Dodaj do ulubionych

Co za bezmyślność!!!

16.03.09, 08:58
Muszę wam o tym napisać, może przez to uchowa się niektóre piękne
rośliny.Pojechałam wczoraj obejrzeć oczar, który kwitł ( ok.1,5) przepięknie w
zeszłym roku na skwerku.Niestety zastałam kikut przycięty na wys.70 cm z
paroma kwiatkami u podstawy :((( Jak długo będzie się u nas dopuszczać ludzi
do pielęgnacji roślin, którzy się na tym kompletnie nie znają i tną wszystko
bez litości na jedno kopyto!?
Obserwuj wątek
    • bunkka47 Re: Co za bezmyślność!!! 16.03.09, 10:38
      możesz napisać w jakim regionie Polski działają tacy magicy?
      • horpyna4 Re: Co za bezmyślność!!! 16.03.09, 10:55
        Obawiam się, że w każdym. U mnie na osiedlu (warszawski Ursynów)
        wiele lat temu administracja zatrudniła takich kołków, że do dziś
        straszą ślady ich działalności.
        Po prostu fachowcom płaci się dużo więcej, dlatego "opłaca się"
        zatrudnić tępych ćwoków. Niestety, jest to oszczędność pozorna.
        • margot50 Re: Co za bezmyślność!!! 16.03.09, 11:42
          U mnie w czasie wiosennego przycinania forsycji, jaśminowcow tak samo
          potraktowali azalie /ponad 2 m wysokosci/ wysadzone tam przez sąsiada.
          Nawet nie wiedzieli co tną /zapytałam ich o to/. Przepięknie
          zagęszczone krzewy azalii do dziś strasza obciętymi
          kikutami.Zatrudniają ludzi z ulicy najniżej opłacanych, bez żadnej
          wiedzy ogrodniczej, była to firma wynajęta przez miasto do utrzymania
          zieleni miejskiej we Wrocławiu.
          • pia.ed Azalia 16.03.09, 11:54
            Wlasnie mamy azalie w ogrodku wspolnoty wlasnosciwej ... Napisz jak
            sie ja pielegnuje czyli kiedy powinno sie ja przycinac i jak.
          • gabula777 Re: Co za bezmyślność!!! 16.03.09, 12:06
            Przez pojęcie 'utrzymanie zieleni' u nas rozumie się tylko cięcie wszystkiego i
            wszędzie i to w 'słup'.Pewnie ten oczar na skwerze jakoś w specjalny sposób nie
            przeszkadzał, to nie są szybko rosnące krzewy, ale znaczy się jak przycięli w
            słup to znaczy 'uporządkowali' i robota zrobiona.Mnie martwi również ostatnio
            często robione tzw. ogławianie drzew wiosną, to jest barbarzyństwo.
            • gabula777 Re: Co za bezmyślność!!! 16.03.09, 12:36
              Tacy co zarządzają takimi partaczami, którzy okaleczają krzewy i drzewa powinni
              koniecznie przeczytać, wcale ani drzewom, ani ludziom nie wychodzi to na dobre
              www.eko.luban.com.pl/index.php?id=przeciw_oglawianiu
          • deerzet Oto cała tajemnica wiary w moc zieleni 16.03.09, 12:42
            W firmach "pielęgnacyjnych" pracują eks-drwale pilarkowi.
            Lubią rżnąć jak leci. I to bez smarowania [ran po rzazie pastą
            funabenową].
            Najlepiej im idzie ogławiać lipy - bo to je odmładza pono...
            Stałem nad takimi dwoma "fachmanami" z 10 minut i dyskretnie ich
            podglądałem przy ich robocie gdzieś w centrum 100-tysięcznego miasta.
            Ręce i nogi mi się uginały po tym, co oni na żywopłocie miejskim
            ponawyrabiali...

            W mej okolicy taką niszę usługową zajął facet [chwalił się w gzaecie
            mej lokalnej ostatnio, że był jedynym w swym mieście], co
            równocześnie jest przez magistrat wynajmowany jako rakarz z cenzusem.
            Ale kurs chirurgii drzewnej skończył pono też.

            Prawdziwi ogrodnicy, wynika, tylko sadzą - pielęgnować czasu już nie
            mają.
            Lub - usługi dla willowych właścicieli świadcząc, nie chcą się
            babrać w pośledniejszej robocie...

            Dopóki nie wymusi się odpowiedialności gwarancyjnej na "wykonawcach"
            takiej "roboty" - nic roślinom nie pomożemy.
            Wszak w mieście jest firm takich jedna.
            Albo [mego kolegi z "zielonego" działu magistratu informacja] -
            żadnej firmy takiej nie ma w ogóle...
          • bunkka47 Re: Co za bezmyślność!!! 16.03.09, 12:44
            co do ludziach zatrudnianych przez "miasto" to nie jest tak do końca
            że są to partacze z ulicy, lecz często tak zwani "architekci
            krajobrazu" :D może się tym moim zdaniem komuś narażę, ale właśnie
            tacy architekci nie mają bladego pojęcia o roślinach.. no ale cóż,
            takie prawo, papier im wystarczy

            znam przypadki gdzie projektowali wysokie drzewa pod przewodami
            energetycznymi, a sadzenie 'słońcolubych' od północy jest na porządku
            dziennym:)
            • haritka w kazdym mieście, gdzie przetarg wygrywa cena 16.03.09, 12:59
              miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,5059283.html

              • edziakrys Re: w kazdym mieście, gdzie przetarg wygrywa cena 16.03.09, 21:36
                Ja sama pracowalam pare lat temu we Wroclawiu, w firmie, ktora dbala
                o zielen miejska i tez raz o malo nie zlinczowalam podwladnego,
                ktory jesienia dorwal sie do przycinania forsycji, jasminowcow,
                tawuly arguta (jestem po kasztaltowaniu terenow zieleni i mam
                pojecie o roslinach, wierzcie mi-lata praktyki w szkolkach). A
                wiecie co sie okazalo? Ze jakiejs babuni zaslanialy widok z okna na
                ulice i pracownik wspanialomyslnie chcial zrobic dobry uczynek...
                Inna sprawa jest to ze rzeczywiscie pracuja na takich stanowiskach
                ludzie nie wyksztalceni ogrodniczo, bo za ksztalconego ogrodnika
                trzeba za duzo placic, czym zwieksza sie koszty, a co za tym idzie
                nie wygrywa sie przetargow na pielegnacje zieleni miejskiej. I tu
                kolo sie zamyka.
                Co do nasadzen typu cien i rosliny swiatlolubne-tez rozne tu bywa,
                bo czasem taka firma dostaje projekt, czy plan i tego ma sie
                trzymac, niestety...
                Walczylam kiedys z pania "projektant", ktora na placu zabaw
                zaplanowala snieguliczke, ktorej jagody moga powodowac w dzieciecych
                brzuszkach roznego typu dewiacje. Ta stwierdzila, ze kiedy
                snieguliczka ma jagody, to dzieci sie na placu nie bawia... Zalamka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka