yola1976
25.04.08, 07:28
Witam serdeczenie. Czy zaproszenie wyżej wymienionych (obie
uwielbiam) na trawnik ma sens? Chodzi o to czy są odporne na
koszenie czy tak jak z krokusami będę musiała czekać na zaschnięcie
liści. Nie mogę patrzeć na monotonny trawnik, a stokrotki jakoś na
nim zamieszkać nie chciały, zreszą mąż tępi wszelkie dwuliścienne,
ale wynegocjowałam pozostawienie koniczyny i mniszków w trawie.
Horpyna pisała, że cebulica wszędzie da radę, może złoć też podoła?
(muszę ją przytargać z jakiegoś pobocza bo nijak w sklepach dostać
nie mogę... )