Dodaj do ulubionych

grzyby w ogrodzie

22.09.03, 01:41
Czy ktoś z Was wie moze jak do ogrodu "zaprosić" grzyby? Moj ogrod jest
bardzo leśny, w lasach dookoła grzybów nie brakuje i chciałabym mieć własne
miejsce z kurkami czy maślakami. Myślicie że to da się zrobić? Rośnie spora
ilość sosen, brzozy, jałowce, wrzosy, trochę dębów, klonów i innych.
Obserwuj wątek
    • karakurt Re: grzyby w ogrodzie 22.09.03, 08:22
      Nie wiem jak zaprosic ale mogę Cię pocieszyć może
      wystarczy cierpliwie czekać. U mnie po wielu latach
      pojawiły się maślaki. W zeszłym roku były 3 a w tym roku
      12 a nic specjalnego nie robiłem. Nawet działka nie jest
      tak specjalnie leśna
      Pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: grzyby w ogrodzie 22.09.03, 22:36
      Witam na forum Gazety!
      O wprowadzeniu grzybów do ogrodu już raz bardzo obszernie pisałem, jeśli nie
      znajdziesz wątku to napisz wstawię ten z archiwum.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • ignorant11 Re: grzyby w ogrodzie 23.09.03, 01:53
      fresa1 napisała:

      > Czy ktoś z Was wie moze jak do ogrodu "zaprosić" grzyby? Moj ogrod jest
      > bardzo leśny, w lasach dookoła grzybów nie brakuje i chciałabym mieć własne
      > miejsce z kurkami czy maślakami. Myślicie że to da się zrobić? Rośnie spora
      > ilość sosen, brzozy, jałowce, wrzosy, trochę dębów, klonów i innych.


      Sława!

      U mnie ciągle wyrastają jakieś grzyby...
      Kiedyś miałem kozaki czerwone podosiniaki, ale po wuycięciu największych osik
      wyprowadziły się...

      Ostanio pojawiały się kurki pod brzozami, od paru lat masowo rośnie maslak
      żółty po modrzewiem...

      I sporo również niejadalnych.

      Swego czasu udało mi się zaprosić kanie, które wysiały po przesadzaniu grzyba z
      łąki, ale teraz juz ich nie ma...

      Cały czas wyrzucam i zagrzebuje w ściólce kapelusze różnych grzybów, nawożę
      ściólką spod różnych gatunków w nadziei, że w końcu muszą sie pojawić...

      Bo przecież partnerzy mykoryzowi drzew sa bardzo wierni.

      Na plantacji choinkowej świerka wyniosłego nie zauważyłem żadnych grzybów.
    • jerzy.wozniak Re: grzyby w ogrodzie 23.09.03, 08:29
      Witam na forum Gazety!
      Grzyby to oddzielne królestwo życia, nie potrafią tak jak rośliny budować swych
      tkanek wykorzystując energię słoneczną i większość z nich do saprofity –
      organizmy rozkładające martwą materię organiczną lub pasożyty. Wiele gatunków
      jest symbiontami czyli organizmami żyjącymi w związkach z innymi organizmami. W
      wypadku grzybów jadalnych najczęściej z rożnymi gatunkami drzew. Granica miedzy
      symbiozą i pasożytnictwem jest dość płynna i bardzo trudna do zbadania, bywa że
      grzyby przechodzą z jednej skrajności w druga zależnie od sił obronnych
      organizmu z którym współżyją. Są również gatunki grzybów jadalnych które są
      pasożytami i to niezwykle rujnującymi lasy jak np. opieńka.
      Piszę to dlatego żeby uzmysłowić Wam że życie większości grzybów których
      owocniki zjadamy lub się nimi trujemy związana jest z konkretnym podłożem które
      rozkładają, czy drzewami na korzeniach których rozwija się ich grzybnia. Na
      przykład koźlarz czerwony, jego partnerem jest osika,
      jeśli ją nie ma grzybnia się nie rozwija. Usuwając wiec osiki z działki
      zagłodzimy grzybnię na śmierć. Nasuwa się więc pierwsza uwaga, aby mieć
      określone gatunki grzybów w ogrodzie należy zapewnić im pożywienie. Osika to
      uciążliwe drzewo, proponuje więc aby zamiast koźlarza
      czerwonego można osiedlic grzybnię koźlarza pomarańczowego, który za towarzysza
      obiera sobie brzozę, znacznie mniej kłopotliwą niż osika.
      Na przykład kurki rozkładają poszycie lasu sosnowego i rozwijają się tylko w
      nim, mało musi to być bór sosnowy a nie np. drągowina iglasta. Pod młodymi
      sosnami doskonale rosną różne gatunki maślaków, natomiast pod świerkami
      podgrzybki które rozwijają się tylko w takich warunkach. czubajka kania rośnie
      na otwartych przestrzeniach np. porębach leśnych do rozwoju potrzebne jej są
      korzenie sosen lub innych drzew iglastych i lakową ziemią.
      Teraz może o tym jak je zaprosić do ogrodu. Tu też najpierw trochę
      teorii. Grzyby czyli owocniki grzybni powstają na zewnętrznej krawędzi obszaru
      zajętego przez grzybnię. W większości wypadków rośnie ona równomiernie we
      wszystkie strony przybierając kształt kolisty. Czyli taka wyglądająca jak pleśń
      patelnia rosnąca około 10-15 cm pod ziemią. Grzybnia, która tworzy owocniki,
      nie rozwija się dalej i nic nie da sadzenie odciętych części grzybów do ziemi.
      Jeśli chcemy mieć grzyby w ogrodzie to najprościej zrobić tak:
      Najpierw w lesie oznaczamy miejsce, w którym znaleźliśmy np. maślaki. Następnie
      późną jesienią, a najlepiej w okresie takiej ciepłej zimy, zdejmujemy niewielki
      kawałek zewnętrznej warstwy gleby mniej więcej na głębokość szpadla i
      przenosimy go do ogrodu. Nie znaczy to wcale że na jesieni wyrosną nam
      owocniki. Grzybnia rośnie bardzo wolno i jest długowieczna, może żyć nawet 1000
      lat osiągając ogromne rozmiary. Należy wiec uzbroić się w cierpliwość. Jeśli
      warunki będą odpowiednie owocniki pojawia się na pewno! Przestrzegam przed
      przywożeniem ziemi z lasu w ciemno gdyż grozi to takimi konsekwencjami jak te
      opisane w wątku o czarcich kręgach.
      Zakopywanie odpadków grzybów może przynieść tylko negatywne rezultaty. Po
      pierwsze rozmnażanie się grzybów nie polega na sadzonkowaniu owocnika gdyż nie
      jest on już częścią grzybni w morfologicznym tego słowa znaczeniu. Natomiast te
      owocniki, które zbieramy są zwykle niedojrzale i nie nastąpił jeszcze wysyp
      zarodników. Jeśli nawet zakopiemy starego grzyba to i tak nic z tego nie
      wyrośnie bo gnijący kapelusz uniemożliwi zarodnikom rozwój. Prawidłowa metodą
      jest wysiew zarodników na wybranym terenie. W tym celu zbieramy starsze
      owocniki grzybów i ich kapelusze kładziemy na kratce papieru. Jeśli po pewnym
      czasie podniesiemy kapelusz, a na kartce zostanie pylisty ślad (kolor zależy od
      gatunku grzyba, u borowika np. jest miodowo brązowy), kratką pocieramy runo
      wybranym miejscu rozsiewając w ten sposób zarodniki. Uwaga kapelusze nie mogą
      zgnić na kartce!
      Metoda ta jest pewna, ale na rezultaty przychodzi czekać lata, polecam więc tą
      opisaną powyżej.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak


    • fresa1 Re: grzyby w ogrodzie 26.09.03, 22:57
      dziękuję bardzo za odpowiedzi, będę szukać i przenosić grzybnię, zobaczymy co
      z tego wyniknie,
      pozdrawiam,
      fresa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka