Dodaj do ulubionych

Robcie sami kompost!!!!

14.10.08, 15:14
Grabilam dzis parodniowe liscie pod grusza. Grusza ciezko chora,
zakaznie. Lisci wiec nie wrzucam do kompostownika. Poniewaz jednak
otwarty ogien nie jest u nas dozwolony, wywoze te liscie razem z
innymi zielonymi odpadami do firmy, ktora to wszystko przepuszcza
przez maszynke i produkuje nastepnie kompost. A wiec za rok-dwa
kupia ludzie u nich kompost zakazony moimi liscmi gruszkowymi, moimi
kwitnacymi zielskami itd. Tak wiec apeluje do Was: tylko to co sami
jako kompost wyprodukujecie jest naprawde dobre. Sami sobie nie
robicie kuku i nie wrzucacie do kompostu odpadow j.w.
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Robcie sami kompost!!!! 15.10.08, 00:27
      Pozostaje mi sie tylko podpisac pod postem Ewy. Do kompostu nie
      wrzuca sie zadnych czesci roslin zakazonych grzybicami lub owadami
      (szczegolnie muszka owocowka). Nie wyrzuca sie ich rowniez do koszy
      na odpady ogrodowe. Mozna je albo gleboko zakopac, albo wlozyc w
      plastikowy worek i do smietnika z tym!

      Fanatyczka kompostowania, Luiza-w-szeleszczącym gąszczu uroczynu
      • anna.2007 Re: Robcie sami kompost!!!! 15.10.08, 07:19
        Robiliśmy, robimy, będziemy robić.
        Precz z obornikiem w ogrodzie! Niech żyje kompost!
    • cereusfoto Re: Robcie sami kompost!!!! 15.10.08, 08:27
      No tak tylko co zrobić, gdy nie ma się miejsca na kompostownik???
      • deerzet Re: nie ma się miejsca 15.10.08, 09:59

        Warto wypytać tych tu forumian, co chwalili się kompostowaniem LIŚCI
        w workach pozostawianych na zimę np.
        Czy sposób ten nie może się przydać jako sposób zastępczy na
        kompostierkę czegokolwiek [nie tylko liści]
        dla "małopowierzchniowców"?
        Worki takie trzeba nieco podziurkować wtedy z wsiech stron?
        My Polacy lubim prowizorki...

        Szanowna Daleka {Luiza} już zdaje się to sprawdziła, ale jej klimat
        nadaltankowy jakby nie da się skopiować w anty-antypodowych naszych
        warunkach.
        No i te dżdżu_nie_spragnione spełzające wtedy z dachu altanki...
        Zgroza [dla ufryzowanuch ozdobnie].

        O, właśnie - kto mi rozszyfruje tę tajemnicę: pełzające po betonowej
        konstrukcji dachu naszej 3-m wysokiej altanki dżdżownice - skąd one
        tam?
        Uciekinierki "z dzioba"?

        • ewa553 Re: nie ma się miejsca 15.10.08, 10:02
          kiedys na dachu drewutni na pewnej hali w gorach sfotografowalam
          stojace tam...kozy. Obchodzac drewutnie naokolo nie znalazlam
          zadnych wejsc pomocniczych, wiec zagadki do dzis nie rozwiazalam.
          A Ty dziwisz sie dzdzownicom, co pewnie maja taki naped, ze po
          scianach w göre pelzna:))))) Pytanie tylko: po co? Zapytaj przy
          okazji:)))
        • mirzan Re: nie ma się miejsca 15.10.08, 13:28

          > Worki takie trzeba nieco podziurkować wtedy z wsiech stron?
          > My Polacy lubim prowizorki...

          To nie żadna prowizorka, nawet są produkowane specjalne worki,
          jest to kompostowanie beztlenowe,dziurek w workach nie robi się.
          • deerzet Re: beztlenowe 15.10.08, 21:53
            Uczono mnie, że beztlenowy rozkład daje UTRATĘ składników w postać
            lotną, szczególnie azotowych...
            I ten gnilny "zbuczany" zapach.
            To ja już wolę "gnojowicę" pokrzywową z beczki!
            • mirzan Re: beztlenowe 16.10.08, 00:06
              deerzet napisał:

              > Uczono mnie, że beztlenowy rozkład daje UTRATĘ składników w postać

              Ja tego nie wymyśliłem,są od tego fachowcy.Też mi wyszedł specyfik
              o zapachu gazów bojowych, a miało być bezzapachowe.Ten typ kompostu
              nie wprowadza azotu,on zasiedla środowisko bakteriami i innmi
              organizmami,które maja produkować składniki odżywcze.
              • obrobka_skrawaniem Re: beztlenowe 18.10.08, 13:50
                > Ten typ kompostu
                > nie wprowadza azotu,on zasiedla środowisko bakteriami i innmi
                > organizmami,które maja produkować składniki odżywcze.

                W takich warunkach rozwijaja sie mikroorganizmy beztlenowe, ktore w
                warunkach tlenowych (po dodaniu do gleby) gina/przechodza w formy
                przetrwalne. Natomiast w szczelnie zamknietym worku wytwarza sie
                metan, siarkowodor i in. gazy, wiec jednak cenne pierwiastki
                uciekaja w powietrze.
        • luiza-w-ogrodzie Liscie w workach 16.10.08, 03:23
          Deerzet, Mirzan, oczywiscie ze w workach na dachu szopy z
          narzedziami nie daje sie przeprowadzic pelnego procesu
          kompostowania. Testowalam technike rozkladania opadlych lisci
          ambrowca zmieszanych z kurzyzna w podziurawionych workach, wg
          przepisu z jakiejs ksiazki o permakulturze. Bylo to zanim
          zbudowalismy kompostownik, teraz liscie ida prosto do niego. A
          mieszanke z owych workow uzylam dla pokrycia paprociarni i paprocie
          wygladaja na bardzo wdzieczne...

          deerzet napisał:

          > O, właśnie - kto mi rozszyfruje tę tajemnicę: pełzające po
          betonowej konstrukcji dachu naszej 3-m wysokiej altanki dżdżownice -
          skąd one tam?
          > Uciekinierki "z dzioba"?

          Hm, jezeli macie na dachu prochnice np z opadlych lisci i dostaly
          sie tam jajka dzdzownic, mogly sie wylegnac i tam zostac.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówi Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
          lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • deerzet Re: na dachu 16.10.08, 10:58
            [... jeśli macie na dachu proochnicę ...].
            Dach sterylny, na rynnach siatki. Jeśli tam zaglądam - to buty
            otrzepuję na drabince - nie tędy trop śledztwa. Jeśli by wzrastały
            tam długo w jakichś resztkach - zauważylibyśmy.
            A ich pojawy są nagłe, kilkusztukowe.

            Owe rosówki były bardzo wyrośnięte, pojawiają się właśnie po
            deszczu, przy b. wilgotnej pogodzie.
            W czas taki znajduję zgłodniałe swe ślimaki na liściach w koronie
            drzew owocowych [na ziemi je przesuszam spulchnianiem gruntu i tam
            nam nie szaleją swą paszczą] - to dżdżownice też się tam wspinają po
            zawilgłych ścianach.
            Widzę, co robią w czasie deszczu na śliskim boku termokompostownika
            z plastiku - tam po prostu lepiąc się do gładzi wchodzą gdzie im się
            podoba.
            Lepowędrowniczki...

      • mirzan Re: Robcie sami kompost!!!! 15.10.08, 13:32
        cereusfoto napisała:

        > No tak tylko co zrobić, gdy nie ma się miejsca na kompostownik???

        Wykopać dołek, ziemię wsypać do skrzynek.Dołek wypełnić zielskiem
        do kompostowania,zlać wodą i przysypać ziemią ze skrzynki.Najpierw
        wygląda jak grób,ale za parę tygodni ziemia siada i jest w miarę
        równo.
    • ewa553 Re: Robcie sami kompost!!!! 15.10.08, 09:13
      cereus, sa sredniej wielkosci kompostery termiczne, wcale nie podle
      wygladajace. Na taki znajdziesz jakis kacik, a kompost bedziesz mial
      tak predno, ze zawsze bedzie miejsce na wsypanie od gory nastepnej
      porci "materialu".

      Luizo, ja mam dzisiaj wiele prac w planie, a Ty podsylasz takie
      piekne zdjecia! Moglabym ogladac godzinami. Zazdroszcze rozmiarow
      ogrodu i egzotyki jaka Cie otacza. Podziwiam jak znajdujesz czas na
      to wspaniale hobby, skoro pracujesz???
    • deerzet Ależ robimy! 15.10.08, 10:09
      W Japonii, zdaje się, ongi była praktyka nawożenia pól czymkolwiek,
      w tym ludzkim łajnem.
      Czytałem ongi wspomnienia hamerykańskiego okupacyjnego generała,
      któremu japoński specyjał na talerzy zalatywał latryną.
      Choć może były to wspomnienia generała z obozu koncentracyjnego
      nippońskiego?..
      W kraju Kwitnącej Wiśni [i kompostowanego łajna] nic się nie marnuje
      [marnowało]...
      A u nas włośnica i przepisy sanitarne tego niemarnowania
      zabraniają...

      - Panie Gospodarzu! Gdzie tu u was można, no wie Pan? Pilne!
      - A idźta za stodołą. Trafita po zapachu! Ech te letniki...
      Magda, a u nas spłuczka znów przecieka, no niech to... Mało mam
      roboty przy tych letnikach...

      wyborcza.pl/1,75248,5812070,Bakterie_nas_ogrzeja_.html
      • mirzan Re: Ależ robimy! 15.10.08, 13:25

        > A u nas włośnica i przepisy sanitarne tego niemarnowania
        > zabraniają...

        ...co się daje odczuć szczególnie wiosną, kiedy cały świat śmierdzi
        wylewanym na pola szambem.
        • effi007 Re: Ależ robimy! 15.10.08, 19:10
          kompostowanie to proces z udziałem tlenu, więc jeśli w workach, to
          koniecznie dziurki robimy, a zawartośc oczywiście polewamy wodą.

          do wiosny takie liście się nie rozłożą, więc uzywamy jako ściółkę :)
          • mirzan Re: Ależ robimy! 15.10.08, 20:24
            Znów ktoś fachowca udaje, a poczytać się nie chce.Jeśli w workach,
            nie robi się dziur, bo to bez sensu pchać zielsko do wora i robić
            dziury.
            W trakcie kompostowania beztlenowego procesy są powodowane przez
            inne organizmy niż przy kompostowaniu tlenowym.Przy okazji poczytaj
            o Efektywnych Mikroorganizmach.
            Należy wpisać do wyszukiwarki ,,kompostowanie,,i wyskoczą hasła
            dotyczące kompostowania jednego i drugiego.
            • siem-ata Re: Ależ robimy! 15.10.08, 21:23
              A ja sobie kupiłam kompostownik.Na dole 1x1 m i wysoki na1,5m. Jak policzyłam to
              za samo kupno worków z SANIKO przez lato mam na kilka paczek szczepów
              bakteryjnych.Ziemie kompostowa za darmo. Po roku już mam zwrot poniesionych
              nakładów. Do liści mam nówkę odkurzacz z przemiałem. Tylko z dębu zbieram i
              kompostuje w oddzielnym worku bo to cenne garbniki pod jagodowe a szczególnie
              pod borówki.Pycha.
              • deerzet Re: szczepów 15.10.08, 22:00
                Kto produkuje kompost od dawna, ten ma darmowe szczepy:
                garść STAREGO kompostu.
        • deerzet Re: wylewanym na pola 15.10.08, 21:56
          popłuczyny [powinny być przefermentowane] a świeżyzna - to jednak
          nie to samo...

          * * *
          Nareszcie 1:0 - ufff.
          • malaugena Re: wylewanym na pola 16.10.08, 10:48
            wreszcie przegrali - ufff!
    • wami41 Re: Przepisy na dobry kompost 17.10.08, 22:10
      Spotkalam sie gdzies w literaturze, ze prawidlowo przygotowana
      pryzma kompostowa powoduje ze temperatura wewnatrz pryzmy zabija nie
      tylko bakterie, unicestwia tez nasiona chwastow. Dlatego zaleca sie
      kompost przesypywac wapnem rolniczym i pryzme "przebudowywac" co 6
      miesiecy (chyba). Pryzma powinna dojrzewac okolo 4-5 lat,
      przekladana co 6 miesiecy. Nic nie ma za darmo, nawet kompostu.
      • deerzet Re: około 4-5 lat 18.10.08, 13:39
        Tylko kompostowana [zmielona] kora może dojrzewać 2 lata.
        Są stosowane dodatki przyspieszające rozkład.

        Kolega grabarz też ma podobne poglądy.
    • obrobka_skrawaniem Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 14:03
      ewa553 napisała:

      > Grabilam dzis parodniowe liscie pod grusza. Grusza ciezko chora,
      > zakaznie. Lisci wiec nie wrzucam do kompostownika. Poniewaz jednak
      > otwarty ogien nie jest u nas dozwolony, wywoze te liscie razem z
      > innymi zielonymi odpadami do firmy, ktora to wszystko przepuszcza
      > przez maszynke i produkuje nastepnie kompost.

      Mysle, ze odpowiedzialna osoba nie robi takich rzeczy. Jesli takich
      resztek nie mozna samemu spalic, to nalezy je oddac do wywiezienia
      do spalarni odpadow.
      Jest jeszcze pytanie czy producent kompostu w jakis sposob go odkaza.
      • mirzan Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 17:09
        Kompost sam się odkaża w trakcie produkcji.Osiąga tak wysoką
        temperaturę,przez tak długi czas,że wszystkie szkodliwe organizmy,
        nie mają szans przeżyć. Nasiona też nie.
        • obrobka_skrawaniem Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 18:00
          Mikroorganizmy sa b. zywotne. Wiele z nich wytwarza formy
          przetrwalne odporne na wysoka temperature. Dlatego np mieso
          pasteryzuje sie 3 razy.
          • mirzan Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 19:00
            Mięso przeważnie zdąży uciec z kompostu,zanim się mocno rozgrzeje.
            Pasteryzuje sie raz, ale przez parę tygodni.Zewnętrzną warstwę należy
            dać na spód następnej przyzmy.Zresztą jak będą wilgotne noce,
            temperatura odpowiednia,to choroby na roślinach i tak się pojawią,
            choćby wszystkie listki były pozbierane.Szkoda czasu na aptekarską
            skrupulatność.
            • obrobka_skrawaniem Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 19:08
              O miesie bylo nie a propos kompostu tylko a propos mikroorganizmow.
              Przetrwalnikow tak latwo sie nie zabije, potrzebny by byl autoklaw,
              dlatego pozwala sie im wykielkowac i kolejne pasteryzacje niszcza
              formy nieprzetrwalne.
              Temp. w pryzmie zalezy od jej masy, w malej trudno uzyskac wysoka
              temp.
              Nikt nie mowi o aptekarskiej skrupulatnosci, ale warto zniszczyc
              wiekszosc materialu zakaznego, to opoznia i ogranicza wyst. chorob.
    • ewa553 Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 18:51
      czuje sie troche niepewnie po Twoich uwagach... Zaraz pojde w
      poniedzialek do ogrodnictwa i zapytam co i jak. Bo tak duzych ilosci
      lisci nie mam mozliwosci wywozenia na smieci. Niech zyja ogniska!
      • obrobka_skrawaniem Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 19:15
        Nie mialam zamiaru Ciebie obrazac, ale jesli na ow kompost trafia
        glownie taki material to ... Liscie mozna jeszcze gleboko zakopac
        (najlepiej poza swoja posesja).

        > Niech zyja ogniska!

        Juz nasi przodkowie wiedzieli dlaczego warto palic ogniska na
        kartoflisku. Moze w okolicy jest jakies miejsce na ognisko, wtedy
        mozna wywiezc to swinstwo w workach i spalic.
        • ewa553 Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 20:18
          absolutnie nie czuje sie obrazona. W koncu po to dzielimy sie tutaj
          swoimi wytpliwosciami i stawiamy pytania, aby dowiedziec sie co inni
          robia, co inni mysla o tych rzeczach.
          Nie jest u mnie proste wywalenie gdzies tych rzeczy. Zyje w
          Niemczech, kraju tak zorganizowanym, ze jakbym zaczela gdzies kopac
          dol pod chore liscie, to pewnie mialabym za 10 minut na karku
          oddzial przeciwterrorystyczny zeby mnie spacyfikowac:)))) Miejsca na
          ogniska tez nigdzie nie ma, sa miejsca wyznaczone na grilla, ale to
          nie to samo. Wiec pojde do tego ogrodnictwa, wypytam i ew. dowiem
          sie co oni proponuja. Nie omieszkam tu opowiedziec "co dalej".
          • obrobka_skrawaniem Re: Robcie sami kompost!!!! 18.10.08, 20:24
            To moze pojdz do urzedu gminy i zapytaj co robic z takim materialem
            roslinnym.
            • mirzan Re: Robcie sami kompost!!!! 19.10.08, 08:58
              Jak narazie nie wiadomo o jaką ilość materiału chodzi,a to ma
              znaczenie.Jeśli to sterta wielkości kilku taczek, to normalnie
              przekopać lub zakopać i nie ma się co rozczulać,bo to i tak nie
              będzie miało wpływu na zdrowotność drzew.A jeśli to już objętość
              przyczepy traktorowej,to wypada wywieźć.Ja bym to zwalił na kupę,
              przykrył ziemią, wiosną na to posiał dynię i po sprawie.
              • ewa553 Re: Robcie sami kompost!!!! 19.10.08, 10:14
                grusza jest piekna, stara, rozlozysta. A wiec naprawde duzo lisci.
                Moj ogrod ma tylko 300 qm i jest calkowicie zagospodarowany - nie ma
                miejsca na zadne wykopaliska..... zobaczymy co mi jutro w urzedzie i
                w ogrodnictwie powiedza.
                • deerzet Re: Róbcie sami? Rechnung... 19.10.08, 22:47
                  Wywozić liście?
                  A miało być SAMI...

                  Rachunek jest prosty:
                  Z 1 metra wysokiej pryzmy liści udeptuje się wysokość połowy metra.
                  W kompostierce z masywnymi brzegami.
                  Dodaje się starego kompostu i na spód,i na wirsycku. Wiosną mamy z
                  tego ze 20 cm.
                  Na zimną Zośkę - 10 cm.
                  W termokompostowniku mi się dżdżownice nie chcą trzymać...
                  Mądre zwoje nadgardzielowe u tych upierścienionych...

                  Ciekawe, jak poradziłyby sobie w nim hamerykańskie mutanty?

                  Znajomy nadleśniczy swe dżdżownice hamerykanki w kompostowniku na
                  zimę obkłada spresow... zprasyw... zgniecionymi presakami
                  słomianymi.

                  P.S. Wczoraj sfinalizowałem Tacie [tymi "ręcamy"] inwestycję w nowy,
                  jeszcze bielszy ... tfu! - jeszcze lepszy kompostownik.
                  Z bali zaolejowanych. 3x1x1x1 metr.

                  Liściu - drżyj!
                  Nie
                  zmożesz
                  nas.
                  Tak nam dopomóż kompostowniku!

                  • ciociaklementyna Re: Róbcie sami? Rechnung... 20.10.08, 02:07
                    deerzet napisał:

                    > jeszcze lepszy kompostownik.
                    > Z bali zaolejowanych. 3x1x1x1 metr.

                    Czterowymiarowy?!
                    • ewa553 Re: Róbcie sami? Rechnung... 20.10.08, 08:48
                      nie rozumiesz? a takie to proste: trojkatny kompostownik o wysokosci
                      trzech metrow:)))))
                    • deerzet Re: 4D 20.10.08, 09:13
                      Oby czwarty wymiar mu długo służył - owym TRZEM komicznym komorom
                      kubicznym.
                    • deerzet 4D: 3x[1x1x1] m 20.10.08, 09:31
                      A mówią, że dziewczęta są [w szkole] gorsze z matmy.
                      [?]
                      A potem tym dziewczętom domowy budżet powierzają...

                      Jak dla mnie {Ciocia K.} - celujący!
                  • ewa553 Re: Róbcie sami? Rechnung... 20.10.08, 08:47
                    bo z "sami robic" przeszlo na liscie i ostrzezenie, aby jednak
                    chorych...itd. Moj problem rozwiaze sie - mam nadzieje - w przyszlym
                    roku sam, bo mam juz cos do pryskania na wiosne, a i wszelkie
                    chorobonosne krzewy usunelam. Moj termokompostownik chyba przeze
                    mnie troche nie tak ustawiony, nie jest calkiem "termo". Na
                    szczescie, bo mi juz Luiza wypomniala (nie na tym forum), ze
                    ugotowalam dzdzownice. Tymczasem wyciagajac od dolu wczoraj ziemie
                    kompostowa pod porzeczki, agrest i jablonke, stwierdzilam wieksza
                    ilosc bardzo zywotnych dzdzownic. No i dobrze, kompost robi sie dosc
                    szybko, a szybciej - po co mi? Mnie sie nie spieszy...
                    • deerzet Ależ Mirzan ... 20.10.08, 09:27
                      Ależ {Mirzan} tu mówił dobitnie: żadna zaraza z DOBRZE przegrzanego
                      kompostu wyleźć ponownie nie powinna.
                      A jak {Mirzan} mówi, to mamy "się" słuchać i basta.

                      ROZMIAR kompostownika typowego ma być nie mniejszy niż o szer. 1 m.
                      Najlepsza taka jego pryzma, rozkloszowana, co ma metrów z półtora w
                      biodrach, w stanie tak z meterek... Długość - minimum tak nie mniej
                      1 m.

                      Zawartość JEGO ma być KILKA RAZY PRZERZUCONA [dół - na wirch/
                      ostatni będą pierwszymi/ skrajna lewica spośrodkowana ze skrajną
                      prawicą, centrum - rozlokowane po flankach!!!].

                      Po takiej kontrakcji akcja grzybów na liściach akacji nie ma
                      atrakcji!

                      A grzyb?
                      A grzyb Ci podniebienie lizał...
                      Na patelnię!
                      • mirzan Re: Ależ Mirzan ... 20.10.08, 10:42
                        żadna zaraza z DOBRZE przegrzanego
                        > kompostu wyleźć ponownie nie powinna.

                        Może inaczej-żadna zaraza z przekompostowanych liści i przekopanych
                        na jakiejkolwiek grządce, nie stanowi zagrożenia dla trzewa, bo
                        większym zagrożeniem jest wiatr, który zarodniki przyniesie nie
                        wiadomo skąd, albo jakieś ptaszysko, które posiedzi nz chorym drzewie
                        ,na zdrowym nogi wytrze i jeszcze kupę walnie na całą naszą ochronę.
                        • siem-ata Re: Ależ Mirzan ... 20.10.08, 10:53
                          U mnie istnieje możliwość zakupu specjalnych dziurkowanych worków przez cały
                          rok, na różne odpady ,różne worki. Wystawia się taki worek w określone dni i
                          jest zabierany przez firmę od której kupiłam worek.Wiadomo brudasów nigdzie nie
                          brakuje więc....................
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka