Dodaj do ulubionych

Glina - poprawianie struktury gleby

21.08.08, 23:15
PO przeczytaniu różnych wątków na forum, postanowiłam zadziałać z
moją gliną następująco:
- wysypać 10 cm torfu i trochę średnio drobnej kory, przekopać
szpadlem z moją gliną. Będzie dobrze?
Zastanawiam się, czy dodawać jeszcze żwiru i przekopać, czy już nie
przedobrzę? MOże sypnąć żwir tylko w dołek pod roślinę? POd same
rośliny mam zamiar dać ziemię ogrodową. Mam jeszcze skarpę, należy
ją potraktować tak samo czy inaczej?
Mój ogródek jest malutki, kOszty nie są więc problemem, ale
chciałabym zrobić go dobrze na początku. Bardzi liczę na Wasze
rady :)
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: Glina - poprawianie struktury gleby 22.08.08, 08:45
      Z własnego doświadczenia z gliną wiem, że najlepszy do rozluźniania jest piasek
      i torf i może też być trochę drobnych trocin.Przekopywana głębiej kora w
      nieprzepuszczlnej ziemi rozkłada się, ale bez dostępu powietrza robi się taka
      biała pleśń, moim zdaniem szkodliwa dla korzeni roślin.Zauważyłam to kiedy po
      roku wykopałam posadzoną hortensję.Korę na takiej glebie można wymieszać tylko z
      wierzchnia warstwą (by się nie zaskorupiała), gdzie dochodzi powietrze.
      • hanyah Re: Glina - poprawianie struktury gleby 22.08.08, 09:48
        Dzięki, trochę się obawiam piasku, bo teść działkowiec straszy, że
        może się zrobic jeszcze większa skorupa, a i w niektórych postach o
        tym pisano. Stąd pomyślałam o zastąpieniu go torfem. Dorzucę
        jesszcze trocin wg Twojej rady.
        Jeśli chodzi o korę - lepiej wg Ciebie jej nie przekopywać, tylko
        wymieszać z wierzchnią warstwą - tzn troszkę przegrabić? Czy tylko
        wysypać pod rośliny jak to się powszechnie robi w ogródkach? Ile dać
        tej kory, tak na głębokość w cm? 5cm?
    • dar61 doziarnianie 22.08.08, 10:17



      Drogowcy stosują tzw. doziarnianie gliniastego gruntu rodzimego
      właśnie poprzez "dopiaszczanie" glin i "doglinianie" piasków.
      Otrzymują tak tzw. mieszankę OPTYMALNĄ gruntu.

      Dodawanie ŻWIRU do gliny nic nie daje. Żwir jest naturalnym
      składnikiem glin - to właśnie odróżnia żwir od iłu, równie
      paskudnego do uprawy w deszcze.

      Dodawanie zaś torfu moim zdaniem zwiększa przechwyt wody w
      warstwie "dotorfionej", uniemożliwia jej drenaż w dwójnasób.
      Glina sama w sobie jest żyzna, torf jest jałowy - więc po co jego
      dodatek?
      Trociny się szybko mineralizują - więc po co one
      [przy "samożyzności" glin]?
      "Dopróchnicznianie" gleb gliniastych nastapi samo - przy jej uprawie.

      Doziarnienie glin poprawi stan odwadniania/ strukturę gleby ALE
      tylko na głębokość przekopania. Krzewom, zielnym życie poprawi - ale
      drzewom - kiedy wrosną w jej podglebie gliniaste - nic to nie da.
      No chyba, że uczyni się to doziarnianie na kilka metrów wgłąb.
      A widziałem tak dostosowywane gleby ilaste na terenie nowozakładanej
      leśnej szkółki.
      WAGONY piasku tam zakopano!
      • hanyah Re: doziarnianie 22.08.08, 10:28
        Czyli powinnam dodać piasku? Ile cm na głębokość, jak grubego?
        Pomysł dodania torfu nie jest mój własny, Był kilkakrotnie
        sugerowany w wątkach o ulepszaniu ziemi gliniastej.
        Jeśli chodzi o doziarnianie - u mnie będą raczej krzewy i byliny,
        drzewom, które już są, i tak chyba już nie pomogę (brzozy)
        • gabula777 Re: doziarnianie 22.08.08, 11:31
          Dar ma rację, żwiru nie ma sensu dawać, ja daję tylko gruboziarnisty piasek, ale
          mimo to w niektórych miejscach robi mi się po gwałtownych opadach deszczu taki
          'beton', a w cieniu rośnie na tym mech.Dodatek trocin do wierzchniej warstwy
          powoduje, że nie zaskorupia się tak szybko, a torf można dać, ale taka gleba i
          bez zatrzymuje wilgoć, więc uważam, że niepotrzebny koszt.Z ziemia można trochę
          przykopać tylko kompostowaną korę (mają czasem na hałdach w nadleśnictwach), ale
          nie dla wszystkich roślin.Zresztą 'wrzosowate' i lubiące przepuszczalną glebę
          byliny niezależnie od przygotowania gleby i tak nie będą rosły na takiej glebie
          dobrze, bo znaczenie ma to co znajduje się głębiej.Niektóre byliny są dość
          tolerancyjne i trzeba wypróbować metodą prób i błędów co będzie rosło w danym
          miejscu.Ja mam korę tylko na ścieżkach, miedzy bylinami nie, bo rosną gęsto i
          daję wiosną nie do końca rozłożony kompost(wiecznie mam problem z nadmiarem),
          potem to zarasta i jesienią już go prawie nie ma.Mało mam takich miejsc gdzie
          widać 'gołą' glebę i tam właśnie robi się wspomniana skorupa i tam trociny
          trochę pomagają.Kora mi przeszkadza, bo wiecznie coś robię i to też trzeba wziąć
          pod uwagę zakładając ogród.Kora jako ściółka raczej dla takich 'nie grzebiących
          ciągle' i roślin wolno rosnących, które szybko gruntu nie zakryją.
          • wi.kta Re: doziarnianie 22.08.08, 16:22
            Mam cos takiego w ogrodzie.
            Wlasciwie to juz uporalismy sie z glina.
            Znajomy poradzil nam by glebogryzarka cala nawierzchnie kilka razy
            dobrze przejechac.
            Wtedy ziemia i wszystko co nawierzchu jest wymiesza sie z glebszymi
            partiami glin.
            Zostawia sie to na tydzien albo dwa by calosc dostala troche
            powietrza.
            Nastepnie ponowna jazda glebogryzarka i tak wkolo Macieju.
            Niestety w pierwszy roku z ogrodu sa nici, bo wszystko lezy odlogiem.

            Na jesien dalismy na calosc piach a nastepnie 20-to cm warstwe ziemi
            z pobliskiego stawu.
            Calosc wymieszana zostala znowu glebogryzarka.
            Na wiosne jeszcze raz glebogryzarka i dopiero wtedy sadzilismy.
            Mimo tak duzej ilosci ziemi nawiezionej gleba jest jeszcze dosyc
            twarda w czasie suszy. Ale powoli wyrabia sie.
            Najwazniejsze by ja od czasu do czasu dopowietrzyc.
            Wtedy wszystko rosnie jak na drozdzach.
            Na jednej czesci orgodu zostawilismy wszystko jak bylo.
            Poniewaz jest to stok to i tak cala nawieziona ziemia by splywala.
            Dlatego tylko glina zostala wymieszana glebogryzarka wielokrotnie.
            Rosna tam byliny, krzewy ozdobne i wlasciwie musze nie ma z tym
            kawalkiem klopotu.
            Tylko nie mozna tam pogrzebac swobodnie i liczyc ze jakies delikatne
            roslinki beda sie szybko rozrastaly.
      • obrobka_skrawaniem Re: doziarnianie 22.08.08, 16:17
        Dodanie grubszej frakcji zawsze powoduje rozluznienie struktury
        gleby. Dziala tak piasek, dziala tak rowniez zwir.
        Dodanie torfu, jak kazdej innej subst. organicznej, powoduje
        polepszenie strukt. gleby i zalecane jest zarowno do gleb zbyt
        lekkich jak i zbyt ciezkich. Minusem jest to, ze nalezy to robic co
        roku (bo torf sie rozklada). Rozlozony torf dostarcza skladniki
        mineralne, ktore pobierane sa przez rosliny.
        Trocin nie stos. sie bezposr. do gleby, bo zubazaja ja w azot.
        Nalezy je kompostowac.
        Jesli gleba jest taka, ze wiosna stoi na powierzchni woda to
        znaczaca zmiane moze przyniesc jedynie zdrenowanie terenu.
        • hanyah Re: doziarnianie 22.08.08, 16:22
          Czyli, że można dać żwir? Rany, pogubiłam się kompletnie :((( NIe
          wiedziałam, że torf trzeba uzupełniać co roku, może więc leiej dać
          ziemię ogordniczą i przekopać z gliną i piaskiem?
          • obrobka_skrawaniem Re: doziarnianie 22.08.08, 16:29
            A jakie skladniki zawiera ziemia ogrodnicza? Nie jest to mieszanka
            znormalizowana, najczesiej w jej skladzie jest jakas subst.
            organiczna (ziemia lisciowa, z. darniowa, torf itp.) oraz piasek.
            Kazda subst. organiczna sie rozklada, ale nalezy ja do gleby wnosic,
            bo zniej powstaje prochnica. Niestety sama gleba sie nie nawiezie
            organicznie - to nastepuje tylko w naturalnych ekosystemach i trwa
            b. dlugo.
            Jesli masz zwir to daj zwir, ale z umiarem.
            • hanyah Re: doziarnianie 22.08.08, 16:34
              Mam żwir, był sypany dekoracyjnie pod rośliny i zostało go, średniej
              grubości. Nadawałby się?
              • obrobka_skrawaniem Re: doziarnianie 22.08.08, 16:42
                Tak, ale torf tez daj (albo jakis zamiennik), przy czym musi to byc
                torf odkwaszony. Wyznacz tez miejsce pod kompost.
                Subst. organiczna mozesz stosowac miejscowo, pod bardziej wymagajace
                i cenniejsze rosliny.
                • hanyah Re: doziarnianie 22.08.08, 16:48
                  Co to jest zamiennik torfu?
                  a subst. organiczna to po prostu ziemia uniwersalna, lub podłoże?
                  • wi.kta Re: doziarnianie 22.08.08, 16:53
                    Wydobywanie torfu dla celow ogrodniczych czy energetycznych to
                    barbarzynstwo!
                    W zwiazku z tym kompostuje sie albo produkje ziemie ogrodnicza o
                    podobnych wlasciwosciach.
                    • obrobka_skrawaniem Re: doziarnianie 22.08.08, 18:18
                      Kazde pozyskiwanie surowcow naturalnych niszczy srodowisko, ale bez
                      nich nie potrafimy sie juz obejsc.
                      Ziemia ogrodnicza moze zawierac w skladzie np. wegiel brunatny,
                      ktorego pozyskiwanie takze dewastuje srodowisko (obejrzyj sobie
                      kopalnie wegla brun.).
                      Zloza torfu niskiego sie odnawiaja, gorzej z torfem wysokim.
                  • obrobka_skrawaniem Re: doziarnianie 22.08.08, 18:11
                    Subst. organiczna zawieraja: torf, obornik, ziemia lisciowa, ziemia
                    darniowa, kompost - to wszystko sa zamienniki. Sa to inaczej mowiac
                    nawozy organiczne. Stosujesz to, co jest dostepne lub tansze.
                    Ziemia uniwers., ogrodnicza i rozne podloza to nieznormalizowane
                    mieszanki, ktore maja rozny sklad w zalezn. od producenta (moga tez
                    zaw.czesci ilaste). Uzywa sie ich gl. do roslin doniczkowych.
                    • leeliana Struktura gleby 22.08.08, 18:30
                      Zaproponuję jeszcze jeden sposób na polepszenie struktury gleby: wysiać nawóz
                      zielony, jakieś motylkowe najlepiej, kiedy wzejdzie to płytko przekopać - to
                      dostarczy azotu. Tak zaczęła w moim ogrodzie glinę oswajać teściowa. I oważ
                      teściowa mawiała mi często: trzeba spulchniać ziemię i nawozić kompostem. Nie
                      bardzo czuję te podane wyżej "mechaniczne" sposoby rozluźnienia struktury -
                      struktura gruzełkowata nie tworzy się ot, tak sobie. Przygotowanie podłoża pod
                      specjalne wymagania roślin to inna bajka, ale jeśli dobrze rozumiem, chodzi w
                      poście o stworzenie dobrego podłoża pod uprawę wszelakiego badylstwa. Zatem
                      powtórzę: nawóz zielony, spulchnianie i kompost, jak najwięcej kompostu (i
                      cierpliwości :-)) Pozdrawiam ogrodniczo.
                      • obrobka_skrawaniem Re: Struktura gleby 22.08.08, 18:49
                        Tesciowa na wage zlota. ;-)
                        Jesli chodzi o mechaniczne sposoby rozluzn. gleby i popraw. jej
                        struktury, to od zawsze wiadomo, ze taka role pelni orka jesienna (w
                        warunkach ogrodu jej odpowiednikiem jest przekopanie ziemi), jednak
                        przy takich zimach jak bywaja ostatnio to tylko pogarsza sprawe.
                        Zostawienie gleby w tzw. ostrej skibie ma pozyt. wplyw na strukt.
                        gleby przy mroznej zimie.
                      • hanyah Re: Struktura gleby 22.08.08, 21:19
                        Już doczytałam na forum o motylkowych, i pewnie byłoby to najlepsze
                        rozwiązanie. Niestety nie wchodzi w grę. Ogródek jest mały i
                        właśnie teraz jest najbardziej potrzebny: dzieci się bawią, graja w
                        piłkę, zapraszają kolegów. Uprawianie motylkowych to pozbawianie
                        dzieci możliwości zabawy na trawie - może się zdecyduję, jak juz
                        zaczną studiować, czyli za ok. 10latkę. Na razie muszę sobie radzić
                        innymi sposobami. KOmpost tez jest problematyczny: piłka wpada, czy
                        inna lotka, przy wyciąganiu z rabatki pół kompostu znajdzie sie na
                        trawie. A ile się rozwlecze przy zabawie w chowanego czy berka :)
                        Choc przeganiam dzieci z rabatek, to nie da się tego upilnować
                        zupełnie. Chyba, że kompost można rozrzucić wtedy, kiedy za zimno na
                        zabawę w ogródku, ale jak szybko się rozłoży? Na początku wiosny lub
                        pod koniec jessieni byłoby to wykonalne. A miałam zamiar`posadzić
                        rośliny okrywowe, więc co wtedy kompostować?
                        • obrobka_skrawaniem Re: Struktura gleby 22.08.08, 22:05
                          Kompost mozesz rozrzucic wiosna. Nie bardzo rozumiem Twoje
                          watpliwosci dotyczace kompostu, przeciez po rozrzuceniu nalezy glebe
                          przekopac. Poza tym mozesz przy sadzeniu krzewow i drzew nasypac
                          kompostu do dolka pod ow krzew/drzewo.
                          Nawozy zielone: mozesz wysiac pozno ozimine (np. zyto), wyrosnie
                          przed zima a wiosna przykopiesz. Jesli dzieciom sie zdarzy troche
                          zdeptac to tez sie nic nie stanie.
                          • hanyah Re: Struktura gleby 23.08.08, 16:43
                            Spróbuję z kompostem na wiosnę, jak go skądś zdobędę.
                            • obrobka_skrawaniem Re: Struktura gleby 23.08.08, 16:48
                              Kompost sama sobie zrob. Co robisz np. z wyrwanymi chwastami?
                              • hanyah Re: Struktura gleby 23.08.08, 21:30
                                MAm bardzo mało chwastów, kompostu z tego nie będzie. Więcej jest
                                trawy z koszenia, i to właściwie wszystko.
                • dar61 Uściślijmy ... 22.08.08, 18:44
                  Uściślijmy:
                  W gleboznawstwie żwir - to ziarna od 2 mm do 2 cm średnicy.
                  W budownictwie i drogownictwie - to ziarna od 1 cm chyba.
                  Tak więc tzw. gruboziarnisty piasek może być z powodzeniem zwany
                  popularnie żwirkiem. Żwir o 1-2 cm średnicy to już jest kamień - i
                  dodatek takowego do {Haniowej} gliny to przesada.

                  Uparta nasza {Obrobiona} jak zawsze [z tym torfem]. To jej po
                  przyjacielsku warto przypomnieć, że obsobaczamy jego [nadmierne]
                  wydobycie od dawna. Po co niszczyć jego trudnoodnawialne zasoby
                  jesli można go z powodzeniem ZASTĄPIĆ zwykłym kompostem=ziemią
                  ogrodową?

                  A jak kto mi powie, że jest torf źródłem substancji odżywczych to go
                  skompostuję z lubością.
                  Po rozłożeniu torfu do postaci popielnej [czysty mineralny składnik]
                  zostaje tego "popiołu" 1000 razy [objętościowo] mniej niż na starcie
                  rozkładu. Szczególnie torfu wysokiego=kwaśnego [nawet
                  dowapnowanego]. Torf jest jednym z najbardziej JAŁOWYCH dodatków do
                  gleby, cenionym wyłącznie za swe zdolności higroskopijne.

                  W suchej masie zawartość substancji mineralnych w torfie - 5% [t.
                  wysoki] - 11-14 % [t. niski] jest też nieduża.
                  • dar61 Uściślijmy 2... 22.08.08, 18:55
                    Samokorekta:
                    Dar palnął o 1000-krotności w rozkładzie torfu. A miał, skubany,
                    zapisać 1000 % [=10-krotności].
                    Nie spiesz się Darze niewydarzony...
                  • obrobka_skrawaniem Re: Uściślijmy ... 22.08.08, 19:07
                    Grupa granulometryczna pod nazwa piasek ma 0,1 - 1mm, wiec zwir ma
                    od 1 mm srednicy.

                    > Uparta nasza {Obrobiona} jak zawsze [z tym torfem]. To jej po
                    > przyjacielsku warto przypomnieć, że obsobaczamy jego [nadmierne]
                    > wydobycie od dawna. Po co niszczyć jego trudnoodnawialne zasoby
                    > jesli można go z powodzeniem ZASTĄPIĆ zwykłym kompostem=ziemią
                    > ogrodową?

                    Dopiero zostalam obwolana fundamentalistka ekologiczna, a teraz
                    znowu w druga strone? Nie jestem milosniczka uzywania torfu zawsze i
                    wszedzie, dlatego napisalam o jego zamiennikach i zachecam do
                    zakladania kompostu (przy tym oszczedza sie na wywozie smieci).
                    Ziemia ogrodowa to nie jest kompost, jest to produkt o nieokreslonym
                    na ogol skladzie.

                    > A jak kto mi powie, że jest torf źródłem substancji odżywczych to
                    go
                    > skompostuję z lubością.
                    > Po rozłożeniu torfu do postaci popielnej [czysty mineralny
                    składnik]
                    > zostaje tego "popiołu" 1000 razy [objętościowo] mniej niż na
                    starcie rozkładu.

                    Kto pisze o rozkladzie do popiolu? Do popiolu to sie spala, a tu
                    chodzi o rozklad do prochnicy. Prochnica zas wiaze skladniki
                    mineralne i jest strukturotworcza. Poza tym sam torf wiaze b. duzo
                    skl. mineralnych, wiec glebe wzbogacona torfem trudniej jest
                    przenawozic (co dla poczatkujacych ogrodnikow moze okazac sie
                    zbawienne).
                    • obrobka_skrawaniem Re: Uściślijmy ... 22.08.08, 19:22
                      > Grupa granulometryczna pod nazwa piasek...

                      Przepraszam, powinno byc: frakcja piasek.
                    • dar61 Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 20:31

                      {O._s.} słowa:

                      [... Grupa granulometryczna pod nazwa piasek ma 0,1 - 1mm, wiec zwir
                      ma od 1 mm średnicy...]

                      Kocham perfekcjonistów!

                      [...Dopiero zostalam obwolana fundamentalistka ekologiczna, a teraz
                      (...)]

                      Kocham idealistów. Nawet nieperfekcyjnych diakrytycznie :)

                      [... Nie jestem milosniczka uzywania torfu ...]

                      Nie warto go niszczyć, ma w przyrodzie swe zadania do spełnienia.
                      Jak ktoś chce zakwasić podłoże - są inne sposoby. Dowilgocić - są
                      inne, poprawić strukturę - są inne zamienniki [jak O._s. świetnie
                      podaje]

                      [...Ziemia ogrodowa to nie jest kompost, jest to produkt o
                      nieokreslonym na ogol skladzie...]

                      Kocham perfekcjonistów jak zawsze. Nie podawał Dar dla {Hanyi H.}
                      porady ściśle wg składu gleby ogrodowej, a w SKRÓCIE podał, że
                      kompost ROZŁOŻONY jest świetną ziemią ogrodową.

                      [...Kto pisze o rozkladzie do popiolu? Do popiolu to sie spala, a tu
                      chodzi o rozklad do proochnicy. Proochnica zas wiaze skladniki
                      mineralne i jest strukturotwoorcza...]

                      No właśnie - kto pisze? Dar pisał o żyzności gleby [w składniki
                      popielne=mineralne]. O nieżyzności torfów jako takich.

                      [... Poza tym sam torf wiaze b. duzo skl. mineralnych...]

                      Kompleks sorpcyjny torfu jest porównywalny do chłonności każdej
                      próchnicy - np z kompostu pochodzącej. Niestety torf ma czasem
                      skondensowane składniki szkodliwe.



                      Dar ma nadzieję, że {Hanya H.} coś zyska na dopieszczaniu niuansów
                      składu i popielności torfu w wykonaniu tandemu kłótników {O.s.} i
                      {D.}?
                      • obrobka_skrawaniem Re: Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 21:17
                        > [... Nie jestem milosniczka uzywania torfu...]
                        >
                        > Nie warto go niszczyć, ma w przyrodzie swe zadania do spełnienia.

                        Pewnie, w koncu na torfowisku nastepuje sukcesja lasu.

                        > ...kompost ROZŁOŻONY jest świetną ziemią ogrodową.

                        A skad Hanyah ma wziac rozlozony kompost, skoro dopiero zaczyna
                        dzialalnosc ogrodnika amatora?

                        > Dar ma nadzieję, że {Hanya H.} coś zyska na dopieszczaniu niuansów
                        > składu i popielności torfu w wykonaniu tandemu kłótników {O.s.} i
                        > {D.}?

                        Specjalistyczne dyskusje sa niestrawne dla niespecjalistow. Obawiam
                        sie, ze Hanyah bedzie miala dosc tych szczegolow.
                        • hanyah Re: Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 21:28
                          Ja się cieszę, że mój post spotkał się z takim odzewem :) Co prawda,
                          jako niespecjalista już dawno pogubiłam się w szczegółach, ale
                          dowiedziałam się, że mój żwirek jest za gruby, więc odpada, jednego
                          błędu tym samym udało się uniknąć.
                          Na tym etapie, chętnie dodałabym kompostu, tylko faktycznie nie mam
                          go skąd wziąć. Obornik to może jeszcze rodzina by zorganizowała,
                          tylko nie wiem czy to bezpieczne: nie będzie w tym jakichś chwastów,
                          robali i innych niepożądanych elementów? Jak już by rodzina chciała
                          pomóc, to nie mogę jej skrytykować za jakość produktu. No i czy moja
                          rodzina użytkująca mały ogródek wytrzyma ten obornik?
                          • obrobka_skrawaniem Re: Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 21:50
                            > Obornik to może jeszcze rodzina by zorganizowała,
                            > tylko nie wiem czy to bezpieczne: nie będzie w tym jakichś
                            >chwastów, robali i innych niepożądanych elementów?

                            Nie powinno byc, obornik powstaje z odchodow zwierzecych i sciolki.

                            > No i czy moja
                            > rodzina użytkująca mały ogródek wytrzyma ten obornik?

                            Nawozi sie rozlozonym obornikiem. Kompostuje sie go, w wyniku czego
                            powstaje ziemia, ktora nie smierdzi odchodami, ma zapach ziemi i
                            gdybys nie wiedziala z czego powstala, to nigdy bys sie tego nie
                            domyslila. Tak wiec jak bedziesz zalatwiac obornik to sie dopytaj
                            czy jest przekompostowany.
                            Wazne: obornikiem nie nawozimy calej dzialki, bo niektorym roslinom
                            wrecz szkodzi (np marchew jest bardziej atakowana przez szkodniki).
                            Znajdz gdzies sobie spis roslin sadzonych w poerwszym, drugim i
                            trzecim roku po oborniku.
                            Ktos tu juz polecal nawozy zielone. Mozesz wysiac teraz jakies
                            motylkowe, zyto lub mieszanki zyta z motylkowymi.
                            Zobacz co jest dostepne w najblizszym sklepie/hurtowni ogrodn.
                            Mozesz kupic np ziemie lisciowa, darniowa.
                            • hanyah Re: Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 22:18
                              Teść organizuje sobie obornik na działkę, ale chyba nie jest
                              dobrze przekompostowany, bo jednak trochę śmierdzi. Musiałabym go
                              chyba przekompostować sama. Trzeba do tego kompostu obornikowego coś
                              dorzucać, trawę jakś, czy może się kompostować sam? Jak rozumiem,
                              trzeba napowietrzać, odwracać widłami itp. Jak długo powinien się
                              kompostować obornik?

                              Co do motylkowych: gdzie je wysiać? Na rabatach pod roślinami? I
                              kiedy przekopać?
                              • hanyah Re: Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 22:20
                                Zakup ziemi liściowej czy darniowej to dla mnie najprostsze
                                rozwiązanie. TYlko nigdzie tego nie widziełam, sama ziemi
                                uniwersalna, podłoże uniwersalne czy substraty o nieokreślonym
                                składzie. MOże jakoś zdobyć ze wsi od rodziny?
                              • obrobka_skrawaniem Re: Torf jako taki, a jak nie taki, to jaki? 22.08.08, 22:37
                                Na ogol kompostuje sie sam, ale mozesz dorzucac wszystkie "smieci"
                                organiczne: obierki ziemniakow, skorki bananow, wyrwane chwasty itp.
                                (z takich skladnikow powstaje typowy kompost). Mozesz przerzucac,
                                ale nie jest to konieczne, rozlozy sie i tak, tyle, ze bedzie to
                                dluzej trwalo. Ma sie kompostowac dotad az nie beda widoczne zdzbla
                                zboza (pozostalosc sciolki) i nie bedzie smierdzial. Powstanie
                                czarna, jednolita ziemia.
                                Nawozy zielone wysiewamy po zakonczeniu uprawy, musi byc to pusty
                                kawalek gruntu.
                          • dar61 Gliniasty dostatek 22.08.08, 22:42
                            Choć gleba u {H.H} to nie powulkaniczne bogactwo - to nic jej nie
                            zarzucałbym pod względem żyzności. Na diabła więc tam ten obornik!
                            Doziarniona tym piaskiem świetnie powinna się odwadniać.
                            Ja nie nawoziłbym jej dla samego użyźniania - ale świetny byłby ten
                            wysiew poplonów zielonych.
                            Dałbym nawet im CAŁY sezon do wzrostu [w sierpniu ich wysiew jest
                            trochę późnawy dla otrzymania dużej biomasy do przyorania].

                            O właśnie! Można by wprosić się do sąsiadów mających kłopot z
                            nadwyżką skoszonej trawy i zwiezioną trawę u {H.H.} właśnie
                            przykopywać/przyorywać.

                            Na miejscu Szanownej {H.H.} nie martwiłbym sie nad miarę -
                            po "dopiaskowaniu" siałbym/sadziłbym bez zmartwień - i
                            kompostowałbym każdą resztkę organiczną z ogrodu, ze swego stołu, od
                            swych zwierzaków. Docelowo kompost na swe grządki trafiłby...


                            A na nieudane doziarnienie gliny można by zastosować zwykłe
                            ZDRENOWANIE gleby.
                            • hanyah Re: Gliniasty dostatek 23.08.08, 16:41
                              Ja nic nie mogę orać. Ja mam 4 rabatki 3x3m każda. I na każdej już
                              coś rośnie, mogę wysiać motylkowe w szpary i przekopać łopateczką :)
                              Trawę skoszoną posiadam w ilości ok 400m (obszar trawnika) co
                              tydzień po koszeniu. NIe kompostuję, ale się zastanawiam.
                              Przekompostuje się sama, bez innych dodatków?
                              • dar61 Re: czy sama 23.08.08, 21:40
                                Oczywiście, że się rozłoży. Zachwalam nie kłaść jej świeżej na zbyt
                                ubity stos - bo wtedy się zaparza, przegrzewa i są kłopoty. Pozwolić
                                jej się przesuszyć na luźnej niewysokiej stercie, kilka razy
                                przerzuconej - i potem takie sianko można do pryzmy kompostowej
                                dołożyć. Najlepiej jednak mieszać świeżą z jakimkolwiek innym SUCHYM
                                materiałem organicznym.
                                Na temat kompostu można dużo pisać...

                                Zachwalić warto rozdrabniacz elektryczny do resztek. Każdą gałąź
                                można tym pozrębkować. I skompostować.
                                A przyzmę kompostu w postaci np. czworokątu z impregnowanych desek
                                to radzę już teraz zaplanować.
                                Powodzenia!
    • jokaer Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 08:34
      kiedys pan Wożniak pisał, że dodatek samego piasku do gliny sprawia, ze tworzy się jeszcze większa skorupa
      i ja np. z tym się zgadzam, dlatego pisanie i udzielanie przez kogos rad jak to utwardzają podłoża pod budowę dróg chyba mija sie z celem, bo to ma być podłoże pod rośliny przecież, drogom stawia się chyba inne wymagania :)

      najważniejsze co ma rosnąć w tym miejscu gdzie chcemy coś zmieniać, bo akurat gliny to są ziemie bardzo zyzne, ale trudne w uprawie,
      i jeśli rośliny , które będziemy sadzić lubią gleby bardziej rozluźnione i przepuszczalne to trzeba zmienić trochę strukturę gliny wprowadzając : jesli piach to gruby, drobny żwirek,
      jeśli będziemy sadzić rośliny wapniolubne dobrze jest wprowadzic do gleby kamień wapienny, który jest miękki i w szybkim czasie sie sam pokruszy ( jeśli oczywiście gdzieś jest w poblizu taki kamień), dużo najlepiej materii przekompostowanej organicznej, jesli rosliny, które bedziemy tam sadzić będą tej próchnicy tam potrzebować

      bo są rosliny, które rosną na glebach bardziej zmineralizownych
      i wcale nie potrzebują znacznych ilości próchnicy

      na pewno dobrze jest w konkretny dołek dać ziemię taką jaką roślina potrzebuje z mieszaną trochę z miejscową glebą, jesli rosliny nie są szalenie wymagające to sobie poradzą

      i zdecydowanie ważniejszy jest tu odczyn gleby

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • gabula777 Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 09:21
        Jest jeszcze dobre rozwiązanie, jeśli chodzi o glinę, szczególnie w małym
        ogrodzie.Robi sie rabatę wzniesioną, szczególnie dla bylin o jakieś 30cm, to
        trochę pomaga odpłynąć szybciej nadmiarowi wody.Wtedy można zrobić nawet cienka
        ściółkę z drobnej kory na początku zanim rozrosną się rośliny.Gleba gliniasta
        jest żyzna, zbędny jest obornik pod rośliny ozdobne. Taka gleba powinna być
        wzruszana, dlatego dobrze się spisuje pod uprawy, a pod nasadzenia stałe już
        gorzej, a ściółka z kory na płaskim terenie jeszcze pogarsza warunki roślinom i
        uniemożliwia spulchnianie od czasu do czasu.Można jesienią skompostować liście w
        czarne worki i wiosną przemieszać z wierzchnią warstwą.Ja polecam dodanie
        gruboziarnistego piasku, do głębszej warstwy, ale na wierzchu trzeba starać się
        dawać jakąś materię organiczną lub domieszać niewielką ilość zleżałych
        trocin(nie ściółkować nimi) , bo sam piasek zostaje podczas intensywnych opadów
        wypłukany na wierzch, przyklepany i powstaje 'beton'.
        • jokaer Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 09:54
          dokładnie jest jak piszesz, widziałam w jednym z ogrodów coś takiego :
          posadzone krzewy, ziemia gliniasta, na wierzch położona agrotkanina
          i na to kora, właściciel chciał wykopać jeden krzew, więc okrycie zostało częściowo zdjete, był dzień po deszczu a na tej glinie stała woda jak wielkie bajoro

          przyznam, że mnie to zszokowało, zwłaszcza, że teren posesji był troszkę podniesiony

          musiała być tam wyjatkowo zlewna glina, jak się to mówi

          w takich przypadkach najlepiej się sprawdzają rosliny okrywowe,
          tylko wierzchnią warstwę trzeba troche " uzdatnić";

          no i jest to załozenie pracochłonnne i może kosztowne, ale potem jest jednak efekt bardzo dobry


          ---
          dagmargallery.republika.pl/
          www.ogrodziolowy.republika.pl/
          • gabula777 Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 11:27
            Racja, agrotkanina i kora czy żwir powoduje w dodatku na glinie jakąś zamartwicę
            gleby.Nadaje się tam gdzie nie ma nic rosnąć.Ja mam pas między domem, a
            żywopłotem szer. metr z kawałkiem od str. południowej gdzie trawa nie chciała
            rosnąć wysypany żwirem na agrotkaninie.Leży to sobie rok i niedawno oglądałam
            ziemie pod tym, wygląda jakby życia tam nie było (ale cholerny powój polny daje
            radę :-)
        • hanyah Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 16:54
          Jak skompostować liście w czarne worki? Po prostu upchać, związać a
          wiosną hop siup pod rośliny? Mam obok ogródka brzozy, brzozopodobne
          (osiki?) i dęby, mogłabym zutylizować liście.
        • hanyah Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 16:55
          Co to są zleżałe trociny? Jak kupię worek w sklepie ogrodniczym, to
          co mam z nimi zrobić, zanim rzucę je na rabatkę?
          • gabula777 Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 17:52
            Napisałam o kompostowaniu liści, bo w najbliższym czasie będzie ich dostatek,
            więc jak nie masz kompostu, to chyba najszybciej.Poczytaj w sieci o ziemi
            liściowej.Nadają się liście bukowe, topoli, lip, klonów.Układa sie je w
            dziurkowanych workach, przesypuje zawierającym azot suszonym obornikiem, można
            dać trochę 'zieleniny' np. pokrzyw, albo innego miękkiego 'zielska'.Można dać
            tzw. starter kompostowy, związać niezbyt mocno, żeby można było to od czasu do
            czasu trochę 'przetrzepać'( jak poduszkę, liście szybko się zbijają).Wiosną
            otrzyma się już materiał organiczny nadający sie do ściółkowania ponieważ glina
            i piasek to podłoże mineralne, a potrzebna jest próchnica.Torf moim zdaniem na
            krótko rozluźnia glinę, a pogarsza i tak nie najlepsze stosunki wodno
            powietrzne.Normalnie to liście powinno się dłużej kompostować,ale do
            ściółkowania mogą być. Ja układam je jesienią osobno, a wiosną dodaję przegniłe
            do kompostownika,kiedy sprzątam pozimowe resztki po uprzednim opróżnieniu
            zawartości.
            Zleżałe trociny można dostać w tartakach( mają ciemniejszy kolor), czasem w
            stolarniach, ale w sklepie się nie kupi.
            • hanyah Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 21:36
              Jak już przekompostuję sobie liście, czyli je po prostu rozkładam
              pod roślinami na wiosnę? Bez mieszanie z wierzchnią warstwą? One się
              tak będą same rozkładać, nie trzeba będzie ich przekopać?

              Sorry za tak naiwne pytania, ale jestem w temacie ogrodnictwa
              zupełnie zielona. Total debiut :)
              • gabula777 Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 22:11
                Przemieszać trochę motyczką z ziemią, resztę zrobią dżdżownice i inne żyjątka
                wciągając je w glebę (notabene u mnie nawet igły sosnowe coś wciąga do
                ziemi).Potem liście wyrastających roślin przykryją, a jak będziesz wykładać co
                jakiś czas materię organiczną, to poczujesz jaki wspaniały zapach ma taka gleba.
          • mirzan Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 19:47
            hanyah napisała:

            > Co to są zleżałe trociny? Jak kupię worek w sklepie ogrodniczym,
            to
            > co mam z nimi zrobić, zanim rzucę je na rabatkę?

            Dostałaś wiele dobrych rad na skalę aptekarską.Twój worek trocin
            starczy na prawie metr kwadratowy grządki.Też mam gliniany beton
            w ogrodzie.Radziłem sobie z nim tak:Grzęda szerokości 1 m przykryta
            świeżymi trocinami na grobość ponad 20 cm.Czyli wywalałem ok 3
            skrzynki na metr bieżący.Posypywałem obficie nawozem
            wieloskładnikowym, przekopywałem w miara możliwości.Na
            przekopane,następna taka warstwa trocin.W tej nowej warstwie
            rozgarniałem rowki i siałem w nich cokolwiek, bez liczenia na plon.
            Po sezonie ziemia była jak puch i utrzymuje sie taka parę lat.
            To nie ma być posolenie ziemi trocinami czy torfem, ale w przekopanej
            warstwie ma być więcej trocin niż ziemi.
            • hanyah Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 21:25
              SKala aptekarska to dokładnie to, czego potrzebuje na mój mini
              ogródek.

              Chciałabym wiedzieć, co siałeś w tych trocinach? I co z tymi
              roślinami się później działo, zamierały i wzbogacały glebę?
              Przekopywałeś korzonki i łodyżki z ziemią?

              • mirzan Re: Glina - poprawianie struktury gleby 23.08.08, 23:28
                Wielkość ogródka może być niewielka,ale warstwa trocin ma być gruba.
                Bo ma być to poprawienie struktury, a nie udawanie,że coś się robi.
                Na takiej ziemi z trocinami siałem rzodkiewkę, ale nie pamiętam czy
                urosła, zawsze sieję fasolkę szparagową, do przekopania po zbiorze.
                Przekopuję dopóki zielona.Żadnego piasku,żwiru czy innych materiałów
                budowlanych.
                • dar61 Re: przekopywanie glin 24.08.08, 10:58
                  Rozmawia tu Mocarny Mirzan z kobietami.

                  Kobietom nie zalecałbym przekopywanie gliny ani rydlem, ani łopatą,
                  ani szuflą, ani szpadlem, ani...
                  Tipsów szkoda.

                  Nabita nandronolem Aneta Konieczna de domo Pastuszka dla mnie za
                  kanciasta w bicepsie.
                  • mirzan Re: przekopywanie glin 24.08.08, 11:30
                    dar61 napisał:

                    > Rozmawia tu Mocarny Mirzan z kobietami.
                    >
                    > Kobietom nie zalecałbym przekopywanie gliny ani rydlem, ani
                    łopatą,
                    > ani szuflą, ani szpadlem, ani...
                    > Tipsów szkoda.

                    Nie wpadaj w taką dyskusję jak rozróbka- skrobaniem. Dla ziemi jest
                    obojętne, czy przekopie ją właścicielka, czy wynajęty menel.Chodzi
                    o metodę nie wykonawcę.
      • dar61 Znaj proporcją [doziarniania], Mocium JKR-o 23.08.08, 13:24






        Panie Feret! Czytasz Pan toto i się w grobie nie przewracasz???

        Słowa {JKR-y}:
        [... pisanie i udzielanie przez kogo(ś) rad jak to utwardzają
        podłoża pod budowę dróg chyba mija si(ę) z celem ...]

        Kocham poetów zmyślających piękne słowa.

        "Kogoś" rzeknie tako:

        A gdzież to {JKR} wypatrzyła u Dara, że pisze on o utwardzaniu dróg?
        Korzystał on tylko ze słownictwa z gruntoznawstwa budowlańców, a
        pisał o gleboznawstwie.

        Cała tajemnica w DOZIARNIANIU gleb właśnie w proporcji dodatku
        piasku do glin dla polepszenia struktury gleby, powstania
        odpowiedniej wielkości agregatów=gruzełków, w nadaniu jej pożądanych
        cech odwadniania, napowietrzanie, nagrzewania, chłonności etc.

        Kto sypnie łopatę czy dwie tego piasku na zbyt małą głębokość - ten
        niech nie spodziewa się efektów pożądanych.
        Kto nie spulchnia takiej gleby po zakończeniu UBIJANIA jej na placu
        budowy wokół domów i zakłada tam od razu ogródki czy trawniki - sam[-
        a] sobie winien[-nna]...

        A gleby piaszczysto-gliniaste są uważane za idealne pod względem
        żyzności, napowietrzania się. Podkreślić warto: PIASZCZYSTO-
        gliniaste, a nie gliniasto-piaszczyste.
        Tak więc dla {Hanyi H.} podpowiedź: WAGON piasku na pół wagonu gliny.
        i przemieszać dobrze, demontując tipsy.
        ;-)

        Warto znać Trójkąt Fereta!
        • obrobka_skrawaniem Re: Znaj proporcją [doziarniania], Mocium JKR-o 23.08.08, 16:46
          dar61 napisał:
          >
          > A gleby piaszczysto-gliniaste są uważane za idealne pod względem
          > żyzności, napowietrzania się.

          Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle? Dlaczego w Polsce,
          gdzie przewazaja gleby powstale wlasnie na takich utworach sa tak
          slabe gleby (okreslane jako zytnio-ziemniaczane)?
          • hanyah Re: Znaj proporcją [doziarniania], Mocium JKR-o 26.08.08, 21:34
            Kochani, dziękuję bardzo za pomoc.
            Już przekopałam co trzeba tymi ręcami (z tipsami), Będę sadzić,
            kompostować liście, trocinować (jak zdobędę zleżałe trociny), no i
            chyba zrobię kompostownik, póki mam jeszcze miejsce. Mam nadzieję,
            że wszystko będzie rosło :)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Glina - poprawianie struktury gleby 27.08.08, 02:48
      Moj ogrod jest w calosci na stoku lupkowego pagorka pokrytego
      zbetonowana glina. Pierwsze, co zrobilam zeby uzdatnic ziemie do
      sadzenia roslin to bylo przekopanie gliny z GIPSEM (okolo 1 kg gipsu
      na metr kw), piaskiem i materialem organicznym (uzywalam co w rece
      mi wpadlo: obierki z kuchni, wysuszona trawe z koszenia, zmielona
      trzcine cukrowa, zmielone w rozdrabniaczu liscie i kore przyniesione
      z parku). Sialam tez motylkowe, ktore dlugimi korzeniami rowniez
      poprawiaja przewiewnosc gleby i scinalam je pozostawiajac na
      wierzchu gdy mialy ponad 10 cm.

      Po roku ziemia jest pulchna i pelna dzdzownic; regularnie przykrywam
      ja warstwa sciolki, robactwo wciaga ja w glab, czasem podsypie
      gipsu, ktory z deszczem wsiaka w ziemie.

      Te metody dzialaja dobrze jezeli sadzisz rosliny o niezbyt glebokim
      systemie korzeniowym lub znoszace posadzenie w glinie. Natomiast dla
      drzew, ktore potrzebuja przepuszczalnej gleby i gleboko sie
      ukorzeniaja musialabys przekopac w poltora metra w glab a w glinie
      taki dolek zatrzymywalby wode, wiec zalewanie korzeni nie wyszloby
      im na dobre. Radzilam sobie tym sadzac drzewa owocowe (cytrusy) na
      pagorkach usypanych z przepuszczalnej mieszanki ziemi i kompostu
      (ale cytrusy maja dosc plytki system korzeniowy - ta metoda moze nie
      dzialac dla innych rodzajow drzew).

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka