alex29
27.07.03, 21:04
Witajcie.
Mam problem z sosna wejmutką.
Posadziłam ją ponad miesiąc temu jako piękny młody okaz na stanowisku i
glebie iście podręcznikowych. Chucham i dmucham a ona marnieje w oczach.
Straciła kolor i zaczyna gubić igły.
Nie wiem co jest grane, ale myślę, że miejce w którym ją posadziłam jest
jakieś pechowe ! Nie chciała tam rosnąć choinka, rododendron, azalie. Po
każdym gleba była dokładnie zmieniana. Kiedy przesadziłam je w inne miejce od
razu odżyły. W bliskim sąsiedztwie za to rośnie doskonale magnolia, sosna
koreańska, tulipanowiec, akacja, pospolite iglaki i tuje, a nawet jałowiec
chiński. Więc o co tu chodzi. Może tam jest jakaś żyła wodna, albo .... sama
już nie wiem. Proszę doradźcie co w tym miejscu jest nie tak i jak to
sprawdzić, bo na wyeksponowanym miejscu przed domem mam pusty placek !
Z góry dziękuję za każdą podpowiedz. OLA