Dodaj do ulubionych

Zaczęło się

17.03.08, 19:20
Tak, jak co roku polanka nasza zamieniła się w swoistą salę
koncertową...
Na modrzewiach naprzeciw chałupinki rosnących już bladym świtem
zasiada drozd śpiewak i płynie koncert za koncertem...
W tle wtóruje mu chórem sopranów sikor mnogość wielka i kosa alt.
Przedwiośnia to czas, więc i człek z wolna ożywać zaczyna...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=58621035&a=58827175
Najniższe ukłony!
Zasłuchany M.J.
Obserwuj wątek
    • szadoka Re: Zaczęło się 18.03.08, 11:58
      Oj tak. Ja co prawda nie potrafie rozpoznac spiewakow ale chetnie
      slucham. Mimo zimna i sniegu za oknem, czuje sie wiosne w powietrzu.
    • allize Re: Zaczęło się 18.03.08, 12:49
      Tak, od soboty słucham porannych koncertów szpaka, sroka utkała już
      gniazdo na orzechu włoskim, a cały ogród kwitnie krokusami,
      przylaszczkami i ciemiernikami. Uwielbiam ten czas. I nie ważne, że
      rano było trochę śniegu. Wiosna idzie na całego. Dziub się śmieje
      widząc pąki narcyzów. Ze zgrozą tylko obserwuję, że coraz mniej tych
      plebejskich podbiałów w mojej okolicy. Może się coś zmieni w
      przyszłych latach.
    • turchanyi Re: Zaczęło się 20.03.08, 15:13
      W moim ogrodzie kosy rozrabiają jak pijane zające. Dwa samczyki się
      goniły z dużym temperamentem, chyba im szło o jakąś panią (panie kos
      są brunatne i bardzo pracowite, nie ganiają po ogrodzie bez
      potrzeby).
      A koncerty już przed 6-tą rano. Pięknie jest!
    • jerzy.wozniak Re: Zaczęło się 21.03.08, 07:03
      Zazdroszczę ci Mjocie tych koncertów bo u mnie jedyny koncert to
      monotonny stukot klepanej klawiatury. Nie mam nawet czasu aby jak co
      roku powłóczyć sie po bagnach patrząc jak budzą sie do życia nasze
      żabska. No cóż może w przyszłym roku!
      Jurek
      • gabula777 Re: Zaczęło się 21.03.08, 18:27
        U mnie właśnie kos zakończył koncert, myślałam , że źle słyszę przy zamkniętych
        oknach, bo wieje strasznie, ale on się nie przejmuje....
        • deerzet Umie gwizdać...? 21.03.08, 21:27
          Umie gwizdać {Gabula777}?
          Jeśli tak - zachęcam do gwizdanego pojedynku z kosami, wieczorem
          najlepiej.

          Ja często wdaję się z nimi w śpiewano-gwizdane pojedynki.
          Warto na początek jak najwierniej popowtarzać frazę podawaną przez
          ptaka - intryguje go to bardzo, wręcz zatyka się na kilkanaście
          sekund w zdumieniu: "COOO? KONKURENT?? W MYM REWIRZE?!?!".

          Potem warto podawać na zmianę ze szpakiem coraz to wymyślniejszą
          melodię.

          Ja zwykle nie umiem jego perlistych treli powtórzyć w mniej więcej
          dziesiątej kolejce.
          Ale wtedy zażywam go giga-cytatem np z marszu z Aidy, fragmentem z
          Chaczaturiana czy z Szopena...
          Niech wie pierzasty kogo rejon tu jest:))...
          • mjot1 Oczywista oczywistość... 22.03.08, 12:04
            Ptasząt śpiew przedwiośniem żadna to nowina.
            Ot zwykła coroczna kolej rzeczy...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12827&w=39414847&a=39414847
            Jak zwykle drozd śpiewak, jak zwykle kosy, jak zwykle sikory,
            trznadle, rudzik, i hen nad lasem gdzieś kwilenie myszołowa i kruka
            gardłowe ochrypłe nawoływania...
            Zwykła to rzecz...
            A ja jak dziecko z gębą rozdziawioną wsłuchuję się z zachwytem
            jakbym pierwszy raz koncert ten usłyszał...
            Bo też w każdej chwili swego trwania jest on niepowtarzalny.
            Słuchając dzieła finalnego jednocześnie jesteśmy świadkami aktu
            tworzenia.
            Ileż inwencji w maleńkich tych istotkach...

            Najniższe ukłony!
            z gębą nadal rozwartą z zachwytu M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka