Dodaj do ulubionych

Baobab - jak o niego dbac

30.08.08, 15:16
Witam wszystkich
Nie znam sie na roslinach, prosze o pomoc ;)
Udalo mi sie wychodowac z nasiona baobab, co uwazam za wielki moj
sukces ;) Ma juz dobre 50 cm, rosnie duzy i co najwazniejsze rosnie
szybko. Przesadzilem go do wiekszej doniczki, co jeszcze barrdziej
spowodowalo wzrost. Ale rosnie w caly czas w gore i zaczyna sie
przewracac pod swoim ciezarem. Podlewam go ci kilka dni.
No wlasnie i pytanie. Jak o niego dbac, mozna go jakos przyciac z
gory by rozrosl sie na szerokosc nie tylko szedl w gore?
Nie zadzkodzi mu to? Roslina dosc chyba unikalna u nas i ciezko
znalezc pomoc
Obserwuj wątek
    • mirzan Re: Baobab - jak o niego dbac 30.08.08, 19:54
      W książce W pustni i w Puszczy, Sienkiewicza, jakby kto pytał,
      jest trochę na temar rego drzewka.
      • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 30.08.08, 22:52
        ale ja pytalem powaznie. Bardzo mnie cieszy ze drzewko rosnie
        pieknie, ale boje sie ze w koncu zabraknie mu "czegos" i zacznie
        marniec
        A chcialbym wychodowac silne fajne drzewko
        • claratrueba Re: Baobab - jak o niego dbac 31.08.08, 06:55
          Wejdź na strony o bonsai. To jedyny sposób, żeby zahamować wzrost. Generalnie
          roślina jest piekielnie odporna ale może jej zaszkodzić zimno np. przeciąg. I
          warto obracać, żeby każda strona łapała światło.
          • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 31.08.08, 10:45
            Dziekuje.
            Zastanawia mnie tylko czy nie za pozno na to przycinanie?
            Kurcze boje sie, bo na razie rosnie szybko i bardzo ladnie, ma wiele
            lisci, doslownie codziennie wychodza nowe.
            Poczytam o bonsai
            • fomica Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 12:06
              Prędzej czy później będziesz musiał przesadzic go do ziemi. A wtedy pewnie
              klimat go zabije. Szkoda drzewka, ale będzie mu trudno przetrwać w naszej
              szerokości geogr.
              • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:34
                Wlasnie tego chcialbym uniknac. WIadomo ze jak wystawi sie go na
                zewnatrz, zdechnie. JEdyne co przychodzi mi do glowy, przycinanie by
                spowodowac "skarlowacenie"
                • amus00 Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 19:20
                  może spróbuj skontaktować sie z jakimś ogrodem zoologicznym? :) może któryś go
                  łyknie ;)
                  • winifred Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 20:16
                    :D zoologicznym to może nie koniecznie.... za to Botaniczny byłby ok. wrocław może?warszawa? zawsze jak przerośnie rozmiary twojego mieszkania, to możesz go tam oddać, założę się że chętnie wezmą.

                    jak oddałam dwa kartony książek do biblioteki, to pani mało mnie nie uściskała ze szczęscia, czuję że z oddaniem baobabu w dobre ręce będzie podobnie w razie czego
                    pozdrawiam.
        • dar61 Re: czegoś 31.08.08, 09:17
          Donicy o średnicy 20 metrów [słownie: dwudziestu]?
          • teddy-boy Re: czegoś 31.08.08, 10:47
            No jak dalej tak pojdzie to za rok dwa chyba bede musial donice 20 m
            zastosowac ;)
            A i chyba wybic dziure w suficie, dobrze ze mam dwupoziomowe
            mieszkanie ;)
            Jesli ktos wie jak o to drzewko zadbac, bede wdzieczny, naprawde,
            uwierzcie, duzo kosztowalo mnie wyhodowanie go, nie znam sie na
            roslinach.
            Pozdrawiam
            • dana33 Re: czegoś 31.08.08, 16:51
              baobab ma duzo zastosowan.....

              neatorama.cachefly.net/images/2007-03/baobab-toilet.jpg
              • tyrtum Re:Na polu 31.08.08, 18:04
                Dzisiaj mój kolega poinformował mnie,że jego kolega z pod Łodzi ma drzewo
                baobu na polu . Wytrzymało nawet mrozy /-30 stop C/.
                • deerzet Re: spód łodzi 31.08.08, 19:07
                  Kolega spod "miasta Łodzi" niech poczeka do wiosennego skoku
                  temperatur, rozruszania soków w wielobabie [copyright Papcio Chmiel]
                  i ponownego w ciągu doby schłodzenia.

                  Już w Polsce niejedną araukarię i bambusy taka wariacja wiosenna
                  schłodziła do imentu vel szczętu.
        • diopsyd1 Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 12:09
          Potrzebne mu odpowiednie towarzystwo: skorpiony, weze, lwy no i Kali
          oczywiscie.
    • konik200 Re: Baobab - jak o niego dbac 31.08.08, 20:01
      u mnie baobab słabo rosnie żółkną i opadają mu liscie ale systematycznie wyrastają nowe, moze mam złą kwasowość gleby

      To powinno Ci troche przyliżych "małpie drzewa chlebowe"

      hodujbaobaby.fora.pl/
      • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:32
        Dzieki to forum znam.
        Moj baobab rosnie dziko jak na drozdzach, pojecia nie mam co to
        kwasowosc gleby ;) Ziemie kupilem ostatnio w pobliskiej kwiaciarni,
        jest super ;) tylko po co on rosnie tak wysoko, w bok by poszedl!
    • mamap Re: Baobab - jak o niego dbac 31.08.08, 20:02
      Baobab ma wielgachne korzenie, jak korona drzewa-legenda glosi,ze
      bog odwrocil to drzewo do gory nogami. Tam gdzie rosnie ma sucho,
      woda w porze deszczowej i potem dzieki korzeniom jakos trwa.
      Niektore mialy galezie jakby przygiete do dolu, tak jak u nas
      jablonie w sadach. Moze to jest sposob zeby do pewnego czasu pobyl z
      toba. A potem zrob zdjecie i zaoferuja jakiemus ogrodowi
      botanicznemu.
      • rolki3 Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 11:57
        Skontaktuj się z ogrodem botanicznym / palmiarnią w dowolnym mieście
        w Polsce i zapytaj. Tam są ludzie, którzy znają się na rzeczy.
        • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:41
          O! W koncu konstruktywna odpowiedz bez zlosliwosci ;)
          Postaram sie taki kontakt znalezc.
          Poniewaz to w zasadzie pierwsza roslina jaka wychodowalem "na swojej
          piersi" naprawde jej los lezy mi na sercu

          DZieki!
          • obrobka_skrawaniem Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:54
            > O! W koncu konstruktywna odpowiedz bez zlosliwosci ;)

            O jej konstruktywnosci przekonasz sie jak zaczniesz dzwonic. Jak
            dotad nie widzialam baobabu w zadnym europejskim ogrodzie bot.
            • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:58
              Zartujesz.
              Chcesz powiedziec ze mam szanse byc ojcem pierwszego baobabu w
              europejskim ogrodzie botanicznym?
              Do tej pory bylo latwo, drzewko sobie roslo, wszyscy byli zadowoleni.
              Jakis czas temu zmienilem doniczke na wieksza i wystrzelilo naprawde
              ostro w gore. Musze cos z tym zrobic bo albo bedzie tak roslo w gore
              do sufitu ale padnie z braku "czegos" na czym sie nie znam
              Pozdrawiam
              • obrobka_skrawaniem Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 14:06
                Obawiam sie, ze zaden ogrod bot. nie bedzie w stanie zapewnic mu
                odpowiednio wysokiej szklarni. Mozesz sprawdzic na stronach Kew
                Gardens, albo napisac do nich maila z pytaniem czy maja te rosline
                (tam nie bylam we wszystkich szklarniach).
                Jesli nie chcesz, zeby rosl szybko to przesadzaj go do doniczki
                tylko nieco wiekszej od poprzedniej. Nie padnie jesli ma odpow.
                podloze.
                • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 14:29
                  Hm, mysle ze zanim urosnie tak wysoki ze szklarnia przestanie
                  starczac, to minie pare ladnych lat. Dzis go zmierze z ciekawosci,
                  ma jakies 1,5 roku.
                  Co do przesadzania i podloza. No wlasnie tu tkwi szkopol! Co to
                  znaczy WLASCIWE podloze? Nikt nie umie udzielic odpowiedzi, kobieta
                  w kwiaciarni popatrzyla na mnie jak na dziwaka. Kupilem wiec
                  standartowa ziemie do kwiatow, jak widac, sluzy mu i to bardzo...
                  • obrobka_skrawaniem Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 14:33
                    Jesli mu sluzy, to sie nie przejmuj, tzn jest odpowiednie, tylkomoze
                    zbyt zyzne. W rejonach, w ktorych baobaby rosna sa b. ubogie gleby.
    • natkabatka Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:41
      hodujbaobaby.republika.pl/hodowla.html
      • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 13:55
        Dziekuje, znam ta strone. Tam jest sporo na temat startu, a mi
        chodzi o to jak opiekowac sie juz dosc duzym drzewkiem. To co
        podalem na poczatku, ze drzewko ma 50 cm, strzelalem i chyba dzis go
        zmierze bo zdaje sie ma sporo wiecej, moge wrzucic tez foto jak ktos
        jest ciekawy.
        Pozdrawiam
        • ketu2 Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 18:49
          A we Wrocławiu w Ogrodzie Botanicznym jest pusta szklarnia wysoka na
          ok. 10 m. Oraz mam kolegę, który ma hol w domu na dwa piętra i dawał
          kiedyś ogłoszenie, że odkupi duże rośliny...
          • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 20:48
            Z tym oddaniem do ogrodu to mi sie bardzo nie spieszy. Chcialbym
            nacieszyc sie moim sukcesem w domu ;) Oczywiscie jak bedzie roslo
            caly czas w tym tempie, to nastapi to szybciej ;)
            Ale moge im wychodowac nowe drzewka, jedno zdechlo mlodo, drugie
            rosnie pieknie
            Jakiekolwiek namiary na pomoc w hodowli lub ludzi co sie znaja mile
            widziane.
            Pisalem do akademii bonsai w warszawie, nie odpisali, ale moze nie
            czytaja codziennie maili
            Pozdrawiam wszystkich, Drzewko ma okolo 70 cm wysokosci, martwi mnie
            ze sie przechyla w jedna strone, zeby sie nie przewrocilo, opiera
            sie o okno, hm
    • gnago Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 21:49
      zapominaj o podlewaniu, oberwij połowę liści- z góry to może pójdzie na boki. Daj roślince trochę mszycy to też pomoże ograniczyć wzrost, przesuń stopniowo do ciemnego kąta. Zreszta dzień coraz krótszy to i raczej wyhamuje wzrost.
      • teddy-boy Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 22:44
        Zapomniec o podlewaniu? nie mam potwierdzonych danych na ten temat -
        boje sie ze uschnie. Oberwac liscie - podobnie, boje sie ze padnie.
        Mszyce to juz chyba fatalny pomysl. Nie znam sie, ale raczej nie
        widze z nich pozytku. Poprzedniej zimy faktycznie wzrost sie
        zatrzymal, ale nie nastapil zaden okres "zimowania" czy wegetacji,
        widac ten model chce wyjatkowo zyc ;)
        Jak radzil ktos, napisalem do ogrodu botanicznego z pytaniem jak
        traktowac moje drzewo, zobaczymy czy ktos odpisze.
    • skomroch1 Re: Baobab - jak o niego dbac 01.09.08, 21:51
      A może z baobabami jest jak z rybkami akwariowymi. Jeśli mają małe akwarium nie
      rosną.Twój baobab może przestanie kiedy nie będzie mógł puszczać nowych korzeni?
      Wtedy pozostaje kwestia dobrego nawozu i już.
    • luiza-w-ogrodzie Baobab mozna hodowac jako bonsai 02.09.08, 03:16
      Teddy,
      Sa dwa rodzaje drzew popularnie zwanych baobabami (albo boab):
      spotykane w Afryce na Madagaskarze i w polnocno-zachodniej Australii
      gdzie klasycznym przykladem jest gatunek Adansonia gregori oraz "bottle trees" Australii
      polnocno-wschodniej (np Brachychiton rupestris czyli Queensland Bottle Tree) Obydwa gatunki wyrastaja
      do gigantycznych rozmiarow. Nasze baobaby rosna w klimatach
      podzwrotnikowychm, gdzie jest pora deszczowa i pora sucha.

      Australijskie towarzystwo propagacji rodzimych roslin (Association
      of Societies for Growing Australian Plants czyli ASGAP) poleca
      Brachychiton jako bonsai dla poczatkujacych, ale nie wiem, jakie Ty
      masz drzewko. Skad miales nasiona? W kazdym razie kazdy rodzaj
      mlodego baobaba mozna zminiaturyzowac jako bonsai wiec jest
      nadzieja. Prawdopodobnie wiekszosc zrodel na temat hodowania
      baobabow jako bonsai jest po angielsku, popatrz np tutaj:
      www.essortment.com/all/boabbaobabtree_rjlt.htm

      Baobaby generalnie dobrze znosza przycinanie korzeni i przesadzanie -
      kilka tygodni temu przetransportowano 750-letni baobab do ogrodu botanicznego w Perth; przejechal 3000 km z obcietymi
      konarami i korzeniami. Oczekuje sie ze drzewo sie przyjmie i bedzie
      zylo dalej przez jakies 5 tysiecy lat.

      Powodzenia
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • deerzet Re: transport 02.09.08, 10:56
        Szanowna {Luizo}
        Czy przesadzanie dorosłych drzew w terra australis to rzecz
        zwyczajna?
        Czy może wymusza je jakiś przepis czy może odpłatność niemała?
        Czy tak czynią przy budowie u Was każdej autostrady?

        Owa gazeta z Perth ma jakieś związki z Polonią? U mnie w Polsce po
        jej otwarciu ukazała się na jej stronie reklamówka po polsku o
        wróżkach i tarocie, z domeną ".pl"...
        • luiza-w-ogrodzie Re: transport 03.09.08, 02:21
          deerzet napisał:

          > Szanowna {Luizo}
          > Czy przesadzanie dorosłych drzew w terra australis to rzecz
          > zwyczajna?

          Nie. Jest to na tyle niecodzienne ze jak widzisz sprawie poswiecono
          artykul w lokalnej odnodze Sunday Times.

          > Czy może wymusza je jakiś przepis czy może odpłatność niemała?
          > Czy tak czynią przy budowie u Was każdej autostrady?

          Starych drzew nie wolno niszczyc - sa za to kary. Rodzaj i wielkosc
          drzew objetych ochrona oraz wysokosc kar sa ustalane przez wladze
          stanowe i lokalne (gminy). W sytuacjach podbramkowych, gdy nie da
          sie drzewa obejsc przy budowie szczegolnie duzych obiektow,
          zazwyczaj sie je scina i sadzi w zamian caly zagajnik w okolicy. W
          przypadku tego baobabu, drzewo bylo okazale i stare i znalezli sie
          sponsorzy przeprowadzki (kosztujacej 120 tys dolarow). Nie znam
          jednak dokladnie prawa WA ani okolicznosci towarzyszacych tej
          decyzji - moze nick z WA piszacy ponizej sie wypowie?

          > Owa gazeta z Perth ma jakieś związki z Polonią? U mnie w Polsce po
          > jej otwarciu ukazała się na jej stronie reklamówka po polsku o
          > wróżkach i tarocie, z domeną ".pl"...

          Nic podobnego nie widzialam. Kiedy otwieram ta strone widze tylko
          reklamy autralijskie. Ta reklamowka pewnie wyskoczyla Tobie bez
          zwiazku ze strona.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • luiza-w-ogrodzie Jeszcze raz o przeprowadzce baobaba 03.09.08, 03:24
            Jeszcze raz o przeprowadzce baobaba (po angielsku, ale ze zdjeciem z
            sadzenia "drzewka"). Artykul pochodzi z miesiecznika "Gardening
            Australia", ktorego jestem fanatyczna wyznawczynia:
            www.abc.net.au/gardening/stories/s2349238.htm
            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            Australia-uzyteczne linki
          • deerzet Re: wyskakiwanie ohydnej czasozłodziejki 03.09.08, 12:34
            {Luizy} słowa:
            [... Ta reklamówka pewnie wyskoczyła Tobie bez związku ze stroną...].

            Otóż nie wyskoczyła, a była wkomponowana w stronę owej gazety.

            Swoją drogą to dla mnie ulga, że nie tylko w Polsce stalinowswkiej i
            niedawno też w nadal komunistycznych Chinach przesadza się całe
            dorosłe drzewa.

            W Polsce były stosowane specjalne giga-podbieraki na ładowarkach
            przemysłowych przenoszące jednym chwytem bryłę drzewnych korzeni z
            pniem do NIEDALEKIEGO nowego wykopu.

            W świecie jest na szczęście moda na PRZEPROJEKTOWYWANIE nawet całych
            osiedli , zmianie biegu ścian budowli tak, by zachować stare drzewa.
            Nawet projektuje się takie foyer w marketach pozostawiwjące drzewo
            np. pod zadaszeniem gdzieś w wielopiętrowym hallu.
            Bardzo do mnie te oszczędnościowe metody przemawiają.

            Poza tym, zielonym do góry, {Luizo}!
            Dzięki za info.
            • luiza-w-ogrodzie Re: wyskakiwanie ohydnej czasozłodziejki 04.09.08, 08:27
              deerzet napisał:

              > W świecie jest na szczęście moda na PRZEPROJEKTOWYWANIE nawet
              całych osiedli , zmianie biegu ścian budowli tak, by zachować stare
              drzewa. Nawet projektuje się takie foyer w marketach pozostawiwjące
              drzewo np. pod zadaszeniem gdzieś w wielopiętrowym hallu.
              > Bardzo do mnie te oszczędnościowe metody przemawiają.

              U nas jest troche inaczej, bo terenow ci u nas dostatek a miasta
              rozprzestrzeniaja sie glownie przez zajmowanie terenow uprawnych,
              wiec raczej bez duzych drzew.

              > Poza tym, zielonym do góry, {Luizo}!

              Czy moge pozyczyc sobie to powiedzenie? Bardzo mi sie podoba.

              > Dzięki za info.

              Cala przyjemnosc po mojej stronie. Nie ma nic gorszego niz podawanie
              informacji nikomu nieprzydatnych.

              Pozdrawiam wiosennie
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • deerzet Re: zieloności spalone słońcem 05.09.08, 12:59
                "Zielonym do góry!" [z charakterystycznym falsetem wymowy i tupotem
                potem] - to jedna z udanych odzywek w Śp. Telewizji Edukacyjnej w
                Polskiej Telewizji [publicznej] - już chyba sprzed 10 lat.
                Nie ma co się krygować - trza papagajować ów zwrot.

                Mimo Waszych, Szanowna {Luizo}, antypodowych pustkowi - zdziwiła
                mnie reemigracja barda Jacka Kaczmarskego z Australii do Polski.
                Cosik mu tam jednak nie pasowało...
                Choć mieszkać [z rodziną] było mu w pieczarach u Was i wygodnie, i
                tanio, i zdrowo.
                Tylko te dystanse... A może i ten dziwnie najdłuższy w świecie PŁOT
                u Was postawiony mu nie pasował?..
                Nie lubił Jacek odgradzania się?

                Z australijskości to zazdroszczę {Luizie} też twórców fabularnych
                filmów, tak zdrowo niehamerykańskich!
                I zieloności też zazdroszczę - choć miejscami spieczonej.

                A propos linek - Ogród Luizowy warto gdzieś podczepić także - boć
                ciągle ginie w pomrokach czeluści archiwum forumowego.
      • teddy-boy Re: Baobab mozna hodowac jako bonsai 05.09.08, 13:19
        Luizo, dziekuje za pomoc.
        Nasiona dostalem, z 10 nasion wyrosly 3 drzewka, ale w miare szybko
        2 padly, zostalo jedno najsilniejsze ;) Jedno dalem rodzicom i
        jakies robaki z innych kwiatow je wykonczyly.
        Z tego co wiem, to jest to baobab wlasciwy (afrykanski)
        Podstawowo dane o tym drzewie oczywiscie znam, szukam szczegolow na
        temat opieki juz sporego drzewka.
        Rosnie naprawde szybko i wyglada imponujaco.
    • okka Re: Baobab - jak o niego dbac 02.09.08, 05:31
      nie wiem, jak z hodowlanymi, ale te w naturze osiągają największą średnicę pnia
      tam, gdzie jest najmniejszy dostęp do wody (dlatego ten transportowany taki
      sobie urósł - na pustyni - 140 km od mojego misteczka). znaczy w porze
      deszczowej magazynują wodę w "butelce" na osiem suchych miesięcy. może zatem
      faktycznie ogranicz podlewanie?
      • deerzet Re: ograniczyć podlewanie 02.09.08, 10:59
        Eksperyment [prób niepodlewania] się udał.
        Pacjent zamarł.
        :)
    • w_1 Re: Baobab - jak o niego dbac 02.09.08, 10:44
      proponuję stronę www.hodujbaobaby.republika.pl
    • obrobka_skrawaniem Re: Baobab - jak o niego dbac 03.09.08, 13:18
      Karpowiczowa, Ludmiła. Baobab - Adansonia digitata L. w Ogrodzie
      Botanicznym UW. Wiadomości Botaniczne, 13, 3: 221-223. 1969.
      • pinkink3 Oh, Luizo........ 03.09.08, 17:43
        jak dobrze, ze tu wstapilam.
        Tropem baobaba zajrzalam do Twojego ulubionego pisemka, i natychmiast po
        obejrzeniu ostatniego odcinka video z przeciekawymi informacjami nt. pojenia
        slimakow piwem, gasienic-mocna kawa, francuskich opowiesci o wertykalnych
        ogrodach, przedziwnych trawiastych drzewach (grass tree) nie wspominajac pieknej
        sekwencji z przesadzaniem olbrzyma-baobaba i odczynianiem urokow, zeby mu sie
        dobrze roslo---zostalam takze jego /pisemka/ wielbicielka i zabezpieczylam link.

        Bardzo dziekuje. Dawno nie mialam tak fajnego ogrodowego linka. Troche musze
        przyzwyczaic ucho do australijskiego gadania, ale jest OK.)))

        Pozdrawiam sedecznie z Kalafonii.;))
        • pinkink3 wbrew przyslowiu 03.09.08, 18:45
          o starych drzewach, ktorych sie jakoby nie przesadza, jest to kwitnacy proceder
          w wypalonej sloncem Kalifornii.

          deerzet napisal:

          "Swoją drogą to dla mnie ulga, że nie tylko w Polsce stalinowswkiej i
          niedawno też w nadal komunistycznych Chinach przesadza się całe
          dorosłe drzewa. "
          Tak wiec drogi Deerzecie, mam nadzieje, ze Ci jeszcze bardziej ulzylam ta
          wiadomoscia.

          Domy sie buduja, bialy czlowiek kontynuuje podboj 'Dzikiego Zachodu', a przeciez
          nikt nie lubilby mieszkac na golej, wysuszonej ziemi!
          Totez wykopuje sie dorosle palmy /i nie tylko, jak sie okazuje/, wiezie w
          upatrzone miejsce i juz po paru miesiacach wprowadzasz sie do nowego domu
          obrosnietego zielonoscia, z puszystym, zielonym trawnikiem z przodu i wdziecznie
          kolyszacymi sie wysokimi palmami wokol.
          Przecierasz oczy, bo przeciez przed chwila byl tu wypalony ugor.
          Tak, to Kalifornia...;)
          • deerzet Oj słyszałem, słyszałem... 03.09.08, 23:18
            Oj słyszałem, słyszałem o procederze przenoszenia do swych ogrodów
            całych kaktusów 1000-letnich tam u Was, {Pinkink'o Trzecia}.
            Pono się organa ścigania tymi snobami z koparkami zajmują...

            Kto ma fundusze, ten ma w trymiga ogród wielosetletni ;)))
            • pinkink3 Re: Oj słyszałem, słyszałem... 04.09.08, 07:20
              Naprawde?
              Eeee, to musi jaka propaganda wroga, bo kaktus tu nijakiego powazania przeciez
              nie ma, a 1000 letni w dodatku... eeeee, to jakas kompletna bajka.
              Zle jezyki, nic innego.
              Cos, co ma 100 lat to prehistoria bliska dinozaurom dla przecietnego
              Amerykanina, a co tu mowic o millenium...;))
        • luiza-w-ogrodzie Alez, Pin Kink :o) 04.09.08, 08:33
          Niech Tobie linki pojda na zdrowie. Australijski akcent jest ogolnie
          uwielbiany na swiecie, ucha Tobie nie uszkodzi :o)
          Mysle teraz zeby zalozyc watek z linkami do dobrych zrodel
          ogrodniczych do "przyszpilenia" przez admina na gorze forum. Sama
          znam glownie angielskojezyczne zrodla, ale i one moga sie przydac,
          bo na tym forum jest kilkoro ogrodowych pasjonatow znajacych mowe
          Albionu.

          Pozdrawiam po sydnejsku, z kakadu przerazliwie skrzeczaca na dachu
          (chyba sie pieni bo przykrylismy drzewko pomaranczowe i nie moze sie
          dostac do owocow)

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • pinkink3 Ah, Ludwiko 04.09.08, 09:09
            1.Pomysl z przyszpileniem linkow sluszny, godny i sprawiedliwy.
            2.Swiatowe uwielbienie - ze wszech miar przesadzone. Rosjanie tez tak mysla o
            swoim 'angielskim'.;))
            3. ucha trzeba pilnowac jak oka. A nawet bardziej.
            4.Czym przykryliscie pomarancze?
            Pytam, bo drzewo figowe obrodzilo latos ponad miare i ptaszyska urzeduja w
            dzien, a szopy i oposy-noca. Wrzask nieustanny, rakuny rozzuchwalone do
            przesady; wszystko chca prac, co im w reke wpadnie. Niedlugo zaczna sie
            persimony, czyli rada pilnie potrzebna.
            5.Szczesliwie, moimi pomaranczami sie nawet pies z kulawa noga nie interesuje.
            Wisza juz tak od tamtego roku.
            6.Prosze pozdrowic papagaja.

            z uklonami pink/ink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka