Dodaj do ulubionych

Poszukiwania wiosny

IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.01.02, 22:27
Witam bardzo serdecznie
Jak my wszyscy chyba bardzo stęskniona już jestem wiosny, tak więc wczoraj wzięłam psa i poszliśmy na poszukiwania. Wprawdzie oznak tej poszukiwanej jeszcze nie znaleźliśmy, czego się mozna było spodziewać, za to na nowo odkryliśmy uroki zimy i sniegu. Jak fantastycznie widać po śladach na śniegu, którędy wędrują sarny, zające, lisy i dziki. Zad jednej z saren nawet nam mignął w oddali.
Potem znaleźliśmy świeże kupki zająca, co świadczy o tym, że wróciły w mije okolice na stałe
A na koniec prawie spod naszych nóg spłoszyło się stadko kuropatw, które odleciało z furkotem.
Niestety "moje" kruki jeszcze nie latają w parze.
Natomiast ocieplenie było wyraźnie widoczne przy karmniku. Otóż dzwońce były nieobecne, a to taka mała prawidłowość, że one są tylko przy temperaturach poniżej zera.

Mam prosbę, piszcie o wszystkich oznakach utęsknionej wiosny.

Pozdrawiam
katula
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: Poszukiwania wiosny IP: *.echostar.pl 21.01.02, 23:15
      Hmmm, nad moim domem ostatnio ( początek stycznia ) przelatują
      olbrzymie, liczące kilkaset sztuk, głośno gęgające stada ptaków.
      Nie miałem lornetki, więc nie wiem dokładnie co to. Ale bardzo mnie
      zastanawiał kierunek lotu : z Pn-Wsch na Pd-Zach. Ciekawe, w styczniu
      przecież zima w pełni .....
      • Gość: piasia Re: Poszukiwania wiosny IP: *.gazeta.pl 22.01.02, 06:10
        hej, Katula!

        Wyprzedziłaś mnie z tym wątkiem! No to szukamy wiosny:
        1. wczoraj (21 stycznia) było Agnieszki, a ludowe przysłowie powiada, że "Św.
        Agnieszka wypuszcza skowronka z mieszka".
        2. sikorki na moim osiedlu już zaczęły (niesmiało) inaczej śpiewać: zamiast
        dotychczasowego dzyń-dzyń pojawiło się nowe cju-wit cju-wit

        A poza tym.... szaro, buro, mokro....

        Zajrzyj do ptasich zagadek - jest cos dla Ciebie
          • Gość: Katula Re: Poszukiwania wiosny IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.01.02, 19:42
            A widzieliście jak wiosennie świeciło dzisiaj słońce?
            Przynajmniej w moich okolicach...

            XXL piszę tylko podparta tzw. babską intuicją, ale ciarki mi przeszły po plecach, jak przeczytałam w jakim kierunku lecą twoje gęgacze. TEN kierunek wskazuje na to, że jakieś północne populacje uciekają przed zimnem do ciepłych krajów. Na wiosnę kierunek gęgaczy powinien być odwrotny, powinny wracać do siebie na lęgowiska.

            Szczerze mówiąc, jak patrzę na brud, błoto i chlapę, która została po "zimie" to wolałabym, aby był czysty śnieżek i taki malutki mrozik. Ale przecież nie można mieć wszystkiego
            Zapewniam, że choć jestem wsiową babą (z czego jestem dumna), to wiem napewno, że w mieście też widać wiosnę

            No cóż - wypatrujmy dalej

            Pozdrawiam wszystkich tak wiosennie
            Katula
            • Gość: piasia Re: Poszukiwania wiosny IP: *.gazeta.pl 23.01.02, 09:20
              Melduje się mieszczuch.

              Wiosnę widać, wiosna idzie:
              1. dzień jest dłuższy od najkrótszego w roku chyba już o godzinę

              2. na miejskie ulice wylegli drogowcy i namiętnie łatają dziury w jezdniach

              3. okoliczne suki mają cieczkę, więc spacer z psem na smyczy przypomina
              holowanie zakotwiczonego transatlantyka

              4. na podmokłej łące, gdzie latem śpiewają słowiki, wczoraj fruwały wśród
              wierzb i olch dwie prześliczne sójki

              5. a także dwie wspaniałe sroki. Jedna już nawet siadła na gnieździe na
              szczycie topoli (próba generalna? Panie Jurku, wyczytałam, że sroki gałęzei na
              gniazdo zaczynają zbierać - jeśli pogoda pozwoli - już od końca grudnia, prawda-
              li to?)

              6. moja ukochana maranta Massangeana, która na zimę zamiera, właśnie wytknęła
              spod ziemi pierwszy liść zwinięty w rureczkę. Dwa następne są w drodze

              7. w krzaku kolo dworca siedział kos i próbował głosu - wydawał krótkie,
              wibrujące gwizdy, podobne do tych, jakie wydaje samiec zięby, tylko
              bardziej "basowe" (mój kolega, jak pierwszy raz usłyszał taki głos zięby,
              zapytał: co to za syntezator???)

              pozdrawiam, rozglądam się dalej

              Jak tam skowronki???
              • jerzy.wozniak Re: Poszukiwania wiosny 23.01.02, 10:49
                Ale niecierpliwe dziewczyny, wolno, wiosna na pewno przyjdzie gdzieś w końcu
                lutego. Zawsze dają mi o tym znać żaby trawne. TU PYTANIE, JAKIE GŁOSY
                WYDAJĄ!!!!!.
                To dla mnie najważniejsza oznaka wiosny. Druga, to na moich ukochanych łąkach
                pojawiają się czajki i fikają w powietrzu koziołki głośno pokrzykując. Trzecia
                to zaraz po żabie trawnej do bajorka włazi moczarowa i wówczas z daleka
                niebieskie podgardla samców wyglądają ja bąble niebieskiej piany w
                wannie .NASTĘPNA ZAGADKA JAK SIĘ WDZIĘCZĄ DO PCI PRZECIWNEJ???
                Czwarta, to jedyna okazja, żeby pofotografować żmije w KPN. Tylko o tej porze
                wylegują się w dzień na słońcu. Podbieram im tez zawsze trochę jadu. Chłopaki z
                Anglii lubią porównywać ta śmiercionośną (dla gryzoni) ślinkę. Później żmije
                można spotkać tylko wyjątkowo. I jak zniknie to już lawina życia – czyli
                wiosna. A zapomniałem w Redakcji przypomina się naczalstwu, że warto by cos
                napisać o wiośnie w ogrodzie. Wtedy to już na BANK!
                Jurek
                • piasia Re: Poszukiwania wiosny 25.01.02, 06:12
                  jerzy.wozniak napisał(a):

                  > Ale niecierpliwe dziewczyny, wolno, wiosna na pewno przyjdzie gdzieś w końcu
                  > lutego. Zawsze dają mi o tym znać żaby trawne. TU PYTANIE, JAKIE GŁOSY
                  > WYDAJĄ!!!!!.

                  coś pośredniego między warczeniem a chrapaniem

                  > zaraz po żabie trawnej do bajorka włazi moczarowa i wówczas z daleka
                  > niebieskie podgardla samców wyglądają ja bąble niebieskiej piany w
                  > wannie .NASTĘPNA ZAGADKA JAK SIĘ WDZIĘCZĄ DO PCI PRZECIWNEJ???

                  stroją się w niebieską szatę godową. Swoją drogą współczuję człowiekowi, który na
                  tzw. srogim gazie albo ciężkim kacu zabłąka się w okolice jakiegoś bajora, gdy
                  żaby moczarowe mają akurat okres godowy. Wytrzeźwieje pewnie w momencie!

                  W MIESCIE ŚPIEWAJĄ JUŻ KOSY!!!!!!
                  na razie cicho, nieśmiało i krótko, ale juz je słychać!!!
                    • piasia Re: Poszukiwania wiosny 28.01.02, 07:55
                      jerzy.wozniak napisał(a):

                      > Piasiu, a głosy żaby moczarowej glosy!. Podgardla liliowo niebieskie lub
                      > podobnej barwy, ale co śpiewają!!
                      > Jurek

                      Szczekają!!! Takim dziwnym bulgotliwym szczekaniem!

                      Natomiast co do ubarwienia - mam wątpliwości. Kilkakrotnie spotkałam się z
                      informacją, że samiec żaby moczarowej w okresie godowym CAŁY robi się niebieski.
                      Pisze o tym m.in. Jan Żabiński, jakby nie patrzeć - niezły zoolog.

                      A błękitne podgardle to godowy strój samca żaby trawnej.







                      • jerzy.wozniak Re: Poszukiwania wiosny 28.01.02, 08:28
                        Niestety błąd, odgłosy to bardzo charakterystyczne kwilenie o dość wysokim
                        tonie, zupełnie inne niż żaby trawnej., której odgłosy najczęściej porównuje
                        się właśnie ze szczekaniem. Co do ubarwienia to cała żabka nie jest jednolicie
                        wybarwiona najwyraźniejsza jest w okolicach głowy grzbietu i podgardla, ale
                        jej intensywność i rozmieszczenie zależy od temperatury. W upalne kwietniowe
                        dni (żaba moczarowa jest ciepłolubna i zarówno szata godowa jak i owaluacja
                        odbywają się już w zbiorniku, a nie jak u żaby trawnej na zimowisku) mogą być
                        one prawie całe błękitno liliowe. Ja osobiście mimo że mam ponad 500 zdjęć tego
                        gatunku nigdy nie spotkałem samców tak intensywnie ubarwionych. Natomiast
                        samce żaby trawnej maja niebiesko sine podgardla, ale jest to niewielka plama
                        podzielona symetrycznie ciemniejszym pasem na pół. Ten niebiesko siny kolor
                        można również zauważyć nie tylko w czasie godów. Samce mają również ciemne
                        lekko opalizujące na niebiesko grzbiety. Podstawowym kolorem grzbietu jest
                        kolor ciemno bury, na brzuszku niebieskawo biały, na podgardlu niebieskosina
                        plama. Kolory są mało intensywne i samce żaby trawnej mało rzucają się w oczy,
                        czego nie można powiedzieć o samcach żaby moczarowej.
                        Jak widzę autorzy mieszają te cechy, czemu się nie dziwię bo znajomość żab jest
                        zerowa i żaba moczarowa i trawna to dla większości autorów ten sam gatunek. Jak
                        jest ona znikoma to wystarczy spojrzeć na zdjęcia w kolorowych magazynach gdzie
                        za żabę trawną „robi” żaba jeziorkowa! Niestety prawda, i nic dodać nic ująć, a
                        było to w magazynie ( tytuł na życzenie) który ma się za najlepszy w Polsce.
                        Zresztą już tylko miesiąc i możecie sprawdzić i posłuchać żaby trawnej, bo jest
                        ona pierwsza w zbiorniku często już na początku marca gdy w wodzie są resztki
                        lodu. Gdy temperatura wody wyniesie aż 10C szaleją w zbiorniku i szukają
                        partnerki/partnera.
                        Pozdrowienia,
                        Jerzy Woźniak
                        • ptasiara_katula Re: Poszukiwania wiosny 28.01.02, 17:23
                          Witam wszystkich bardzo serdecznie

                          ... a czy czuliście jak pieknie dzisiaj pachniało powietrze
                          ... jak wiosennie świeciło słoneczko
                          ... jak było cieplutko
                          ... a słyszeliście coraz bardziej godowe nawoływania ptaków
                          ... a zauważyliście pączki na roslinkach

                          Oj , żeby tylko już zbyt mocno niezrmoziło, bo mam obawy, że słoneczko i temperatura, przy tej wilgotności robią swoje i wiele roslin rzeczywiście budzi się zbyt wczesnie.

                          Pozdrawiam
                          Katula
    • ptasiara_katula Re: Poszukiwania wiosny 30.01.02, 22:37
      Witam wszystkich

      Wiecie gdzienajlepiej widać nadchodzącą wiosnę?

      Forum: "ogród i rośliny GW"

      W czasach "zimy", o ile dobrze pamiętam nie pojawiały się prawie żadne nowe wątki dotyczące zagospodarowywania ogrodów,kwiatów w domu itp

      Pozdrawiam
      Katula

      PS
      Ptasiątka sobie odleciały i nawet nie zaglądają w okolice karmnika
      • piasia niestety wiosna! 31.01.02, 07:19
        Piszę "niestety", bo mam sygnały od strażaków, że już zaczęło się wypalanie
        traw. Na razie dwa pożary dziennie, ale jak pogoda dopisze, to dojdzie i do 60-
        ciu na dobę!!!
        Zresztą wypalanie traw to temat na osobny wątek. Zróbmy coś z tym barbarzńskim
        zwyczajem!
        • ptasiara_katula Szkoda, że to jednak jeszcze nie wiosna! 03.02.02, 20:35
          Witam bardzo serdecznie

          Otóz w zakresie wypalania traw podzielam zdanie naszego eksperta, a napisałam o tym w wątku o wypalaniu traw właśnie.

          Jeżeli natomiast chodzi o wiosnę, to ostatnie dni sa takie piękne, słoneczne, ciepłe, wiosenne...

          Ile mieszczuchów wyległo z domów na ulice. Ścieżka do lasu wyglądała jak Marszałkowska w Warszawie

          Całe otoczenie się cieszy. Ptaki spiewają iście wiosennie, roślinki coraz śmielej wystawiają "główki" z ziemi, a począki na drzewach i krzakach ...

          Ale tak szczerze powiedziawszy to jak patrzę w jakim kierunku lecą gęsi, to bardziej mnie to jednak martwi niż cieszy. Niedalej jak wczoraj potężny sznur gęsi (nawet na jesieni nie widziałam tak potężnych sznurów) leciał z północy na południe, a to może znaczyć tylko jedno - uciekają przed zimnem. A skoro uciekają przed zimnem, to czy zima, która napewno wróci nie zniszczy obudzonej przyrody, ile nieodwracalnych szkód pozostawi?
          Może jednak jestem w błędzie a gęsi nade mną leciały w tym kierunku, bo akurat tak znosiły je prądy powietrza, które wykorzystują w swoich dalekich podróżach.
          Czas pokarze
          Jedno jest pewne - pora roku, w której przyroda budzi sie do życia z zimowego snu, potocznie zwana wiosną, jest piękna.

          Oby do wiosny...

          Katula
          • piasia Re: Szkoda, że to jednak jeszcze nie wiosna! 04.02.02, 07:55
            Donoszę:

            Kosy śpiewają coraz śmielej - już od piątej rano

            Na wierzbach siedzą piękne srebrzysto-różowe "kotki"

            Leszczyna wypuściła już na wiatr bazie

            Kos, którego widziałam w krzaku koło dworca, siedzi tam codziennie. Pani kosowa
            uwija się pod krzakiem. Chyba rekwirują sobie miejsce...

            Widziałam już nawet dżdżownicę. Na razie jedną.

            Przylaszczki w lesie jeszcze śpią. Nad zeschłe bukowe liście wystaja tylko
            zeszłoroczne listczki, ale pod spodem widać stulone pąki. Jeszcze kilka
            ciepłych dni i zaczną się niebieszczyć.
              • ptasiara_katula Jest bardzo blisko 05.02.02, 22:40
                O tym, że jednak jest bardzo blisko świadczy szereg przeróznych zjawisk
                1. przeloty łabędzi krzykliwych na lęgowiska, a bywają u nas tylko wtedy jak uciekają przed zimą i wracają
                2. powroty żurawi
                o tym słyszałam, czytałam i widziałam w telewizorze
                3. roslinki wystające z ziemi i listki na pięciornikach w moim ogrodzie
                widziałam na własne oczy

                no i ten zapach unoszący się w powietrzu

                Pozdrawiam Katula
    • mjot1 Re: Widziałem skowronka! 13.02.02, 19:57
      Widziałem dziś skowronka!
      Pogoda była paskudna! Co chwila wiał okrutny wiatr, deszcz siekł
      niemiłosiernie. A w malutkiej przerwie pomiędzy tymi okropieństwami leciała ta
      bidulka podzwaniając żałośnie... Strasznie było mi go żal.
      • ptasiara_katula Re: Ja coś słyszałam 13.02.02, 21:02
        Witam, witam
        Rano, ledwie dnieć zaczynało, na łące przed domem coś tak bardzo dźwięcznie wołało
        Zacytować nie umię niestety, zwłaszcza, że słyszałam to chyba pierwszy raz w życiu
        Dość, że było to intrygujące i tajemnicze wołanie

        M.J. troszku Ci zazdroszczę tego skowronka, ja wieczorkiem, po zmierzchu to najwyżej sowę (jednego dnia tak się zdarzyło), a w lecie ewentualnie nietoperza mogę zobaczyć

        ...ale, ale, dni coraz dłuższe, ptasie trele coraz melodyjniesze, pączki na krzewach i drzewach coraz bardziej pękate...
        no i to wiosenne zmęczenie

        Pozdrawiam
        Katula
        • mjot1 A jednak skowronek! 14.02.02, 18:32
          Tak, tak. To był skowronek!!!
          Dziś widziałem dwa. Jeden leciał sobie cichutko podzwaniając. Drugi natomiast
          zawisł swoim obyczajem nad ziemią i dzwonił, dzwonił, dzwonił!
          Katulo! Nie zazdrość! Strasznie mnie przy tej okazji przedmuchało!
          Wiatr był przenikliwy a ja nieszczęśnik miałem „zajęcia plenerowe” na strasznym
          wygwizdowie! Całe szczęście, że chociaż te skowronki...

          Najniższe ukłony!
          Wypatrujący i nasłuchujący skowronka M.J.
    • mjot1 Jeszcze jedna oznaka wiosny! 14.02.02, 21:10
      Właśnie moja zdecydowanie lepsza połowa odnalazła na naszym psie Juniorze
      kleszcza! Zwierzątko było napełnione do średniej wielkości i pełne (na swój
      kleszczy sposób) wigoru!
      Skończyło niestety marnie...

      Ukłony!
      Donosiciel M.J.
    • eczka Re: Poszukiwania wiosny 19.02.02, 11:17
      Rzecz się dzieje w Gdańsku...
      w ogródku nieśmiało zakwitła pierwsza prymulka, żonkile i tulipany wyłażą spod
      ziemi jakby co najmniej była połowa marca, a na wydmach plaży w Jelitkowie jest
      pełno bazi.
      Na oknie oczywiście wschodzą nasiona.
      No, wiosno czekamy...
      Eczka
      • ptasiara_katula Dzisiaj troszkę dalej 19.02.02, 17:18
        Witajcie
        Rzecz dzieje się na Dolnym Śląsku , niedaleko Głogowa...
        (Eczka wiem, że to plagiat, ale to takie fajne)
        Pogoda taka, że psa by nie wygonił
        Zimno, bardzo dmucha i co chwilę pada
        Szaro, smutno i nawet ptaki się pochowały
        ...ale może dmuchana zmianę?
        ...na wiosenną zmianę?

        Smutna Katula
        • piasia Re: Dzisiaj troszkę dalej 20.02.02, 05:45
          ptasiara_katula napisał(a):

          > Pogoda taka, że psa by nie wygonił
          > Zimno, bardzo dmucha i co chwilę pada
          > ...ale może dmuchana zmianę?
          > ...na wiosenną zmianę?
          >
          > Smutna Katula

          no niestety.... dmuchało na zmianę :-(((((
          jedyna pociecha, że to już "ostatnie podrygi zdychającej ostrygi"
          • ptasiara_katula Re: Dzisiaj troszkę dalej 20.02.02, 18:01
            Witajcie
            Dzisiaj to było mniej smutno, za to zdecydowanie bardziej zimowo !
            Wiecie ile sniegu było rano na dworze?
            Fakt, że szybko stopniał, ale powiało grozą brrrrr...
            Wynagrodziły mi to ptasięta
            Jak tylko zrobiło się wystarczająco jasno na dworze to siedziały w rządkack na wierzbie i czekały, a jak tylko dostały swój ulubiony słonecznik , to nawet nie czekały aż wejdę do domu.

            Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie
            Dalej smutna Katula
            • jerzy.wozniak Re: Dzisiaj troszkę dalej 20.02.02, 21:03
              Katulko głowa do góry!
              To ostatnie podrygi zimy! I już niedługo wiosna!
              Czy macie już lornetki???
              Ja zawsze jestem przygotowany, nawet ostatnio jak byłem na swoich ulubionych
              lakach obserwowałem diablika krogulca. Bez lornetki jak bez ręki!
              Jeszcze trzy tygodnie!
              Wasz pesymizm popsuła pogoda! Te kilka słonecznych wiosennych dni po prawie
              dwumiesięcznym okresie bez słońca! TAK , to balsam na nasze biologiczne
              zegarki, a tu masz znów zima i szaro!
              Wiosna tak jak zima, zawsze przychodzi, i mimo naszej cywilizacji i tak nie
              mamy na to żadnego wpływu!
              Trzymajcie się!
              Jurek
              • eczka Re: Dzisiaj troszkę dalej 22.02.02, 07:04
                Witajcie z ranka,
                w Gdańsku -7 C, co się stanie z moimi biednymi tulipanami i zonkilami, które juz
                tak pięknie wyglądały słonka. Mój tata, niestety bez konsultacji ze mną
                pozdejmował z nich "pierzynki" z liści. Ot, uznał że mamy już wiosnę. Wierzę, że
                ta temperatura szybko odpuści, a moje żonkile i tulipany to twardziele i wszystko
                będzie OK. Ale kto tam wie ...
                Słonko, gdzie jesteś?
                Miłego dnia dla wszystkich
                Eczka

                jerzy.wozniak napisał(a):

                > Katulko głowa do góry!
                > To ostatnie podrygi zimy! I już niedługo wiosna!
                > Czy macie już lornetki???
                > Ja zawsze jestem przygotowany, nawet ostatnio jak byłem na swoich ulubionych
                > lakach obserwowałem diablika krogulca. Bez lornetki jak bez ręki!
                > Jeszcze trzy tygodnie!
                > Wasz pesymizm popsuła pogoda! Te kilka słonecznych wiosennych dni po prawie
                > dwumiesięcznym okresie bez słońca! TAK , to balsam na nasze biologiczne
                > zegarki, a tu masz znów zima i szaro!
                > Wiosna tak jak zima, zawsze przychodzi, i mimo naszej cywilizacji i tak nie
                > mamy na to żadnego wpływu!
                > Trzymajcie się!
                > Jurek

              • malwa! Lornetkowanie 22.02.02, 16:54
                jerzy.wozniak napisał(a):

                > Katulko głowa do góry!
                > To ostatnie podrygi zimy! I już niedługo wiosna!
                > Czy macie już lornetki???
                > Ja zawsze jestem przygotowany, nawet ostatnio jak byłem na swoich ulubionych
                > lakach obserwowałem diablika krogulca. Bez lornetki jak bez ręki!
                > Jeszcze trzy tygodnie!
                > Wasz pesymizm popsuła pogoda! Te kilka słonecznych wiosennych dni po prawie
                > dwumiesięcznym okresie bez słońca! TAK , to balsam na nasze biologiczne
                > zegarki, a tu masz znów zima i szaro!
                > Wiosna tak jak zima, zawsze przychodzi, i mimo naszej cywilizacji i tak nie
                > mamy na to żadnego wpływu!
                > Trzymajcie się!
                > Jurek

                Melduję uprzejmię, że ja jestem już w posiadaniu lornetki, i też nawet ostatnio
                byłam na ulubionych łąkach i obserowałam... hm COŚ, co zawieszało się w
                powietrzu. Czy to mogła być pustułka? Wyczytałam, że "wypatruje ofiary z
                charakterystycznego zwisu". Niestety moje obserwacje były krótkie, bo przegonił
                mnie zimny deszcz.

                Trzy tygodnie to straasznie długo. Czytaliście ostatnio Wajraka o karmniku?
                Zgadzam się z tym, co napisał na koniec, czyli że karmniki pomagają przetrwać
                zimę także ludziom. A teraz znowu zima, a jemiołuszki, kwiczoły i dzięcioły dawno
                się ze mną pożegnały, nawer sikorki zaglądają tylko na chwilkę, buuu.

                Pozdrawiam
      • ptasiara_katula Re: Poszukiwania wiosny 23.02.02, 10:53
        Witam serdecznie
        M.J życzę powodzenia, ale nawet jak nic wiosennego nie znajdziesz i to choć spacer niech będzie udany
        Jak zobaczysz coś ciekawego zimowego to też napisz koniecznie
        Pozdrawiam
        Katula
        • mjot1 Natura dała sobie "czas". 23.02.02, 17:18
          Witam. Donoszę!
          Byłem, wróciłem, wiosny nie widziałem!
          Las huczy i trzeszczy! I trzeba zważać by jakiś sęk nie spadł człekowi na
          czochradło. Wicher okrutny, omal zębów nie powyrywa!
          Ziemia jeszcze zmarznięta tak, że mogłem połazić sobie po bagnach i zalewiskach
          latem niedostępnych a poczynionych przez bobry!
          Wszystko, co żyje zamarło, pochowało się i przeczekuje. Natura dała
          sobie „czas”.
          Widziałem jedynie sarny, jeszcze pobłyskują „latarniami”.

          Najniższe ukłony!
          Przewiany M.J.
          • ptasiara_katula Re: Natura dała sobie 24.02.02, 08:06
            Witam wszystkich gorąco
            Myslę, że to dobrze, żenatura zachowała zdrowy rozsądek i wlutym jest zima, a nie wiosna. Boję się tylko o te pączki, któe chciały popękać i roslinki, które powyglądały z ziemi. Ale może stara mądra natura i z tym da sobie radę

            Pozdrawiam
            Katula
          • piasia Re: Poszukiwania wiosny 26.02.02, 05:31
            bogdan2002 napisał(a):

            > kapalismy sie w basenie ,slonce swiecilo,kwiaty zaczynaja kwitnac
            > no ale nie mieszkamy w kraju.My oddalibysmy duzo za kilka dni snieznych

            AUSTRALIA?????

            Mam tam znajomą, co roku błaga mnie o opisy i zdjęcia zimy...
      • piasia Re: Poszukiwania wiosny 26.02.02, 08:19
        Śląsk górny, region północny = Częstochowa - śnieg.... buuuu.... zima....
        BUUUU!!!

        Do karmnika przyleciało wczoraj całe stado szpaków - ze dwanaście sztuk.
        Ślicznie nakrapiane i mieniące się na zielono. Narobiły wrzasku, przepędziły
        wróble, napchały się kaszy, ryżu i płatków owsianych z tłuszczem i tylem je
        widziała.
        Wróciła cała wróbla hałastra i pożera każdą ilość pokarmu.
        Kosy przestały śpiewać.

        Mam pytanie do Ptasiarzy: co to jest to szare wielkości gołębia z czarnym
        półksiężycem na karku i rubinowymi oczkami?
        Pytanie naiwne, ale.... znam nazwę "synogarlica turecka" a ostatnio wszędzie
        czytam, że to sierpówka. Czy to to samo, czy są jakieś dyskretne różnice?

        Zauważyłam, że to najmniej płochliwy ptak - ja na balkonie, a one (zawsze dwie)
        na balustradzie - w zasięgu ręki.
        • ptasiara_katula Re: Poszukiwania wiosny 26.02.02, 19:51
          Witam
          Jak ja lubię pytania odnosnie ptaków !!!
          Wtedy mogę poudawać, że wiem :-)))
          Ale w tym przypadku konkretnie Pi może chodzić o sierpówkę lub turkawkę. Synogarlicy tureckiej u nas nie ma. Sierpówka jest nieco jaśniejsza, ma dłuższy ogon w locie, ale tego akurat stwierdzić, nie możesz, bo piszesz, że przesiaduje na balustradzie balkonu, a poza tym jmusiałabyś wiedzieć obydwa w locie i wiedzieć dokładnie, który jest który. Ponadto dla mnie kolor piórek sierpówki lekko wpada w czerwonawy, ale taki leciutki a kolor piórek turkawki w sinawy.
          To tyle z mojej strony
          Pozdrawiam Ptasiarzy i nie tylko
          Katula

          APROPO WIOSNY
          Dzisiaj na spacerze słyszałam skowronki !!!!!!!!!!!!!!
          A jak świeciło słonko?
          A zwróciliście uwaę na kolor drzew. Widać jak drzewa budzą sie do zycia
          To już chyba bliżej niż dalej
          To już napewno bliżej niż dalej
          Jeszcze tylko troszeczkę...
          • ewa111 Żurawie! Naprawdę! 26.02.02, 23:21
            Dzisiaj ok.18.00 moja rodzina mieszkająca niedaleko Recza, woj.
            zachodniopomorskie słyszała głośne pokrzykiwania żurawi. Można by ich
            podejrzewać o halucynacje, ale za chwilę zobaczyli parę żurawi lecących nad ich
            głowami, więc o pomyłce nie może być mowy! Ludzie! WIOSNA!!!!!!
                  • ptasiara_katula Re: KOMAR!!!! 28.02.02, 20:48
                    Na myśl o tym, że będą gryzły włosy mi stają na głowie dęba!!!
                    Zbyt dobrze pamiętam drugą połowę sierpnia roku ubiegłego, kiedy jedyną mozliwością przebywania na dworze z nadzieją nie zostania pożartym przez te bestie, były bardzo grube i sztywne spodnie, kurtka i mocny odór octu, tudzież innego środka odstraszającego. Dawało się wytrzymać czasem nawet i 15 minut pod warunkiem, że to było w pełnym słońcu. W cieniu bez szans.
                    ...a było ich miliony

                    Pi, wiesz jak cudownie śpiewały dziś kosy?
                    Naprawdę CUDOWNIE
                    Pozdrawiam
                    Katula
                    • piasia Re: KOMAR!!!! 01.03.02, 08:54
                      uwaga, będzie kryptoreklama ;-)
                      W zeszłym roku się załamałam i kupiłam środek odstraszający komary - o matko,
                      nie pamiętam nazwy, nie będzie kryptoreklamy.... ;-)

                      Pamiętam, że był w żółtej butelce z czerwoną nakrętką. Miałam do wyboru aerozol
                      albo tonik. Skuteczność 100%!!!!! Polecam tonik, bo aerozol gryzie w gardło i
                      jest mniej wydajny. Widok był fantastyczny - Komary leciały w moją stronę z
                      wyciągniętymi szponami i wyszczerzonymi kłami i nagle - w tył zwrot i chodu z
                      powrotem! :-)

                      Częstochowskie kosy przycichły :-(
                      Ale mam najświeższe doniesienia ze straży miejskiej - przyleciały czajki!
                      Jeden z naszych strażników jest ptasiarzem - nazywa się Stanisław Czyż :-)

                      te moje balkonowe "gołąbkopodobne" są raczej sinawe niż różowe, więc turkawki,
                      ale czy turkawka (kawka wielkości tura????) ma czarny sierp na karku?
                      • ptasiara_katula Turkawka 01.03.02, 17:54
                        Witaj Pi
                        Turkawka to raczej tur wielkości kawki :-)))
                        a dorosłe osobniki mają dokładnie czarno-białe kołnierzyki.

                        Nie chcę Cię marwtić, ale polkowickie kosy gwiżdżą aż miło
                        Pozdrawiam wszystkich wielbicieli ptaków i wiosny
                        Katula

                        • ptasiara_katula Po prostu wiosna 02.03.02, 16:56
                          Witam wszystkich bardzo serdecznie

                          Pomimo stosunkowo niskiej temperatury na dworze - na moim termometrze najwięcej było dziasiaj 3 stopnie powyżej zera, wszystko wskazuje na to, że wiosna już jest. Przyroda budzi się pełną parą i nic nie jest jej w stanie zatrzymać. Po spacerze po ogrodzie stwierdzam, że wszystkie drzewka i krzewy mają już nie tylko nabrzmiałe pączki ale pierwsze malutkie listki.
                          No i szpaki, nie dość, że wróciły bo na swoich zeszłorocznych stanowiskach w moim ogrodzie buszowało dzisiaj z 10 osobników to jeszcze mają na sobie godowe wiosenne ubranka- jak dla mnie arcydzieło matki natury. Całe jakby w perełkach, a do tego w zalezności od kąta padania światła ich stalowe piórka się mienią odcieniami zieleni i fioletu . Cudo
                          Zresztą i panowie sikory mają na sobie jakby nowe ubranka, a nie te wyblakłe zimowe. Czapeczki jakby większe, czarniejsze.
                          Także panowie "wróblowie" pozakładały siwe czapeczki.
                          No i te zalotne trele dobiegające ze wszech stron
                          Oj dzieje się dzieje...
                          Pozdrawiam
                          Uszczęśliwiona Katula
    • danam Re: Poszukiwania wiosny 02.03.02, 21:12
      Dawno mnie między Wami nie było! Oj dawno!
      Witam, więc wszystkich bardzo serdecznie!

      Zacznę od swojego podwórka. Otóż graby, które stanowią u nas żywopłot mają
      zielone pączki. Orzechy laskowe oprócz „kitek” mają wyraźne kwiatuszki. Kosy
      śpiewają, a za to sikorki i kowaliki gremialnie okupują jadłodajnie. Sama nie
      wiem, czy to już wiosna? Myślę jednak, że to przedwiośnie i topienie marzanny
      odbędzie się w terminie.

      Kłaniam się wszystkim. Danuta.
    • mjot1 Ona już jest!!! 06.03.02, 18:05
      W drodze powrotnej z pracy, przetuptałem dziś po lesie dobrych kilkanaście
      kilometrów.
      Zieleń już wyłazi z nabrzmiałych pąków.
      Ptaszęta drą się wszędzie i jakoś tak wesoło.
      Cytrynki latają wszędzie i jest ich mnóstwo.
      A nad polami wiszą skowronki i dzwonią, dzwonią...
      Tego nic już nie jest w stanie zawrócić!

      Najniższe ukłony!
      Sprawę zdający M.J.
      • piasia Re: Ona już jest!!! 07.03.02, 11:03
        mjot1 napisał(a):

        > Cytrynki latają wszędzie i jest ich mnóstwo.

        Wedle starych przepowiedni rok będzie miodny!!!
        Jakby było więcej bielinków - to mleczny

        A u mnie po szybie łazi mucha....
            • ptasiara_katula Re: Ona już jest!!! 08.03.02, 18:20
              Witajcie!!!
              M.Jocie
              cytrynki - motylki?
              muchy do Japonii?
              ...............
              hmmmmmmmmmmmmm
              myślałam, że cytrynki to trznadle, jak do mojego karmnika, w poprzednich latach zalatywały te patsięta, to ze względu na ich intensywny żółty kolor tak je nazywałam

              Pozdrawiam bardzo serdecznie
              Katula
              • mjot1 Do Katuli 08.03.02, 19:25
                Tak!!!
                Cytrynki to motylki!
                A muchy na zimę odlatują do Japonii! Przecież gdyby odlatywały do „ciepłych
                krajów” zostałyby pożarte przez ptaszęta gromadnie tam się udające. Takie tam
                zagęszczenie wszelakiej maści ptasząt, że lichy ród muszy wyginąłby z kretesem!
                Matka Natura w mądrości swojej dbając i o muszkę marną skierowała jej odloty w
                kierunku bardziej wschodnim ratując ją przed niechybną zgubą.

                Najniższe ukłony!
                Wymądrzający się M.J.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka