maria252 08.02.08, 15:39 Witam kupiłam sobie miniaturową różę w kwiaciarni i mam plan żeby ją potem posadzić w donicy w ogrodzie. Czy jak przekwitnie to mam ją przyciąc i potem sadzić a może powinnam się do sprawy zabrać inaczej. Dzięki za info Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
za_krzewski Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 15:47 Przed wysadzeniem do ogrodu musisz ja przez tydzien dwa hartowac. W tej chwili jest w cieplarnianych warunkach i musi sie ja dostosowac sie do warunkow zewnetrznych. Nie wysadzaje jej zbyt szybko bo przyjda jeszcze przymrozki. Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 16:47 Przed sadzeniem otrzep z torfu i podziel.W doniczkach są sadzone cztery rośliny, więc podziel na cztery. Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 17:15 W tym roku nie trzeba jej przycinać, dopiero wiosną przyszłego roku. Możesz potrzymać w chłodnym miejscu (róża w cieple zacznie żółknąć) do kwietnia, potem wysadzić bez obaw.To zależy od odmiany, ale może być tak, że teraz jak przekwitnie, zrobi sobie przerwę, a zakwitnie znów pod koniec lata.Te różyczki bardzo dobrze rosną i zimują w gruncie. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 18:39 W ubiegłym roku hodowałam takie 3 różyczki na tarasie i oprócz kłopotów z jednym krzaczkiem(ale tu chyba miałam konkurencję w postaci jakiegoś grzyba)rosły bardzo ładnie.Wysadziłam je na dwór chyba około 5-10 maja.Do tego czasu trzymałam je w domu w temp. ok. 20 st.na parapetach wschodnich okien. Podlewałam tyle,że miały zawsze lekko wilgotną ziemię,nie przelaną lecz wilgotną.Zawsze obrywam przekwitające kwiaty,nigdy nie czekam,aż opadną płatki.Jak tylko zaczynają przekwitać,to obrywam.Tak postępowałam i w domu,i na dworze.Zasilałam tak jak i inne róże,nawozem do róż w granulkach.Na zimę wsadziłam je do dołków po daliach,bo moje donice do róż są na kolumienkach i bałam się,żeby nie nazbierały za dużo wody ,bo nie mają dziury w donicach.Okryłam jak i inne róże i teraz widzę,że jak na razie przezimowały dobrze,może już zimy takiej,żeby mogła zaszkodzić nie będzie.Wiosną dość wczesną,gdy tylko odkryję z ocieplenia przesadzę je znowu do donic i powtórzymy wszystko od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 19:48 Ja bym wsadziła do gruntu jak najszybciej. Chyba, że możesz trochę potrzymać na balkonie, oczywiście podlewając w miarę potrzeby. Róże miniaturowe są odporne na mrozy, a taka temperatura, jak teraz, nie przerwie wegetacji. Jak skończy się kwitnienie, to jednak warto różyczkę dość silnie przyciąć. Pobudzi to wydawanie młodych pędów i spowoduje powtórne kwitnienie. Kilka lat temu kwitnącą u mnie kępkę róż miniaturowych przywalił listopadowy śnieg. Po pewnym czasie stopniał, a one kwitły dalej. Około 1-go grudnia ścięłam trochę do wazonika i nie klapły w nim. Znaczy to, że wegetacja krzaczka przebiegała w najlepsze, skończyła się wtedy dopiero gdzieś w połowie stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
maria252 Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 21:08 Dzięki za wszystkie odpowiedzi plan mam taki jak przekwitnie to przy ładnej pogodzie będe ją hartowała a gdy miną pierwsze przymrozki to wysadzę na stałę na taras. Mam tylko pare wątpliwości jak z cięciem ciąć jak przekwitnie ale nie mówie tutaj o usuwaniu zwiędniętych kwiatów tylko o cięciu bardziej agresywnym czy nic nie robić poczekać jak przezimuje w ogrodzie i ciąć na przyszłą wiosnę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: Róża miniaturowa 08.02.08, 21:45 Zależy kiedy przestanie kwitnąć, jak przytniesz późno, to wyrosną nowe pędy, które zakwitną, ale mogą niedostatecznie zdrewnieć przed zimą i zmarzną.Jak nie przytniesz też wyrosną nowe pąki.Ja ogólnie niechętnie tnę cokolwiek (poza przycinaniem zeschłych części), wyznaję zasadę, że natura doskonale radzi sobie bez tych zabiegów, trochę też z lenistwa (o zgrozo!), robię to już jak muszę.Mam kilka takich karłowych róż - prezentów, przycinam tylko raz wiosną końcówki pędów, a na zimę ich nawet nie okrywam, ale mieszkam w zachodniej części kraju, tu zimy są łagodniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Róża miniaturowa 09.02.08, 10:51 Gabula, ja tnę róże miniaturowe dwa razy w roku, i to dość mocno. Wtedy są ładne i dwa razy kwitną. To drugie cięcie wypada na ogół w sierpniu, kiedy róże wyglądają kiepsko po lipcowych upałach. Ostatnio nie było mnie w sierpniu i przycięłam we wrześniu, w dodatku nie tak silnie. O wiele słabiej kwitły i w ogóle gorzej wyglądały. Zauważ, że stare pędy róż martwieją, a jak nie ma odpowiedniej ilości młodych pędów, to krzak marnieje. A cięcie powoduje właśnie wypuszczanie młodych pędów. Poza tym przestaje istnieć problem pasożytów, takich jak opisywane kiedyś tu na forum robale siedzące wewnątrz pędów, blisko ich końca. Na zimę niczego nie okrywam, zwłaszcza, że mam widok z mieszkania na te kwitnące miniaturki. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest mnóstwo gatunków i odmian, no i przede wszystkim mieszańców. Moje działanie nie musi być uniwersalne, ja je po prostu doświadczalnie wypracowałam na moich różyczkach. I opisuję je nie jako jedyną słuszną prawdę, tylko jako jeden z możliwych sposobów traktowania różyczek miniaturowych. Poza tym takie same różyczki mogą się różnie zachowywać w różnych warunkach klimatycznych - moje rosną w klimacie zdecydowanie bardziej kontynentalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: Róża miniaturowa 09.02.08, 12:11 Zapomniałam o cięciu,bo obrywam przekwitłe kwiaty,gdy na pędzie są jeszcze nierozkwitłe pąki,a gdy już wszystkie przekwitną,to wycinam całą gałązkę nad 2-3 liściem od początku tej gałązki.Tak robię z miniaturkami i z normalnymi krzakami róż.A w przyszłym roku spróbuję nie okrywać miniaturek,nie wiedziałam,że one są bardziej odporne. Odpowiedz Link Zgłoś