Dodaj do ulubionych

Dygresja do ciemierników

09.05.09, 16:43
Jakiś czas temu pisałam , ze musze przesadzic ciemierniki w środku
sezonu ich kwitnienia. Tak sie złożyło, ze był to czas kiedy w Pl
były kwietniowe upały. Przemyciłam je z Irlandii:) i posadziłem w
Polsce. Podróż zniosły tak sobie, a po posadzeniu obcięłam im kwiaty
(z bólem serca co prawda) i kilka lisci. Rosna i maja sie nieźle,
leje im wode codziennie i przemawiam czule. Mam nadzieje, ze do
przyszlej zimy wzmocnia sie i znow zakwitna:) Dzieki za wszystkie
dobre rady i trzymajcie kciuki!!!
Obserwuj wątek
    • karo510 Re: Dygresja do ciemierników 11.05.09, 08:36
      Kwiatostanow nie obcinaj.
      Tam sa nasionka ktore sie pozniej rozsiewaja.
      Na wiosne obcinam ciemiernikom wszystkie stare liscie.
      Zaslaniaja swiatlo samosiejkom.
      Jesli ciemiernik rosnie na pruchniczym podlozu do rozrasta sie w
      tempie blyskaicznym.
      Mam kawalek lasku sosnowego i tam wyrzucam ogrodowe nadwyzki.
      Przy okazji poszlo troche ciemiernika.
      W tej chwili w lasku mam gaszcz ciemiernika a w ogrodzie tylko
      ozdobniki.
      Ciemiernik w lasku usamodzielnil i zdominowal rodzima roslinosc.

      • kocia_noga Re: Dygresja do ciemierników 11.05.09, 09:20
        O, to bardzo ciekawe! Mam jedną sztukę jesienią przesadzoną w nowe
        miejsce, a i tu radzi sobie średnio. Skoro zbutwiałe igliwie sosnowe
        dobrze działa, to spróbuję.
        Podłoże do storczyków też zaaplikuję - sporo mi go zostało.
    • szadoka Re: Dygresja do ciemierników 11.05.09, 10:34
      to ja jeszcze dygresje od siebie.... moj ciemiernik przesadzenie
      zniosl dzielnie ale nie wiem jak to dalej bedzie bo strasznie
      smakuje slimakom. Co sie nowy listek pojawi to zaraz obzarty...
      • horpyna4 Re: Dygresja do ciemierników 11.05.09, 12:10
        Posadź w pobliżu języczkę pomarańczową, to ślimaki się na nią
        przeniosą. Pamiętam, jak moja mama kiedyś usiłowała ją u siebie
        posadzić...
        • gabula777 Re: 11.05.09, 18:55
          Oj prawda, zawsze miałam oszpeconą przez ślimaki, aż ja wyrzuciłam kiedyś.W
          zeszłym roku posadziłam nową, bo zatęskniłam, ale nic z niej nie zostało -
          znikła jeszcze mała z powierzchni ziemi.Teraz posadziłam języczkę syberyjską i
          aż się boję.
          • horpyna4 Re: 12.05.09, 09:16
            U mnie nie tykają języczki Przewalskiego. Pomarańczowa nie uchowała
            się.
            • gabula777 Re: 12.05.09, 09:29
              Języczka Przewalskiego rośnie sobie spokojnie, ale syberyjska ma podobne do
              pomarańczowej, grubsze liście, więc dlatego się obawiam.Będę do niej codziennie
              zaglądać teraz w deszczowe szczególnie dni.
    • kasiaba1 Re: Dygresja do ciemierników 11.05.09, 12:47
      Mój ciemiernik tez miał w tym roku "przygodę"- panowie budowlańcy mi go wykopali
      we wrześniu i leżał sobie 2 miesiące, troszkę mu zabezpieczyłam korzenie.
      Dopiero w listopadzie "urządzałam" ogródek po wykopie.
      Ciemiernik nie zakwitł wogóle w tym sezonie :( i zmarniał.
      Ale teraz na wiosnę od korzeni ma więcej przyrostów niż miał przedtem :)rośnie
      jak szalony po obcięciu starych pędów, mam nadzieję że następnej zimy zakwitnie.
      Na marginesie- niezidentyfikowane kupki liści, wyrzucone przez panów budowlańców
      zakwalifikowałam jako "coś co może być niezapominajkami" i kwitną w tym roku
      pierwszy raz! Jestem dumna bo wyhodowałam je z nasion :) A konwalie zbierałam z
      kupy śmieci wiosną (nawet nie wiem kiedy je wynieśli).
      • edziakrys Re: Dygresja do ciemierników 12.05.09, 09:07
        Kasiaba-co to za fachowców wpuściłas do ogrodu?:)

        Karo, normalnie nie obcinam kwiatów i nasion, ale ze wzgledu na to
        przesadzanie i dość długą podróż, musiałam je jakoś wzmocnić. Stały
        sobie takie oklapnięte, aż żal było patrzeć, więc ciachnęłam pare
        liści i kwiaty też. No ale w przyszłym roku mam nadzieję, że sie
        odwdzięczą:)
        • szadoka Re: Dygresja do ciemierników 12.05.09, 13:13
          Fachowcy normalni. Maj sie znac na budowaniu a ze ogrod przy okazji
          maskaruja.... Moi potraktowali kompostownik jak smietnik i zrobili
          klepisko na trawniku. Tony petow i oslonek po parowkach, tudziez
          innego smiecia nie zlicze. O kawalkach cietej blachy (ostrej jak
          diabli) nie mowie. Mam nadzieje, ze uda mi sie wszystko wyzbierac
          zanim ktos wlezie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka