towarzystwo dla rododendrona

25.04.08, 03:31
Mam malego rododendrona - planowo ma urosnac do 60 cm wysokosci i
szerokosci (Purple Gem) i zastanawiam sie jakie mu dosadzic
towarzystwo. Chcialabym, zeby to rododendron pozostal "gwiazda" tego
kata dzialki - wiec musi byc cos mniejszego, moze byc plozace,
rozrastajace sie. Miejsce jest cieniste (ma ze 3 godziny
popoludniowego slonca), zaciszne. I jeszcze jeden szczegol: ogrod
jest w tonacji lawendowo- niebiesko - bialo - kremowej, wiec np.
rozowe wrzosy, ktore same w sobie bardzo mi sie podobaja = odpadaja.
Jakies pomysly, co by mozna dosadzic?
W poblizu mam borowki amerykanskie, hosty, fiolki i klematisa.
Dziekuje za Wasze rady.
    • jokaer Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 08:05
      paprocie i koniecznie borówkę brusznicę przyniesioną z lasu, zeby dobrze rósł
      ten różanecznik


      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • dakusia Jokaer co TY sugerujesz? 25.04.08, 12:15
        Pojsc do lasu i sie obluzyc ?? Czy LAS to supermarket osiedlowy ?
        Ludzie!
        Hmm u mnie w parku posadzili ostatnio ciekawe krzaczki- mam isc je
        sobie wykopac? Bo mi sie podobaja / Bo mi sa potrzebne ?
        Taki tok myslenia powoduje - ze ludzie kradna z parkow i lasow - a
        my, podatnicy placimy za takie niedorzeczne rady i idiotow
        kradnacych z parkow. Jak dla mnie buractwo umyslowe. Sorry.
        Powininnies sie wstydzic za dawanie takich rad.
        Nawet jest juz grzechem nieszanowanie przyrody hahaha... w
        Katolandzie nawet i to nie robi wrazenia na 90 % katolikow...

        Lektura niniejszego linka www.oborniki-
        slaskie.pl/zpr/maj_2002/rewaloryzacje_zieleni.htm
        - odniesienie do punktow 4 i 5
        Odnośnie punktu 4 i 5. Program zakupów i nasadzeń powinien zawierać
        różnorodność i atrakcyjność materiału szkółkarskiego. Leczniczy
        mikroklimat Obornik powstał, między innymi, z wielości drzew i
        krzewów iglastych wydzielających zdrowotne substancje. Na
        przedwojenny urok Obornik wpływała różnorodność rosnących gatunków
        roślin, w tym często egzotycznych. Chcąc zachować ten walor,
        powinniśmy odtwarzać zieleń iglastą i wprowadzać rzadko spotykane
        gatunki roślin. Takie nasadzenia są prowadzone, ale w ograniczonym
        zakresie z powodu NAGMINNYCH KRADZIEŻY. To znaczy, przedmiotem
        KRADZIEŻY są wszystkie gatunki, ale te ciekawsze - szczególnie. W
        związku z tym robimy nasadzenia gatunków roślin tańszych, a do
        mieszkańców apelujemy o zwracanie uwagi na złodziei i informowanie
        Policji bądź nas bezpośrednio w Wydziale o zaistniałych przypadkach
        KRADZIEŻY .

        W tym roku posadziliśmy: 150 lip, w tym 128 przy ulicy
        Ciecholowickiej, a 22 przy ulicy Zielonej; 5 sosen czarnych na
        skwerku przy ulicy Wołowskiej /w miejsce posadzonych w ubiegłym
        roku, a zimą SKRADZIONYCH; 25 krzewów iglastych i 40 krzewów
        liściastych na terenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Urazie; 13
        krzewów iglastych i 40 krzewów liściastych przy Szkole Podstawowej
        nr 3. Gmina sfinansowała zakup roślin w ilości ponad 100 sztuk dla
        Liceum Ogólnokształcącego. Szkoła urządza arboretum według projektu
        Małgorzaty i Andrzeja Krassowskich. Planuje się zakupienie materiału
        szkółkarskiego dla Przedszkola przy ulicy Sikorskiego, Szkoły nr 3
        przy Trzebnickiej oraz na tereny komunalne w Wielkiej Lipie.
        Jesienią zostanie uzupełniony drzewostan parku przy ulicy Lipowej i
        parku pomiędzy Trzebnicką a Skłodowskiej.

        Już w tym roku SKRADZIONO: 6 laurowiśni, 2 kosodrzewiny,
        pęcherznicę, mahonię i pigwowca ze skweru przy parkingu obok Banku
        Śląskiego. Systematycznie łamane są ałycze rosnące na terenie
        pomiędzy ulicą Orkana, Mickiewicza, a Wyszyńskiego. Podobny los
        spotkał cyprysiki i kosodrzewiny sprzed Urzędu Gminy, ponadto, przy
        próbie wyrywania, złodzieje uszkodzili system korzeniowy
        czteroletniej brzozy i świerka. Zmieniły właściciela tawuły
        japońskie, irgi poziome, pęcherznice, kosodrzewiny i pięciorniki
        sprzed Obelisku oraz suchodrzewy i irga Damera ze skweru przy ulicy
        Kownackiego.


        A borowke brusznice mozna kupic w prawie kazdym centrum ogrodniczym
        i jest rzeczywiscie bardzo korzystna dla rh -> mikoryza.

        Pozdrawiam
        • dakusia Re: Jokaer co TY sugerujesz? 25.04.08, 12:17
          tutaj jeszcze raz link
          www.oborniki-slaskie.pl/zpr/maj_2002/rewaloryzacje_zieleni.htm
        • jokaer Re: Jokaer co TY sugerujesz? 25.04.08, 12:31
          dakusiu, przepraszam ale nie sugeruję kradzieży , wystarczy troche nawet takiej ziemi, ta borówka kupna niekoniecznie bedzie zawierać cząsteczki grzybni, a chodzi dokładnie o cząsteczki GRZYBNI;

          owszem mozna sobie kupić drogą szczepionkę mikoryzową, ale niekoniecznie musi byc skuteczna, jest to również kwestia firmy

          Twoje oburzenie jest niewspółmierne do mojej rady,
          takie jest moje zdanie, a moje poglądy religijne nic
          do tego nie mają, więc wtrącanie uwagi o katolandzie jest nie na miejcu
          tak sie składa , ze nie każę wykopywać komuś całego lasu, przede wszystkim niczego nie kazę, podpowiadam, w końcu nie każdy Polak jest hodowcą różaneczników i nie biegnie do lasu z łopatą po krzaczek brusznicy;
          jeśli moja rada jest niestosowna to przepraszam bardzo, ale nie czuję się winna;
          wobec tego powiem inaczej , najlepiej zgłosić sie do szkółki leśnej
          i tam kupić borówkę brusznicę bo tylko wtedy bedziemy mieć pewność, że ma na swych korzonkach cząstki grzybni

          zawsze bylam wychowywana w szacunku do przyrody , to samo wpajałam swoim dzieciom, uważam , że szanuję przyrodę, bo niczego w lesie nie niszczę,nie wywożę do niego śmieci, nie niszczę parków, nie latam po mieście z łopatą i niczego nie wykopuję;

          aczkolwiek zdarzało mi wykopywać rośliny z terenów idących pod zabudowę

          i absolutnie potępiam wszystkich , nieszanujących przyrodę
          acha, chodzę do lasu i zbieram grzyby
          ---
          dagmargallery.republika.pl/
          www.ogrodziolowy.republika.pl/
          • dakusia Re: Jokaer co TY sugerujesz? 27.04.08, 08:37
            Jokaer,

            Ty potrafisz podejsc do natury z odpwiewdnim szacunkiem i dystansem -
            ale moze powiem przewrotnie - dajac takie rady, powodujesz, ze
            wiele "oszolomow" poleci do lasu wlasnie po brusznice - bo jest
            dobra dla rozanecznikow a te przeciez kazdy miec musi ;-) A las tuz
            za plotem, tyle ludzi buduje sie teraz poza miastem...
            Widzialam nieraz takich ludzi w lesie, ze az mi bylo WSTYD za nich.
            Tez jezdzimy na grzyby, ale to co widze - zgroza.

            Sadzonki jagody brusznicy, kupione w centrach ogrodniczyc - maja
            takie sama wlasciwosci jak te z lasu brusznice.

            Ani razu nie sugerowalam kupowania szczepionki mikoryzowej - ta jest
            wg. sciema, wynikajaca z ustawienia wspolczesnego swiata, gdzie
            marketingowcy robia nam papke z glow - sugerujac co mamy kupic, albo
            dlaczego itd. ... Ale kupujac odpowiednie rosliny i je sadzac w
            odpowiednim dla siebie towarzystwie - mozna stworzyc im bardzo dobry
            mikroklimat.

            To a propos religii nie bylo do Ciebie bezposrednio - raczej ogolnie
            do Polskiego Spoleczenstwa - ktore ma "gdzies" szacunek do przyrody,
            a przeciez jest katolickie i wie, ze nalezy - juz teraz nawet
            odgornie -> przykazanie - szanowac przyrode.

            Takich rad raczej nie nalezy propagowac na forum - bo jest
            naklanianie do wandalizu wzgledem nasz wszystkich - bo las to nasze
            wspolne dobro , ze tak po PRLowsku ( paskudnie) zakoncze swoj wywiad.

            I dlaczego mamy rozrozniac - duza kradziez/ mala kradziez - kradziez
            jest kradzieza. Nie kazesz wykopywac lasu -prawda, ale jezeli pare
            setek ludzi ruszy w ten weekend do lasu po brusznice to juz jest to
            bardzo duza strata.

            Forum "ogrod" jest teorytycznie dostepne prawie dla 40 milionow
            Polakow oraz nieograniczonej rzeszy internautow z calego swiata!
            Nie jestesmy przeciez na imprezie u Cioci XY. w malutkim gronie ;-)
            Trzeba brac odpowiedzialnosc za wlasne slowa i nie byc wybiorczym w
            stosowaniu zasad. Mala kradziez ok, duza be?
            Kradziez trzeba ogolnie pietnowac.
    • kot_behemot8 Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 11:18
      Barwinek "Variegatum" o biało zielonych lisciach. Są tez wrzosy o
      odcieniach bardziej lila niz rózowych albo odmiana o białych
      kwiatach i szarawych liściach (podobnych do lawendy)
    • obrobka_skrawaniem Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 11:32
      Zurawina wielkoowocowa, wrzosy biale, wrzosce biale, borowka
      brusznica (ale uprawna a nie z lasu - obficiej owocuje). Mozesz tez
      posadzic drugi rozanecznik kwitnacy w innym terminie.
      • jokaer Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 12:16
        borówkę brusznicę polecają dlatego z lasu, że zawiera cząstki grzybni
        i nie trzeba kupować drogiej mikoryzowej szczepionki

        ---
        dagmargallery.republika.pl/
        www.ogrodziolowy.republika.pl/
        • dakusia Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 12:18
          Jokaer - kupujac borwke w szkolce w doniczce - ta tez ma
          mikoryze...to sa organizmy, ktore siedza w jej korzonkach - to sama
          natura. I nie musi to byc sadzonka z lasu!
          • dorotka.k1 Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 12:35
            z małych:andromeda, daboecia, gaulteria, hebe
            a większych: pieris, kiścień, hortensja
            • anna.2007 Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 13:27
              Mój rośnie w towarzystwie funkii i hortensji pnącej, która jednak ma
              mordercze skłonności w stosunku do różanecznika i trzeba mieć oko na
              to sąsiedztwo.
    • zielona_borowka Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 13:33
      Proponuje pierisy. Dokładnie pieris japonica. Mam kilka wsród moich
      rododenronów. Pierisy mają ciekawe liście i jest ich kilka odmian.
      Od ciemnozielonych lisci, poprzez kwitnące do krzewów o
      dwukolorowych liściach. Mam tez kwitnące na biało wrzosy, kilka
      wrzośców. Z azaliami pięknie sie prezentuje sosna limba, może cisy.
      Mam również posadzonego jałowca Blue Carpet - płożącego w
      niebieskawym kolorze, ktory co prawda lubi słońce ale u mnie w
      półcieniu pięknie rośnie.
    • syswia Re: towarzystwo dla rododendrona 25.04.08, 19:48
      Dziekuje za wszystkie rady.

      Do lasu raczej sie nie wybiore, chocby z tego powodu, ze mieszkam w
      Kanadzie, w Toronto i mam dosc daleko do najblizszego
      publicznego/rzadowego lasu. I nie wiem, jak rzad by sie zapatrywal
      na tego typu wizyty. Podloze mam wymieszane porzadnie z torfem,
      rhododendron rosnie ladnie, wiec chyba mam je wystarczajaco
      zakwaszone.

      Poszukam tych lila wrzosow, rozpatrze tez inne Wasze propozycje. Za
      wszystkie wpisy bardzo dziekuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja