirzan Re: kret!!!!!!!!!!! 05.10.07, 16:26 Są dwa sposoby-wlać parę metrów sześciennych wody dość mocnym strumieniem, albo wiaderko, ale w momencie kiedy kopie. Pierwsza metoda bez gwarancji skuteczności. Odpowiedz Link Zgłoś
lizzie74 Re: kret!!!!!!!!!!! 05.10.07, 20:33 Kup pułapkę. To taka rurka z klapkami na końcach za ok. 15 zł. Mam od tygodnia i już złapałam 3 krety. Wodę lałam przez całe lato i tylko zniszczyłam trawnik, bo się korytarze pozapadały i zrobiło się bagno. Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: kret!!!!!!!!!!! 05.10.07, 22:05 lizzie74 napisała: > Kup pułapkę. Potwierdzam, ta pułapka jest bardzo skuteczna. Jak nie miałam koteczki, to też stosowałam tę pułapkę. Trzeba w miarę często sprawdzać jej zawartość, żeby zdążyć przed zawałem, na który kret może zejść i wynieść żywe stworzenie w odległe miejsce. Zawsze tak robiłam, bo żal mi było zwierzątka. Niestety, trupki też zdarzały się czasami :( Od kilku lat łapaniem kretów zajmuje się Mrunia. Przy niej żaden gryzoń nie ma prawa bytu w ogrodzie :) Może też spraw sobie kota, a najlepiej przygarnij bezdomnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: kret!!!!!!!!!!! 05.10.07, 22:32 Kotów (dzikich czyli na pewno polujących) nawiedzających codziennie mój ogród jest dostatek. Kretów też. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz48 Re: kret!!!!!!!!!!! 06.10.07, 08:41 Wydaje mi się że jedynym skutecznym sposobem pozbycia się kreta ( a właściwie usypanych przez niego kopczyków) jest zakup w sklepach ogrodniczych pułapek w postaci ok.25-30cm. rurek plastikowych które mają z obu stron klapki pozwalające na wejście do rurki kreta bez możliwości wyjścia. Takie pułapki kosztują w granicach 10-15 zł. Rurkę instaluje się w korytarz biegnący pod ziemią ( najlepiej go poszukać pomiędzy jednym a drugim kopczykiem. Należy wyciąć warstwę ziemi o szerokości kilkunastu centymetrów i długości takiej jak długa jest rurka i dokopać się do korytarza (dziury o sr. ok 5 cm) którym kret patroluje swój teren co 2-5 godz. Głębokość tych korytarzy pod ziemią jest różna, od kilku centymetrów do 20-25 cm . Rurkę należy wstawić dokładnie tak by tworzyła przedłużenie korytarza pod ziemią, należy zwrócić uwagę by dokładne oczyścić z grudek ziemi odkryty korytarz w którym przemieszcza się kret zarówno z jednej jak i z drugiej strony pułapki by nie spowodować że pozostawione w korytarzu grudki ziemi zablokowały by zapadkę w pułapce i umożliwiły kretu wycofanie się z pułapki.Jeżeli chcesz by kret dalej cieszył się życiem często trzeba kontrolować pułapki i wypuszczać go z dala od twojego ogrodu.sprawdzając pułapkę należy wyjąć ją z ziemi ostożnie uchylić zapadkę i jeżeli jest pusta to ponownie włożyć jako przedłużenie korytarza zachowując drożność otworu( W skepach można kupić również takie pułapki z "chorągiewką" sygnalizującą że w pułapce jest kret lub nornica). Z własnej praktyki wiem że korytarzem porusza się nie tylko jeden kret ale cała rodzina i w jednym miejscu złapałem nawet 5 kretów. nie należy się śpieszyć ze zmianą miejca pułapki, gdyż jeżeli złapiesz jednego kreta , pozostali z rodziny szukając go mogą ci narobić sporego przekopania ogródka. W ciągu roku mając 4 pułapki na obszarze ok.30 arow łapię po kilkanaście-kilkadziesiąt kretów.Jest to syzyfowa praca gdyż życie nie znosi próżni i w miejsce wolne po jednej rodzinie wprowadza się druga. Mogę jedno stwierdzić, krety też nauczyły się współżyc ze mną gdyż np sadząć drzewka lub krzewy na trawniku po wykopaniu dołu często natrafiam na korytarze kretów na głebokości 20-30 cm. lecz tworzenie przez nich kopców jest sporadyczne i każdorazowo kończy się założeniem pułapki. Powodzenia w walce z kretami i życzę wytrwałości gdyż piękny trawnik jest wystarczającą nagrodą. tadeusz48 Odpowiedz Link Zgłoś
skoczek_25 Re: kret!!!!!!!!!!! 07.10.07, 18:11 dzieki za porady.sprobuje pułapke.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewa553 Re: kret!!!!!!!!!!! 08.10.07, 00:10 ja mam w ogrodzie tak podla gliniasta ziemie, ze nawet kretom nie chce sie w takich warunkach pracowac. Czyli: nie ma zlego... Odpowiedz Link Zgłoś
mamahanki Re: kret!!!!!!!!!!! 14.12.07, 13:23 tez tak myslalam ze gliniatej glebie kret nie da rady, ale teraz namiekla i kopczyk za kopczykiem Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: kret!!!!!!!!!!! 08.10.07, 10:23 A ja już nie wiem co mam robić.Nie próbowałam pułapek bo nie wiem gdzie bym mogła je potem wypuścić-sąsiadom???Mam dużo gruzu,mam dużo gliny,mam różne poziomy,namęczyliśmy się aby coś rosło na tej naszej ziemi i chyba przedobrzyliśmy-kretów ci u nas dostatek-nawet jak jakiś zbłądzi do sąsiadów to zaraz wraca "do domu".Gdzieś tam w internecie wyczytałam o częstowaniu kretów śledziami-tylko nie doczytałam czy muszą być świeże,czy mogą być solone.Już nie mam siły na nierówną walkę ,chyba pozwolę im jeszcze pomieszkać,może się im znudzi u mnie i same sie wyprowadzą? Odpowiedz Link Zgłoś
aniam123 Re: kret!!!!!!!!!!! 10.10.07, 13:18 ja też polecam wyżej wspomniane łapki. To jedyny sposób, po kilku latach nieustannej walki w tym roku trawnik wygląda "jako - tako". Nie zrażaj się gdy pierwsze kilka-kilkanaście razy będzie nieudane - najczęsciej łapka zostaje zapchana ziemią - dojdziesz dowprawy i w końcu się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
marek281 Tylko wytruć! 11.10.07, 17:13 Nie ma innej skutecznej metody. Trudno obstawić sobie trawnik kijami z puszkami, brzęczykami, wiatrakami, czy też rozkopywać go samemu w celu założenia pułapki i usuwania załapanych kretów. Od 11 lat pielęgnuję swój trawnik, a od 4 lat mam spokój z kretami. W Niemczech można kupić małe tabletki wydzielające trujący gaz (dziwnie się kojarzy, prawda?) Niestety opakowanie się starło i nie mogę podać nazwy, ale jest to wielkości mniej więcej pół litra, srebrne ze znakami ostrzegającymi. Kosztuje koło 100 Euro, ale starcza na 3 lata przy 350m2 trawnika. Gdy pojawiały się krety wlałem do korytarzy trochę wody z konewki i wrzucam 5-6 tabletek do każdego otworu. Zasypuję ziemią i to by było na tyle. Przez kilka miesięcy spokój. Ten środek działa dość długo i jest diablo skuteczny. Kret już raczej nie wychodzi, zdarzyło się, że pojedyncze wyszły zdychać na powierzchni. Nowe krety przez długi czas omijają te komory gazowe i robią pole golfowe u sąsiada. Kiedyś próbowałem też karbid, ale to nie to samo. Tabletki działają długo i są łatwe w użyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Morderca! A nie lepiej... 14.10.07, 01:02 A) - zrezygnować z trawników. Te uzależniające od koszenia ZNIEWALACZE ludzi. Kwietniki, skalniaki itp. gazoniki nie czynią z człeka niewolnika; albo: B) - nie wyganiać kotów, łapiących i ptaki (niestety), i gryzonie [swemu tłumaczyłem kilka razy: nie znoś mi na próg ryjówek - są chronione! Nie posłuchał bydlątko me kochane]. Kretów: ZERO, a nornice są - u sąsiadki, tej co mego kota, i jego następców ze swych włości pogania; albo: C) - KUPIĆ bezbateryjne BRZĘCZYKI wkłuwane w ziemię. są i bateryjne, ale te, o których klawiaturuję mają opcję pobrzękiwania co kilka minut, nie stale. To pono bardziej skuteczne na te naturalnie znerwicowane krety. . Mam taki, sąsiadom kupiłem też. Ładują swe akumula- torki światłem słonecznym. Zostawiłem taki na mych ogródkowych włościach, jak z kotem wyjechaliśmy do rodziny łońskiego roku jesienią. Przyjechałem potem na wykopki - ma połać ogródka nienaruszona - sąsiedzi wściekli na swe ponornicowe szkody. U mnie kretów ZERO. . PS. Tragedia! - tego roku mój SOLARNY BRZĘCZYK zepsuł był się (te zakupione sąsiadom przeze mnie oczywista NIE zepsuły się). PS.2. Cudownie - ma kotka wyczyściła me piwnice i ogródkowe włości z gryzoni i...nudzi się. Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: Morderca! A nie lepiej... 14.10.07, 09:13 Zgadzam się z Tobą: Ad.A Co za efekt, jak kret zryje trawnik, zero przeżyć.Należy zrobić mu skalniak,posadzić same rarytasy, roślinki kupowane za granicą, najbliżej po ciekawostki do Czech.Jak zmiesza z ziemią wszystkie piękne lewizje, ramondie, naradki, dionisie czy co tam może rosnąć, efekt gwarantowany,włącznie z zawałem. Ad.B Kretów koty nie jedzą, nie robią z nich futer, jak złapią to tylko przypadkowo, dla zabawy.W krecich tunelach mieszkają nornice, też raczej nie jadalne, duża nornica może zastanawiać się, jak kot smakuje. Ad.C Brzęczyk który wkopałem na grządce, spowodował,że zeszły się wszystkie krety z okolicy, zobaczyć jaki dureń wydał blisko stówę. Grządka została zryta najdokładniej ze wszystkich, tak długo krety ryły, aż baterie zdechły. Dobrze zrobiłeś, taki brzęczyk zakopuje się u sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Oj {mirzan'ie} czytaj dokładniej... 16.10.07, 15:22 ...com naklawiaturował. Moje kocury i ostatnio rezydentka kotka - nie ŁAPIĄ kretów na mych ogródkowych włościach a - Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Dodam {mirzan'ie}, że słyszałem o nasileniu... 16.10.07, 15:50 ...wizyt, ale: NORNIC i norników po wkłuciu na działce tych brzęczydełek STALE terkocących. Ba - nawet o ich podgryzaniu! Ciekawe, czy to prawda? Krety - nerwusy - nie były tak ciekawe - pooooszłyyy. . Powtórzę: - 1) mój brzęczyk NIESTALE terkocze - co skuteczniej- sze! - 2) "zainstalowanie" na działce mojej KOTKI (kocury się za bardzo leniły) spowodowało, że o NORNICACH zapomniałem - w odróżnieniu od sąsiadów mej działki, z których włości nornice NIE wychodzły, jak mi sąsiad opowiadał. Nota bene ta sąsiadka me koty zawsze ze swych włości goniła (za mą poradą - bo się mnie czepiała) - koty się przyzwyczaiły, ze to nie ich teren. Gryzoniów ci u niej dostatek jak mrówków. . Mylisz się co do możliwości kota. Drobna, mikra (karmiąca swe kocięta), kotka - wonczas nie moja - czyściła nasze z sąsiadem ogródki do cna z gryzoni wszelkich - sam jej z pyska NORNICE zabierałem dziwując się, co tak wielkiego taszczy dla swych pociech! . UWAGA. Swe koty od wizyt przy mym pojniku dla ptaków na tej działce odzwyczaiłem KARMIĄC JE obficie. Kotka - łowniejsza z zasady - dostała brzękadełko na szyję (obowiązkowe pono na ekologizującym Zachodzie). Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia w kwestii brzęczyków 14.10.07, 12:27 - po pierwsze dżwięk jest wkurzający nie tylko dla kretów :-) - po drugie - działa okresowo tj. przez jakis czas (tak do ok. tygodnia) spokój, potem widac kret przywyka do lokalizacji i nagle jednego ranka pojawia sie kilka nowych kopców - po przeniesieniu brzeczyka w nowy kopiec znów jest spokój na jakis czas. Ergo brzeczyk nie złatwia problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet {chalsia'u} - te solarne brzęczyki trza co raz... 16.10.07, 15:30 ..PRZESTAWIAĆ tak, w odpowiednia stronę, by wizytantów "odpychać" od naszej działki...np. w kierunku działki niemiłego sąsiada.Ci sąsiedzi - muszą to robic dalej - nałąki na przykład, gdzie pędraków niemało dla kretów smacznych... A'propos - mój kompost ZAWSZE pozbawiam "palpacyjnie" z pędraków, odkładając je dla pliszek - wizytantek mych włości na talerzyku! Proszę uwierzyć - przy mej z 2-miesięcznej nieobecności (kotkę też wywiozłem) - efekt antykretowy z tego SOLARNEGO brzęczyka nadspodziewany! . Za efekt antyNORNICOWY ręczę honorem mego kota, o pardon - Pani Kotki... Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Tylko wytruć! 09.02.08, 16:45 Witam, O matko! Zagazowałeś krety... Toż to jakiś koszmar, niestety,na jawie... Te małe, biedne, ślepe stworzenia musiały aż tak cierpieć? Nigdy kretów nie miałam w ogródku, ale takie trucicielstwo to chyba lekka przesada. Toż to sadyzm! Metoda dla osób bezdusznych i pozbawionych empatii. Mam nadzieję, że nikt tego w Polsce nie kupuje i nie stosuje. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
rudas21 Re: Tylko wytruć! 09.02.08, 17:46 no cóż....chyba wiele osób stosuje trutki..nie tylko na biedne małe slepe stworzonka..ale pozostań lepiej przy nadziei Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: kret!!!!!!!!!!! 11.10.07, 23:11 leda16 napisała: > Radzę polubić. A jak smakują? Odpowiedz Link Zgłoś
zyga5 Re: kret!!!!!!!!!!! 14.10.07, 10:14 Witajcie. Po 5 latach na moją działeczkę zawitał pierwszy kret.Początkowo myślałem,że wszedł i wyjdzie skąd przyszedł.Ale okazało się ,że nie.Przesuwał się caraz dalej.Nie wytrzymałem.Kupiłem plastikową łapkę i się w nią złapał.Znowu zapanowała sielanka.Widać był tylko jeden .Ale ulga.Do tej pory nie wiedziałem jak to moze denerwować. Powodzenia w łapaniu.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
andre15 Re: kret!!!!!!!!!!! 31.10.07, 15:55 Czy ktoś z Was używał preparatu o nazwie "kreto straaach" i z jakim skutkiem? W instrukcji stosowania podają by wlać do nory 50 ml preparatu i zasypać. Kolega doradza by po odkryciu korytarza włożyć szmatkę i polać ją tym preparatem a następnie zakryć korytarz z góry (płytką, blachą,deską) tak by go nie nie zasypać (powinien być w nim "przeciąg"). Preparat ten jak podają odstrasza krety, nornice, myszy, karczowniki, turkucia, ... Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: kret!!!!!!!!!!! 02.11.07, 15:59 Stosowałam też i płyn-skutek taki jak i innych środków.Ostatnio dbam o ich futerka-co by mole ich nie uszkodziły wrzucam im do korytarzy kulki naftalinowe-strasznie śmierdzą.Trochę odstraszają,ale niektóre zrobiły się na tyle cwane,że wyrzucają te kulki na powierzchnię ziemi.No i co mam z nimi zrobić-chyba założę hodowlę?! Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: kret!!!!!!!!!!! 02.11.07, 16:04 Skuteczne są włosy ludzkie wkładane do korytarzy, ale skąd wziąść większą ilość, bo choć niby proste iść do fryzjera, ale głupio nie... Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: wziąć bo... 02.11.07, 19:52 ...kobieta jest zawsze do wzięcia, a nie wzięścia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kitop Karbid!!!! 02.11.07, 22:04 Tylko karbid! Do kupienia u niektórych ogrodników albo w starych sklepach z chemią. Karbid nie musi zabijać. Gaz rozchodzi się powoli, kret ma szansę uciec. Walczyłem bez skutku z draniami przez parę lat. Zabijać nie chciałem, pułapki to potworność! Karbid załatwił sprawę. Mam święty spokój. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: Smok!!!!!!!!!!! 03.11.07, 08:40 Karbidem to już nieźle nafaszerowałam swoją działkę,a krety jak były,tak są. Odpowiedz Link Zgłoś
coral5 Re: kret!!!!!!!!!!! 03.11.07, 12:47 Też miałem problemy z kretami.Woda,karbit,włosy,pułapki nie pomagały.Mam teraz świetną metodę która wykurzyła krety na trzy lata.Doradził mi znajomy żeby kupić świeże śledzie.Kilka dni je potrzymać żeby zesmrodzić.Następnie trzeba odkryć kanały wlać trochę wody aby je udrożnić i wcisnąć tego śmierdzącego śledzia do każdej dziury.Tak jak napisałem miałem spokój trzy lata.W tym roku znów się pojawił(pewnie inny)Zrobiłem to samo i od trzech tygodni nie widzę żeby wylazł.Śmiem twierdzić że metoda świetna na pozbycie się przybysza. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia śmierdzące śledzie .... 03.11.07, 22:40 hmmm, straszny to smród (kwas izomasłowy zdaje się). Dało radę w ogóle do ogrodu wyjść przy tych śledziach? Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: śmierdzące śledzie .... 04.11.07, 07:16 Aż tak się nie zastanawiam nad nazwą smrodu.Ważne,żeby krety go nie lubiły,ja jakoś to zniosę! Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: śmierdzące śledzie .... 04.11.07, 09:15 Ciekawe krety, które nie umieją korytarza zatkać i wykopać nowego. Kiedyś wsypałem całą fiolkę tabletek Gastoxin do kreciej dziury, z pięć minut wszystkie były na wierzchu,a dziura zatkana. Odpowiedz Link Zgłoś
andre15 Re: śmierdzące śledzie .... 05.11.07, 12:28 Wracam do swojego pytania z dnia 31.10.07, 15:55 „Czy ktoś z Was używał preparatu o nazwie "kreto straaach" i z jakim skutkiem?” Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: śmierdzące śledzie .... 07.11.07, 19:59 Nie pamiętam jak się nazywał płyn,który wlewałam do krecich korytarzy,ale śmierdział niemiłosiernie-skutek-jak i większość wypróbowanych przeze mnie-raczej mierny.Dziś swoje krety poczęstowałam śledzikami-3 dni wisiały na płotku coby złapały zapach.Teraz czekam na efekty.Podzielę się informacją.Liczę na dobre wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: śmierdzące śledzie .... 17.11.07, 13:56 No cóż,śledzie mnie nie przeszkadzają,nie śmierdzą, ale kretom też nie przeszkadza ich aromat.Mam nowe kopce,może w innym miejscu niż przedtem,ale są!!! Odpowiedz Link Zgłoś
brofran Re: śmierdzące śledzie .... 23.11.07, 17:47 Czy moze ktos wie ile lat zyje srednio taki krecik ? U mnie kopie od 3 lat , raz mniej raz wiecej (w tym roku wiecej) , i nieco mnie wkurzyl. Ale nie chcialbym go dobijac lecz poczekac nieco, jednak mam obawy czy czasem mnie nie przezyje. hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
rudas21 Re: śmierdzące śledzie .... 07.02.08, 15:04 Słyszałam ,że nie każda metoda sprawdza się w określonym miejscu,co widac także z doświadczeń forumowiczów..gdzieś wyczytałam ,że ważna jest konsekwencja w odstraszaniu..ja odstraszałam krety świecami z marnym skutkiem.Udało mi się je wypłoszyc na dłuższy czas,kiedy do nor wkładałam psie włosy,które pozyskiwałam wyczesując swe owczarki collie,ludzkie też się sprawdzały.Słyszałam także,że skuteczny jest smród zepsutych jajek.Jajka należy ugotowac na twardo i potłuc razem ze skorupkami..zostawic gdzieś na słońcu aż się zaśmierdzą.Taką cuchnącą mazią nasączyc szmatkę i wetknąc do nory..podobno skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: śmierdzące śledzie .... 07.02.08, 17:46 Dopiero teraz przypomniałam sobie o moich śledziach,którymi poczęstowałam swoje krety.Jak na razie krety były u sąsiada, u mnie nie.Na wiosnę też je poczęstuję. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.2007 Re: śmierdzące śledzie .... 10.02.08, 07:15 Jestem przekonana, że krety wynoszą się tylko wtedy kiedy same tego chcą. Nic im nie przeszkadza. Są, a pewnego dnia robią wyprowadzkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: śmierdzące śledzie .... 10.02.08, 07:38 Wyprowadzają się wtedy, kiedy do ich nor wprowadzają się nornice. Odpowiedz Link Zgłoś