Dodaj do ulubionych

słoniowa stopa

04.11.03, 17:01
Zostałam obdarowana kwiatkiem (coś jak dracena) na tzw. słoniowej stopie
(nodze).
Niestety zniknęła strona ogrodnik.pl na której był obszerny artykuł na temat
tych roślin. Bardzo proszę o porady jak roślinkę pielęgnować. Jak dokładnie
nazywa się ta grupa roślin. Z tego co pamiętam było też jakieś naukowe
określenie tego zgrubienia na dole - słoniowej stopy.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • piasia Re: słoniowa stopa 04.11.03, 18:45
      to chyba bedzie nolina. Zajrzyj tu:

      www.superogrod.pl/?dz=0050&id=297&cid=4c913f0ba747b1f5634065e94efc59b8
    • jerzy.wozniak Re: słoniowa stopa 09.11.03, 10:23
      Witam na forum Gazety!
      Słoniowa noga
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=8986430
      Noliny,bliskie krewniaczki agawy i juki, rosną na spalonych słońcach
      półpustynnych terenach USA i Meksyku. Potrzebną im do przetrwania okresów
      suszy wodę gromadzą w silnie rozszerzonej u dołu łodydze. Nadaje ona nolinom
      charakterystyczny oryginalny wygląd i sprawia, że od kilkuset lat są one
      poszukiwanymi roślinami doniczkowymi. Jeśli jeszcze do tego dodamy, że łatwo
      znoszą warunki panujące w naszych mieszkaniach, to otrzymamy obraz niemal
      idealnej rośliny doniczkowej.
      Kłopoty z nazwą i nie tylko
      Nazwę swą nolina otrzymała już w XVIII wieku na cześć znanego francuskiego
      autora książek ogrodniczych P.C. Nolina. W XIX wieku razem z pokrewnym
      rodzajem Dasyrilion wrzucono ją do rodzaju baucarnea (Beaucarnea). Już po
      kilkunastu latach zwrócono jednak uwagę na różnice w budowie tych dwóch grup
      roślin i powrócono do starych poprawnych nazw. Niestety nie wszyscy jednak o
      tym wiedzą, gdyż nawet w kwiaciarniach nolina figuruje pod swą
      dziewiętnastowieczną, pomyłkowo nadaną nazwą rodzajową. Ale na tym nie koniec
      kłopotów. W roku 1947 profesor Newtona zaliczył je do tzw. sukulentów z
      kaudeksem (silnie zgrubiałą podstawą pnia lub magazynującym wodę korzeniem) i
      choć minęło już sporo czasu niewielu botaników słyszało o takich sukulentach.
      Podobnie jak inne gatunki zaliczone do tej grupy, noliny gromadzą wodę i
      substancje zapasowe w dolnej części łodygi. Pozwala im to przetrwać długie
      okresy suszy. Wyrastające na krótkiej łodydze delikatne liście w czasie
      wyjątkowo suchego lata opadają całkowicie.
      Znanych jest około 30 gatunków tych roślin; wszystkie są do siebie bardzo
      podobne, różnią się wyglądem łodygi oraz wielkością liści. Występują głównie
      na pustynnych terenach Meksyku i południowych stanów USA. W uprawie
      doniczkowej znajduje się zaledwie kilka gatunków. Najbardziej znaną jest
      nolina kędzierzawa o wąskich, jasnozielonych liściach metrowej długości. Są
      one charakterystycznie poskręcane i bardzo delikatne (u niektórych odmian
      uprawnych przypominają trawę). Rozgałęzia się ona dopiero wtedy, gdy osiągnie
      ponad metr wysokości lub gdy zostanie obcięty jej wierzchołek. Drugim dość
      często spotykanym gatunkiem jest nolina długolistna (N. longifolia), której
      młode egzemplarze mają (wbrew nazwie) stosunkowo krótkie, szerokie liście.
      Gatunek ten tworzy najgrubszy “pień”, z którego wyrastają liczne, grube
      łodygi. Ostatnio wprowadzono do uprawy krzyżówki tych gatunków z noliną
      Bigelowa (N. bigelowii). Posiadają one ciemnozielone, nie poskręcane liście z
      kremowymi paskami.
      Nolina w doniczce
      Sukulenty z kaudeksem to w większości bardzo łatwe w uprawie gatunki. Jedyne
      czego im potrzeba, aby zdrowo rosły, to słońce i oszczędne podlewanie.
      Ponieważ korzenie noliny rosną tuż pod powierzchnia ziemi i są stosunkowo
      krótkie, powinna być sadzona do płytkich mis niewiele szerszych od średnicy
      rozdętej podstawy pnia. W dużych doniczkach roślina szybko traci korzenie,
      gdyż podłoże dłużej tam wysycha, a jej korzenie są bardzo wrażliwe na
      długotrwałe przebywanie w mokrej ziemi. Ważna jest nie tylko średnica
      pojemników, ale również głębokość. Przy przesadzaniu nolin należy uważać, aby
      nie uszkodzić ich delikatnych korzeni. Najlepiej bryłę korzeniowa przenieść
      nienaruszoną do nowego niewiele większego pojemnika. Noliny sadzimy tak,
      aby “pień” był jak najmniej zanurzony w ziemi, gdyż zamoczony łatwo ulega
      infekcjom grzybowym. U młodych okazów liście są na ogół znacznie dłuższe niż
      łodyga; leżąc na parapecie łamią się i zasychają. Najlepiej więc sadzić
      rosliny w wiszących koszykach lub misach.
      Do uprawy nolin stosujemy ziemię do kaktusów i innych sukulentów, dodatkowo
      zmieszaną z niewielką ilością gruboziarnistego piasku lub perlitu. Podłoże nie
      powinno zawierać torfu i musi mieć pH wyższe niż 6.5, gdyż rośliny te w swej
      ojczyźnie rosną w na zasadowych jałowych glebach. Nolin nie wolno nawozić! Jak
      większość sukulentów rosną one dość wolno w porównaniu do innych roślin
      doniczkowych i nawozy z dużą zawartością azotu, które silnie przyspieszają
      mogą spowodować choroby fizjologiczne! Starsze, długo nie przesadzane rośliny
      możemy kilka razy w okresie wegetacji zasilić specjalnymi nawozami dla
      sukulentów. Noliny są roślinami ciepłolubnymi i najlepiej rosną w temperaturze
      ponad 20°C. Dobrze znoszą suche powietrze w naszych mieszkaniach, ale będą nam
      wdzięczne jeśli będziemy je zraszać w upalne letnie dni. Zasychanie końce
      liści, opisywane w wielu książkach jako reakcja na suche powietrze, jest
      poważną pomyłką. Jest to objaw całkowicie normalny - u wszystkich gatunków
      starsze liście powoli zasychają i nie ma to nic wspólnego z chorobą spotykaną
      u roślin lubiacych wilgotne powietrze takich jak np. maranty. Zjawisko to jest
      szczególnie dobrze widoczne u noliny kędzierzawej. Niedowiarki niech popatrzą
      na zamieszczone zdjęcie!
      Część druga obok!
    • jerzy.wozniak Re: słoniowa stopa 09.11.03, 10:26
      Opieka nad słoniem
      Noliny jak słonie są długowieczne i zdrowe; uprawiane w pomieszczeniach
      kilkudziesięcioletnie okazy nie są wcale rzadkością. Niemniej powinniśmy im
      zapewnić chociaż minimum troski z naszej strony.
      Najważniejsze jest podlewanie; musi być oszczędne i dostosowane do temperatury
      powietrza - im cieplej, tym więcej wody. Przed kolejnym podlaniem podłoże
      zawsze musi przeschnąć. Pamiętajmy, by rośliny podlewać zawsze na podstawkę!
      Dolna część pnia nie powinna być w ogóle moczona, gdyż może to spowodować
      (szczególnie w chłodne dni) infekcje grzybowe. Na zgrubiałej części pojawiają
      się wówczas miękkie brązowe plamy, rozprzestrzeniające się szybko na całą
      łodygę.
      W okresie zimowym - jak wszystkie sukulenty - noliny przechodzą przerwę
      spoczynkową, trwającą od końca października do końca marca. W tym okresie
      powinniśmy przede wszystkim ograniczyć im podlewanie oraz ustawić je w widnym
      ale chłodnym (15-18°C)miejscu. Temperatura nie powinna spadać poniżej tej
      dolnej granicy. Zalecane przez niektóre książki temperatury poniżej 10°C są
      nieporozumieniem. Jak większość meksykańskich sukulentów gatunki uprawiane w
      doniczkach są wrażliwe na zimno.
      Wiosną zaczynamy noliny intensywnie podlewać,ale dopiero wtedy, gdy zauważymy,
      że wypuszczają nowe liście. Pamiętajmy, że zapasy wody wystarczają im nawet na
      rok, pozwólmy więc, by same zadecydowały, kiedy czas rosnąć. Przyspieszanie
      wzrostu sukulentów prowadzi zawsze do ich smutnego końca.
      Noliny doskonale się czują na słonecznych balkonach, jednak szczególnie wiosną
      należy je chronić przed słońcem. Dotyczy to szczególnie młodych, świeżo
      wystawionych na dwór roślin. Zwróćmy również uwagę aby ich łodyga zbyt silnie
      się nie nagrzewała. Tylko duże, stare egzemplarze zniosą takie warunki, młode
      mogą zginąć na skutek przegrzania.
      Gdy zapadną na zdrowiu
      Tych roślin właściwie nic nie rusza; jedyne, co może je zniszczyć, to obfite
      podlewanie - szczególnie w zimie lub wtedy gdy jest zimno. Jak opisaliśmy
      powyżej, gnije im wówczas podstawa pnia. Jeśli zmiany są niewielkie, można im
      zaradzić wycinając nadgniłe miejsca, zabezpieczając ranę maścią ogrodniczą lub
      sproszkowanym węglem drzewnym. Noliny nadmiernie nawożone lub stojące w
      ciemnym miejscu czasem chorują na antraknozę liści - chorobę grzybową
      objawiającą się powstawaniem brązowych plam na liściach. Niestety, chorobą ta
      jest uleczalna tylko we wstępnej fazie. Po zauważeniu pierwszych objawów
      należy opryskać rośliny preparatem Benlate w stężeniu 0,1%. Pamiętajmy by przy
      zakupie roślin zwracać uwagę, czy na liściach nie ma plam oraz czy młode
      przyrosty są prawidłowo zabarwione. Ich blady i delikatny wygląd to efekt
      braku światła; skórka na takich liściach jest delikatna i cienka, nie stanowi
      więc wystarczającej przeszkody dla zarodników grzyba.
      Ze szkodników najczęściej na nolinach występują przędziorki oraz wełnowce
      pędowe. Zwalczamy je, stosując owadobójcze tabletki doglebowe. Powinniśmy
      także stosować je zapobiegawczo, szczególnie u roślin wystawianych latem na
      balkon.
      Gdy chcemy mieć ich więcej
      Noliny możemy rozmnażać wyłącznie z nasion. Co prawda odcięte wierzchołki
      łatwo wypuszczają korzenie, jednak nigdy nie tworzą tak dużej jak u roślin
      otrzymanych z nasion gruszkowatej podstawy łodygi. Nie powstaje ona bowiem z
      łodygi czy korzeni, ale jak u większości sukulentów z kaudeksem z tej części
      siewki którą botanicy nazywają hypokotylem. Ponieważ nasiona są dostępne tylko
      w wyspecjalizowanych firmach zagranicznych, w praktyce pozostaje nam tylko
      zakupienie roślin w kwiaciarni.
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka