b-b1
18.07.08, 09:41
Pomóżcie mi prosze-bo na moim nagrobku napiszą "zakosiła się na smierć" :-)
Nie mam dużej działki-ok 8,5 ara, ale teren jest zróżnicowany, jest i prosty
teren i spad i uskok-na którym mam trawę.
Kosze kosiarką elektryczną, ale czesto zdejmuje kosz, bo wytaszczenie na
spad,kosiarki z koszem jest dla mnie dośc 'cięzkie', równiez koszenie uskoku
ok 1 metra na całej długości działki powoduje, że na samej górze trawa jest
ścięta do zera-bo kosiarka musi "stanąc" w pozycji poziomej.
Robie podwójną robote-kosze, potem musze zgrabić-zajmuje to mnóstwo czasu i po
koszeniu "padam".
Czytałam o dobrodziejstwach kosiarek poduszkowych, że lekkie(bo sie unosza),
że wszedzie dojdzie, bo ma wąski pas cięcia, jednak, gdyby była tak
rewelacyjna , jej cena nie kształtowałaby się w granicach 400zł. Gdzie jest
haczyk??