tram_ktos
27.04.08, 23:38
Kupiłem sadzonki szarej renety na siewce Antonówki z 3 szkółek.
1. Drzewka ze szkółki pierwszej były zaszczepione na podkładce
rosnącej w pojemniku metodą "w ręku". Już na drugi rok po posadzeniu
zakwitły. W tym roku też kwitną! Zastanawiam się, czy mogłem zostać
oszukany przez szkółkarza (podkładka karłowa), czy też kwitnienie
jest efektem szczepienia na podkładce siewki Antonówki nie
wysadzonej do gruntu.
Czy jest szansa, że drzewo wyrośnie normalnie, czy też do końca
będzie się rozwijało tak, jakby było szczepione na karłowatej
podkładce?
2. Reneta kupiona w drugiej szkółce szczepiona była metodą
okulizacji i rozwija się tak, jak się tego spodziewałem - brak
kwiatów i przyrost ubiegłoroczny ok. 80 cm.
3. Reneta kupiona w trzeciej szkółce jest młodsza o rok od
pozostałych. Wyróżnia ją to, że rozpoczyna wegetację dużo później
niż te z 2 pozostałych szkółek. Dopiero widzę pierwsze oznaki
pękanie pąków, podczas gdy renety pozostałych szkółek mają już nawet
1cm-przyrosty i małe listki. Czy to możliwe, by egzemplarze tej
samej odmiany, rosnące na tym samym stanowisku, rozpoczynały
wegatację w różnym czasie? Bo pojawiła mi się wątpliwość, czy aby
wszyscy szkółkarze sprzedali mi właściwą odmianę.
Kupiłem sadzonki czereśni na czereśni ptasiej u 2 szkółkarzy
1. Drzewka pierwszego szkółkarza (szczepione "w ręku" na podkładce w
donicy)zakwitły już na drugi rok i wydały po kilka owoców (!) i
teraz na trzeci też kwitną jak szalone. Są wątłe i wymagają
palikowania (z opisu pasuje mi na podkładki karłowe). Czy mogłem
zostać oszukany (podkładka karłowa) czy raczej ta donica tu
namieszała? Bo zapłaciłem tylko 10 zł/sztukę, a słyszałem, że
podkładki karłowe są droższe. Czy jest szansa, że w przyszłości
drzewa zaczną silnie rosnąć?
2. Z przerażeniem zobaczyłem w tym roku, że 2 z 3 drzewek od
drugiego szkółkarza, okulizowane, nie wymagające podpórek, mają po 2-
3 kwiatki. Co jest zgrane?!