15.04.08, 18:56
czy jest to roślina pokojowa? Jeśli tak to jaka powinna być temperatura
pomieszczenia w którym stoi? W mieszkaniu mam dość ciepło i powietrze jest suche.
Rok temu hodowałam na balkonie ale niestety skutek był taki, że roślinka padła :(
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Gardenia 15.04.08, 19:34
      www.swiatkwiatow.pl/gardenia-jasminoides-8211-gardenia-id388.html

      Zajrzyj pod ten link.Moja gardenia choruje - napadły na nia
      przędziorki.Gdybym wcześniej zainteresowała się jej pielegnacją, nie
      musiałabym teraz podlewac jej chemikaliami :(.
    • marbor1 Re: Gardenia 15.04.08, 19:42
      Gardenia jest bardzo trudna w uprawie domowej. Wymaga bardzo wilgotnego
      powietrza i rozproszonego światła, w mieszkaniu jej tego raczej nie zapewnisz.
      Nadaje się do uprawy w oranżerii, gdzie jest duża wilgotność
      otoczenia, względnie stała temperatura.
      • info-tw Re: Gardenia 16.04.08, 12:46
        A na balkonie? Jeśli tak to w jakich warunkach ?
        • marbor1 Re: Gardenia 16.04.08, 14:55
          Tak jak napisałam gardenia musi mieć dużo wilgoci w powietrzu, coś ok. 5o-60%,
          Jak będzie sucho, to zrzuci wszystkie pąki kwiatowe.
          Niektórzy radzą sobie w ten sposób, że ustawiają donicę z gardenią
          w dużej podstawce [głębokiej] wypełnionej keramzytem i wodą. Woda parując
          zapewnia gardenii w pewnym stopniu wilgotność powietrza. Poza tym gardenia nie
          lubi skoków temperatury.
          Tak czy inaczej, jest to bardzo kapryśna roślina w uprawie. Gardenię należy
          podlewać przegotowaną wodą. Nie znosi wapnia.
          • kocia_noga Re: Gardenia 16.04.08, 16:42
            No to moja ma twardy żywot.Najpierw , po pzrekwitnięciu, wsadziłam
            ją do gruntu - robię tak z wieloma roślinami domowymi,zeby się
            wzmocniły.Uschła i umarła.Odżałowałam stratę,az tu na jesieni
            zauważyłam ze dwa listki wykluwające się z suchej łodyżki.Zabrałam
            ją do domu na parapet i zaczęła pięknie się rozwijać, dopóki nie
            zaczęły jej ssać pasożyty.
            Myśle,ze skoro tyle już wytzrymała, to może uda mi się zimą namówić
            ją na zakwitnięcie.Dobry pomysł z tym keramzytem (zwykły żwirek
            budowlany tez chyba może być) i woda w podstawce.
            Myślę,że puściła jesienią te listki, bo zrobiło się wilgotno a
            jeszcze było dośc ciepło.
    • j.o.a.q.u.i.n.a13 Re: Gardenia 16.04.08, 17:04
      witaj :)

      ja od paru lat mam gardenie, ktora zima jest w domu a latem na
      tarasie. w domu, tzn w pokoju. stoi w jasnym miejscu, co dzien jest
      pryskana (woda nie moze miec wapna) zarowno ziemia jak i liscie.
      regularnie, aby ziemia nie przeschla trzeba podlewac. przy
      spryskiwaniu uwazaj abys nie pryskala na paczki i kwiaty.
      w czasie kwitniecia dostaje pokarm/nawoz dla gardenii i w czasie
      lata stoi caly czas na tarasie, tylko nie w samym sloncu.
      ja swojej nie stawiam na zime w chlodne miejsce, od kiedy ja mam tak
      jest "przyzwyczajona".
      to prawda, ze to delikatna roslina, ale nie jest tak ciezko ja
      utrzymac jakby sie wydawalo ;)

      zycze powodzenia (poszukam zdjecia, to wstawie link) & pozdrawiam :)
      • j.o.a.q.u.i.n.a Re: Gardenia 16.04.08, 17:19
        to ja z powyzej ;)
        (dwa nicki, poniewaz konczy mi sie limit dodawania zdjec, trzeba
        zapobiec), nie znalazlam zdjecia z kwiatem, ale pstryknelam zdjecie
        jak teraz wyglada, wypuszcza nowe pedy i paczki kwiatowe:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1160729,2,1.html
        wazne jest, abys uwazala na wilgotosc zarowno powietrza jak i ziemi,
        nigdy nie trzymaj w poblizu kaloryferow.

        pozdrawiam :)
        • effi007 Re: Gardenia 16.04.08, 20:08
          joaquina, gratuluję, bo gardenia łatwa nie jest :)
          • j.o.a.q.u.i.n.a Effi :) 16.04.08, 20:45
            dziekuje :))
            mozliwe, ze moja w miedzy czasie jest "zahartowana" rosnieciem w
            lecie na dworze i tym, ze nie pozwalam jej "spac" w zimie, tzn, nie
            przenosze (jak sie czasami radzi) do chlodniejszego pomieszczenia.
            z tego powodu tez kwitnie pare razy w roku: zarowno w lecie na
            dworze jak i zima w domu.

            pozdrawiam serdecznie :)
            • j.o.a.q.u.i.n.a Re: Effi :) 16.04.08, 20:58
              przy okazji, odnosnie "nie latwych" kwiatow: troche wiecej "cackania
              sie" potrzebowala camelia:
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1129038,2,547.html
              ale rowniez ona odwdziecza sie slicznie (zdjecie z przed paru
              tygodni) :)

              pozdrawiam cieplutko :))

              • kocia_noga Re: Effi :) 16.04.08, 22:19
                Piękna!
                • gabula777 Re: j.o.a.q.u.i.n.o 16.04.08, 23:10
                  a ja myślałam, że kamelia jest 'łatwiejsza' od gardenii.U sąsiadów całą ostatnią
                  zimę była wkopana w grunt z doniczką, smagana wiatrami, a teraz przeżyła przy
                  rusztowaniu czyszczenie elewacji karcherem , bo nikt nie pomyślał żeby ją dać w
                  inne miejsce.Przedwczoraj patrzę...zakwitła.
                  • j.o.a.q.u.i.n.a Gabulko :) 17.04.08, 00:51
                    moze to bylo takie moje indywidualne "szczescie" z gardenia a "pech"
                    z kamelia. mozliwe tez, ze kamelia o ktorej piszesz, jest innej
                    odmiany. moja, kiedy zawitala 3 lata temu u mnie byla bardzo
                    kaprysna: nigdzie jej nie bylo dobrze. tu za duzo swiatla, tam za
                    duzo wiatru (moja wlasnie bardzo negatywnie na wiatry reaguje).
                    zrobilam z nia radykalna "kuracje", przesadzilam jeszcze raz w nowy
                    substrat dla kamelii, dawalam specjalna odzywke, na lato stawialam
                    na tarasie pod daturami (kiedy dostala za duzo slonca parzyly sie
                    jej listki) a na zime, kiedy byly duze mrozy przenosilam do
                    chlodnego pomieszczenia. jezeli bylo cieplej (w zimie) wynosilam na
                    taras. dopiero wtedy zaczela ladnie, prawie "na oczach" rosnac,
                    wypuszczac nowe listki i mnostow paczkow, ktore ladnie zakwitaly.
                    • gabula777 Re: j.o.a.q.u.i.n.o 17.04.08, 08:17
                      To prawda, są odporniejsze odmiany kamelii i bardziej chimeryczne, porównywalne
                      do gardenii.Sąsiadka po zakupie opowiadała mi, że ogrodnik zachwalał tę odmianę
                      jako jedną z najodporniejszych, która bywa sadzona we Francji i Niemczech do
                      gruntu.Jest bardzo podobna do Twojej, ma taki sam koralowoczerwony kolor
                      kwiatów, tylko nie ma tak pełnych kwiatów.Kiedyś dostałam w prezencie gardenię,
                      ale nie udało mi się jej utrzymać, nie mam w zimie odpowiednich warunków
                      (chłodne, jasne pomieszczenie) podobnie jest z azaliami doniczkowymi;;pozdrawiam
                      • j.o.a.q.u.i.n.a Re: j.o.a.q.u.i.n.o 17.04.08, 22:50
                        tak tez pomyslalam, ze ta o ktorej piszesz, bedzie odporniejsza od
                        mojej.
                        odnosnie azalii, ja sama przenioslam sie z hodowli doniczkowych na
                        gruntowe, zawsze to "latwiej" utrzymac w gruncie niz "biegac" z nimi
                        tu i tam i szukac odpowiedniego miejsca ;)
                • j.o.a.q.u.i.n.a Kocia_noga :) 17.04.08, 00:53
                  dziekuje Ci za tak mile slowa :)
                  w tej chwili juz przekwitla i wypuszcza mnostow nowych listkow.

                  pozdrawiam :)
              • info-tw Re: Effi :) 17.04.08, 13:26
                Dziękuję za wszystkie rady i przy okazji co do kamelii czy też rośnie ona u
                Ciebie na balkonie?
                • j.o.a.q.u.i.n.a info-tw 17.04.08, 20:13
                  nie jestem pewna czy to do mnie pytanie? ;)
                  ale jezeli tak, prosze bardzo: tak, moja rosnie w doniczce i zyje
                  latem & zima (oprocz wielkich przymrozkow, wtedy wstawiam do
                  chlodnego, jasnego pomieszczenia) na tarasie.
                  jest troche kaprysna ale nie jest tak zle :)

                  pozdrawiam :)
    • j.o.a.q.u.i.n.a_katze gardenia w pelni kwiecia 25.06.08, 13:51
      moja gardenia bardzo sie tego roku rozrosla i wlasnie rozpoczela
      swoj sezon, cala w kwiatach, tutaj link do kwiatow: pierwsze piec
      zdjec to wlasnie ona:
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,j.o.a.q.u.i.n.a_katze.html
      pozdrawiam :)
      • kocia_noga Re: gardenia w pelni kwiecia 25.06.08, 16:33
        a ja swoją wyleczyłam z krwiopijców ale nie kwitnie :(
        Stale się nabieram, bo trosną jej takie pączki, które biorę za
        kwiatowe, a to sa młode listki pzred rozwinięciem się.
        • j.o.a.q.u.i.n.a_katze Re: gardenia w pelni kwiecia 25.06.08, 23:32
          witaj :)
          a w jaki sposob przetrzymywalas swoja w zimie? moze Twoja wlasnie
          nie zalozyla paczkow na wiosne, moze jej troszke "jedzonka"
          brakowalo. czy dajesz jej raz w tygodniu lub jezeli w
          postaci "kuleczek" to raz na jakis czas odzywke? moja byla w czasie
          rozrastania sie karmiona odzywka.
          ale nie martw sie, czasami tak bywa, ze niektore roslinki przez
          jeden sezon "strajkuja".
          daj Twojej gardeni warunki jakie potrzebuje i poczekaj, na pewno
          bedzie kwitla. odzywiaj ja, utrzymuj wilgotnosc, wystaw teraz na
          dwor (deszcz jej nie szkodzi, jest w sam raz, nie musisz wnosic do
          domu) i poczekaj troszeczke :)
          a te listki, ktore wygladaja jak paczki tez znam...;) zanim moja
          zaczela zawiazywac paczki tez bralam listkowe paczki za kwiaty...;)

          pozdrawiam serdecznie & zycze sukcesow :))
          • kocia_noga Re: gardenia w pelni kwiecia 26.07.08, 16:54
            To co brałam za pąki rozwijających się liści okazało się pąkami
            kwiatowymi!!!
            Moja gardenia zakwitła i kwitnie od miesiąca co jakiś czas wydając
            kwiat.Wstawiłam ją do ogródka, na te deszcze i wygląda na
            zadowoloną.Nawet ślimaki jej nie obżarły - może nie gustują.
            Dzisiaj zabrałam ją do domu,żeby pachniała nam a nie na cały
            wszechświat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka