Dodaj do ulubionych

cypryśnik

27.09.08, 23:27
Czy ktoś ma doświadczenia z tym drzewem? Proszę o rady :-)
Czy wytrzymuje polskie zimy? Jak szybko rośnie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: cypryśnik 28.09.08, 09:50
      Cypryśnik błotny (taxodium distichum) jest bardzo wytrzymałym drzewem
      prawdopodobnie z tego powodu, że na zimę traci igły, a na wiosnę
      rusza bardzo późno. U mnie bez problemu przeżył nawet spadek
      temperatury do -30 stopni po tygodniowej odwilży, bodajże w lutym
      1987 (wymarzły wtedy m.in. sady w okolicach Grójca, a i w moim
      ogródku przemarzło sporo krzewów).
      Rośnie dość umiarkowanie. Teoretycznie dorasta do 30 - 50 m, ale u
      mnie na razie się na to nie zanosi, chociaż jest już sporym drzewem.
      Może zależeć to od gleby.
      Cypryśnik błotny, jak sama nazwa wskazuje, lubi rosnąć na terenie
      podmokłym, nie potrzebuje gleby przepuszczalnej. W razie potrzeby
      wypuszcza ponad powierzchnię ziemi (lub wody) pneumatofory, czyli
      korzenie oddechowe. Pozwala to na sadzenie go w glebie gliniastej,
      która dla większości drzew nie jest zbyt korzystna.
      Igły ma bardzo delikatne, miękkie, tworzące takie piórka. I jesienią
      te piórka po zbrązowieniu opadają w całości, nie rozpadają się na
      pojedyncze igły. Stanowią świetny materiał okrywowy dla niskich
      roślin. Po prostu opadnięte należy jesienią usuwać tylko z trawnika,
      a z innych miejsc wiosną.
      Cypryśnik nie daje głębokiego cienia, igiełki ma delikatne i chyba
      nieco transparentne. No i dość luźną budowę korony.
      Ze względu na późne ruszanie na wiosnę wymaga cierpliwego czekania,
      a nie lamentowania, że suchy. On po prostu tak ma, może się zdarzyć,
      że igiełki zacznie puszczać dopiero w maju. Warto więc pod nim sadzić
      wczesnowiosenne byliny, w tym cebulowe, bo w okresie wegetacji mają
      pod nim więcej światła, niż pod niejednym drzewem liściastym.
      • hinam Re: cypryśnik 28.09.08, 10:15
        Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
        Ja mam właśnie gliniastą glebę wiec będzie odpowiednia, mam
        nadzieję. Widziałam to drzewo w arboretum i po prostu mnie urzekło :-
        )
        Problem mam tylko z zakupem, bo w szkółkach okolicznych nie ma a na
        allegro jakieś maleństwa:(
        • horpyna4 Re: cypryśnik 28.09.08, 10:33
          Ja też kupiłam maleństwo, nie przejmuj się. W dodatku nie wiedziałam,
          co kupuję - była wyprzedaż resztek sadzonek z gospodarstwa, którego
          właściciel zmarł, a wdowa nie miała zielonego pojęcia o roślinach.
          Ja zresztą też wtedy nie wiedziałam, co to jest, ale bardzo mi się
          spodobało. Spytałam, co to - odpowiedziała, że jakiś świerczek.
          A tu "świerczek" zaczął gubić igły... zresztą do świerczkowych one
          nie były podobne, więc się nie martwiłam, tylko szukałam informacji,
          co to może być. A o informację nie było łatwo, bo to było ponad
          ćwierć wieku temu.
          • qubraq Re: cypryśnik 28.09.08, 17:23
            horpyna4 napisała:

            > ...była wyprzedaż resztek sadzonek z gospodarstwa, którego
            > właściciel zmarł, a wdowa nie miała zielonego pojęcia o roślinach.

            Czy Ty masz moze na myśli gospodarstwo Malgosi B. przy ul. 1-go
            Sierpnia 11? Horpyno - to mysmy sie wtedy tam chyba spotykali nie
            raz...

            > bo to było ponad ćwierć wieku temu.

            to już ćwieć wieku??? niemożliwe! ;-)
            • horpyna4 Re: cypryśnik 28.09.08, 18:21
              Nie, to było przy Dworcu Południowym. Chyba na początku lat 80-tych,
              ale dokładnie nie pamiętam.
              • qubraq Re: cypryśnik 28.09.08, 21:20
                No wiem - Jurek z Pawłem (zapomnaialem nazwisk) mieli tam sklepik z
                sadzonkami, - u nich kupilem pierwszą jodłę koreańską ale dopiero w
                1987 r. potem Paweł sie wyniósł w Aleje Jerozolimskie vis-a-vis
                Dworca Śródmieście a Jurek z zona Agnieszką dalej to prowadzili -
                dawno tam juz jednak nie byłem bo sie zorientowałem ze oni biora
                rosliny od szkółkarzy i doliczaja 50% do ceny wiec wolalem sam
                jeździc do szkółek;
        • deerzet Re: taksoidy 29.09.08, 08:25
          Na Ziemiach Zachodnich rośnie okaz ponad 100-letni.
          Nie ma pneumatoforów - chyba z uwagi na suchszą glebę.
          Wielka, szeroka korona, gruby pień,
          Piękny.
          Pomnik przyrody!
          winobranie.bloog.pl/kat,0,page,2,.?ticaid=66b18
          pu.i.wp.pl/?k=NDA0NTg2NDIsNTI3NjQ0&f=sekwo.jpg
          • horpyna4 Re: taksoidy 29.09.08, 10:08
            Piękny okaz z pneumatoforami rośnie w Kórniku. Bardzo blisko wody,
            na podmokłym gruncie.
            A tak w ogóle powinien być bardziej docenianym drzewem, bo jest
            śliczny i naprawdę odporny na mrozy. Oczywiście ze względu na nieco
            "obcy" wygląd raczej nie nadaje się do krajobrazu otwartego, ale w
            ogrodach i parkach miejskich mógłby występować zdecydowanie częściej.
            I nie tylko na zachodzie Polski.
            • qubraq Re: taksoidy 29.09.08, 16:45
              Mój guru z Powsina mówił mi kiedyś ze w parku Ujazdowskim rosnie
              jeden z pieknymi pneumatoforami!
              • gabula777 Re: taksoidy 29.09.08, 21:09
                We wrocławskim 'botaniku' też rośnie piękny okaz z pneumatoforami bardzo blisko
                wody.
                • horpyna4 Re: taksoidy 29.09.08, 21:24
                  Hi, hi... widzę, że możemy założyć Klub Miłośników Cypryśników...
                  • gabula777 Re: taksoidy 29.09.08, 22:07
                    Od wiosny kiedy trzeba było ściąć chorą akację, bo rosła w miejscu dla niej
                    zbyt wilgotnym mam postanowione, że tam posadzę CYPRYŚNIK :-) Podoba mi się, że
                    podobnie jak modrzew zmienia się w ciągu roku.
                    • deerzet taksoidów macanie 30.09.08, 08:50
                      Gdybyż tak jeszcze taka araukaria zrzucała swe liścioidy na zimę, to
                      bym dla niej odżałował kawałek chodnika przed domem...

                      Kiedyś uważałem, że wyższość Ziem Zachodnich nad Ścianą Wschodnią
                      Mrozową w doborze gatunków atlantyckich i pontyjskich jest
                      niepodważalna.
                      Widok wyniosłego, owocującego kasztana jadalnego w podwarszawskim
                      Sękocinie wyleczył mnie z owego zadufania.

                      Na widok pneumatoforu przy tym kurnickim cypryśniku nie mogłem się
                      powstrzymać, by je "macnąć", wszedłem za ogrodzenie z zakazem
                      [chyba]...
                      Niech mi, o bogini Floro, będzie odpuszczone owe złamanie
                      Regulaminu...
    • hinam Re: cypryśnik 13.10.08, 12:40
      Kupiłam i już rośnie. Wygląda slicznie :)

      Czy powinnam go okryć na zimę? Jeśli tak to w jaki sposób? Bo jestem
      kompletnie zielona jeśli chodzi o okrywanie roślin.....
      • horpyna4 Re: cypryśnik 13.10.08, 14:54
        Nie wymaga okrywania. Traci igły, a na wiosnę wypuszcza nowe bardzo
        późno, więc pozwala mu to "przespać" mrozy.
        Wymaga natomiast mocnych nerwów pierwszej wiosny. Ponieważ bardzo
        długo nie daje oznak życia, można pomyśleć, że nie przeżył zimy.
      • qubraq Re: cypryśnik 13.10.08, 19:54
        hinam napisała:

        > Kupiłam i już rośnie. Wygląda slicznie :)
        > Czy powinnam go okryć na zimę? Jeśli tak to w jaki sposób? Bo
        jestem kompletnie zielona jeśli chodzi o okrywanie roślin.....


        Ja bym mu na tę zimę założył ciepłe majtki tzn. na ogrubcie wokół
        sadzonki położył kilka reklamowek wypełnionych scinkami styropianu
        albo pianki poliuretanowej; szczytem byloby polożenie kawalka maty z
        wełny mineralnej tak zeby tworzyły dośc szczelny "naleleśnik" na
        gruncie wokół drzewka :-)
        nie zaszkodzi a moze pomoc w piewszej zimie tym bardziej ze jak mi
        melduja ponownie kwitnace krzewy i Jasnota biała tej zimy moze byc
        zimno... (tfu tfu na białego misia urok!)
        • horpyna4 Re: cypryśnik 14.10.08, 09:20
          Z tym się zgadzam, na pewno nie zaszkodzi okrycie ziemi z dolną
          częścią pieńka, czyli przede wszystkim tej na razie małej bryły
          korzeniowej. Nie można przecież liczyć na śnieg przy silnych mrozach.
          Natomiast samego drzewka nie okrywałabym, bo bałabym się przegrzania
          i zbyt wczesnego puszczenia soków.
        • qubraq Re: cypryśnik 16.10.08, 23:42
          qubraq napisał:

          > ...na ogrubcie wokół sadzonki ...

          mialo być NA GRUNCIE wokół sadzonki... przepraszam!





          położył kilka reklamowek wypełnionych scinkami styropianu
          > albo pianki poliuretanowej; szczytem byloby polożenie kawalka maty
          z
          > wełny mineralnej tak zeby tworzyły dośc szczelny "naleleśnik" na
          > gruncie wokół drzewka :-)
          > nie zaszkodzi a moze pomoc w piewszej zimie tym bardziej ze jak mi
          > melduja ponownie kwitnace krzewy i Jasnota biała tej zimy moze byc
          > zimno... (tfu tfu na białego misia urok!)
          • hinam jeszcze jedno pytanie... 18.10.08, 15:58
            Dziękuję bardzo za porady!

            Mam jeszcze jedno pytanko - tym razem o sosnę himalajską. Otóż
            posadziłam właśnie taką niewielką i nie wiem, co zrobić na zimę?
            Ponobno nie lubi zimnych wiatrów a u mnie jest właśnie na otwartej
            przestrzeni, czy ją jakoś osłonić?
            • wcyrku1 Re: jeszcze jedno pytanie... 18.10.08, 19:20
              hinam napisała:

              > Dziękuję bardzo za porady!
              >
              > Mam jeszcze jedno pytanko - tym razem o sosnę himalajską. Otóż
              > posadziłam właśnie taką niewielką i nie wiem, co zrobić na zimę?
              > Ponobno nie lubi zimnych wiatrów a u mnie jest właśnie na otwartej
              > przestrzeni, czy ją jakoś osłonić?

              Z s. himalajską będziesz miała większy problem - dopóki mała to łatwo
              "zachocholić".
              Na takim stanowisku jak urośnie zawsze będzie miała nieładne igły.
              Zimny wiatr i słońce przesuszają igły
              • horpyna4 Re: jeszcze jedno pytanie... 18.10.08, 19:50
                To prawda, sosna himalajska jest wrażliwa na mróz w młodym wieku i
                dopóki jest mała, należy ją zimą osłaniać. Starsze egzemplarze lepiej
                sobie radzą.
                To jest zresztą szerszy problem, dotyczy również niektórych bylin
                pochodzących z Himalajów. Znoszą bardzo silne mrozy, ale... pod
                śniegiem. U nas różnie z tym bywa, często są mrozy bez śniegu. I
                wtedy trzeba okrywać takie rośliny.
            • drzeweczka Re: jeszcze jedno pytanie... 19.10.08, 01:10
              wg literatury jest wrażliwa w młodości, ale z moich doświadczeń (produkuję jej
              rocznie kilka-kilkanaście tysięcy sztuk) się o tym nie przekonałem - nigdy nie
              zmarzły mi nawet jednoroczne sadzonki - pomimo iż nie zabezpieczam (mam teren
              osłonięty);
              odnośnie mroźnych wiatrów to mogą przemarzać i młode i starsze egzemplarze,
              dlatego ważniejsze od zabezpieczania jest wybór odpowiedniego miejsca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka