Dodaj do ulubionych

A gdybym tak jeszcze przed wiosną...

08.02.08, 11:16
...wyciągnęła areator i "przeczesała" trawę?
Mam jakieś poczucie traconego czasu, a pogoda jak najbardziej sprzyja, tylko
ta kartka w kalendarzu nasuwa wątpliwości:)
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 08.02.08, 13:34
      Nie sugeruj się kalendarzem, rośliny nie umieją czytać. Kierują się
      pogodą.
    • rudas21 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 08.02.08, 16:49
      ja też dziś dokończyłam wycinanie malin,przeczesałam tu nie tu
      trawkę...spaliłam to wszystko,tyle sie jeszcze tego
      nazbierało...wyglada zupełnie inaczej...chyba rozpoczęłam sezon u
      siebie w ogrodzie...heheh
      • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 08.02.08, 16:51
        Ja dziś przycięłam trawnik przy ścieżkach:) A w miejscach w których wrósł w
        chodnik wręcz wyszarpałam
        • effi007 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 06:44
          Ja też zaczęłam wiosnę w ogrodzie - zaczęłam przycinać bylinki
          zwłaszcza te wcześnie kwitnące, bo przyroda mówi że wiosna.
          Pory roku nie z kalendarzem się dzieją, ale ze zmianami w
          przyrodzie. Wszystko co dzieje się w ogrodzie jest uzaleznione od
          siebie nawzajem, a nie od kalendarza. Ta zależność jest ścisła np.
          róznego rodzaju insekty żerujące na owocach i warzywach zaczynają
          swoje loty wtedy, gdy określone rośliny (tzw. wskaźnikowe)
          zakwitają. I tak np. niesławna skąd inąd stonka wylatuje gdy kwitną
          mniszki i bzy.
          Tu na Mazowszu kwitnie leszczyna więc, chyba wiosna już jest :)

          • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 08:36
            Zastanawiam się nad obornikiem, ale trochę się boję bo nigdy jeszcze nie
            stosowałam:)
            Czy gdybym pomiędzy krzewami, bylinami wkopała trochę kupnego (takiego ze
            sklepu) obornika?
            Miałoby to sens? Nie zrobiłabym szkody żadnej roślince?
            • gabula777 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 08:44
              Ja się przyłączam do pytania, jak działają suche kurzeńce i inne tego typu,
              dostępne w sklepach? Chciałam rozpuścić i podlać trawnik, nie lubię sztucznych
              nawozów, ma to sens, czy nadają się tylko pod rośliny i trzeba je mieszać z glebą?
              • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 08:47
                O oborniku wyczytałam,że powinien być posypany i koniecznie przekopany(bo
                uwalnia się azot) jesienią, bo działa dopiero po kilku miesiącach. Ale czy tak
                samo jest z kupowanymi obornikami?
                Skoro dopiero luty to może to ma sens?
                Czekamy na fachowca od obornika !!!!:D
              • rudas21 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 16:01
                moje doswiadczenia z obornikiem.zachwaściłam poletko pod folia
                maksymalnie...własciciel krowy dobrodziejki karmił nieboraczke
                chwastami..a nasiona nie sa trawione przez bydlaczka ani nawet nie
                są palone przez sam obornik...dramat.Moim zdaniem lepsze jest
                kurzęce guano...ale najlepiej przefermentowane...mniejsze
                niebezpieczeństwo spalenia roślin...to silny nawóz...swego czasu
                biegałam po łakach jakos tak o tej porze i zbierałam owe odchody
                kuropatw.mieszałam je z ziemia i dodawałam w niewielkich ilosciach
                do doniczek...kwiaty rosły jak oszalałe.gdzieś coś tu jeszcze mam
                coś o oborniku..poszukam i napiszę.
            • deerzet Re: nawożenie naturalne krzewów 09.02.08, 10:57
              {Mali_n'ko} - z nawożeniem tak wprost pod krzewy
              możesz mieć czasem kłopoty - zwiększony pojaw
              wsiewających się chwastów tamże.

              Doradzę mój sposób - w czasie sadzenia krzewów w
              pobliżu ich korzeni wkopać warto pionowo rurkę (np. z
              PCW) tak długą, by sięgała systemów korzeniowych
              krzewu. Średnicy niewielkiej - ja używam przycięte
              rurki po tubach kleju silikonowego.

              [wiele lat po posadzeniu też rurki wbiłbym -
              uszkodzenie drobnych korzeni przy wbijaniu rurki nic
              roślinie nie przeszkodzi]
              Rurkę wbijając coraz to wyciągać - wytrząsając jej
              wnętrze - na koniec pustą pozostawić w glebie (ja
              przykrywam stale jej wylot malowniczym płaskim
              kamieniem).

              Tylko przez tę rurkę zasilając krzew nawozami - np w
              płynie, powoduje się rozrost w tym miejscu bryły
              korzeniowej.
              Wokół krzewu ja potem rozłożyłem warstwę 10-15 cm koro-
              trocin - ochraniając:
              - przed pojawem chwastów;
              - przed przesuszaniem gleby w upały;
              - przed WYPAROWYWANEM darmowej wody w gruncie po
              deszczach.
              Czasem wtedy tylko (po deszczu) wystarczy "poczochrać"
              tę trocino-korę grabkami, by uklepaną ich górną
              warstwę przesuszyć - bieleją wysychając w mig. Wilgoć
              w głębi pozostaje.

              Jak ktoś chce - może wkładając tam wąż podlewać krzew -
              ja już po takim zaściółkowaniu NIE MUSZĘ dodatkowo
              podlewać swych krzewów nawet na mych piaskach.


              À propos naturalnych nawozów ("przezrurkowych"):
              Świetnie na takie zasilanie krzewów działa zachwalany
              tu przez {Mirzana} przefermentowany wyciąg z zalanej
              wodą pokrzywy [pseudo-gnojówka].

              A ile przy tym można rozwinąć pożytecznych kontaktów z
              sąsiadami, wizytujących [z nosami "nuf- nuf"] nasze
              włości...



    • deerzet Re: wyciągnęła aREator/ aERator 09.02.08, 11:01
      Aerometr - wiatromierz;
      Areometr - gęstościomierz ("wódkomierz").

      Uważąć warto {Mali_n'ko} na literówki, bo one
      czasem "pachną" C2H5OH :)))
      • 33qq Re: wyciągnęła aREator/ aERator 09.02.08, 12:07
        Uważąć ... na literówki, mówisz? Hmm, może to i racja ;P
        • deerzet Re: wyciągnęła aREator/ aERator 09.02.08, 13:01
          Brawo {33qq}!

          Zacznę pisać bez diakrytyków?
          Nie zacznę.

          Poprzednio bardziej chodziło mi o C2H5OH...
    • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 17:06
      A gdzie ja bym wam kochanieńcy w Warszawie kupki przepiórek znalazła?:)
      Jeszcze gołębie, da radę, ale i to skręceniem karku grozi:)
      O pokrzywach pomyślę latem, ale co teraz? myślę już o nawożeniu
      wczesnowiosennym. Dziś w ogrodniczym widziałam obornik granulowany, pakowany po
      4 kg.
      • rudas21 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 18:03
        jak w granulkach..to napewno poddany "obróbce",dobry nawóz
        organiczny..kupuj i stosuj..ciekawe ile kosztuje takie cudo..ja mam
        dostep tylko do zwykłego
        • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 18:28
          Ok 5 zł, więc nie jest to jakiś potworny wydatek. W instrukcji w sklepie
          wyczytałam, że jest na 8 m2.
          Przy moim ogródku 2 torebki wystarczą, mam jednak duże wątpliwości.
          Czy można w bezpośredniej bliskości krzewów i bylin go stosować?
          Producent miał chyba na myśli warzywa skoro napisał "po rozsypaniu, przekopać"
          Ja do zwykłego niestety dostępu nie mam:) A nawet na te moje 200m2 podejrzewam
          nikt by przywieść nie chciał:(
          A co zrobić z trawnikiem? Tu o jakimkolwiek przekopaniu przecież mowy nie ma
          • effi007 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 20:06
            pod warszawą mmieszkając nawozy naturalne znaczy się obornik
            krowieniec w worku plajstikowym przekompostowany kupuję w
            ogrodniczym w warszawie - w ilościach duzych. Przekompostowany -
            więc zapach nie przeszkadza.
            przy sadzeniu mieszam z ziemią przykrywając go całkiem;
            pod rośliny rosnące już przykopuję w poblizu, w zasięgu korzeni
            robię to przez cały rok i roslinki rosną jak na drożdżach.
            przesadzając araukarie rosnące w domu również dodałam im rzeczonego
            do ziemi i od tamtego czasu jedna z nich, która nie polubiła
            przeprowadzki z w-wy i nie rosła - zaczęła rosnąc całkiem całkiem
            druga, bardziej cherlawa - życia zaczęła nabierać.
            czyli jestem zwolenniczką :)
            • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 09.02.08, 21:11
              Gdzie, gdzie kupujesz? Nie wiem czy koło mnie nie ma, czy może nie zwróciłam
              uwagi na przekompostowany obornik:(
          • rudas21 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 10.02.08, 12:06
            obornik powinien by przykryty ziemią,zeby nie tracił azotu
            ulatniajacego się w powietrze i zeby mikroorganizmy rozkładajace go
            miały dogodne warunki..ale tam od razu przekopywac..wystarczy
            granulki przygrzebac pod krzaczkiem..jest doskonały do sadzenia..do
            dołka dodaje sie go trochę na dno ,przykrywa warstwą ziemi,i sadzi
            roślinę.a na trawnik to takie granulki trzeba by było rozmoczy w
            wodzie i ta woda podlac.albo rozkruszy i rozsiac.ja nieraz rozkładam
            pod krzaczkami obornik i lekko przysypuję ziemia ..po to by bardzo
            nie waniał..pozostaje trochę słomy...ale co tam.
            • effi007 Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 11.02.08, 19:02
              mali_na
              kupuję w ogrodniczym w alei krakowskiej, róg 17-go stycznia.
              nie ma kłopotu z zapachem - jak to z kompostem :)
              • mali_na Re: A gdybym tak jeszcze przed wiosną... 12.02.08, 15:08
                Dzięki, zajrzę koło siebie i jak nie znajdę pojadę:)
                O dziwo kupiłam w castoramie coś co nazwali kompost!:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka