Dodaj do ulubionych

a katalpa?

20.11.08, 19:53
Czy katalpę zabezbieczac agrowłókniną (tj. gałęzie)? Bo przy ziemi,
pień obsypię korą. Drzewko "młode", posadzone niecały miesiąc
temu...
Reszta: brzózki, jaśminowce, modrzewie i jąrząby chyba nie
potrzebują jakiś zabezpieczeń?
Obserwuj wątek
    • przemoaj5 Re: a katalpa? 20.11.08, 20:29
      Dobry wieczór.
      Chyba dramatyzuejmy z tymi zabezpieczeniemi roślin. Katalpa dobrze
      zimuje. Jednakże że jest to "świeżo " posadzona roślina podsyp
      torfem/obornikiem. Ale to są zabiegi profilaktyczne. U mnie
      odskonale zimuje bez żadnych zabezpieczeń.
      poz
      przemo jakubowski
      • zastepowa Re: a katalpa? 20.11.08, 20:47
        Ja też mam katalpę i już 2 zimy ją opatulam.
        W tym roku jeszcze nie zdążyłam. Planowałam w weekend, ale jak na
        razie leje .
        Podsypuję ziemią kompostową na wierzch trochę liści lub jedlina.
        Puki mała warto ją okręcić agrowłókniną.
        Wszystko zależy od regionu w jakim mieszkasz.
        Pozostałe rośliny są odporne. Więcej szkody może zrobić susza.
    • kot_behemot8 Re: a katalpa? 21.11.08, 09:43
      Bez przesady z tym zabezpieczaniem. Katalpa wytrzymuje nasze zimy
      bez żadnych problemów, gwarantuje ci, ze w szkółce z której ją
      kupiłaś ropsła sobie w polu bez żadnych zabepieczeń i nic jej nie
      było.
      • horpyna4 Re: a katalpa? 21.11.08, 09:56
        To prawda. W Warszawie katalpy rosną w wielu miejscach bez żadnej
        pielęgnacji, czy opatulania na zimę. Część z nich to już całkiem
        leciwe drzewa, czyli przeżyły niejedną "klęskę żywiołową". A teraz
        trudno mówić o mroźnych zimach. Największe straty (przynajmniej w
        Warszawie i okolicach) były ostatnio w lutym 1987.
        • gabula777 Re: a katalpa? 21.11.08, 10:27
          U moich znajomych rośnie katalpa na strasznym wywiewisku ponad 10 lat.Co prawda
          jest to zwykły gatunek nie szczepiony.Na dodatek tną ją nielitościwie, bo kiedyś
          posadzili bez zgłębienia wiedzy co to za drzewo.Ma więc co roku nowe przyrosty,
          wydawałoby się więc, że wrażliwe, a jednak nie...Ostatnio stwierdzili jednak, ze
          już nie mają siły walczyć co roku i nie będą jej ciąć, bo pasuje pokrojem do ich
          dużego domu.
      • zastepowa Re: a katalpa? 23.11.08, 09:16
        No to i ja mojej nie bedę opatulać.
        Ale jak się jej cos stanie, to przynajmniej będe mogła na Was zgonić.
        Hi,hi.
        Horpyno, masz rację u mnie na osiedlu też rośnie katalpa od kilku
        dobrych lat i nikt do niej nie zaglada. Teraz wiszą na niej piękne
        strąki.

        Przecież jestem ogrodnikiem i lubię "przesadzać".
        • horpyna4 Re: a katalpa? 23.11.08, 14:05
          Masz rację, najważniejsze to znaleźć winnego, hi, hi...
          Ale, jak sama doszłaś do słusznego wniosku, najlepiej rozejrzeć się
          dookoła i zobaczyć, jak dają sobie radę różne rośliny bez troskliwej
          opieki. Wtedy człowiek wyluzuje i przestanie się tak trząść nad
          wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka