Dodaj do ulubionych

Wyrywanie korzeni

02.12.08, 20:22
Wycinam właśnie zdziczałą tarninę (niektórzy mówią,że to głóg, w każdym razie
ma strasznie długie i ostre kolce) z działki, lecz nie wiem jak pozbyć się
korzeni. Podejrzewam, że jak ich nie usunę, to na wiosnę odrosną jeszcze
bardziej. A jest tego około 1000 m2. Czy są jakieś ręczne narzędzia, które
pomogły by mnie to zrobić? Jest to las (zdziczały jak licho), więc mechaniczne
sposoby odpadają.Dzięki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • deerzet Re: Wyrywanie korzeni 02.12.08, 23:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=75147097&a=75234516
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=79747198&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=80439920&a=80439920
      • dominik59 Re: Wyrywanie korzeni 03.12.08, 10:52
        Dzięki bardzo za odpowiedź, ale ja na prawdę muszę usunąć przynajmniej część
        tych krzaków. Najgorsze,ze nie znam się na narzędziach ogrodniczych. Motyczka i
        owszem, a czy nie ma innych specjalistycznych narzędzi do usuwania korzeni??? Do
        ciężkiej pracy na własnej działce jestem bardzo chętny, tylko czym!!??
        • yoma Re: Wyrywanie korzeni 03.12.08, 12:33
          Szpadel :)

          Mówię poważnie, nie śmieję się z ciebie. Ewentualnie rolnik z
          pługiem i broną.
          • dominik59 Re: Wyrywanie korzeni 03.12.08, 19:46
            Dzięki za odpowiedź. To już wiem, że motyka i szpadel. Myślałem,że są jakieś
            specjalne narzędzia do usuwania korzeni. A koń z pługiem niestety nie wejdzie,
            bo drzewa rosną, których nie pozbędę się.Jeszcze raz dzięki za pomoc.
            • yoma Re: Wyrywanie korzeni 03.12.08, 20:44
              Do niektórych korzeni jeszcze mogą być widły amerykańskie. Podważasz - wyciągasz.
            • deerzet Re: Wykorzenianie 03.12.08, 22:58
              Dziś się tak nie należy mordować.

              Wypożycza się mechaniczną kosę:

              javascript:popupWindow('www.mg-ogrody.pl/popup_image.php?
              pID=62&imgID=0&XTCsid=f71ffedda6b5b1fb0c91f9948f5ee3fc').

              Można nawet z operatorem ją wynająć.

              Pieńki zaś się na przedwiośniu i wiosną traktuje chemią [herbicydy
              systemiczne], co i raz poprawiając ten zabieg. Pędzelkujemy po
              rzazie lub smarownicą po odbijających listkach.

              Niektóre krzewy bym na miejscu {Dominika} jednak pozostawił, jak nie
              dla Niego osobiście - to dla ptaków. Lub intruzów dwunożnych.

              Pieńki po kilku latach zbutwieją i byle kopniak je przewróci.
              Nie-liściaste pieńki traktuje się specjalną pastą z preparatem
              grzybowym - posmarowane nią po kilku latach też skruszeją.

              Największe pniaki - frezujemy do poziomu poniżej gruntu lub ścinamy
              pilarką łańcuchową obniżając pniak - schowane pod ziemią nie
              zawadzają zwykle.

              www.traktorek.pl/produkty/frezy-do-pniakow.html
              • dominik59 Re: Wykorzenianie 04.12.08, 12:54
                Bardzo dziękuję za pomoc. Dla intruzów szczególnie dwunożnych zostawię
                "odpowiednią" ilość. Czyli mam kupić motyczkę (do białych dłoni!!??),
                szpadelek:), i widły amerykańskie. O środkach chemicznych pojęcia nie miałem.
                Sprawa pewnie warta przemyślenia.... jeszcze raz dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka