Dodaj do ulubionych

Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy z ogr

13.01.08, 09:08
Witam.

Na wiosnę planuję zagospodarowanie ogródka dookoła domu. Nie przepadam za
wariantem "kostka dookoła domu". Chciałabym, żeby przy samych ścianach domu
rosły rośliny.
Czy są jakieś zasady takiego nasadzenia? Czy o czymś powinnam pamiętać?
Może jakieś odwodnienie, żeby woda nie podchodziła pod sam mur?

Liczę na Wasze doświadczenie:)

Obserwuj wątek
    • polarna77 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 14.01.08, 21:03
      Witam!
      Po pierwsze ostrożnie z pnączami, odradzam winobluszcze- będziesz je
      ściągać razem z tynkiem. Po drugie zastanów się do czego potrzebny
      Ci ogród (zabawa z dziećmi, grille, wypoczynek, itd) Weź pod uwagę
      ew. alergie domowników. Bardzo istotna jest też powierzchnia którą
      dysponujesz, nachylenie, wystawa, podłoże... Pamiętaj- ogród może
      być piękny bez wciskania do niego olbrzymiej liczby pracochłonnych
      roślin. Każda roślina wymaga przycinania, zasilania itd. Trawnik też
      wymaga wiele zabiegów, żeby był ładny. Nie straszę, tylko zachęcam
      do urządzenia ogrodu z umiarem, zwróci się :). Robię w tym zawodowo
      od ładnych kilku lat- nie zawsze więcej znaczy lepiej.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia i przyjemności (bo o to ma chodzić :))
      • pitahaya1 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 15.01.08, 11:11
        Witam:)

        Ogródek jest mały, powierzchnia do zagospodarowania to ok.300m.
        Dzieci są już duże, nie potrzebuję placu zabaw czy piaskownicy. Chciałam
        podzielić powierzchnię w stosunku 1:3 (1-krzaczki, kwiaty, 3-trawa).
        Mam już zaplanowane miejsce do wypoczynku (zastanawiam się nad tarasem drewnianym).
        Teren jest równy, płaski. Ziemia...podobno gliniasta ale jakoś nie pasuje mi do
        opisów na różnych stronach. Z jednej strony stoi woda (poziom wód gruntowych
        niby niski), z drugiej podczas wstępnego przekopywania była lekka i nie zbijała
        się w grudy. Gdzieniegdzie trafiałam na kawałek gliny.
        Chciałabym by rośliny rosły w zasadzie tylko dookoła ogrodzenia i właśnie przy
        samym domu. Nie będą to pnącza (moja elewacja na to nie pozwala) ale jakieś
        krzewy, niskie rośliny, może trochę kwiatów. Chciałabym tym samym stworzyć
        nieregularną linię roślinności na tle dość monotonnego tynku.

        Przeglądam zdjęcia i czasem widzę, że jednak przy samej linii domu są kamienie,
        pasek kostki a czasem nic. Czy i tak można. Z drugiej strony nie chciałabym
        problemów z ew. bliskością roślin.

        :)
        • heart_of_ice Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 15.01.08, 17:06
          ja jestem fanka pnaczy na kazdej elewacji, ale na sile nie namawiam:)

          i podpisuje sie pod polarna - nie za duzo wszystkiego! bo i tak sie rozrosnie i
          bedzisz musiala ciac,a bedzie szkoda:)

          co do opaski dookola domu - wlasciwie powinna byc...
          niekoniecznie z kostki, moze byc z grubego zwiru; jak posadzisz rosliny, to z
          czasem sie rozrosna i zaslonia te opaske - zwlaszcza, jak to beda np plozace
          jalowce albo bluszcz (wiem, pnacze... ale mozesz go powstrzymac przed wlazeniem
          na sciane)

          Pauli
          --
          "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
          • pitahaya1 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 16.01.08, 09:27
            Dziękuję:)

            A czy ta opaska musi być jakiejś szerokości? Czy po prostu wystarczy 30-40cm?
    • jokaer Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 15.01.08, 17:42
      opaska wokół domu musi być,( a jest b.dużo możliwości wyboru materiałów), czy
      jest to w ogóle nowy dom
      i jakie są tynki- akrylowe?, na takim tynku nic nie może rosnąć,
      bo z tynku nic nie zostanie!, szturchniesz jakimś narzedziem
      i dziura zostanie

      jeśli tynk jest cementowo-wapniowy to wtedy tak,
      po scianie może się coś piąć, ale zawsze lepiej jeśli
      jest przymocowana jakaś podpora- krata;

      co do odwodnienia- to chyba zostało wykonane w trakcie budowy; dlatego zachowuje
      się przynajmniej 50 cm odstępu od murów;

      jeśli posadzisz duże byliny , krzewy iglaste czy liściaste w tej odległości (
      przynajmniej) to za parę lat jak się rozrosną , otrzymasz efekt , o którym myslisz


      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      • gabula777 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 15.01.08, 18:26
        Chyba masz glebę raczej gliniastą, na piaszczystych ziemia bywa bardziej
        jednorodna , a gliny mają to do siebie, że prawie w każdym miejscu działki jest
        nieco inna, albo bardziej zwięzła, albo trochę lżejsza.Z czasem poznasz gdzie
        jaka, jak parę dołków wykopiesz.W zależności wtedy czy słońce czy cień wybierz
        odpowiednie rośliny i też Ci radzę jak poprzedniczki (jeśli nie jesteś
        "ogrodomaniaczką")kupować i sadzić rośliny w większych ilościach, bardziej
        jednorodnych płaszczyznach, powiększy to optycznie mały ogródek.Nie ma nic
        gorszego moim zdaniem jak przeładowanie drobiazgami małej powierzchni.
        Umieszczenie roślin blisko ścian można rozwiązać tak, że robi się opaskę np. ze
        żwiru ok.50 cm i dobiera rośliny niezbyt sztywne pokrojem, aby zwiesiły nieco
        gałęzie na boki i zakryły ją.Odpadają jednak zbyt szerokie i wysokie krzewy,
        może być niewielkie drzewo, albo jakaś forma szczepiona.Nieco sztywniejsze
        pokrojem byliny można wkomponować miedzy tamte.Sadzenie pod samą ścianą jak to
        kiedyś robiono nie jest dobrym pomysłem nawet mimo izolacji, to dobre pod stare
        mury budowane tradycyjną techniką w przypadku jakichś zabudowań gospodarczych.
        • domiska75 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 15.01.08, 19:47
          Co zrobić przy domu, zależy też od okapu dachu i ile on wystaje poza
          dom/ Zasada jest taka, że przy budynku powinna być opaska grubości
          min. 30cm (inni mówią, że 50, ale przerobiłam to już wielokrotnie).
          Może być z kostki, kamienia lub np krawężnik cienki, a w środku żwir
          (a pod nim włóknina, żeby chwasty nie przerastały). Za opaską można
          sadzić roślinki, jeśli opaska będzie ci przeszkadzać, to daj
          sporo "płożaczków": irgę, jałowce czy byliny poduchowate, żeby
          weszły na tę opaskę i ją optycznie zmniejszyły. Pozdrawiam:)
          • horpyna4 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 15.01.08, 20:01
            U mnie nie ma opaski. Budynek jest z wielkiej płyty, ocieplonej
            zresztą, więc fundament jest nieco cofnięty. I widzę, że dobrze
            byłoby, gdyby była niewielka opaska, nawet rządek małych płyt
            chodnikowych leciutko pochylonych tak, żeby woda deszczowa spływała
            dalej od ścian, a nie wypłukiwała przy nich rowka. Taka opaska
            zresztą jest niewidoczna po posadzeniu przed nią roślin.
          • pitahaya1 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 16.01.08, 09:32
            Sama opaska mi nie przeszkadza. Po prostu chciałam uniknąć kostki ale żwir już
            mi pasuje:)

            Dom ma dach spadzisty (klasyczny z poddaszem), który wystaje poza mury ok. 40-50cm.

      • pitahaya1 Re: Dookoła domu czyli trochę o sąsiedztwie domy 16.01.08, 09:29
        Dziękuję za radę:))

        Dom jest nowy. Tynk faktycznie akrylowy, dlatego wstępnie zrezygnowałam z pnączy.
        Póki co wokół domu mam pobudowlane pobojowisko i zerowe doświadczenie w
        planowaniu i sadzeniu:))
        Ale nie święci garnki lepią.

        Przekopałam forum i z Waszą pomocą coś posadzę:)
    • dar61 Re: opaska 15.01.08, 22:58
      Wybetonowanie "obwiedni" domu to nie jest standard.
      Na terenach pochyłych wokół domu robi się drenaż
      ("opaska") - wkop z grubym żwirem na dnie i zasypką z
      piasku wierzchem.
      Dno wkopu jest pochylone wtedy tak, by wymusić wgłębny
      odpływ wody z wylotem po stoku.
      Niekiedy ten drenaż się przykrywa płytkami.
      Choć pięknie się prezentuje wysypany ozdobnym żwirem.
      .
      Roślin dziś nikt nie sadzi tuż przy fundamentach domu.
      Szczególnie roślin wieloletnich.



      • pitahaya1 Dziękuję wszystkim za pomoc i rady:))) 16.01.08, 09:34
        Dla laika w tym temacie nic nie jest oczywiste.

        Czy dam radę sama (z pomocą męża) zrobić taką opaskę? Czy też wymaga to
        fachowych rąk?

    • pitahaya1 To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 09:41
      Pomęczę Was trochę:)

      Na chwilę obecną wokół domu jest sama ziemia. Jak już wcześniej wspomniałam,
      podejrzewam, że to ziemia gliniasta.

      Wykonawca domu zdjął wierzchnią warstwę ziemi tym samym obniżając poziom
      ogródka. Może źle się wyraziłam ale widać gołym okiem, że "trzeba ziemi dowieźć".
      Poza tym akurat na granicy mojej działki i działki sąsiada jest spadek terenu i
      różnica wysokości.
      Muszę podnieść poziom ogródka o 50-60cm albo i więcej.

      Jaką ziemię przywieźć? Z tych moich 300m jakieś 80-100m to miejsce do
      wypoczynku. Tu wystarczyłam zwykła ziemia.

      Jak rozpoznać dobrą ziemię? W zeszłym roku nie było dnia, żeby ktoś nie pytał,
      czy ziemi nie przywieźć. Szczerze mówiąc i w tym temacie mam blade pojęcie.
      Sąsiad kupił taką ziemię i teraz nie może poradzić sobie z chwastami. Chwasty
      wprawdzie można wyplenić ale...jakoś mu nic na tej ziemi nie rośnie.

      Skąd będę wiedziała jaka to ziemia? Po czym poznać tą dobrą?
      Czy lepsza jest ta znad rzeki, czy tez z innego miejsca?

      No i czy od razu muszę sypać tą właściwą?
      • jokaer Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 10:30
        jak to jest z tym obniżeniem terenu ? -
        Ty masz niżej i sąsiad czy sąsiad już podwyższył a Ty masz dalej niżej i jak się
        to ma całej reszty terenu- to jest właściwie najważniejsze-

        bo jesli czytałaś inne posty o ziemi to , już powinnaś wiedzieć ,
        że wystarczy pod same rośliny sadzone dać odpowiednią ziemię
        i zmieszać ją z istniejącą;

        co do chwastów rosną praktycznie na kazdej glebie

        co do opaski - wszystko można sobie zrobić- poradniki budowlane się kłaniają-
        tylko jest jedna b.ważna kwestia czy miałaś zrobioną izolację fundamentów ?


        ---
        dagmargallery.republika.pl/
        • pitahaya1 Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 10:45
          1) obniżenie terenu
          -ogólnie cały teren jest ze spadkiem, wszystkie domy stoją wzdłuż tego spadku
          -pierwszych kilka domów stoi wyżej
          -na moim sąsiedzie kończy się poziom "wyższy" i następuje uskok, jak przy schodach
          -między mną a sąsiadem została zrobiona podmurówka pod przyszłe ogrodzenie i tym
          samym zapobiegliśmy opadaniu ziemi i przelewaniu się wody z jego ogródka do mojego
          -mój i kolejne domy stoją o poziom niżej
          -po kilku kolejnych domach ponownie jest kolejny uskok i kolejny "próg"

          -sąsiadowi teren wyrównano do poziomu jego podmurówki, mój dom po prostu stoi niżej

          2) ziemia
          -czyli dobrze myślę, że w miejsca użytkowe mogę nawieźć ziemię byle jaką
          -dopiero w miejsca pod nasadzenia przywieźć tą lepszą

          Dom stoi niedaleko rzeki, dlatego też ludzie często wożą ziemię "znad rzeki".

          3)izolacja fundamentów?
          -poniżej tynku mur jest czarny, jakby czymś zaimpregnowany
          -może to jest izolacja...


          • jokaer Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 11:15
            3- izolacja- tzn, ze fundamenty są izolowane :), trzeba uwzględnić rynnę dachową
            i nie bedzie problemu z opaską

            1- obniżenie - tu chodzi o to, żebyś Ty nie była najwyżej, bo siłą rzeczy woda
            będzie odpływać z Twojej działki i gleba w wierzchniej warstwie będzie przesychać;
            a znów jak się jest za nisko to się jest zalewanym :)

            chociaż jak piszesz , dom stoi niedaleko rzeki , to pewnie i poziom wody
            gruntowej jest wyższy niż normalnie; ale to akurat nie musi mieć jakiegos
            znaczenia w tym ukształtowaniu

            tak sobie to wyobraziłam , że ogród otwiera sie na rzekę ? czyli spadek terenu
            do zagospodarowania jest w kierunku rzeki ?

            poobserwuj co tam w ogóle rosnie

            ---
            dagmargallery.republika.pl/
            • pitahaya1 Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 11:25
              Rynny już są:) Wprawdzie nie zrobiłam jeszcze odpływu od nich (czyli rynna
              schodzi z dachu pionowo w dół) ale to praca na wiosnę.

              Co do zalewania...faktycznie, obecnie moja działka jest najniżej. Nawet woda od
              kolejnego sąsiada cofa się na moją działkę. Dlatego koniecznie muszę podnieść
              poziom mojego ogródka.

              Natomiast co do rzeki...aż tak dobrze to nie jest. Rzeka (Wisła) wprawdzie jest
              dość blisko ale nie aż tak, jakieś 2-3 km od nas.

              Faktycznie spadek terenu jest w kierunku rzeki, są to dawne tereny zalewowe.
              Poziom wody jest podobno niski, tak wynika z dokumentów.

              Do niedawna ten teren to były pola uprawne.
              Co tam rośnie? W zasadzie nic...od kilku lat, odkąd zmieniono przeznaczenie
              terenów, zostały same chaszcze.


              Sam ogródek otwiera się na stronę południowo-zachodnią. Jest dość mocno
              nasłoneczniony.
              • jokaer Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 12:06
                no to wszystko jasne, juz nawet widzę to, bo jestem z Krakowa i znam takie
                wiślane tereny, ziemia żyzna na pewno;

                musisz zaopatrzyć sie w komplet do badania odczynu gleby
                ( każdy dobrze zaopatrzony sklep ogrodniczy)i sprawdzić
                jaki odczyn ma gleba.
                mówisz , ze były tam pola uprawne ? takie tereny zalewowe kojarzą mi się
                zdecydowanie z łąkami- torfowiskami;

                na pewno ziemia z nad Wisły będzie b.żyzna , ale może byc skażona chemią- bo
                jaka jest Wisła to wiadomo ( aczkolwiek wędkarze ryby jedzą i mówią , że dobre);
                i może mieć odczyn kwaśny, dlatego potrzebny Ci będzie pehametr- przyda się
                zresztą skoro chcesz mieć ogród

                to musisz nawieść tej ziemi i zrównać się z sąsiadem, ale nie wyżej


                ---

                dagmargallery.republika.pl/
                • pitahaya1 Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 15:30
                  Takie coś do badania odczynu gleby już kupiłam. Jeśli poczta nie nawali to
                  powinnam mieć je lada dzień.

                  To były a miejscami nadal są pola uprawne. Ale wyglądają mi raczej na łąki niż
                  pola po życie czy pszenicy.

                  Dlatego byłam zaskoczona stanem gleby. Bo z jednej strony podobno glina a z
                  drugiej latem łopata wchodziła bez problemu, gleba była pulchna i lekka.
                  Natomiast teraz woda stoi aż miło:(((
                  • jokaer Re: woda 16.01.08, 15:58
                    to wobec tego nie spiesz sie tak z zakładaniem ogrodu, na razie wyrównaj teren i
                    obserwuj co sie bedzie działo z tą wodą wiosną
                    i latem;


                    ---
                    dagmargallery.republika.pl/
                    • pitahaya1 Pehametr 17.01.08, 10:30
                      Pehametr dotarł, gleba jest bardzo zasadowa. Kolor odczynnika był niemal niebieski.
                      Przynajmniej będę wiedziała, jakie rośliny posadzić:)

                      Poza tym pobierając próbki zauważyłam, że ziemia w wielu miejscach jest
                      zmieszana z piaskiem. Nie mogłam w żadnym miejscu zrobić tego wałka, o którym
                      piszą na forach. Ona za diabła nie chce się skleić.

                      • jokaer Re: Pehametr 17.01.08, 10:53
                        no to dorze, tzn. ziemia dobra pod uprawę wielu ziół,
                        bo i z tego co piszesz będzie w znacznym stopniu przepuszczalna;
                        niektóre iglaki tez lubia zasadową no i przepuszczalną

                        bo sporo kwiatów lubi lekko kwaśną,

                        więc jak bedziesz dokładać to zdecydowanie dużo częsci organicznych
                        ( kompost) zmieszanych z jakąś cięższą trochę gliniastą;

                        kompostu pewnie jeszcze nie masz ale właśnie już o nim pomyśl
                      • horpyna4 Re: Pehametr 17.01.08, 10:56
                        Skoro gleba jest zasadowa, możesz spokojnie dodawać do niej kwaśnego
                        torfu. A także innych rzeczy, które normalnie zaleca się stosować z
                        umiarem, "bo zbyt zakwaszają".
                        • gabula777 Re: Pehametr 17.01.08, 12:22
                          Dobra jest też przekompostowana, drobna kora, jako dodatek do takiej ziemi,
                          najczęściej większe ilości można dostać w tartaku.
                          • pitahaya1 :))) dziękuję za pomoc:) 17.01.08, 12:40
                            Mąż jest mod wrażeniem "edukacji" jaką przechodzę na Waszym forum:))

                            Ale akurat ta część jest moją "działką", wypadałoby zabłysnąć jakąś minimalną
                            wiedzą.
          • gabula777 Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 11:25
            To co nazywamy potocznie ziemią ma się stać na działce w znaczeniu ogrodniczym
            GLEBĄ.Jak wpiszesz to hasło do gugli i poczytasz to zrozumiesz jak bardzo wiele
            skomplikowanych procesów zachodzi w glebie, aby rośliny mogły dobrze rosnąć.Ot,
            dlatego sąsiadowi słabo rośnie, bo to nie zależy tylko od tego jaką ziemię
            nawiózł, ale potrzeba czasu, aby te procesy zaczęły" działać".Napisałam to dość
            prosto, ale wiadomo o co chodzi.Ziemia znad rzeki może być dobra, z reguły
            zawiera dużo próchnicy i składników mineralnych,w dolinach rzek są namuły
            nanoszone w okresach wylewów, ale trzeba by to zmieszać z wierzchnią warstwą
            gleby , która została zdjęta i odłożona na bok przed budową.
            • pitahaya1 Re: To teraz o ziemi:))) 16.01.08, 11:27
              Problem w tym, że tej zdjętej ziemi nie ma:(

              Co do ziemi/gleby to może faktycznie ta "z rzeki" nie będzie taka zła. Tej
              akurat oferują najwięcej.
    • deerzet Re: Ziemia/ doziarnienie 17.01.08, 13:42
      Dokupić i podwyższyć.
      Ale: pojechać i przypilnować załadunku!
      .
      Moi rodzice tak zrobili ongi. Ogrodową ziemię im
      dowieziono.
      Na niej, nie podlewając, mają moi rodzice warzywne
      plony jesienią takie, jak ja na swych piaskach
      podlewając cały sezon.
      .
      Glebę jest chyba zbyt zwięzła.
      Co z tego, że wilgotną dziś {Pitahaya1} może szpadlem
      nadkopać - zobaczymy jak ona PRZESCHNIE.
      Wtedy może utworzyć się z niej SKAŁA.
      .
      Gleboznawca doradzi wtedy tzw. doziarnienie.
      Dowiezienie i przemieszanie na piaski iłów,
      i odwrotnie - na zbyt gliniastą - piasku.
      Glinistej pozwoli to na naturalne przesychanie.
      Zachwalam - "dopiaskować".
      .
      Ph gleby zasadowe - czy nie pochodzi z pozostałości
      pobudowlanych aby?
      .
      Upewnić radzę się GŁĘBOKO pobierając te próbki do
      zbadania kwasowości gleby.
      W wielu miejscach pobrać, z trzech głębokości (10-20-
      30 cm) i uśrednic wyniki.
      Lekkie zakwaszenie na UPRAWIANYCH glebach zasadowych
      pojawia się naturalnie przy ich powierzchni.



      • gabula777 Re: Ziemia/ doziarnienie 17.01.08, 13:56
        Pisałaś o zastoinach wody, powinno pomóc po nawiezieniu ziemi i rozplantowaniu
        wzruszenie całości (ubitej przez sprzęt) i najlepiej pozostawienie na okres
        zimowy w takiej postaci, a potem wyrównanie i zagospodarowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka