Dodaj do ulubionych

Cytryna - zasychające liście

29.10.03, 10:01
Panie Jurku!
Mam w doniczce malutką cytrynę, wyhodowaną z pestki. Dostałam ją od osoby,
która hodowała ją w pudełku po margarynie, postawionym na balkonie. Obecnie
drzewko (ok 25 cm wysokości) stoi na parapecie, przesadzone do doniczki.
Niestety, jego liście zaczęły zasychać od brzegów i skręcać się (to
zaschnięte początkowo nie traci koloru, staje się jak cienki zielony
pergamin, dopiero po dłuższym czasie brązowieje). Co to za choroba? Jak - i
czy w ogóle - mogę cytrynkę uratować?
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Cytryna - zasychające liście 01.11.03, 08:32
      Witam na forum Gazety!
      Trudno mi tu gdybać jeśli pod liściem nie ma żadnych owadów to jest to
      spowodowane złym podłożem i twardą woda używana do podlewania (cytryny są na
      to bardzo wrażliwe) lub suchym powietrzem.
      Po pierwsze drzewa cytrusowe (nie mówimy tu o specjalnych krótko żyjących
      odmianach do uprawy w mieszkaniu) wymagają specjalnych warunków zimowania.
      Latem cytrusy nie sprawiają żadnego kłopotu. Ładnie wyglądają i rosną. W zimie
      jest znacznie gorzej. Rośliny wymagają wówczas spoczynku, obniżenia
      temperatury do około 12°C oraz ograniczenia podlewania. Ponieważ w
      mieszkaniach z centralnym ogrzewaniem jest to niemożliwe, w tym czasie często
      chorują lub zamierają.
      Dla tych drzew powstały specjalne pomieszczenia zwane oranżeriami, wbrew
      popularnemu mniemaniu, mają one tyle wspólnego ze szklarnią czy ogrodem
      zimowym, co niedźwiedź z myszą (futro). Były to specjalne pomieszczenia do
      zimowego przechowywania roślin cytrusowych, fig i oleandrów. Często nie miały
      w ogóle oświetlenia górnego, a światło wpadało przez ogromne weneckie okna.
      Latem rośliny wystawiano na zewnątrz. Czasy te dawno minęły i cytrusy podobnie
      jak oleandry coraz rzadziej spotyka się w nowoczesnych ciepłych mieszkaniach.
      Jedynym wyjściem jest wystawienie roślin na klatkę schodową ( nie musza mieć
      światła, bo nie rosną). W tym okresie rośliny podlewamy jedynie sporadycznie
      tak, aby bryła korzeniowa nie wyschła na wiór. W takich warunkach roślina
      przejdzie okres głębokiego spoczynku i nabierze sił do wiosennego wzrostu.
      Ten zimowy spoczynek jest tym ważniejszy im starsza jest roślina i
      wpływa na jej rozwój także w sezonie wegetacyjnym.
      To pierwsza uwaga – rośliny wymagające spoczynku zimowego muszą go przejść,
      inaczej ich rozwój jest poważnie zakłócony. Podkreślam, czym roślina starsza
      tym bardziej widocznie reaguje na niezadowalające warunki uprawy.
      Od wiosny do jesieni cytrusy wymagają bardzo dużo światła i świeżego
      powietrza, mieszkanie należy, więc często wietrzyć, a liście utrzymywać w
      czystości, myjąc je przynajmniej raz w miesiącu. Najlepiej robić to pod
      prysznicem. Cytrusy bardzo źle znoszą nawet niewielkie stężenie gazu w
      powietrzu, szczególnie propan butanu, oraz produktów powstałych na skutej jego
      spalania. Nie należy, więc trzymać ich tam gdzie są opary gazów. Z umiłowania
      do świeżego powietrza wynika, że od wiosny do jesieni najlepiej trzymać je na
      balkonach tarasach lub zadołować w ogrodzie.
      Teraz o szkodnikach najczęściej pojawiają się przędziorki i mączliki. Obydwa
      ciorty zwalczamy myjąc roślinę pod prysznicem a po obeschnięciu opryskujemy
      np. Bioczosem, lub Talstarem. Tu uwaga cytryny mają niezwykle wrażliwe liście
      i źle reagują na wiele środków owado i grzybobójczych. Nie ma dla nich
      znaczenia czy przed nazwą jest dopisek EKO. Tu na marginesie ich zmorą są
      zwykle przędziorki. Lepiej więc wytłuc diabelstwo częstym myciem roślin –
      szczególnie spodniej strony liści na której żerują.
      Pierwszym objawem u cytryn, że z podłożem jest coś nie tak jest chloroza
      objawiająca się żółknięciem liści, a następnie ich opadaniem. Najczęściej
      powoduje ją zalanie, nadmierna jej zasadowość lub kwasowość oraz
      przenawożenie. Należy wówczas znacznie ograniczyć podlewanie, a roślinę
      przesadzić do nowej ziemi. Powszechne jest mniemanie, że cytrusy wysadzone z
      małej doniczki do wiadra zaczną wcześniej owocować. Roślina musi do tego po
      prostu dojrzeć, co trwa przy uprawie z pestki około 12-16 lat. Umieszczenie
      małej sadzonki w wielkim pojemniku może doprowadzić do zakwaszenia ziemi i
      gnicia korzeni. Chociaż cytryny lubią wilgoć, nie wolno ich zbyt często
      podlewać. Wilgotne podłoże jest dla nich bardzo szkodliwe. Podlewamy wówczas,
      gdy powierzchnia ziemi w doniczce jest lekko przesuszona, co nie znaczy mokra.
      W słoneczne dni może się okazać, że będą wymagały podlewania dwa razy w ciągu
      dnia, w chłodne nawet raz na tydzień. Woda do podlewania powinna być odstana
      lub przegotowana. Oczywiście najlepsza jest deszczówka, ale to już przesada
      zbierać wodę dla jednej rośliny.
      W razie żółknięcia młodych liści stosujemy nawożenie dolistne, używając tych
      samych nawozów, co zwykle, ale w mniejszym stężeniu. Rośliny opryskujemy rano
      lub wieczorem tak, aby słońce nie padało bezpośrednio na zmoczone liście.
      Ważne jest również, aby zapewnić cytrusom odpowiednią glebę. Ma mieć ona
      odczyn obojętny, być lekka i mocno próchnicza. Nienawidzą kwaśnego starego
      podłoża. Tak właśnie się dzieje, gdy długo nie przesadzamy roślin i nadmiernie
      je podlewamy. Podłoże w dość krótkim czasie staje się kwaśne i na dodatek
      zawiera dużo soli mineralnych szkodliwych nie tylko dla cytrynki.
      Tu jeszcze jedna uwaga. Cytrusy nie rosną równomiernie, lecz skokami. Wiąże
      się to z warunkami pogodowymi, które dla nas mogą nie mieć znaczenia, a dla
      cytrynki są dobre lub każą jej jeszcze poczekać ze wzrostem. Jeśli zauważymy
      pojawienie się nowych przyrostów unikamy przestawiania doniczek, obracania,
      aby „równo" rosły i tym podobnych zabiegów.
      Powodzenia i proszę w razie wątpliwości o dalsze pytania.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka