yoma
17.04.09, 13:02
Płaszczyk zrzuciła, cała w nowych tasiemkach, a na kapelutku ma
wstążeczkę od Diora. Jak znowu ją wezmą za mnie, to się załamię
ostatecznie :)
Foto w bliżej nieokreślonej, acz niedalekiej przyszłości. A z
powodu, że będąc młodym stachanowcem od dobrych dwóch tygodni, komp
mi padł, a mając terminy na karku nie mogłam sobie pozwolić na
tracenie dnia na fachowca, co by mi komp postawił. Uruchomiłam zatem
cudem jakimś, ja lamer, komp muzealny, który robił za podstawkę na
Bardzo Ważne Dokumenty, po czym się okazało, że komp muzealny
pracuje pod Win98. W związku z czym net mi muli straszliwie, a forum
osobliwie, z przyczyny takiej, że Najszanowniejsza Administracja
ubarwiła forum w rozmaite fintifluszki, które każdy może stwierdzić
nad postem pisząc post. Czego konsekwencją, że napisanie prostego
postu zajmuje mi pięć minut.
A zdjęć, choćbym się odważyła je wklejać, nie wkleję z powodu, że
Win98 nie jest przystosowany do obsługi urządzeń zewnętrznych typu
aparat czy choćby pendrak.
Tyle mojego, że Pstrowski 2000% normy i wyrwałam się wczoraj w końcu
na Wieś, co mi było potrzebne, żeby nie zgłupieć ostatecznie, i stąd
Cześka. Takoż stwierdzam, że stare bzy będą kwitły, z czego jestem
osobliwie dumna, bo dopiero w zeszłym roku je na to namówiłam.
Dzisiaj znowu tyram i będę tyrać być może jeszcze jutro rano i
koniec => w przyszłym tygodniu przyjdzie fachowiec i postawi (tfu
tfu) poiprzedni komp, więc znowu będę z Wami i Czesławę pokażę :)
Życzcie szczęścia...
PS Horpyna, w tym od ciebie są WSZĘDZIE paprocie. Nie żeby mi
przeszkadzało... :)