04.09.03, 08:44
Witam
Jurek kiedys napisal, ze piwonie w jednym miejscu moga rosnac nawet do 15
lat, a jaki jest okres optymalny? MOje rosna w tym samym miejscu jakies 7 i
wlasnie sie zastanwiam, czy nie pora je przeniesc, choc w porze kwietnienia
nic im nie brakowalo, byly piekne, wielkie, kwieciste...

No i czy nie jest zbyt pozno na ewentualne przesadzenie, bo to juz wrzesien.
W sieprpniu ze wzgledu na upaly po prostu sie nie dalo.
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Piwonie 04.09.03, 18:23
      Piwonie podobno bardzo nie lubia przesadzania... jesli jest im dobrze tam
      gdzie rosna, to lepiej zostawic..
      Venus
      • ptasik Re: Piwonie 05.09.03, 08:51
        Venus - dziekuje
        Moze doradzisz cos w takiej kwestii:
        To jest taki szereg skladajacy sie z 6 krzewow, piec jest pieknych jeden taki
        sobie, no szczerze mowiac mizerny, ale on z racji jakis prac remontowych wiele
        lat temu byl wykopany i wkopany sporotem. MOze moge pomoc jakos jemu?
      • freo Re: Piwonie 15.09.03, 20:22
        venus22 napisała:

        > Piwonie podobno bardzo nie lubia przesadzania... jesli jest im dobrze tam
        > gdzie rosna, to lepiej zostawic..
        > Venus

        Rozsadziłem piwonie na 4 mniejsze w nowe miejsca. Minął 2 rok, rozrosły się,
        ale jeszcze żadna nie kwitła. Dałem może za dużo kompostu lub inny błąd
        zrobiłem.
    • zen6 Re: Piwonie 06.09.03, 00:31
      Witam !
      Ja swoją piwonie będę romnażać prawdopodobnie 8 IX. Proponowałbym zapewnić jej
      prawidłowe podłoże tzn. wykopać widłami i przesadzić w miejsce nie uszkadzając
      korzeni w miejsce z ziemią gliniasto - piaszczystą i żyzną. W miejscce nie
      zaciemnione. A na wiosnę należy nawieźć.Z pozdrowienieniami - Zenon
      • venus22 Re: Piwonie 06.09.03, 05:59
        Krzew mowisz ... hmm Ptasik ja jestem niecierpliwy ogrodnik, to ja bym go
        wykopala, wsadzila do dobrej ziemi a tym miejscu bym poprawila ziemie nawozem,
        i/albo piaskiem, zalezy jaka tam ziemia, i wsadzila calkiem nowy, moze byc
        taki sam ale nowy, bez chorob, zrobilabym to zeby zobaczyc czy by lepiej rosl.

        mam tylko pytanie- czy to jest piec takich samych krzewow? czy w tym miejscu
        po tych wykopach nie ma innego PH ziemi - np za malo kwasna?
        O, to moze zanim wykopiesz podlej czyms zakwaszajacym - np pozywka do
        rododendronow - moze macie MIRACID?

        A moze ten krzew ma wlasnie odwrotnie- za kwasna ziemie a lubi alkaliczna?

        venus
      • wini3 Re: Piwonie 06.09.03, 21:30
        A ja jestem ostrożna. Z każdego krzewu odcięłam kawałeczek kłącza, posadziłam w
        nowym miejscu , płytko jak się zaleca, i już w tym roku niektóre kwitły - to
        były działania zeszłoroczne i to na wiosnę a nie jak się zaleca w sierpniu.
        Niestety ma jedną odmianę na której b. mi zależy ze względów sentymentalnych.
        Dogadzam jej, przesadzam od lat a efekty marne - to wczesna pełna czerwona,
        niska stara odmiana.
        • ptasik Re: Piwonie 08.09.03, 08:40
          Witam i bardzo Wam dziekuje
          Co do okreslenia krzew to chyba zle sie wyrazilam, bo to sa byliny, wszystkie
          dokladnie te same.
          Ale juz wiem co jej chyba dolega - ona, ta jedna mizerota jest za gleboko
          posadzona, bo wszystkie inne warunki ma dokladnie takie same jak pozostale,
          ktore zawsze w orze kwitnienia sa zachwycajace:-)
          Tak wiec delikatnie ja wykopie, podsypie ziemi i posadze z powrotem, pewnie juz
          dzisiaj.
          Raz jeszcze dziekuje:-)
          • ptasik Re: Piwonie 10.09.03, 10:34
            Com rzekla tom uczynila i juz znam przyczyne:-)
            Poza tym, ze ziemia tam jak popiol sucha (no nie tylko tam, w calym ogrodzie)
            to pod ta oja piwonia urzedowaly gryzonie, nie na tyle, aby ja zniszczyc
            calkowicie, ale na tyle, aby byla mizerna jak byla:-)
            Miala popodgryzane bulwy na jednym poziomie a z dolka, ktory powstal po jej
            wykopaniu odchodzily piekne korytarze....
            Wyciagnelam, nasypalam dobrej ziemi, posadzilam delikatnie z powrotem, podlalam
            i czekam, czekam do wiosny....
            Oby jej to pomoglo....
        • ignorant11 Re: Piwonie 14.09.03, 22:15
          wini3 napisała:

          > A ja jestem ostrożna. Z każdego krzewu odcięłam kawałeczek kłącza, posadziłam
          w
          >
          > nowym miejscu , płytko jak się zaleca, i już w tym roku niektóre kwitły - to
          > były działania zeszłoroczne i to na wiosnę a nie jak się zaleca w sierpniu.
          > Niestety ma jedną odmianę na której b. mi zależy ze względów sentymentalnych.
          > Dogadzam jej, przesadzam od lat a efekty marne - to wczesna pełna czerwona,
          > niska stara odmiana.

          Sława!

          Jeżeli chcesz się podzielić dodatkowym kłaczem, to polecam swoją skromną osobę.

          Bardzo lubie piwonie, a stare odmiany nie tak łatwo zdobyc.

          Czyms sie odwdzięczę...
          • wini3 Re: Piwonie 15.09.03, 21:50
            Ignorancie - chętnie, teraz chyba za późno ale wiosną i owszem.
            Mam pełne różowe, ciemno czerwoną /taką trochę kapuścianą/, późniejsze biało
            różowawe, jeszcze różowe/ chyba Władysław/ i tę wczesną niską purpurową z którą
            latam po całym ogrodzie i której jeszcze nie uskubię. pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: Piwonie 18.09.03, 21:28
      Witam na forum Gazety!
      Jak pisałem tak pisałem, ale długość rośnięcia w jednym miejscu zależy też od
      wielu innych czynników takich jak na przykład rodzaj gleby. Na glebach żyznych
      i przewiewnych mogą rosnąc dłużej zaś na mało urodzajnych i nie przewiewnych
      krócej. Warto jednak co pewien czas je odmłodzić dzieląc karpy korzeniowe i
      sadząc w nowe dobrze przygotowane miejsce. Nie należy jednak tego robić bez
      potrzeby, czyli dotąd jak rośliny zacną wyraźnie gorzej kwitnąć.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka