Dodaj do ulubionych

jak przywabić słowika do ogrodu????

23.10.03, 15:25
Jochani, czy jest jakiś sposób "osiedlenia" słowika w ogrodzie?
ojej, tylko nie piszcie znowu o wypalaniu łąk...Wasza giwia
Obserwuj wątek
    • palo_ma1 Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 23.10.03, 18:07
      giwia napisał:

      > Jochani, czy jest jakiś sposób "osiedlenia" słowika w ogrodzie?
      > ojej, tylko nie piszcie znowu o wypalaniu łąk...Wasza giwia

      Noooo........ Trzeba oczywiście zacząć od wypalenia
      wszystkich łąk w okolicy, żeby słowik uciekł do nas...

      Ech, nudzi mi się.... pm!:)))))))
      • palo_ma1 Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 23.10.03, 18:12
        Hmmmm giwia

        Mamy jesień.
        Słowiki miękko wylądowały w Afryce.
        Do wiosny coś wymyślimy:)))

        Pozdrawiam pm
      • giwia Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 29.10.03, 19:26
        no nie da sie to trudno A może w Górach Swiętokrzyskich nie lubi bytować?

        Ktos wspomniał o rudziku
        To bohater mojego ulubionego wierszyka angielskiego
        "Kto zabił rudzika?
        Ja-rzekł wróbel
        Lukiem moim i strzałą"
        Czemu lubię ten wierszyk?

        Nie mam pojęcia!!!
        • ogniomistrz Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 29.10.03, 20:42
          Najpiękniejsze miejsce gdzie słuchałem słowika to stary, od dawna nieużywany
          niewielki kamieniołom skał wapiennych właśnie w Górach Świętokrzyskich. To
          naprawdę było magiczne przeżycie. Co prawdz było to około 10lat temu ale myślę
          że słowiki nie wyginęły w tym czasie.
    • kropka Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 23.10.03, 19:08
      Trzeba zasadzić gęstą kępę głogu, albo cały żywopłot.
      Bardzo im w czymś takim dobrze.
      A z drugiej strony, czy Ty zdajesz sobie sprawę jak te słowiki głosno drą mordy
      od samego świtu? Zwariowac można!!! :)
      • piasia Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 23.10.03, 19:42
        YYYYYY, a ja mam i głóg, i bzy, i śnieguliczki, i forsycje, i jaśminy, i dziki
        gąszcz maliniaka, i zatzręsienie ptaków, a nie mam słowika!!!!!!!!!

        Ale może to i lepiej. Wystarczą mi kosy, które drą się od godziny czwartej rano.

        A jak chcę posłuchać słowików, to idę na tereny koło huty, na podmokłe łąki,
        regularnie podpalane przez jakichś ..... (każdy wstawia co chce)

        pozdarwiam
        Pi
        • ptasik Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 28.10.03, 13:01
          :-)))
          U mnie tez nie ma, choc warunki ma komfortowe.
          Jak chce posluchac to ide 300 m do slowikowego lasu, a mordy od switu dra inne
          ptasie gargamele, np. wroble:-)))
          moze by jednak wypalic co nie co w okolicy?
          • ka1311 Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 28.10.03, 13:47
            A bo rzecz w tym, że słowik musi mieć szeleszczące podłoże. To bardzo płochliwy
            ptaszek i nie wierzy, że jak jest cicho to nic mu nie grozi. Musi mieć na ziemi
            jakieś listowie i wtedy każdy zbliżający się wróg jest dla niego słyszalny.
            • mjot1 Oj? 28.10.03, 19:37
              A czemuż to ja uważam, że największym zagłębiem słowików są parki wrocławskie?
              A tam przecie o te szelesty raczej nie jest zbyt łatwo...
              Jedno wiem na pewno nie jest to ptaszęto leśne one lubią „krzaki”, jakieś
              chaszcze nadrzeczne.
              Kiedyś był wątek o słowikach. Poszperaj. Pan ekspert wiele słowiczych sekretów
              tam wyłuszczył. Między innymi i to że jest słowik szary i rdzawy.

              Najniższe ukłony!
              Nie wspominający ni słowem o wypalaniach M.J.
              • ka1311 Re: Oj? 29.10.03, 09:57
                Tak się składa, że gdzie są chaszcze tam też są liście z tychże, które leżą na
                ziemi i szeleszczą. Z tego co czytałam o słowikach w mądrej książce wynika, że
                gnieździ się nisko nad ziemią i dlatego trudno mu dogodzić w warunkach
                działkowych. U mnie na działce gościmy często kruki, czasami dudki, potworną
                ilość wróbli, szpaków, bażantów i kuropatew. Oczywiście na pobliskiej łące
                mieszkają skowronki i przylatuje czasem bocian. Niestety na słowika mam jeszcze
                za małe te chaszcze :)
                • ogniomistrz Re: Oj? 29.10.03, 13:03
                  Nie rozumiem po co ta dyskusja. Ja uwielbiam "darcie mordy" od godziny 4 rano
                  przez ptasie towarzystwo wszelkiej maści. Wiosną i w lecie nie ma nic
                  piękniejszego. A jeżeli chodzi o przywabianie ptaków to jest bardzo trudny i
                  dłudotrwały proces dający widoczne efekty w skali kilku lat.
                  1) Po pierwsze krzaki wszelkiego rodzaju (nawet nie owocujące) zwabiają
                  wszystkie ptaki śpiewające szczególnie pokrzewki strasznie je lubią.
                  2) Drzewa - Kosy uwielbiają śpiewać na wysokich drzeach ( chyba w ten sposób
                  określają granice swojego terytorium bo umnie taki jeden to śpiewa ciągle na
                  trzech najwyższych brzozach.
                  3)Drzewa owocowe - ja mam kilka stary wiśni i czereśni. Rozmyślnie nie zrywam
                  z nich owoców. To czego nie zjedzą szpaki (a sporo nie zjedzą) zimą wcina
                  gróbodzib.
                  4)I SPRAWA KLUCZOWA - DOKARMIANIE ZIMĄ!!!!!!!!!!!!!
                  Ja od 5 lat rególarnie i systematycznie dokarmiam ptaki. Sypię ziarno
                  słonecznika i konopi. Wieszam słoninę. Specjalnie dla kosów wykładam (na
                  ziemię!!!) jabłka i ogryzki one to uwielbiają. Mam tę komfortową sytuację, że
                  jabłka mam własne. Ziarno kupuję na targu i w hurtowych ilościach (np.
                  Słonecznik - worek 50kg, dużo mniej kupuję konopi to rarytas i zachęcacz)
                  Tygodniowo idzie jakieś 5kg ziarna.

                  Efekty są zadziwiające. 5 lat temu nic u mnie się nie gnieździło, a "śpiewały"
                  tylko wrony,wróble i sikorki. Teraz gnieżdzą się w okolicy kosy, pokrzewki,
                  sójki, szpaki, wróble, sikorki, drzywacze, sroki i nie wiem co jeszcze.
                  Słowików nie ma ale to co jest robi wystaczjący hałas.
                  Pozdrawiam wszystkich ptasiofilów (chyba nikt się nie obrazi?)
                  DOKARMIAJCI PTAKI ZIMĄ!!!!!!!
                  A one odwdzięczą się wam wiosną i latem
                  • piasia Re: Oj? 29.10.03, 16:31
                    Witaj Ogniomistrzu w naszym gronie!

                    Temat dokarmiania ptaków został tu już wielokrotnie omówiony. Zimą dokramiamy,
                    latem wystawiamy wodę.
                    Zauważyłeś ważną rzecz - że kosom wykładamy jedzenie na ziemi. Ale osmielę się
                    trochę Cię poprawić. Piszesz, że kosy uwielbiają owoce. Owszem, jedzą je zimą
                    ale tylko dlatego, że nie mają dżdżownic! Ani innych owadów. Myślę, że gdyby
                    miały do wyboru owoce albo drobniutko posiekane mięso, to jadłyby mięso - toż
                    to podstawa ich diety.
                    Ja zimą wykładam w krzakach posiekaną słoninę i kawałeczki mięsa. Niestety, nie
                    udało mi się podpatrzeć, kto to zjada - wróble, kosy czy koty. Ważne, że jakieś
                    głodne stworzenie ma co jeść, gdy zimno i do wiosny daleko.

                    Odzywaj się częściej - to forum dla takich właśnie zapaleńców, co kupują 50 kg
                    slonecznika nie na dalszy handel ale dla tego pierzastego tałatajstwa, którego
                    przeciez i tak wszędzie pełno. A lata to, a paskudzi, a niszczy, a drze
                    dzioby... ;)
                  • ogniomistrz Re: Oj? 29.10.03, 17:15
                    Przepraszam za wszystkie literówki
                    a zwłaszcza za regularnie z tak ordynarnym błędem
                    (co za wstyd) ale ja tak już mam, zwłaszcza gdy piszę na komputerze
                    Zmysł ortograficzny mi się wyłącza.
                    Pozadrawiam i bardzo diękuję za wszelkie uwagi. Aby kroić mięso kosom to ja
                    jestem zbyt leniwy i nie mam czasu bo pracuję (ziarno sypię zwykle o 5 rano, a
                    to jest zima) Napewno będę się odzywał.
                  • ptasik Re: Oj? 29.10.03, 17:34
                    ogniomistrz napisał:

                    > Nie rozumiem po co ta dyskusja.

                    A no bo jestes tu Nowy, a my uwielbiamy sie przekamarzac, uwielbiamy:-)))
                    Za jakis czas zrozumiesz styl bycia najwiekszych maniakow tego forum i byc moze zgodnie z przyslowiem :jesli trafisz miedzy wrony..." takie dyskusje nie beda Cie juz dziwic...

                    > Ja uwielbiam "darcie mordy" od godziny 4 rano
                    > przez ptasie towarzystwo wszelkiej maści. Wiosną i w lecie nie ma nic
                    > piękniejszego.

                    Ja tez uwielbiam ptasie darcie mordy i to nie tylko od 4 nad ranem, nocne sowie nie mniej, a kto wie moze i bardziej jak to darcie odchodzi w moim wlasnym ogrodzie, co znaczy ze stworzylam dobre w nim warunki i dla tych majestatycznych ptakow...

                    > A jeżeli chodzi o przywabianie ptaków to jest bardzo trudny i
                    > dłudotrwały proces dający widoczne efekty w skali kilku lat.

                    Znam bardzo szybki - zlapac samodzielnie pozadanego w ogrodzie ptaka albo zlecic zlapanie, kupic klatke lub wybudowac tudziez zlecic wybudowanie woliery, zapakowac tam ptaka i juz.....

                    I gdyby ktos tu glosno rzekl, ze tak wlasnie uczynil slowem do konca zycia sie nie odezwe.... przyrzekam

                    > 1) Po pierwsze krzaki wszelkiego rodzaju (nawet nie owocujące) zwabiają
                    > wszystkie ptaki śpiewające szczególnie pokrzewki strasznie je lubią.

                    nie zwabia wszystkich ptakow spiewajacych, gwarantuje....

                    > 2) Drzewa - Kosy uwielbiają śpiewać na wysokich drzeach ( chyba w ten sposób
                    > określają granice swojego terytorium bo umnie taki jeden to śpiewa ciągle na
                    > trzech najwyższych brzozach.
                    Uwielbiaja, ale na moich wysokich drzewach ich nie ma, bo sa tam wilgi, ktore nawet szpaki wyparly, a poza tym to krolestwo pary srok, a te wiadomo....

                    > 3)Drzewa owocowe - ja mam kilka stary wiśni i czereśni. Rozmyślnie nie zrywam
                    > z nich owoców. To czego nie zjedzą szpaki (a sporo nie zjedzą) zimą wcina
                    > gróbodzib.
                    u mnie pozostawione owoce znikaja zanim nastanie zima.... ale moje stadko "hodowlane" jest bardzo pokazne.... Celuje tez w dziecioly, zimujace kosy, kwiczoly.....

                    > 4)I SPRAWA KLUCZOWA - DOKARMIANIE ZIMĄ!!!!!!!!!!!!!
                    > Ja od 5 lat rególarnie i systematycznie dokarmiam ptaki. Sypię ziarno
                    > słonecznika i konopi. Wieszam słoninę. Specjalnie dla kosów wykładam (na
                    > ziemię!!!) jabłka i ogryzki one to uwielbiają. Mam tę komfortową sytuację, że
                    > jabłka mam własne. Ziarno kupuję na targu i w hurtowych ilościach (np.
                    > Słonecznik - worek 50kg, dużo mniej kupuję konopi to rarytas i zachęcacz)
                    > Tygodniowo idzie jakieś 5kg ziarna.
                    > Efekty są zadziwiające. 5 lat temu nic u mnie się nie gnieździło, a "śpiewały"
                    > tylko wrony,wróble i sikorki.
                    Mazurki skrzecza przecudnie, wrony to bardzo inteligentne ptaki za co je lubie i z luboscia przysluchuje sie iich skrzeczeniu, a sikorki - najcudowniejsze wiosenne dzwonienie..... a Ty piszesz tylko....

                    > Teraz gnieżdzą się w okolicy kosy, pokrzewki,
                    > sójki, szpaki, wróble, sikorki, drzywacze, sroki i nie wiem co jeszcze.
                    No doliczylabym u siebie troche wiecej gatunkow, ale to chyba nie licytacja, prawda?

                    > Słowików nie ma ale to co jest robi wystaczjący hałas.
                    U mnie tez nie ma, a Jurek, nasz ekspert to nawet pisal nam kiedys, ze zrobil wszystko, aby je do siebie przyciagnac i nic, a kto jak kto, ale On to na pewno wie jak je przywabic...
                    Ja mysle, ze to ptyaki same decyduja gdzie i dlaczego chca mieszkac i wychowac swoje mlode... Rudzik to tez slowik, zalatuje do mnie zima, do karmnika..... Widzialam go tez kiedys na irdze, ale wiosna slad po nim zaginal, to znaczy w moim ogrodzie, bo w slowikowym lesie to tak i to oko w oko....

                    > Pozdrawiam wszystkich ptasiofilów (chyba nikt się nie obrazi?)
                    A dziekuje, ale mam nadzieje, ze jestem w bledzie,myslac ze zalozyles sobie piszac swoj post, ze tu ptaki to na ktoryms tam odleglym miejscu daleko za chabaziami, bardzo daleko za wystrzyzonym i trawnikami, wymyslnymi roslinami, kwiaciorami w doniczkach itp. itd....
                    Od siebie powiem, zes w wielkim bledzie....
                    > DOKARMIAJCI PTAKI ZIMĄ!!!!!!!
                    Dokarmiamy i apelujemy co zime - dokarmiajcie
                    a co upal - nie zapominajcie o piciu dla ptaszat

                    > A one odwdzięczą się wam wiosną i latem

                    Odwdzieczaja, daje slowo:-)

                    Witaj w klubie Ptakolubow czasem zwanych Szalonymi Ptakolubami:-)
                    • ogniomistrz Re: Oj? 29.10.03, 18:01
                      Jestem pod wrażeniem.
                      Taka dokładna analiza tekstu napisanego na gorąco, mimochodem...
                      Ale tych wilg to ci naprawdę zazdoszczę :-(
                      A czy widziałeś może żołne (oczywiście w naturze).
                      P.S.
                      W ogrodzie mam nie tylko chaszcze dla ptaków: mam wystrzyżony trawnik i trochę
                      wyszukanych roślin i jakoś ptakom to specjalnie przeszkadza.
                    • ogniomistrz Re: Oj? 29.10.03, 18:08
                      I jeszcze jedno.
                      Oczywiście że nie zwabi się wszystkich ptaków śpiewających do ogrodu.
                      Nie przypuszczałem, że muszę tutaj tak uważać na słowa.
                      (Uwielbiam się przekomarzać - to miejsce jest chyba stworzone dla mnie)
                      POZDRAWIAM JESZCZE RAZ!
                      • ptasik Ogniomistrzu- witaj!, a witam z radoscia :-) 29.10.03, 19:22
                        Po pierwsze - Katula to wariatka jesli chodzi o ptaki:-))))
                        (moze ktos potwierdzi;-), ale jest nas tu takich wiecej:-)
                        Po drugie, ale cicho:-) tez mam w ogrodzie strzyzone trawniki i tzw. egzoty, to zostalo uzyte tak, ot sobie dla kontrastu..... Rozumiesz:-))) Ja nie mam nic przeciwko, tylko chcialam jakby Ci uzmyslowic, ze banda dzikich ma sie tu dobrze, oj nawet bardzo dobrze:-)
                        Po trzecie ja tez nie mam tyle czasu dla ptakow co np. Danam i pewnie pare innych osob, ktore dla ptaszat zima robia slonionowo-ziarenkowe kuleczki
                        Po czwarte i ja swoim pokarm wykladam ciemna noca, albo wczesnym ciemnym rankiem.... Slonine na drzewach i plocie wieszam z latarka, a musze ja przywiazac, bo w przeciwnym razie calusienka padlaby rankiem lupem moich prywatnych srok, wiem, bo testowalam, a wlasciwie to one mnie przetestowaly udawadniajac mi namacalnie swoj spryt i madrosc, a podejrzewalam okoliczne koty:-)))
                        Po piate i najwazniejsze - prawdziwie serdecznie Cie witam
                      • piasia Re: Oj? 29.10.03, 19:24
                        Przedmieście.
                        Dworzec.
                        Nad dworcem wiadukt z linią tramajową.
                        Koło dworca pętla autobusowa dla trzech linii.
                        W pobliżu huta.
                        Hałas jak jasna cholera.
                        a w rzadkich chwilach ciszy - śpiew słowika, który właśnie koło dworca ma
                        gniazdo...


                        Ogniomistrzu. Wpadłeś na chwilę i wpadłeś. Jak niegdyś Kropka, która chciała
                        wiedzieć tylko to, jak się przesadza lawendę i wsiąkła ;)

                        Witaj w TWA - Towarzystwie Wzajemnej Adoracji.

                        Będzie Ci tu dobrze.
                  • maro1970 W jaki sposob i czym dokarmiac? 03.11.03, 17:40
                    Witam,
                    prosze o podpowiedz, chcialbym przylaczyc sie do dokarmiania ptaszkow,
                    podpowiedzcie mi jakiego ziarna uzyc i w jakich proporcjach aby towarzystwo nie
                    bylo dyskryminowane. Kolejne pytanko to jaki karmnik, gdzies widzialem karmnik
                    zrobiony z przezroczystej rury z otworami w scianach. Ponizej otworu byly
                    drewniane preciki. W ten sposob ziarno bylo suche i ptaszyna mogla bezpiecznie
                    zasiasc do konsumpcji. Pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: jak przywabić słowika do ogrodu???? 30.10.03, 08:05
      Witam na forum Gazety!
      Ptaki nie ludzie i nie da się ich zwabić do ogrodu byle czym. Aby się w nim
      osiedliły musi być spełniony szereg warunków. Najważniejsze to gęste
      nieuczęszczane krzewy w podszycie których leża niezgrabione liście i rosną
      chwasty. W takich warunkach słowik żeruje i zakłada gniazdo. Teren taki musi
      być duży i mieć co najmniej 3000m2 jeśli w pobliżu nie występują podobne
      biotopy w których gnieżdżą się słowiki. W wypadku gdy w okolicy gnieździ się
      słowik, może on być znacznie mniejszy. Na działce nie może być zwierząt
      domowych takich jak psy i koty. Słowik to ptak naziemny i łatwo się płoszy gdy
      kręcą się inne duże zwierzęta. Słowiki tez nie lubią gdy są niepokojone, a co
      za tym idzie nie osiedlają się na małych działkach gdzie często kręcą się
      ludzie. To, że widzimy go w parku gdzie też łażą ludzie to nie przypadek –
      kręcą się tam oni tylko w ciągu dnia, a park jest o wiele większy niż nasza
      działka i jest tam wiele miejsc nie odwiedzanych parz ludzi. W Polsce są dwa
      gatunki słowika dość trudne do rozróżnienia z których jeden zakłada gniazda na
      terenach bardzie wilgotnych w pobliżu rzek lub zbiorników wodnych, a drugi w
      parkach i biotopach parkowych. Proszę tez poczytać obszerny watek o
      ekologicznym ogrodzie. Bo w większości pism ekologia to niepalenie łąk,
      natomiast jak współżyć z przyroda na serio ani słowa, lub wyssane z palca
      opowieści pt. wydaje nam się ze przyroda to lubi oraz kretyńskie opowieści o
      feng-shui.
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka