Dodaj do ulubionych

Dla mcholubów częśćII

22.09.03, 18:23
Witam na forum Gazety!
Teraz coś o różnych gatunkach mchów, a właściwie mszaków. Nie mam zamiaru
wnikać tu w ich zawiłą systematykę dość, że powiem, Że dzielą się na dwie
główne klasy mchy i wątrobowce. Różnią się miedzy sobą wyglądem plechy, czyli
tego czegoś zielonego. W lasach najczęściej spotykamy mchy właściwe, czyli
prątniki. Następnie torfowce spotykane na lakach i miejscach wilgotniejszych
oraz płonniki tez często spotykane w lasach. Te trzy grupy stanowią tak zwane
podklasy w klasie mchów należącej do działu roślin telomowych czyli po polsku
mówiąc osiowych. Wątrobowce są rzadziej spotykane, lecz znacznie ładniejsze
ich plecha nie ma kształtu „choinki” lecz płaskich „liści”. Są to bardzo
dekoracyjne rośliny lecz niestety trudne do introdukowania w ogrodzie.
No to teraz do gatunków, oczywiście opisuje tylko te najważniejsze. Tu ukłony
w stronę kierownictwa portalu, że nawet nie raczono mi odpowiedzieć na listy
w sprawie wstawiania zdjęć, widać tu jak bardzo zależy im aby forum było
ciekawe i różniło się chociaż nieco od podobnych 100000000 zawieszonych w
sieci. Z tego powodu w epoce aparatu fotograficznego w telefonie będę wam
musiał opowiadać jak wyglądają mchy zupełnie tak samo jakbyśmy siedzieli przy
ognisku gdzieś pomiędzy 1948 a 1959.
W miejscach ocienionych i wilgotnych rosną: Tu w pierwszej kolejności te z
płaska podobna do liści plechą lub takie które maja plaechę w kształcie nieco
przypominającym liście paproci lub świerkowa szyszkę.
POROSTNICA WIELOKSZTAŁTNA — (Marchantia polymorpha) Jest wątrobowcem, czyli
jej zielone ma kształt płaskiego „liścia”. Plecha dzieli się tak zwanie
dychotomicznie czyli zawsze na dwie części od wierzchołka. Nad płaską zieloną
plechą górują wyrastające z niej na długich trzonkach rodnie i plemnie Ta
piękna roślina wymaga stałej dość dużej wilgotności podłoża i należy ją
naturalizować tylko nad potokami i kaskadami tam gdzie rozbryzguje się woda.
Nie ma specjalnych wymagań.
STOŻKA OSTROKRĘŻNA — (Conocephalum conicum)
Jest bardzo podobna do porostnicy wielokształtnej, ale nie ma miseczek z
rozmnóżkami. Plecha na górnej powierzchni jest wyraźnie podzielona na
niewielkie pola ze szparka oddechowa pośrodku. Rodnie i plemnie na wysokich
nóżkach wyrastają ze środka każdego pola. Wymaga stanowisk ocienionych i
bardzo wilgotnych toteż utrzymać ją można tylko w miejscach wyjątkowo
wilgotnych – co nie znaczy w wodzie!!!!! Jest jedna z najbardziej ozdobnych
gatunków mszaków a poza tym pięknie pachnie drewnem cedrowym.
SKOSATKA ZANOKCICOWATA — (Plagiochila asplenioides)
plecha ma listeczki podobne do niektórych paproci malutkie, okrągłe osadzone
jakby na łodyżce i zakończone jest niewielką podłużną rodnią. Zwykle pokłada
się i tworzy skupienia. Wymaga gleby próchnicznej żyznej i nieco kwaśnej. Nie
wymaga tak dużo wilgoci jak powyższe gatunki. Doskonale rośnie na wilgotnych
kamieniach murkach i starych pniach.
MIEDZIK POSPOLITY — (Frullania dilatata) Nie ma wielkiego znaczenia
zdobniczego gdyż tworzy zwykle niewielkie skupienia, ale dzięki niezwykłemu
rdzawemu kolorowi plechy jest ciekawym akcentem na tle innych zielonych
mszaków. Ten niewielki wątrobowiec ma podłużne „pędy” przypominające
miniaturowe szyszeczki świerka lub zwierzątko łuskowiec. Listki przypominają
bowiem niewielkie łuski osadzone na „łodyżce” (cholera musze cięgle pisać
te „ bo tu ani łodygi ani liści – mam nadzieje że jak coś opuszczę to nie
będziecie na mnie psioczyć?) Chwytniki wyrastają wzdłuż plechy silnie
przytwierdzając ją do podłoża. Rośnie na korze drzew liściastych starych
pniach i skałach.
RZĘSIENICA KUTNEROWATA — (Trichocolea tomentella) Plecha tego mchu przypomina
nieco wodorost pod nazwą rogatek sztywny. Ma bowiem pierzaste silnie
rozgałęzione luźnie położone listki silnie podzielone na nitkowate płaty.
Tworzy w lasach górskich miękkie poduchy o dość dużej miąższości. Ma
jasnożółta lub żółtozielona barwę i w mszarni jest wielce porządna bo ma dość
jaskrawy kolor plechy. Lubi rosnąć na wilgotnym gnijącym drewnie. Nie lubi
słońca oraz suchego powietrza.
DRABIK DRZEWKOWATY — (Climacium dendroides)
Plecha przypomina małe drzewko iglaste, co nadmieniono w nazwie łacińskiej, i
jest to rzeczywiście najbardziej charakterystyczna jego cecha. listki bardzo
drobne ciemnozielone. Łodyga jest wyprostowana i gęsto pokryta tak zwanymi
parafiliami. Zarodnie mają kłosowaty podłużny kształt i osadzone są na
długim trzonku wyrastającym z pomiędzy „gałązek tego mini drzewka”. Pospolity
w podmokłych lasach a także na lakach. Nie boi się światła i może rosnąć w
widnych miejscach na podmokłym gruncie. Ładnie wygląda na obrzeżach strumyków
lub kaskad. W jego otoczeniu doskonale rośnie języczka czy funkie oraz inne
rośliny lubiące cień i wilgotna glebę.
PARZOCH SZEROKOLISTNY — (Madotheca platyphylla)
Jeden z najpiękniejszych mszaków o silnie rozgałęzionych łodygach oblepionych
okrągłymi listkami, całość przypomina łuskowate gałązki niektórych iglaków.
Tworzy zbite zwarte kępy zwykle niewielkie ale nadają pewnego
smaczku „zabłąkanym” w mszarni ozdobom. Starym dzbanom, wywróconym
niepotrzebnym nikomu kolumienkom itp. Doskonale rośnie tez na starych pniach
drzew liściastych (na iglastych nie rośnie!) oraz na skałach i murach.
Łoj jaki piękny – aż szkoda że nie mogę pokazać jego zdjęć!
DZIÓBKOWIEC ZETTERSTEDTA — (Eurhynchium
Zetterstedtii)
Piękny duży mech którego „Łodygi” osiągają do 12 cnmm długości. Tworzy zbite
jasnozielone kępy o bardzo żywej barwie. Niestety wygląda na lekkiego kołtuna
bo plechy są wiotkie i mocno rozgałęzione. Pospolity w olsie na pniach drzew
starym drewnie i kamieniach. Doskonale nadaje się na brzegi strumyków fontann
oraz do nadania nastroju wejściom do jaskiń i tym podobnych miejsc.
BIELISTKA SIWA — (Leucobryum glaucum)
Pospolity gatunek rosnie na kwaśnych bardzo ubogich glebach, głownie w lasach
sosnowych i świerkowych. Tworzy charakterystyczne zbite kępy w kształcie
bochenków chleba. Pojedyncza łodyga przypomina mała nie rozgałęzioną sosenkę.
Ma piękny sinozielony kolor. Doskonale rośnie w każdym miejscu mszarni. Nie
lubi jednak zbyt suchego podłoża ani nadmiaru wilgoci. Źle rośnie na glebach
żyznych i próchnicznych. Czasem tez spotykany w mniej naświetlonych i
wilgotniejszych miejscach na wrzosowiskach i w lasach tak zwanej drągowiny
iglastej. Bardzo lubią rosnąć w nim grzyby.
Cd. w następnej partii!
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Dla mcholubów częśćII 22.09.03, 18:25
      Teraz będą te co lubią wilgoć w nadmiarze czyli do wzrostu potrzebna im woda w
      dużej ilości. Najlepiej można je uprawiać na obrzeżach ogrodów błotnych lub
      strumyków fontann i kaskad. Nie potrafią się obyć bez wody i szybko zamierają
      gdy jej nie ma.
      TORFOWIEC BŁOTNY — (Sphagnum palustre), TORFOWIEC NASTROSZONY — (Sphagnum
      sąuarrosum) i TORFOWIEC OSTROLISTNY— (Sphagnum nemoreum)
      Opisuje je razem gdyż uprawa i wyglad są podobne. Mchy te sa bardzo duże a ich
      łodyga może osiągnąć nawet kilkadziesiąt centymetrów długości. Rosną tylko na
      podmokłych terenach. Listki pokrywające gałązki i łodygą różnią się wyglądem.
      na końcu łodygi tworzy się tak zwana główka z której wyrastają rodniki. Rosną
      tylko w dużych zwartych grupach w biotopach torfowych i olsach. Spotykane
      głownie na niżu. Ten nastroszony jest najbardziej dekoracyjny gdyż listki są
      niebieskozielone. Rośnie na torfowiskach wysokich i w olsach. Ostrolistny na
      niektórych stanowiskach ma piękny różowo zielony kolor listków i jest
      najbardziej dekoracyjny i najmniejszy z pospolitych torfowców. Może rosnąc tez
      na skałach szczególnie tych które już są pokryte innymi mchami lub opryskiwane
      przez wodę.
      FAŁDOWNIK TRZYRZĘDOWY — (Rhytidiadelphus
      Triquetrus)
      Tworzy luźna darń na trawiastych zboczach w lasach i na lakach. Rośnie tylko na
      dobrych żyznych glebach. Doskonały mech do pokrycia dużych połaci mszarni w
      okolicy miejsc dosiedzenia i zadumy. Łodygi długie lekko rozgałęzione
      przypominające sosenki. Charakterystyczna cechą są długie „gałązki wyrastające
      bardzo rzadko z głównej „łodygi”. Ma piękny jaskrawozielony kolor i dekoracyjne
      czerwonawe rodnie.
      TUJOWIEC TAMARYSZKOWY — (Thuidium tamariscifolium)
      Bardzo ozdobny wyglądający jak gałązka żywotnika mech o ścielących się bardzo
      długich „łodygach”. Mimo dekoracyjnego wyglądu nie jest polecany bo pędy stają
      się brązowawe z wiekiem a ponieważ nie tworzy darni nie wyglądają estetycznie.
      Wymaga głębokiego cienia. Nadaje się jedynie jako urozmaicenie otoczenia
      źródełek i fontann. Rośnie podobnie jak gatunek wymieniony wyżej wyłącznie na
      dobrych żyznych lekkich próchnicznych glebach.
      ZGRZEBLAK PŁOŻACY (Ctenidium molluscum)
      Płożący gatunek, tworzy luxna darń. Plecha zielona lub żółtobrunatna, łodygi
      długie do 10cm przypominają nieco wzór jaki tworzy mróz na szybach. Całość jest
      poplątana i ma niewielka miąższość. Najlepszy mech na mury i kamienie lubiący
      wapienne podłoże. Rośnie w wilgotniejszych miejscach nad potokami i w pobliżu
      kaskad wodnych. Świetnie wygląda na podstawach starych ledwie sikających
      fonntann w kształcie kielicha.
      W miejscach o średniej wilgotności takich jak widne bory sosnowe nadające się
      do widnych miejsc w ogrodzie i mszarni są:
      PLESZANKA POSPOLITA — (Pellia epiphylla)
      Tu znów wątrobowiec o płaskiej liściastej plesze. Delikatny jasnozielony kolor
      doskonale kontrastuje z ciemnym podłożem takim jak kamienie czy stare drewno.
      Nieco wytrzymalsza na susze i przewiew niż inne wątrobowce ale nie należy
      przesadzać i lepiej naturalizować go w wilgotniejszych miejscach.
      WIDŁOZĄB MIOTLASTY — (Dicranum scoparium) i WIDŁOZĄB FALISTY — (Dicranum
      polysetum)
      Są to dwa najpospolitsze gatunki mchów rosnące w widnych borach sosnowych.
      Wymagają niestety lekko kwaśnego podłoża, ale doskonale rosną w pobliżu innych
      roślin. Świetnie wyglądają posadzone u podnóża azalii czy innych roślin
      wrzosowatych. Ponieważ utrzymują wilgoć. Wszyscy zachodni autorzy podkreślają
      ze ich obecność dodatnio wpływa na rozwój roślin wrzosowatych i niepowodzenia w
      ich uprawie biorą się głownie z powodu braku naturalnego utrzymującego wilgoć
      podłoża jakim są mchy. Ale nasi cyzelowcy z pisemek nigdy o tym nie słyszeli!!
      Pewnie są obryci językowo jak ci z sejmu. Rewelacyjny mech do mszarni i łatwy w
      utrzymaniu. Miotlasty ma ciemnozielone listki lekko wpadające nawet w
      niebieskozielony kolor natomiast ten drugi ma listki większe i zabarwione na
      żółtozielony jasny kolor. Oba są dość duże, a większy – falisty, może
      mieć „łodygi do 15cm długości.
      ŻURAWIEC FALISTY — (Atrichum undulatum)
      To mech ogrodowy – w naturze rośnie na zboczach wąwozów, poboczach leśnych dróg
      czy w rowach. Może rosnąć także w ogrodzie nawet w widnych miejscach pod
      warunkiem ze gleba jest tam wilgotna. Podobny do wyżej opisanych widłozębów,
      ale niższy i tworzący zwarte zbite poduchy. Pojedynczy meszek ma 5cm wysokości.
      Listki na brzegach klocowate w pięknym niebieskawo zielonym kolorze, ciemne.
      Nie rośnie w ciemnych i wilgotnych miejscach stąd zwykle jest sadzony na
      poboczach dróg wiodących do mszarni jakby wprowadzając delikwenta w nastrój
      tego miejsca.
      GAJNIK LŚNIĄCY — (Hylocomium splendens)
      Jeden z największych pospolitych gatunków mchów rosnących w suchszych
      miejscach. Pojedyncza łodyga ma nawet do 20cm długości. Tworzy zwarte zbite
      kępy. Barwa od żywo zielonej do żółtawej, zależnie od ilości światła. Rośnie
      właściwie wszędzie na łąkach, trawiastych zboczach wąwozów leśnych, w lasach,
      pomiędzy jagodami i innymi składnikami runa, a także można go przymocować do
      skał kamieni czy murków. Wymaga nieco więcej wilgoci niż opisane wyżej gatunki
      mchów.
      ROKIETNIK POSPOLITY — (Pleurozium schreberi)
      Mech którym utykano szpary pomiedzy balami w sarych chatach nie tylko
      góralskich. Ma charakterystyczne czerwone łodygi i wygląd sosenki z długimi
      cieniutkimi gałązkami. Rośnie właściwie wszędzie i jako bardzo adaptatywny jest
      doskonałym mchem dla początkujących mszarzy. Pamiętać jednak należy że mech ten
      rośnie wyłącznie na próchnicy kwaśnej!
      • jerzy.wozniak Re: Dla mcholubów częśćII 22.09.03, 18:27
        Teraz będą takie co rosną na korze drzew oraz na skałach i kamieniach. Są to
        mchy czy wątrobowce niewielkie, ale gdy pokryjemy nimi starą ławkę z kamienia
        czy konary zwisające z drzew to dopiero będzie uczta dla oka!
        WIDLIK ZWYCZAJNY — (Metzgeria furcata)
        Tworzy zbite kępki na korze drzew liściastych i skałach. Pojedyncza plecha
        podobna nieco do czegoś w rodzaju jemioły w podobnym jasnozielonym kolorze.
        Maleńki pojedyncza „łodyga ma 1-2cm długości i 1-2mm szerokości przez środek
        biegnie cieniutkie żeberko.
        RZĘSIAK PIĘKNY — (Ptilidium pulcherrimum)
        To dopiero cudo szczególnie na zdjęciu makroskopowym. Pojedyncze „łodyżki
        przypominają gałęzie świerka, ale są pokryte listkami naokoło. Listki mają
        kolor żółtozielony niektóre odmiany stanowiskowe, także czerwonawo zielony lub
        pomarańczowo czerwonawy. Tworzy zwarte zbite kępki na korze drzew i kamieniach.
        Tu uwaga rośnie na gałęziach drzew iglastych!
        USZNICA SPŁASZCZONA — (Radula complanata)
        Jeden z najpiękniejszych malutkich mchów epifitycznych. „łodygi podobne do
        gałązek drzew o łuskowatych igłach lub do szyszek świerkowych. W żółtozielonym
        kolorze. Tworzy luźne krzaczki na gałęziach drzew liściastych. Jako wątrobowiec
        wymaga miejsc bardziej wilgotnych i ocienionych.
        Teraz te które rosną także w miejscach suchych i nasłonecznionych będąc cennym
        uzupełnieniem ogrodu skalnego i murków kwiatowych.
        BICZYCA TRÓJWRĘBNA — (Bazzania trilobata)
        Bardzo duży wątrobowiec i jako taki rośnie lepiej w miejscach ocienionych lecz
        znacznie suchszych niż inni jego krewniacy. Jest za to bardzo dekoracyjna i
        duża osiąga bowiem do 10cm długości. Piękne długie „liście przypominają liście
        paproci i składają się z wielu listków o ząbkowanym zakończeniu osadzonych n a
        długiej „łodyżce”. Rośnie niestety na glebach kwaśnych j jest doskonałym
        uzupełnieniem nie tylko mszarni ale wszelkich leśnych ogrodów do których nikt
        nie wprowadza mchów a przynajmniej nikt o tym nie pisze. Tworzy luźne kępy
        przypominające krzaczki.
        SKRĘTEK WILGOCIOMIERCZY — (Funaria hygrometrica)
        Mech malusi, ale jakże uroczy! Łodyżki niziutkie kępy niewielkie i bardzo
        zbite. Zarodnie na bardzo długich nóżkach w pięknym pomarańczowo czerwonym
        kolorze. To prawdziwy mech co suszy się nie boi i rośnie nie tylko w suchych
        lasach, ale także jako pionierska roślina na pogorzeliskach, rumowiskach
        skalnych i gliniastych glebach. Nie nadaje się za bardzo do wilgotnych
        zacienionych mszarni gdyż nie lubi wilgoci i kwaśnych podłoży.
        ZĘBORÓG PURPUROWY hi co za nazwa!— (Ceratodon purpureus)
        Rośnie na obrzeżach widnych lasów i na przydrożach. Wiosną jest łatwy do
        zauważenia gdyż pokrywa się cały czerwonymi sporofitami (czyli zarodniami na
        krótkich trzoneczkach czy jak wolicie nóżkach). Bardzo łatwy w utrzymaniu, na
        zachodzie często sadzony jako ozdobna wiosenna roślina do ogrodów skalnych i
        otoczenie rollborderów.
        PŁONNIK JAŁOWCOWATY — (Polytrichum juniperinum)
        Jak nazwa wskazuje łodyżka tego płonnika przypomina gałązkę jałowca. Ma tez
        podobny kolor. Płonnik dość duży łodyżka ma do 10 cm wysokości. Rośnie na
        jałowych piaszczystych suchych glebach. Także na żwirach i skalistych piargach.
        Ma głęboko w poważaniu suszę i słońce. Bardzo trwała i dekoracyjna roślina do
        alpinariów i ogrodów skalnych.
        No to będą co mieli kopiować ptasie mózgowia z pism ogrodniczych, oj będą. Ale
        i tak tekst ten za chwile ukażę się w jednym z najlepszych pism
        angielskojęzycznych więc już jesteście do tyłu!
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
    • puma002 Re: Dla mcholubów częśćII 23.09.03, 09:39
      Opisy mszaków super, ale gdzie można się awanturować żeby zdjęcia dało się
      wkleić? Bo bez fotek i tak nikt się nie połapie who is who wśród mchów i
      wątrobowców:(((

      Widziałam kiedyś na zdjęciu w gazecie (chyba z filmu o ogrodach Kornwalii)
      rzeźbę-postać ludzką, piękna twarz, długie palce, postać leżącą na boku, całą
      obrośniętą mchem, a na głowie zamiast czuprynki kępa trawy. I zachorowałam na
      taką rzeźbę nieuleczalnie. Chociaż nie mam własnego ogrodu. Stąd moja
      namiętność do mszarni.

      Dodam, że to bardzo ważne co ekspert napisał na początku, że nie wszystkie mchy
      są łatwe u uprawie. Więc wydaje mi się, że mchy np. rodem z suchego boru
      sosnowego, z ubogich bielicowych gleb, nie będą się dobrze czuły na żyznej
      ziemi ogrodowej podlewane twardą wodą z kranu. Nie wiem jakie są zdolności
      adaptacyjne mchów, bo jak dotąd miałam z nimi do czynienia głównie w naturalnym
      środowisku, które same sobie wybrały. Ale z pewnością nie każdy mech będzie
      dobrze rósł w ogrodzie.

      Wiem, że ludzie od bonsai używają mchu do kompozycji i dla utrzymania wilgoci w
      podłożu - czasami przyczepiają mech do podłoża specjalnymi szpilami - i to się
      świetnie udaje. Wiem też, że bardzo często w pojemnikach z roślinami ze szkółek
      można trafić na rosnącą bujnie porostnicę wielokształtną (Marchantia
      polymorpha) albo niektóre niskie mchy. To tyle na razie moich mądrości.

      Pozdrawiam :)))
      Puma Przemądrzała
      • piasia Re: Dla mcholubów częśćII 23.09.03, 10:16
        no pięknie. Forum Ogród bez zdjęć. Ziszczony sen idioty.

        Mam upatrzonych kilka mchów, i nijak nie mogę dopasować wyglądu do opisu (i
        nazwy). Bo raz wydaje mi się że już wiem, który to, a potem drugi opis pasuje
        mi bardziej.

        Najłatwiej poszło mi z płonnikiem, bo "przerabialiśmy" go w szkole. A reszta?
        np. taki złotawy mech, który włazi na trawniki? Na drzewie też go widziałam! I
        na kamieniach! Co to jest?

        To do cholery na forum zwierzęta EKSPERYMENTALNIE pozwolono zamieszczać
        zdjęcia, a na forum ogród nawet Ekspert nie ma do tego prawa? Chce mi się wyć
        na ludzką bezmyślność - a może głęboko przemyślaną złośliwość i podłość, bo nie
        wiem, jak to nazwać.

        Wygląda na to, że moja mszarnia będzie zbiorowiskiem mchów-anonimów,
        przyniesionych z różnych miejsc z nadzieją, że tu pod jabłonką będzie im dobrze.

        BUUUUUUUUUU!!!!!!

        Rozczarowana i wściekła Pi
    • puma002 Re: Dla mcholubów częśćII 24.09.03, 09:22
      Link do stronki ze zdjęciami mchów, a przy okazji innych dzikich roślinek:

      zielonomi.sggw.waw.pl/pas.htm

      A tutaj fotki niektórych mchów i wątrobowców:

      home.clara.net/adhale/bryos/phframe.htm

      Pozdrawiam:)))

    • jerzy.wozniak Re: Dla mcholubów częśćII 24.09.03, 16:24
      do pumy – poczekaj jeszcze nie koniec, ja nie będę pisał o szpilkach do
      przymocowywania mchów bo jestem zdrowy psychicznie i nie męczę roślin bo je
      szanuje jako żywy element otaczającego nas świata. Ja będę pisał jak mchy
      uprawiać i jak się nimi opiekować i jak je przymocować do gałęzi po
      przyniesieniu z lasu, ale nie bretnalem czy igłą końską lecz sprawdzonymi
      metodami o których na pewno przeczytacie. A dowiedziałem się tego gdy 100 lat
      temu robiłem licencjat z roślin egzotycznych w państwie zwanym wówczas RFN,
      gdzie już wtedy wykładano o ekologii przez e a nie hak teraz pe. Chwilę wiec
      poczekajcie!
      Do piasi - wiem piasiu, wiem nie raz na tym bolałem nie tylko z powodu nie
      możności zamieszczania tu moich za przeproszeniem zdjęć, ale głownie z powodów
      dydaktycznych. Wyobraź sobie masz chorą roślinę robisz pstryk i wysyłasz to na
      forum, ja oglądam piszę co to za choróbsko i zawieszam na stronie i co powiesz,
      że wiesz wszystko! o nie, nie tylko ty wszyscy – to jest to czego nikt nie
      rozumie edukacja, ale czy to kogoś obchodzi?? Nie wierzę że obchodzi!
      Pozdrowienia i niech wam się moje klepanie po klawiaturze przyda ku waszej
      radości!
      Jurek
      • piasia Re: Dla mcholubów częśćII 25.09.03, 11:15
        W sobotę jadę do lasu po rydze i MCHY!!!!!! Czy mogę liczyć na jakieś choćby
        szczątkowe informacje o "sadzeniu" mchów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka